logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Opel Astra G (1998-2009) - Czy opłaca się handel tym modelem przy budżecie 10 000 zł?

dsf11 04 Lut 2018 18:18 1353 22
REKLAMA
  • #1 17012718
    dsf11
    Poziom 5  
    Co co sądzicie o sprzedaży samochodów Opla Astry? Słyszałem, że jest dużo chętnych na te auta. Ogólnie chciałem się dowiedzieć czy opłaca się handel tymi autami, bo planowałem kupić takiego i go sprzedać po wyższej cenie. Interesują mnie auta wersji G (1998-2009) gdyz dysponuję dosyć małym kapitałem, ok. 10 000 zł.
  • REKLAMA
  • REKLAMA
  • #3 17012752
    Alfred_92
    Poziom 33  
    Na G to ty za wiele nie zarobisz, za mała wartość.
    Nie bój się, nie jesteś pierwszy który wpadł na taki pomysł.
    Co do auta to jeżeli nie jest zgnite lub jest dobrze zrobione to jest ok.
  • #4 17012782
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Pomysł gorzej niż zły. Całe stada handlarzy przeczesują wszelkie możliwe portale ogłoszeniowe, szukając jeleni. Auteczko ma potem jak najtańszym kosztem maskowane wszelkie wady i pchane dalej - bez doświadczenia, wiedzy i większego budżetu pomysł bez szans na powodzenie. Pozostaje rozeznanie rynku UE i sprowadzanie samochodów.
  • #5 17014135
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Tylko place w de i to po 3 szt.najazd i podwójna laweta. od razu bo transport cie zeżre. I trzeba wiedzieć co brać. Bez doświadczenia to bezsens.Rynek jest nasycony. Plus tylko że z Wrocka masz blisko..
  • REKLAMA
  • #6 17014563
    sk700
    Poziom 31  
    Jeśli znasz odpowiednie osoby to w tej kasie spokojnie kupisz i wyklepiesz nawet AH w gtc. Jeśli nie znasz nikogo od kogo mógłbyś kupić auto i części do niego i wszystko zamierzasz kupować po olxach i allegro to nic nie zarobisz, najciekawsze auta schodzą prosto z placów zanim ktokolwiek wystawi ogłoszenie.
  • #7 17018726
    dsf11
    Poziom 5  
    robokop napisał:
    Pomysł gorzej niż zły. Całe stada handlarzy przeczesują wszelkie możliwe portale ogłoszeniowe, szukając jeleni. Auteczko ma potem jak najtańszym kosztem maskowane wszelkie wady i pchane dalej - bez doświadczenia, wiedzy i większego budżetu pomysł bez szans na powodzenie. Pozostaje rozeznanie rynku UE i sprowadzanie samochodów.


    Dobra, ale zakladajac ze mam dobry marketing, strone i super ludzi do pomocy to raczej byla by szansa na masowy handel jakiegos dosyc taniego modelu. Najlepiej kompakta, segment C. Wracajac do Asterki G to np. jak bym sprowadzal uszkodzone modele z zagranicy i odpowiednio je zmodyfikowal i dawal na handel to chyba cien szansy na sukces by byl cnie? Zakladajac oczywiście, ze mam warsztat, sprawny marketing, stronke, ludzi do pomocy. :)
  • #8 17018908
    andrzej20001
    Poziom 43  
    dsf11 napisał:
    odpowiednio je zmodyfikowal
    znaczy co robił?
  • #9 17019017
    pp_pablo
    Poziom 26  
    dsf11 napisał:
    Co co sądzicie o sprzedaży samochodów Opla Astry? dysponuję dosyć małym kapitałem, ok. 10 000 zł.

    dsf11 napisał:
    Dobra, ale zakladajac ze mam dobry marketing, strone i super ludzi do pomocy to raczej byla by szansa na masowy handel


    Kolego, kasy masz mało, piszesz o szansach na masowy handel. Jedno drugie wyklucza. Druga sprawa co umiesz sam przy aucie robić, bo jeśli wszystkie naprawy będziesz zlecał "na zewnątrz" to wszyscy zarobią oprócz ciebie. Mycie i odkurzanie auta to nie wszystko przy sprzedaży.
  • #10 17019167
    Cobrat
    Poziom 22  
    Następny wpadł na pomysł "łatwej i szybkiej" kasy :D...
  • #11 17019251
    psilos1
    Poziom 32  
    Cobrat napisał:
    Następny wpadł na pomysł "łatwej i szybkiej" kasy :D...

