Witam
Mam taki problem w Fiacie Seicento z 2002 r. od jakiegoś czasu po uruchomieniu silnika i rozpoczęciu jazdy samochód po minucie, dwóch ( nie od razu) zachowuje się jakby brakowało mu paliwa; szarpie, dusi go, jest tak słaby że problem pod malutkie wzniesienie wyjechać. Wyglada to tak jakby brakowało mu paliwa w baku. Gdy bieg wyluzuje lub wyłacze i szybko włacze zapłon czasem problem mija. Problem pojawia się w 50% przypadków zazwyczaj po takim kryzysie, zatrzymaniu sie wyluzowaniu lub oddczekaniu problem mija... Czasami problem w ogóle się nie pojawia. Swieci engine check niby że sonda ma błąd, zas mechanicy robili mase sondy bo niby cos tam z tym było. Po pierwszej naprawie problem dlugo nie wracal ale teraz wrocil po 3 dniach. Za bardzo nic nie sprawdzają tylko ta masa. Na wolnych obrotach chodzi zawsze nierówno. Kable i swiece zmieniałem. Co sprawdzić? Wymienić sonde? Pomózcie.
Mam taki problem w Fiacie Seicento z 2002 r. od jakiegoś czasu po uruchomieniu silnika i rozpoczęciu jazdy samochód po minucie, dwóch ( nie od razu) zachowuje się jakby brakowało mu paliwa; szarpie, dusi go, jest tak słaby że problem pod malutkie wzniesienie wyjechać. Wyglada to tak jakby brakowało mu paliwa w baku. Gdy bieg wyluzuje lub wyłacze i szybko włacze zapłon czasem problem mija. Problem pojawia się w 50% przypadków zazwyczaj po takim kryzysie, zatrzymaniu sie wyluzowaniu lub oddczekaniu problem mija... Czasami problem w ogóle się nie pojawia. Swieci engine check niby że sonda ma błąd, zas mechanicy robili mase sondy bo niby cos tam z tym było. Po pierwszej naprawie problem dlugo nie wracal ale teraz wrocil po 3 dniach. Za bardzo nic nie sprawdzają tylko ta masa. Na wolnych obrotach chodzi zawsze nierówno. Kable i swiece zmieniałem. Co sprawdzić? Wymienić sonde? Pomózcie.