Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Opel Astra - Handel samochodem, rynek wtórny

dsf11 04 Lut 2018 18:18 1023 22
  • #1 04 Lut 2018 18:18
    dsf11
    Poziom 4  

    Co co sądzicie o sprzedaży samochodów Opla Astry? Słyszałem, że jest dużo chętnych na te auta. Ogólnie chciałem się dowiedzieć czy opłaca się handel tymi autami, bo planowałem kupić takiego i go sprzedać po wyższej cenie. Interesują mnie auta wersji G (1998-2009) gdyz dysponuję dosyć małym kapitałem, ok. 10 000 zł.

    0 22
  • #2 04 Lut 2018 18:27
    sanfran
    Poziom 36  

    A co zamierzasz z nim zrobić?
    Popsikać w środku PLAKiem i skręcić licznik czy jakieś poważniejsze naprawy?

    0
  • #3 04 Lut 2018 18:34
    Alfred_92
    Poziom 32  

    Na G to ty za wiele nie zarobisz, za mała wartość.
    Nie bój się, nie jesteś pierwszy który wpadł na taki pomysł.
    Co do auta to jeżeli nie jest zgnite lub jest dobrze zrobione to jest ok.

    0
  • #4 04 Lut 2018 18:44
    robokop
    Moderator Samochody

    Pomysł gorzej niż zły. Całe stada handlarzy przeczesują wszelkie możliwe portale ogłoszeniowe, szukając jeleni. Auteczko ma potem jak najtańszym kosztem maskowane wszelkie wady i pchane dalej - bez doświadczenia, wiedzy i większego budżetu pomysł bez szans na powodzenie. Pozostaje rozeznanie rynku UE i sprowadzanie samochodów.

    0
  • #5 05 Lut 2018 10:42
    andrzej20001
    Poziom 42  

    Tylko place w de i to po 3 szt.najazd i podwójna laweta. od razu bo transport cie zeżre. I trzeba wiedzieć co brać. Bez doświadczenia to bezsens.Rynek jest nasycony. Plus tylko że z Wrocka masz blisko..

    0
  • #6 05 Lut 2018 14:15
    sk700
    Poziom 30  

    Jeśli znasz odpowiednie osoby to w tej kasie spokojnie kupisz i wyklepiesz nawet AH w gtc. Jeśli nie znasz nikogo od kogo mógłbyś kupić auto i części do niego i wszystko zamierzasz kupować po olxach i allegro to nic nie zarobisz, najciekawsze auta schodzą prosto z placów zanim ktokolwiek wystawi ogłoszenie.

    0
  • #7 07 Lut 2018 03:09
    dsf11
    Poziom 4  

    robokop napisał:
    Pomysł gorzej niż zły. Całe stada handlarzy przeczesują wszelkie możliwe portale ogłoszeniowe, szukając jeleni. Auteczko ma potem jak najtańszym kosztem maskowane wszelkie wady i pchane dalej - bez doświadczenia, wiedzy i większego budżetu pomysł bez szans na powodzenie. Pozostaje rozeznanie rynku UE i sprowadzanie samochodów.


    Dobra, ale zakladajac ze mam dobry marketing, strone i super ludzi do pomocy to raczej byla by szansa na masowy handel jakiegos dosyc taniego modelu. Najlepiej kompakta, segment C. Wracajac do Asterki G to np. jak bym sprowadzal uszkodzone modele z zagranicy i odpowiednio je zmodyfikowal i dawal na handel to chyba cien szansy na sukces by byl cnie? Zakladajac oczywiście, ze mam warsztat, sprawny marketing, stronke, ludzi do pomocy. :)

    0
  • #8 07 Lut 2018 09:03
    andrzej20001
    Poziom 42  

    dsf11 napisał:
    odpowiednio je zmodyfikowal
    znaczy co robił?

    0
  • #9 07 Lut 2018 09:59
    pp_pablo
    Poziom 19  

    dsf11 napisał:
    Co co sądzicie o sprzedaży samochodów Opla Astry? dysponuję dosyć małym kapitałem, ok. 10 000 zł.

    dsf11 napisał:
    Dobra, ale zakladajac ze mam dobry marketing, strone i super ludzi do pomocy to raczej byla by szansa na masowy handel


    Kolego, kasy masz mało, piszesz o szansach na masowy handel. Jedno drugie wyklucza. Druga sprawa co umiesz sam przy aucie robić, bo jeśli wszystkie naprawy będziesz zlecał "na zewnątrz" to wszyscy zarobią oprócz ciebie. Mycie i odkurzanie auta to nie wszystko przy sprzedaży.