    ...raczej „jak zarobić i się nie narobić” :P
  • #12 17020308
    wichurewicz
    Poziom 25  
    Świetni ludzie do pomocy nie mogą być klinicznymi kretynami, a tylko tacy zgodzą się za darmo pracować na czyjeś zyski. Do tego w obecnym, utrzymującym się od lat stanie rynku samochodów używanych jakieś nikłe szanse na szybki i duży zarobek daje tylko ściąganie całkowitych zwłok, klepanie, szpachlowanie, wymiana ćwiartek i inne moralnie wątpliwe praktyki. Import wszelkich pozostałych egzemplarzy to albo hobbystycznie, albo dla siebie, albo celem zbudowania sobie marki solidnego komisu, który ma co prawda drożej, ale nie obraca zwłokami.

    Temat z cyklu "mam świetny pomysł i szukam kogoś, kto to potwierdzi".
  • #13 17020663
    bandi21
    Poziom 30  
    Zadam niedyskretne pytanie,ile masz lat kolego?
  • REKLAMA
  • #14 17021439
    kakibara
    Poziom 34  
    Cześć, pomysł z jednej strony bardzo dobry astra ma opinię bardzo wytrzymałej i świetnie się gazujacej - no nadeszły takie czasy że nikt nie chce diesla - dlatego ja zawsze kupuje auto w dieslu i nigdy nie żałuję. Nawet kierowca z auta ciezarowego woli kupić auto z lpg.
    Dwa każdy zaczynał z nieiwielkim budżetem - bardzo mało osób dostało od rodziców pierwszy milion.
    Problemy - wskazówki!?
    1. Klient jest teraz wybredny chce za 4-5 tys zł Pln kupić auto niezniszczone, sprawne, ładne nie zgnite, proste, pachnące, nic nie puka nic nie trzeszczy, musi mieć klime, sprzedaż bez klimy graniczy z cudem, z wiarygodnym przebiegiem.
    2. Skąd bedziesz brał auta? Pytam się bo znam rynek troszku i nie licz na to żebyś kupił na dzień dzisiejszy auto w niemczech w benzynie, bardzo ciężko a jak są to mają ceny z kosmosu- i teraz dla ciebie i innych zaczyna się w Polsce odkupyeanie i handlowanie autami poflotowymi bo niestety niemcy się skończyły.
    Ale kto nie próbuje ten nie będzie wiedział jak to smakuje.
    P.s. ja sprzedałem już swoją lawete. Haha😄
    Zwozka auta z zagranicy(przez jakiegoś przewoznika) to koszt 150-200 euro - nie opłaca się samemu jechać.
    Napisz za jakiś czas jak idzie interes.
  • #15 17023743
    dsf11
    Poziom 5  
    Dzięki wielkie za rozbudowaną i rzeczową odpowiedź. Dobrze, że są jeszcze ludzie szanujący początkujących :)
    Ogólnie to jestem na początku drogi do masowego handlu :) Mój tato ma warsztat który mi udostępni oraz pomoże z naprawą autka jak coś (jest mechanikiem), do tego kapitał około 10 000 i wiedzę mechaniczną.
    Zakładając, że zamierzam handlować kompaktami, segment C, nie wiem w którą drogę pójść Czy lepiej kupić taką np. sprawną Asterkę G za 4 tysiace i spróbować ją lekko zmodyfikować ( lekki tuning, chipbox, chyba ze wolnossaka kupie oraz wizualka itd.), czy może poprostu pokusić się o egzemplarz z wadami, ale po niskiej cenie i spróbować go wyremontować i opylić za kilka razy większą cenę? Która wersja by się bardziej opłacała?
    I jeszcze chciałem się zapytać odnośnie tego sprowadzania aut z Niemiec, albo może innego kraju UE? Wiem, że rynek w Niemczech jest nasycony róznymi "okazjami". Chciałem się dowiedziec czy rzeczywiście cenowo by opłacalo się sciągniecie takiego kompaktu? I czy ewentualnie sprzedaż aut na zagranicznych rynkach by mogla wypalić.. .
    Z góry dziękuję za odpowiedz. I tak mi już trochę doradziłeś,
    ale chciałem rozwiać swoje wątpliwości :) Generalnie jeszcze się wstrzymuje z decyzją o zakupie auta, daje sobie rok. Zamierzam bardziej się dokształcić w tym temacie itp.
    Dodano po 16 [minuty]:
    kakibara napisał:
    Cześć, pomysł z jednej strony bardzo dobry astra ma opinię bardzo wytrzymałej i świetnie się gazujacej - no nadeszły takie czasy że nikt nie chce diesla - dlatego ja zawsze kupuje auto w dieslu i nigdy nie żałuję. Nawet kierowca z auta ciezarowego woli kupić auto z lpg.
    Dwa każdy zaczynał z nieiwielkim budżetem - bardzo mało osób dostało od rodziców pierwszy milion.
    Problemy - wskazówki!?
    1. Klient jest teraz wybredny chce za 4-5 tys zł Pln kupić auto niezniszczone, sprawne, ładne nie zgnite, proste, pachnące, nic nie puka nic nie trzeszczy, musi mieć klime, sprzedaż bez klimy graniczy z cudem, z wiarygodnym przebiegiem.
    2. Skąd bedziesz brał auta? Pytam się bo znam rynek troszku i nie licz na to żebyś kupił na dzień dzisiejszy auto w niemczech w benzynie, bardzo ciężko a jak są to mają ceny z kosmosu- i teraz dla ciebie i innych zaczyna się w Polsce odkupyeanie i handlowanie autami poflotowymi bo niestety niemcy się skończyły.
    Ale kto nie próbuje ten nie będzie wiedział jak to smakuje.
    P.s. ja sprzedałem już swoją lawete. Haha😄
    Zwozka auta z zagranicy(przez jakiegoś przewoznika) to koszt 150-200 euro - nie opłaca się samemu jechać.
    Napisz za jakiś czas jak idzie interes.




