Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Bal Sat - Prostownik Kulon 912

19 Kwi 2019 16:31 13434 67
  • Poziom 9  
    Witajcie.
    Skuszony testami prostownika Kulon 912 zamieszczonymi na YT:
    m.in. https://www.youtube.com/watch?v=jaLo81RnvFw
    nabyłem takie urządzenie jako nowe i wgrałem mu angielskie Fw, bo za chiny nie czaję cyrylicy i przystąpiłem do działania...
    Podłączony akumulator to VARTA (fabryczna montowana jako OE w Skodzie) z 2011r poj. 44Ah, napięcie spoczynkowe 12,33V gęstość elektrolitu ok. 1,22g/cm3
    Zadane napięcie ładowania to max. 16,2V i prąd 4,4A.
    Dość szybko "Kulon" uzyskał 15,8V i 4,4A (potwierdzone miernikami).
    Po ok. 2godzinach : 16V i 2A
    Po ok. 7,5godzinie: 15,9V i 2,5A!
    Tu mnie zaskoczyło! Prostownik zamiast zniżać prąd przy zwiększaniu napięcia, to podbił prąd aż o 0,5A!
    Czyżby ten wymysł ruskiej techniki nadawał się na przysłowiową "karmę dla lisów"???
    Co o tym sądzicie?
  • Poziom 35  
    Oglądając nie jeden film Pana Roberta, uważam że to jeden z lepszych prostowników.
    Ale to moja opinia na podstawie filmów.

    Może akumulator ma uszkodzoną celę i temu mu prostownik zwiększył prąd?
  • Poziom 9  
    To był 2gi akumulator w którym po ok. 6-7h prostownik zwiększył prąd.
    Poprzedni aku to bodajże 4ro letnia Topla Energy 66Ah
  • Poziom 15  
    gdzie kupić kulona 912?
    ma ktoś sprawdzona stroke za wschodniej granicy co by było można zamówić?
  • Poziom 35  
    bigmaster napisał:
    gdzie kupić kulona 912?
    ma ktoś sprawdzona stroke za wschodniej granicy co by było można zamówić?

    Szukałem to tylko znalazłem wysyłka na terenie Rosji.
    Można kupić na Białorusi.

    Ja akurat tydzień temu otrzymałem swój egzemplarz Kulona :)
    Zamówiony u osoby która wyjeżdża na Białoruś.
  • Poziom 15  
    Bede cierpliwie czekał.
    na aledrogo znalazłem za 699zl
  • Moderator Samochody
    Co Wy się tak tym Kułonem ekscytujecie? Przy sprawnym ładowaniu w samochodzie o jakimkolwiek prostowniku można zapomnieć. A przy zużytej baterii, żadna cudowna ładowarka nie pomoże.
  • Poziom 35  
    robokop napisał:
    Co Wy się tak tym Kułonem ekscytujecie? Przy sprawnym ładowaniu w samochodzie o jakimkolwiek prostowniku można zapomnieć. A przy zużytej baterii, żadna cudowna ładowarka nie pomoże.


    Ja musiałem zmienić prostownik, bo ładowanie akumulatora 70Ah tym czymś
    Bal Sat - Prostownik Kulon 912
    Mijało się z celem.

    Co nie zmienia faktu, że w międzyczasie zmienił się akumulator, a ładowanie w aucie jest sprawne.

    A że ja chciałem kupić prostownik, zdecydowałem się na Kulona.
  • Poziom 15  
    przynajmniej raz w roku warto naładować akumulator.
    Wydłuża to jego żywotność. zwłaszcza samochodów jeżdżących po mieście tylko do pracy(20 40 minut)
  • Poziom 1  
    mkania777 napisał:
    Po ok. 2godzinach : 16V i 2A
    Po ok. 7,5godzinie: 15,9V i 2,5A!
    Tu mnie zaskoczyło! Prostownik zamiast zniżać prąd przy zwiększaniu napięcia, to podbił prąd aż o 0,5A!