    0
  • #10 07 Lut 2018 11:17
    Cobrat
    Poziom 21  

    Następny wpadł na pomysł "łatwej i szybkiej" kasy :D...

    1
  • #11 07 Lut 2018 11:59
    psilos1
    Poziom 31  

    Cobrat napisał:
    Następny wpadł na pomysł "łatwej i szybkiej" kasy :D...

    ...raczej „jak zarobić i się nie narobić” :P

    1
  • #12 07 Lut 2018 19:26
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Świetni ludzie do pomocy nie mogą być klinicznymi kretynami, a tylko tacy zgodzą się za darmo pracować na czyjeś zyski. Do tego w obecnym, utrzymującym się od lat stanie rynku samochodów używanych jakieś nikłe szanse na szybki i duży zarobek daje tylko ściąganie całkowitych zwłok, klepanie, szpachlowanie, wymiana ćwiartek i inne moralnie wątpliwe praktyki. Import wszelkich pozostałych egzemplarzy to albo hobbystycznie, albo dla siebie, albo celem zbudowania sobie marki solidnego komisu, który ma co prawda drożej, ale nie obraca zwłokami.

    Temat z cyklu "mam świetny pomysł i szukam kogoś, kto to potwierdzi".

    0
  • #13 07 Lut 2018 21:13
    bandi21
    Poziom 29  

    Zadam niedyskretne pytanie,ile masz lat kolego?

    0
  • #14 08 Lut 2018 08:54
    kakibara
    Poziom 27  

    Cześć, pomysł z jednej strony bardzo dobry astra ma opinię bardzo wytrzymałej i świetnie się gazujacej - no nadeszły takie czasy że nikt nie chce diesla - dlatego ja zawsze kupuje auto w dieslu i nigdy nie żałuję. Nawet kierowca z auta ciezarowego woli kupić auto z lpg.
    Dwa każdy zaczynał z nieiwielkim budżetem - bardzo mało osób dostało od rodziców pierwszy milion.
    Problemy - wskazówki!?
    1. Klient jest teraz wybredny chce za 4-5 tys zł Pln kupić auto niezniszczone, sprawne, ładne nie zgnite, proste, pachnące, nic nie puka nic nie trzeszczy, musi mieć klime, sprzedaż bez klimy graniczy z cudem, z wiarygodnym przebiegiem.
    2. Skąd bedziesz brał auta? Pytam się bo znam rynek troszku i nie licz na to żebyś kupił na dzień dzisiejszy auto w niemczech w benzynie, bardzo ciężko a jak są to mają ceny z kosmosu- i teraz dla ciebie i innych zaczyna się w Polsce odkupyeanie i handlowanie autami poflotowymi bo niestety niemcy się skończyły.
    Ale kto nie próbuje ten nie będzie wiedział jak to smakuje.
    P.s. ja sprzedałem już swoją lawete. Haha😄
    Zwozka auta z zagranicy(przez jakiegoś przewoznika) to koszt 150-200 euro - nie opłaca się samemu jechać.
    Napisz za jakiś czas jak idzie interes.

