Trzeci styk w ładowarce DE9135 połączony jest z trzema opornikami, które dalej mają diody, oporniki i gdzieś tam dalej scalak.
W akumulatorze NiMH DE9039 do trzeciego styku dołączony jest termistor 10kohm. Druga końcówka termistora idzie do styku ujemnego. W akumulatorze na ogniwach CdNi prawie pewne jest, że też będzie termistor.
Innym interesującym elementem w środku ładowarki jest mała płytka drukowana z czujnikiem Halla przykręcona do górnej obudowy zasilacza. Widać ją na filmie z tytułem zaczynającym się od słów DeWALT DE9135 the charger battery. Idą do niej trzy przewody (czerwony, żółty i czarny) i czarny wspornik.
W akumulatorze w odpowiadającym temu czujnikowi miejscu obudowy jest od środka akumulatora zatopione czerwone kółeczko - magnes.
Link
Ładowarka obsługuje CdNi, NiMH i Li-ion. CdNi i NiMH mają podobne napięcia i prądy ładowania. Tylko charakterystyka ładowania Li-ion różni się od w/w. Rodzaj ogniw Li-ion "wykrywany" jest przez ładowarkę przez działanie magnesem na czujnik. Jeśli włożę akumulator NiCd i jednocześnie przyłożę magnes, to ładowarka zachowuje się inaczej. Jak wyjmę akumulator i zostawię magnes, to ładowarka pokazuje, że w niej nadal tkwi niesprawny akumulator.
Dołączyłem źródło regulowanego napięcia do trzeciego styku. Przez opornik 1kohm podawałem napięcie od 1 do 10V. Bez efektów.
Jakieś znaczenie trzeci pin ma bo akumulator przerobiony na Li-ion bez magnesu jest ładowany przez ładowarkę jako CdNi/NiMH, co nie dziwi. Natomiast gdy dodam magnes ładowarka pokazuje, że akumulator jest niesprawny (szybkie miganie diody).
A może można zmierzyć napięcie na trzecim styku w stosunku do plusa jak i do minusa. Jeśli nie ma napięcia, to jaka rezystancja do minusa?