    Zasadniczo nie wiem co on zacz ten Kulfon ;-) , ale:
    - koło 16V prostownik zaczął się zwijać z prądem do 2A - rozumiem, że posiada on prostą charakterystykę IU - czyli najpierw ogranicza prąd, a później napięcie, ustawiłeś 4,4A i 16V.
    - to nie prostownik podbił prąd - to akumulator zmniejszył napięcie, i dlatego prąd który zapodaje prostownik wzrósł.
    - zmniejszenie napięcia akumulatora podczas ładowania stałym prądem jest czymś normalnym dla akumulatorów zasiarczonych [czy tam zasiarczanionych, jak mawiają pseudo puryści ;P ] - a że taki był stan wynika pośrednio z parametrów zmierzonych przed ładowaniem oraz przebiegu ładowania [zauważ, że aku miało na oko jakieś 40% stan naładowania, a w 2h do osiągnięcia teoretycznych parametrów pełego naładowania władowałeś około 8Ah - a powinno się władować co najmniej 25 Ah w czasie minimum 6h!
    - wynika to z częściowego rozkładu kryształów siarczanowych na płytach akumulatora i niejako zmniejszenia rezystancji wewnętrznej.
    - dla najlepszych efektów przyjmuje się ładowanie regeneracyjne prądem 2A/100 Ah aku, przy czym niektóre szkoły najpierw ładują klasycznie a później kilkudniowa regeneracja ww prądem aż do dojścia gęstości elektrolitu, a niektóre ładują takim prądem od stanu wyjściowego.
    Powodzenia w odgrzybianiu aku ;-)
  • Poziom 2  
    a jaki był finał ładowania? :)
  • Poziom 35  
    Mało doczekałeś od pomiaru. Moim zdaniem to min. 24 h powinno być.
    Kulon na tryb serwisu akumulatora. Więc czemu nie skorzystać? Byś wiedział o jego pojemności. Bo prąd rozruchowy to nie wszystko.
  • Poziom 37  
    mkania777 napisał:
    Witajcie.
    Skuszony testami prostownika Kulon 912 zamieszczonymi na YT:
    m.in. https://www.youtube.com/watch?v=jaLo81RnvFw
    nabyłem takie urządzenie jako nowe i wgrałem mu angielskie Fw, bo za chiny nie czaję cyrylicy i przystąpiłem do działania...


    Właśnie z myślą o takich osobach jak ty przetłumaczyłem instrukcję do Kulona 912 i wrzuciłem tu (zresztą już dość dawno):

    Link

    Przy czym, dotyczy ona tłumaczenia na oryginalnym sofcie, zdaje się v. 517 albo 717. W nowszych się nieco pozmieniało, choć idea jest nadal ta sama.
  • Poziom 9  
    ^ToM^ napisał:

    Właśnie z myślą o takich osobach jak ty przetłumaczyłem instrukcję do Kulona 912 i wrzuciłem tu (zresztą już dość dawno):

    Dzięki Ci za to. Mam tą instrukcję.

    Tak się zastanawiam... Czy ktoś jeździ do Rosji i mógłby załatwić takie KULONY?
  • Poziom 37  
    mkania777 napisał:

    Zadane napięcie ładowania to max. 16,2V i prąd 4,4A.
    Dość szybko "Kulon" uzyskał 15,8V i 4,4A (potwierdzone miernikami).
    Po ok. 2godzinach : 16V i 2A
    Po ok. 7,5godzinie: 15,9V i 2,5A!

    Tu mnie zaskoczyło! Prostownik zamiast zniżać prąd przy zwiększaniu napięcia, to podbił prąd aż o 0,5A!


    Wszystko prawidłowo. Kulon ładuje do napięcia wysycenia elektrolitu czyli 2,75 V/celę. Zatem napięcie w okolicach 16 V jest prawidłowym i dobrze świadczy o akumulatorze (zazwyczaj). Prąd końcowy w okolicach 2 A, dla dużego akumulatora nie jest żadnym zagrożeniem i nie pogarsza właściwości. Kulon po zakończeniu procesu ładowania wyłączy prąd i przejdzie w stan konserwacji.
    Poczytaj instrukcję PL, to wiele się powinno rozjaśnić.
    Wgraj najnowszą, stabilną wersję 717. Są też inne wersję, nawet angielska. Ściągnij ze strony producenta i posprawdzaj.

    Dodano po 1 [minuty]:

    mkania777 napisał:
    [
    Tak się zastanawiam... Czy ktoś jeździ do Rosji i mógłby załatwić takie KULONY?


    Tego nie wiem. Ja poprosiłem znajomego, który jeździ na wschód. Mój przyjechał z Białorusi.
  • Poziom 35  
    mkania777 napisał:
    Nie rozładowuję "kulsonem" akumulatora. Aż tak mu nie ufam...