    1
  • #15 09 Lut 2018 03:24
    dsf11
    Poziom 4  

    Dzięki wielkie za rozbudowaną i rzeczową odpowiedź. Dobrze, że są jeszcze ludzie szanujący początkujących :)
    Ogólnie to jestem na początku drogi do masowego handlu :) Mój tato ma warsztat który mi udostępni oraz pomoże z naprawą autka jak coś (jest mechanikiem), do tego kapitał około 10 000 i wiedzę mechaniczną.
    Zakładając, że zamierzam handlować kompaktami, segment C, nie wiem w którą drogę pójść Czy lepiej kupić taką np. sprawną Asterkę G za 4 tysiace i spróbować ją lekko zmodyfikować ( lekki tuning, chipbox, chyba ze wolnossaka kupie oraz wizualka itd.), czy może poprostu pokusić się o egzemplarz z wadami, ale po niskiej cenie i spróbować go wyremontować i opylić za kilka razy większą cenę? Która wersja by się bardziej opłacała?
    I jeszcze chciałem się zapytać odnośnie tego sprowadzania aut z Niemiec, albo może innego kraju UE? Wiem, że rynek w Niemczech jest nasycony róznymi "okazjami". Chciałem się dowiedziec czy rzeczywiście cenowo by opłacalo się sciągniecie takiego kompaktu? I czy ewentualnie sprzedaż aut na zagranicznych rynkach by mogla wypalić.. .
    Z góry dziękuję za odpowiedz. I tak mi już trochę doradziłeś,
    ale chciałem rozwiać swoje wątpliwości :) Generalnie jeszcze się wstrzymuje z decyzją o zakupie auta, daje sobie rok. Zamierzam bardziej się dokształcić w tym temacie itp.
    Dodano po 16 [minuty]:

    kakibara napisał:
    Cześć, pomysł z jednej strony bardzo dobry astra ma opinię bardzo wytrzymałej i świetnie się gazujacej - no nadeszły takie czasy że nikt nie chce diesla - dlatego ja zawsze kupuje auto w dieslu i nigdy nie żałuję. Nawet kierowca z auta ciezarowego woli kupić auto z lpg.
    Dwa każdy zaczynał z nieiwielkim budżetem - bardzo mało osób dostało od rodziców pierwszy milion.
    Problemy - wskazówki!?
    1. Klient jest teraz wybredny chce za 4-5 tys zł Pln kupić auto niezniszczone, sprawne, ładne nie zgnite, proste, pachnące, nic nie puka nic nie trzeszczy, musi mieć klime, sprzedaż bez klimy graniczy z cudem, z wiarygodnym przebiegiem.
    2. Skąd bedziesz brał auta? Pytam się bo znam rynek troszku i nie licz na to żebyś kupił na dzień dzisiejszy auto w niemczech w benzynie, bardzo ciężko a jak są to mają ceny z kosmosu- i teraz dla ciebie i innych zaczyna się w Polsce odkupyeanie i handlowanie autami poflotowymi bo niestety niemcy się skończyły.
    Ale kto nie próbuje ten nie będzie wiedział jak to smakuje.
    P.s. ja sprzedałem już swoją lawete. Haha😄
    Zwozka auta z zagranicy(przez jakiegoś przewoznika) to koszt 150-200 euro - nie opłaca się samemu jechać.
    Napisz za jakiś czas jak idzie interes.








    Dzieki wielkie za rozbudowana i rzeczową odpowiedź. Dobrze, że są jeszcze ludzie szanujący początkujących :)
    Ogólnie to jestem na początku drogi do masowego handlu :) Mój tato ma warsztat który mi udostępni oraz pomoże z napraw autka jak coś (jest mechanikiem), do tego kapitał około 10 000 i wiedzę mechaniczną.
    Zakładając, że zamierzam handlować kompaktami, segment C, nie wiem w którą drogę pójść Czy lepiej kupić taką np. sprawną Asterkę G za 4 tysiace i spróbować ją lekko zmodyfikować ( lekki tuning, chipbox, chyba ze wolnossaka kupie oraz wizualka itd.), czy może poprostu pokusić się o egzemplarz z wadami, ale po niskiej cenie i spróbować go wyremontować i opylić za kilka razy większą cenę? Która wersja by się bardziej opłacała?
    I jeszcze drugie pytanie to odnośnie tego sprowadzania z Niemiec, albo może innego kraju UE? Wiem, że rynek w Niemczech jest nasycony róznymi "okazjami". Chcialem sie dowiedziec czy rzeczywiscie cenowo by oplacalo sie zciagniecie takiego kompaktu np. zakladajac, ze lawete mam swoją? I czy ewentualnie sprzedaz aut na zagranicznych rynkach by mogla wypalic..
    Z góry dziękuję za odpowiedz. I tak mi juz troche doradziles, ale chciałem rozwiać swoje wątpliwości :) Generalnie jeszcze się wstrzymuje z decyzją o zakupie auta, daje sobie rok. Zamierzam bardziej się dokształcić w tym temacie itp.
    Dodano po 4 [minuty]:
    psilos1 napisał:
    Cobrat napisał:
    Następny wpadł na pomysł "łatwej i szybkiej" kasy :D...

