Rozładowanej baterii nie należy trzymać w myszce, bo może wylać niezależnie od daty ważności. A jeśli to była podróbka Duracella, to mogła wylać i bez rozładowania.
Baterie mogą być różne - kiedyś używano głównie ogniw Leclanchégo, w których elektrolitem był salmiak, nie wiem, czym odróżniały się "Long Life", baterie "Heavy Duty" mają chlorek cynku, alkaliczne - wodorotlenek potasu. Duracell jest znany głównie z alkalicznych, na bateriach zwykle jest oznakowanie, jaka to jest.
Wszystkie te substancje są higroskopijne i powodują korozję metali, więc trzeba je dokładnie usunąć; wszystkie rozpuszczają się w wodzie, więc można je wymyć nawet samą wodą, ale trzeba uważać, żeby woda, w której się rozpuszczą, nie popłynęła w trudniej dostępne miejsca - nie lać wody, raczej czyścić zwilżonym ręcznikiem papierowym.