    Mój 6 letni Bosch S4 60Ah który miał 2 lata temu zimą epizod z rozładowaniem do 7V (samochód stał) - rozładowywał mu zestaw głośnomówiący.
    Z funkcji serwisu akumulatora wyszło mu 32Ah z 60Ah - robione wczoraj.
    Więc akumulator tej zimy dokona żywota, prądu rozruchowego nie mierzyłem.
    A odpala Diesla i po pierwszych przymrozkach dał radę (bez wcześniejszego ładowania prostownikiem).
  • Poziom 37  
    pepe150 napisał:

    A odpala Diesla i po pierwszych przymrozkach dał radę (bez wcześniejszego ładowania prostownikiem).


    Przy mrozach rzędu -10 to wystarczy na 1-2 zakręcenia i padnie. Tak to wygląda w praktyce. Latem takie akumulatory działają bez zarzutu, natomiast zima szybko zweryfikuje jego stan.
  • Moderator Samochody
    Panowie, choćbyście się @$%$@(wiecie co, wulgarne określenie) to ten cudny prostownik ani nie ułoży z powrotem masy czynnej z dna celi na płytach, ani nie rozłoży dużych kryształów siarczanu (czy tam siarczku) ołowiu. Zużyty akumulator jest zużytym akumulatorem i zapewniam Panów, że te śliczne testery akumulatorów, robiące jeszcze śliczniejsze wydruki, nadają się do pompowania lamerów, nie do wiarygodnych testów baterii - to piszę z doświadczenia. Tester baterię która miała może z 5-10% nominalnej pojemności określał jako sprawną - a wystarczało jej może na 5 sekund kręcenia rozrusznikiem.
  • Poziom 37  
    robokop napisał:
    Panowie, choćbyście się @$%$@(wiecie co, wulgarne określenie) to ten cudny prostownik ani nie ułoży z powrotem masy czynnej z dna celi na płytach, ani nie rozłoży dużych kryształów siarczanu (czy tam siarczku) ołowiu.


    No ale my to wiemy, z tym że wątek nie o tym. :lol:
    Kulon 912 to właściwie zwykły prostownik, może bardziej nowoczesny. Ma kilka ciekawych i pożytecznych funkcji. Służy do ładowania akumulatorów, do ich rozładowania i przeprowadzania konserwacji. Uszkodzonego akumulatora poza hutą nic nie może ożywić.
  • Poziom 9  
    @robokop, spokojnie.
    Kulona kupiłem z uwagi na 2 małe rzeczy:
    - jest to ładowarka automatyczna
    - potrafi zrobić gęstość elektrolitu (na polskim rynku trudno kupić ładowarkę, która podaje napięcie ponad 16V).

    Po za tym jestem świadom, że opadu masy czynnej nic nie naniesie z powrotem na płyty...
  • Moderator Samochody
    mkania777 napisał:
    potrafi zrobić gęstość elektrolitu (na polskim rynku trudno kupić ładowarkę, która podaje napięcie ponad 16V).
    To chyba jedynie przez odparowanie czy elektrolizę wody z roztworu. W trakcie życia baterii, z wodnego roztworu kwasu siarkowego wydziela się tenże, wiążąc się z ołowiem w siarczan ołowiu. Część z tego przechodzi w nierozpuszczalną postać krystaliczną - jest to proces nieodwracalny i niestety nieunikniony - następuje rozrzedzanie stężenia elektrolitu, nie do odtworzenia w procesie ładowania. Tak że wszelka regeneracja wymyślnym ładowaniem to tak naprawdę mit.
  • Poziom 9  
    robokop napisał:
    To chyba jedynie przez odparowanie czy elektrolizę wody z roztworu.

    No za bardzo się rozpędziłeś...
    Budując prostownik, zapewne masz wiedzę o procesach zachodzących w rozładowywanym i ładowanym akumulatorze kwasowo-ołowiowym...

    Dodano po 1 [minuty]:

    robokop napisał:
    wiarygodnych testów baterii - to piszę z doświadczenia.

    Poproszę o przykłady "wiarygodnych" testów baterii...
  • Poziom 37  
    robokop napisał:
    Część z tego przechodzi w nierozpuszczalną postać krystaliczną - jest to proces nieodwracalny i niestety nieunikniony - następuje rozrzedzanie stężenia elektrolitu, nie do odtworzenia w procesie ładowania. Tak że wszelka regeneracja wymyślnym ładowaniem to tak naprawdę mit.