    ...raczej „jak zarobić i się nie narobić” :P

    Kolejny Janusek polski. Przez takich jak ty tracimy duzo ciejawych ludzi z pomyslem ktorzy wyjezdzaja na zachod i robia tam WIELKIE kariery. A takie zalodne typy jak ty ribia potem duze iczka ze zdumienia. Prawda jest taka, ze niekiedy ludzia trzeba dac szanse. Jeslu chcemy miec potenge gospidarcza w Polsce to musimy sie tego nauczyc :) Aleee niee najprosciej to z blotem kogos zmieszac
    Dodano po 58 [sekundy]:
    Cobrat napisał:
    Następny wpadł na pomysł "łatwej i szybkiej" kasy :D...

    Kolejny Janusek polski. Przez takich jak ty tracimy duzo ciejawych ludzi z pomyslem ktorzy wyjezdzaja na zachod i robia tam WIELKIE kariery. A takie zalodne typy jak ty ribia potem duze iczka ze zdumienia. Prawda jest taka, ze niekiedy ludzia trzeba dac szanse. Jeslu chcemy miec potenge gospidarcza w Polsce to musimy sie tego nauczyc :) Aleee niee najprosciej to z blotem kogos zmieszac
    Dodano po 32 [sekundy]:
    bandi21 napisał:
    Zadam niedyskretne pytanie,ile masz lat kolego?


    Kolejny Janusek polski. Przez takich jak ty tracimy duzo ciejawych ludzi z pomyslem ktorzy wyjezdzaja na zachod i robia tam WIELKIE kariery. A takie zalodne typy jak ty ribia potem duze iczka ze zdumienia. Prawda jest taka, ze niekiedy ludzia trzeba dac szanse. Jeslu chcemy miec potenge gospidarcza w Polsce to musimy sie tego nauczyc :) Aleee niee najprosciej to z blotem kogos zmieszac

    0
  • #16 09 Lut 2018 05:52
    kortyleski
    Poziom 41  

    Podpowiem ci kolego... żeby prowadzić jakikolwiek biznes trzeba najpierw umieć pisać .
    A co do handlu, dołóż jedno zero do budżetu i zaczynaj. Ciągnięcie aut po jednym to ci się nawet transport nie zwróci . I nie od Niemca tylko od belga czy Holendra. Niemieccy lekarze już się wyprzedali.

    0
  • #17 09 Lut 2018 08:21
    Art.B
    Specjalista Automatyk

    dsf11 napisał:

    Kolejny Janusek polski. Przez takich jak ty tracimy duzo ciejawych ludzi z pomyslem ktorzy wyjezdzaja na zachod i robia tam WIELKIE kariery. A takie zalodne typy jak ty ribia potem duze iczka ze zdumienia. Prawda jest taka, ze niekiedy ludzia trzeba dac szanse. Jeslu chcemy miec potenge gospidarcza w Polsce to musimy sie tego nauczyc :) Aleee niee najprosciej to z blotem kogos zmieszac

    Wybacz Kolego, ale pytanie o Twój wiek wydaje mi się zasadne. Głosisz tezy zupełnie jak mój siedmioletni syn, który naoglądał się jakiegoś tefałena Turbo i snuje wizje zrobienia wielkiego biznesu na zakupie, wyremontowaniu i sprzedaży Vectry A, która u sąsiadki wrasta w trawnik od kilku lat...
    Czy uważasz, że opinie wyrażone przez użytkowników forum tak "wbiły Cię w glebę", że uniemożliwią Ci rozkręcenie tego super-biznesu?
    Jeśli naprawdę sądzisz, że istnieje rynek zbytu na "tjuningowane optycznie" bolidy pokroju Astry G z "cziptjuningowanym" X16XEL lub X20DTL (tu akurat można nawet dołożyć intercooler), to wal w masowy handel z budżetem 10k PLN i powodzenia!