    Dzieki wielkie za rozbudowana i rzeczową odpowiedź. Dobrze, że są jeszcze ludzie szanujący początkujących :)
    Ogólnie to jestem na początku drogi do masowego handlu :) Mój tato ma warsztat który mi udostępni oraz pomoże z napraw autka jak coś (jest mechanikiem), do tego kapitał około 10 000 i wiedzę mechaniczną.
    Zakładając, że zamierzam handlować kompaktami, segment C, nie wiem w którą drogę pójść Czy lepiej kupić taką np. sprawną Asterkę G za 4 tysiace i spróbować ją lekko zmodyfikować ( lekki tuning, chipbox, chyba ze wolnossaka kupie oraz wizualka itd.), czy może poprostu pokusić się o egzemplarz z wadami, ale po niskiej cenie i spróbować go wyremontować i opylić za kilka razy większą cenę? Która wersja by się bardziej opłacała?
    I jeszcze drugie pytanie to odnośnie tego sprowadzania z Niemiec, albo może innego kraju UE? Wiem, że rynek w Niemczech jest nasycony róznymi "okazjami". Chcialem sie dowiedziec czy rzeczywiscie cenowo by oplacalo sie zciagniecie takiego kompaktu np. zakladajac, ze lawete mam swoją? I czy ewentualnie sprzedaz aut na zagranicznych rynkach by mogla wypalic..
    Z góry dziękuję za odpowiedz. I tak mi juz troche doradziles, ale chciałem rozwiać swoje wątpliwości :) Generalnie jeszcze się wstrzymuje z decyzją o zakupie auta, daje sobie rok. Zamierzam bardziej się dokształcić w tym temacie itp.
    Dodano po 4 [minuty]:
    psilos1 napisał:
    Cobrat napisał:
    Następny wpadł na pomysł "łatwej i szybkiej" kasy :D...

    ...raczej „jak zarobić i się nie narobić” :P

    Kolejny Janusek polski. Przez takich jak ty tracimy duzo ciejawych ludzi z pomyslem ktorzy wyjezdzaja na zachod i robia tam WIELKIE kariery. A takie zalodne typy jak ty ribia potem duze iczka ze zdumienia. Prawda jest taka, ze niekiedy ludzia trzeba dac szanse. Jeslu chcemy miec potenge gospidarcza w Polsce to musimy sie tego nauczyc :) Aleee niee najprosciej to z blotem kogos zmieszac
    Dodano po 58 [sekundy]:
    Cobrat napisał:
    Następny wpadł na pomysł "łatwej i szybkiej" kasy :D...

    Kolejny Janusek polski. Przez takich jak ty tracimy duzo ciejawych ludzi z pomyslem ktorzy wyjezdzaja na zachod i robia tam WIELKIE kariery. A takie zalodne typy jak ty ribia potem duze iczka ze zdumienia. Prawda jest taka, ze niekiedy ludzia trzeba dac szanse. Jeslu chcemy miec potenge gospidarcza w Polsce to musimy sie tego nauczyc :) Aleee niee najprosciej to z blotem kogos zmieszac
    Dodano po 32 [sekundy]:
    bandi21 napisał:
    Zadam niedyskretne pytanie,ile masz lat kolego?


