Połaczylam dwa lokale w jeden. Teraz czeka mnie remont, iz budynek jest przedwojenny chce zrobic nowa cala elektryke. Tylko jest maly problem. Dotychczas na jedno mieszkanie 30m mialam licznik 1fazowy do 5kw mocy przylaczeniowej - takiej informacji udzielil mi operator. W domu byly 2tv, dekodery, lodowka, lampka jażeniówka, pralka i swiatlo (sprzety stare wiec raczej oszczedne nie byly). Czasem laptop i ladowanie tel. Teraz mieszkanie ma 60m i chcialabym zeby byla lodowka, pralka, piekarnik elektryczny, kuchenka gazowa (czajnik mam na gaz), zmywarka, okap, swiatlo, 2tv z dekoderami.
Czy ten licznik to dzwignie? Znajony elektryk sugeruje zwiekszenie mocy, natomiast elektrownia mowi ze nie potrzebne mi laczenie mocy dwoch licznikow bo to mi da 10kw, a skoro nie bede miec indukcji to po co. Zwieksze bez sensu rachunki. No i juz zglupialam - nie wiem czy sluchac elektryka czy sugerowac sie elektrownia? Czy te 5kw mocy wystarczy na podstawowe sprzety? Ogrzewanie mam centralne od miasta, wode tez centralnie ciepła od miasta.
Czy ten licznik to dzwignie? Znajony elektryk sugeruje zwiekszenie mocy, natomiast elektrownia mowi ze nie potrzebne mi laczenie mocy dwoch licznikow bo to mi da 10kw, a skoro nie bede miec indukcji to po co. Zwieksze bez sensu rachunki. No i juz zglupialam - nie wiem czy sluchac elektryka czy sugerowac sie elektrownia? Czy te 5kw mocy wystarczy na podstawowe sprzety? Ogrzewanie mam centralne od miasta, wode tez centralnie ciepła od miasta.