    5
  • #18 09 Lut 2018 22:46
    bandi21
    Poziom 29  

    Proponuję wejść na stronę https://www.mobile.de/pl i zobaczyć ile tam kosztują samochody.Proponuję też wyliczenie ile kosztuje przejazd 1000 lub więcej kilometrów lawetą i doliczenia tej kwoty do ceny zakupu.Do tego jeszcze akcyza oraz wyżej opisany tjuning i jego koszt.To wszystko ma się zmieścić w 10 000 zł.No i potem trzeba to jeszcze sprzedać jak wspomniałeś za kilka razy większą cenę czyli za jakieś 20 tys lub więcej.Moje pytanie o twój wiek było jednak uzasadnione a już na pewno nie było mieszaniem cię z błotem.Hamuj się kolego bo szybko ktoś sprowadzi cię na ziemię.

    0
  • #20 10 Lut 2018 08:19
    wichurewicz
    Poziom 24  

    bandi21 napisał:
    szybko ktoś sprowadzi cię na ziemię.

    Najszybciej zrobi to rzeczywistość.

    0
  • #21 10 Lut 2018 08:51
    robokop
    Moderator Samochody

    Po ostatnim poście kolegi @dsf11 wnoszę niestety, że wszystko to mrzonki młodego człowieka, słabo zorientowanego w realiach rynkowych.

    dsf11 napisał:
    Czy lepiej kupić taką np. sprawną Asterkę G za 4 tysiace i spróbować ją lekko zmodyfikować ( lekki tuning, chipbox, chyba ze wolnossaka kupie oraz wizualka itd.), czy może poprostu pokusić się o egzemplarz z wadami, ale po niskiej cenie i spróbować go wyremontować i opylić za kilka razy większą cenę? Która wersja by się bardziej opłacała?
    Sądzisz że ktoś sprzeda auto za 2 czy 3 tysiące zł, Ty dołożysz niebieskie diodki i "płetwę" za 100zł i sprzedasz auto za 10 tysięcy? No way. Raz że wszelkie okazje nie istnieją - bo nie jesteś pierwszy, który wpadł na taki pomysł, a dwa - wszystko rozbija się o nabywcę. Nikt nie kupi 20 czy 15 letniego auta "po tjuningu" za nie wiadomo jakie pieniądze. W Astrach G były raptem dwa atrakcyjne silniki, obydwa są jak Yeti - dużo ludzi o nich słyszało, mało kto je widział. Zamykam wątek, nie prowadzi do niczego konstruktywnego.

    2
  • #22 14 Lut 2018 18:35
    Pawel wawa
    Moderator Samochody

    Odblokowałem na prośbę autora.

    0
  • #23 14 Lut 2018 22:53
    Cobrat
    Poziom 21  

    dsf11 napisał:


    Cobrat napisał:
    Następny wpadł na pomysł "łatwej i szybkiej" kasy :D...

    Kolejny Janusek polski. Przez takich jak ty tracimy duzo ciejawych ludzi z pomyslem ktorzy wyjezdzaja na zachod i robia tam WIELKIE kariery. A takie zalodne typy jak ty ribia potem duze iczka ze zdumienia. Prawda jest taka, ze niekiedy ludzia trzeba dac szanse. Jeslu chcemy miec potenge gospidarcza w Polsce to musimy sie tego nauczyc :) Aleee niee najprosciej to z blotem kogos zmieszac


    Z całego serca życzę Ci byś przyłożył się do rozwoju "potęgi gospodarczej" w Polsce. Kariery życzę Ci jeszcze większej! Powyższa lista kolegów próbuje ostudzić Twoje zapały i uchronić Cię przed stratą gotówki, (gdyż wielu ludzi już to robiła i się nie dorobiła, a Ci co na tym zarabiali, dawno się przebranżowili, bo rynek się zasycił), ale Ty natomiast to odbierasz jako "mieszanie z błotem". Za pół roku będzie płacz jak to w Polsce jest źle, dookoła zawistne "Januski", nikt nie doradził, nie podpowiedział, więc czas robić "WIELKĄ karierę" na zachodzie.Zresztą po co ja się rozwodzę, nawet posta w języku ojczystym nie potrafisz napisać...

    PS.Dobrze, że moderator odblokował temat, przynajmniej mogę sprostować,że nie mam na imię Janusz...
    Szkoda, że tam nie byłeś taki mądry...

    0