    Kolejny Janusek polski. Przez takich jak ty tracimy duzo ciejawych ludzi z pomyslem ktorzy wyjezdzaja na zachod i robia tam WIELKIE kariery. A takie zalodne typy jak ty ribia potem duze iczka ze zdumienia. Prawda jest taka, ze niekiedy ludzia trzeba dac szanse. Jeslu chcemy miec potenge gospidarcza w Polsce to musimy sie tego nauczyc :) Aleee niee najprosciej to z blotem kogos zmieszac
  • #16 17023763
    kortyleski
    Poziom 43  
    Podpowiem ci kolego... żeby prowadzić jakikolwiek biznes trzeba najpierw umieć pisać .
    A co do handlu, dołóż jedno zero do budżetu i zaczynaj. Ciągnięcie aut po jednym to ci się nawet transport nie zwróci . I nie od Niemca tylko od belga czy Holendra. Niemieccy lekarze już się wyprzedali.
  • #17 17023844
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #18 17026107
    bandi21
    Poziom 30  
    Proponuję wejść na stronę https://www.mobile.de/pl i zobaczyć ile tam kosztują samochody.Proponuję też wyliczenie ile kosztuje przejazd 1000 lub więcej kilometrów lawetą i doliczenia tej kwoty do ceny zakupu.Do tego jeszcze akcyza oraz wyżej opisany tjuning i jego koszt.To wszystko ma się zmieścić w 10 000 zł.No i potem trzeba to jeszcze sprzedać jak wspomniałeś za kilka razy większą cenę czyli za jakieś 20 tys lub więcej.Moje pytanie o twój wiek było jednak uzasadnione a już na pewno nie było mieszaniem cię z błotem.Hamuj się kolego bo szybko ktoś sprowadzi cię na ziemię.
  • #20 17026418
    wichurewicz
    Poziom 25  
    bandi21 napisał:
    szybko ktoś sprowadzi cię na ziemię.

    Najszybciej zrobi to rzeczywistość.
  • #21 17026445
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Po ostatnim poście kolegi @dsf11 wnoszę niestety, że wszystko to mrzonki młodego człowieka, słabo zorientowanego w realiach rynkowych.
    dsf11 napisał:
    Czy lepiej kupić taką np. sprawną Asterkę G za 4 tysiace i spróbować ją lekko zmodyfikować ( lekki tuning, chipbox, chyba ze wolnossaka kupie oraz wizualka itd.), czy może poprostu pokusić się o egzemplarz z wadami, ale po niskiej cenie i spróbować go wyremontować i opylić za kilka razy większą cenę? Która wersja by się bardziej opłacała?
    Sądzisz że ktoś sprzeda auto za 2 czy 3 tysiące zł, Ty dołożysz niebieskie diodki i "płetwę" za 100zł i sprzedasz auto za 10 tysięcy? No way. Raz że wszelkie okazje nie istnieją - bo nie jesteś pierwszy, który wpadł na taki pomysł, a dwa - wszystko rozbija się o nabywcę. Nikt nie kupi 20 czy 15 letniego auta "po tjuningu" za nie wiadomo jakie pieniądze. W Astrach G były raptem dwa atrakcyjne silniki, obydwa są jak Yeti - dużo ludzi o nich słyszało, mało kto je widział. Zamykam wątek, nie prowadzi do niczego konstruktywnego.
  • #22 17037484
    Pawel wawa
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Odblokowałem na prośbę autora.
  • #23 17038110
    Cobrat
    Poziom 22  
    dsf11 napisał:


    Cobrat napisał:
    Następny wpadł na pomysł "łatwej i szybkiej" kasy :D...

    Kolejny Janusek polski. Przez takich jak ty tracimy duzo ciejawych ludzi z pomyslem ktorzy wyjezdzaja na zachod i robia tam WIELKIE kariery. A takie zalodne typy jak ty ribia potem duze iczka ze zdumienia. Prawda jest taka, ze niekiedy ludzia trzeba dac szanse. Jeslu chcemy miec potenge gospidarcza w Polsce to musimy sie tego nauczyc :) Aleee niee najprosciej to z blotem kogos zmieszac


    Z całego serca życzę Ci byś przyłożył się do rozwoju "potęgi gospodarczej" w Polsce. Kariery życzę Ci jeszcze większej! Powyższa lista kolegów próbuje ostudzić Twoje zapały i uchronić Cię przed stratą gotówki, (gdyż wielu ludzi już to robiła i się nie dorobiła, a Ci co na tym zarabiali, dawno się przebranżowili, bo rynek się zasycił), ale Ty natomiast to odbierasz jako "mieszanie z błotem". Za pół roku będzie płacz jak to w Polsce jest źle, dookoła zawistne "Januski", nikt nie doradził, nie podpowiedział, więc czas robić "WIELKĄ karierę" na zachodzie.Zresztą po co ja się rozwodzę, nawet posta w języku ojczystym nie potrafisz napisać...

    PS.Dobrze, że moderator odblokował temat, przynajmniej mogę sprostować,że nie mam na imię Janusz...
    Szkoda, że tam nie byłeś taki mądry...
REKLAMA