    Jak najbardziej proces jest odwracalny, gdyż taka jest właśnie zasada działania akumulatora. W swoim rocznym akumulatorze, jak ostatnio zmierzyłem mam nadal 1,28-1,3 g/cm3. Regularnie ładowany akumulator, przez b. długi czas nie wykazuje objawów zużycia i utraty pojemności. Warunkiem jest utrzymywanie go w stanie naładowania. Stąd warto okresowo sprawdzić stan naładowania i w razie potrzeby doładować.
  • Poziom 9  
    ^ToM^ napisał:
    Jak najbardziej proces jest odwracalny, gdyż taka jest właśnie zasada działania akumulatora.

    Dokładnie. Zasada działania akumulatora kwasowo-ołowiowego.
  • Moderator Samochody
    ^ToM^ napisał:
    Jak najbardziej proces jest odwracalny, gdyż taka jest właśnie zasada działania akumulatora
    mkania777 napisał:

    Dokładnie. Zasada działania akumulatora kwasowo-ołowiowego.
    Panowie, stopień waszej ignorancji jest porażający. Gdyby ten proces był w pełni całkowicie odwracalny, to akumulatory by się nie zużywały.
    ^ToM^ napisał:
    W swoim rocznym akumulatorze, jak ostatnio zmierzyłem mam nadal 1,28-1,3 g/cm3
    Więc albo źle mierzysz, albo masz aerometr do wyrzucenia. Prawidłowa gęstość elektrolitu nie powinna przekraczać 1,28g/cm3. Tak że może się dokształćcie, a dopiero potem uderzajcie w dyskusję.
    Szczególnie w kontekście tego
    mkania777 napisał:
    Witajcie.
    Finał ładowania, przedstawiam na wydrukach z pomiarów akumulatora przed i po ładowaniu (50Ah, 480A)...

    Jakim cudem używany akumulator kwasowo-ołowiowy ma spoczynkowo 13,06V, po kilkudziesięciu godzinach od ładowania? Nowe tyle nie mają. Tak że albo drobne oszustwo, albo tester do wyrzucenia.
  • Poziom 9  
    robokop napisał:
    Jakim cudem używany akumulator kwasowo-ołowiowy ma spoczynkowo 13,06V, po kilkudziesięciu godzinach od ładowania? Nowe tyle nie mają. Tak że albo drobne oszustwo, albo tester do wyrzucenia.

    Tyle dokładnie miał 12h po odłączeniu od ładowania w stanie spoczynku. Mierzony na testerze i mierniku UNI-T wynik z różnicą 0,01V pomiędzy tymi urządzeniami.
    Kalafiorem mi lata w to czy wierzysz.
    Piszę ci tak, bo zwracasz się do innych w chamski i ignorancyjny sposób.

    robokop napisał:
    ^ToM^ napisał:
    W swoim rocznym akumulatorze, jak ostatnio zmierzyłem mam nadal 1,28-1,3 g/cm3
    Więc albo źle mierzysz, albo masz aerometr do wyrzucenia. Prawidłowa gęstość elektrolitu nie powinna przekraczać 1,28g/cm3. Tak że może się dokształćcie, a dopiero potem uderzajcie w dyskusję.
    Szczególnie w kontekście tego

    Jak najbardziej do osiągnięcia taki wynik. Obejrzyj kilka filmów ludzi z branży akumulatorowej, którzy robili testy rozładowania-ładowania na nowych akumulatorach, to przy pełnym ładowaniu uzyskiwali właśnie takie wyniki.

    Dodano po 4 [minuty]:

    robokop napisał:
    Panowie, stopień waszej ignorancji jest porażający. Gdyby ten proces był w pełni całkowicie odwracalny, to akumulatory by się nie zużywały.

    Który z nas napisał: "w pełni" i/lub "całkowicie" ?
    No właśnie! To powściągnij z deka emocje...
  • Moderator Samochody
    mkania777 napisał:
    Który z nas napisał: "w pełni" i/lub "całkowicie" ?
    No właśnie! To powściągnij z deka emocje...
    Więc wychodzi na to, ze nawet nie rozumiecie o czym piszecie.

    Dodano po 6 [minuty]:

    mkania777 napisał:
    Jak najbardziej do osiągnięcia taki wynik.
    Oczywiście że jest do osiągnięcia. Przy przeładowaniu, kiedy woda zostaje rozłożona w procesie elektrolizy na tlen i wodór - i ulatnia się z baterii, powodując patologiczne zagęszczenie roztworu. Tyle że wtedy należy jej ubytek uzupełnić - do prawidłowej wartości 1,28g/cm3. Do tego kupowało się kiedyś wodę destylowaną, czy demineralizowaną.