Ostatnio kupiłem domek letniskowy (drewniany) budowany w 2012 roku.
Ogólnie domek używany był bardzo mało, nawet nie był do końca wykończony.
Przed zakupem zapytałem co to za przełącznik i do czego on służy(ten zaznaczony na pomarańczowo) i sprzedający powiedział mi, że w miejscu zaznaczonym na różowo jest kabel, i tam normalnie można podpiąć jakąś lampę, ale w sumie nie ma tam lampy bo w domku przebywał przez te parę lat tylko parę razy i tylko w dzień.
Już po zakupie, chciałem sobie tam ogarnąć jakąś lampę, wygrzebałem ten kabel (była tylko dziura w suficie)
Kabel był po prostu ucięty, nie było nic kombinowane, tak jakby faktycznie nigdy nie był używany, wziąłem jakąś byle jaką kostkę, oprawkę i zarowke, podpiąłem i.. nie działa (oczywiście przełącznikiem przełączałem) pomyślałem, że może źle ktoś zapomniał podpiąć tego przełącznika, odkręciłem, kable że sobą zwierałem "na ostro" i tez nic, tą oprawkę próbowałem w każdy możliwy sposób podpiąć(tak jakby ktoś się kiedys pomylił) żółto-zielony z niebieskim, niebieski z brązowym, żółto-zielony z brązowym i tez nic.
Wszystkie "klawisze" w górze, ale nie wiem który "klawisz" odpowiada za to wyprowadzenie, bo nie jest to nigdzie opisane.
I teraz pytanie.. co dalej ? Szukac jakiegoś magika który to zrobi, czy popróbować coś samemu, tylko jak ?
Pozdrawiam, i przepraszam za niefachowe określenia
Edit: Tak, żarówka działa na 100%
Ogólnie domek używany był bardzo mało, nawet nie był do końca wykończony.
Przed zakupem zapytałem co to za przełącznik i do czego on służy(ten zaznaczony na pomarańczowo) i sprzedający powiedział mi, że w miejscu zaznaczonym na różowo jest kabel, i tam normalnie można podpiąć jakąś lampę, ale w sumie nie ma tam lampy bo w domku przebywał przez te parę lat tylko parę razy i tylko w dzień.
Już po zakupie, chciałem sobie tam ogarnąć jakąś lampę, wygrzebałem ten kabel (była tylko dziura w suficie)
Kabel był po prostu ucięty, nie było nic kombinowane, tak jakby faktycznie nigdy nie był używany, wziąłem jakąś byle jaką kostkę, oprawkę i zarowke, podpiąłem i.. nie działa (oczywiście przełącznikiem przełączałem) pomyślałem, że może źle ktoś zapomniał podpiąć tego przełącznika, odkręciłem, kable że sobą zwierałem "na ostro" i tez nic, tą oprawkę próbowałem w każdy możliwy sposób podpiąć(tak jakby ktoś się kiedys pomylił) żółto-zielony z niebieskim, niebieski z brązowym, żółto-zielony z brązowym i tez nic.
Wszystkie "klawisze" w górze, ale nie wiem który "klawisz" odpowiada za to wyprowadzenie, bo nie jest to nigdzie opisane.
I teraz pytanie.. co dalej ? Szukac jakiegoś magika który to zrobi, czy popróbować coś samemu, tylko jak ?
Pozdrawiam, i przepraszam za niefachowe określenia
Edit: Tak, żarówka działa na 100%