Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Ładowanie akumulatorków Li-ion 10440 3.7V ładowarką 500mA?

31 Lip 2019 14:31 444 11
  • Poziom 5  
    Kupiłem sobie ostatnio kilka sztuk akumulatorków li-ion 10440 3.7v o pojemności niby 350mAh (jak na zdjęciu poniżej). Do tej pory takich akumulatorów z napięciem 3.7V używałem tylko w wymiarze 14500 i pojemności niby 1300mAh, do nich mam kupioną specjalną ładowarkę (równie chińską, jak i wszystkie te akumulatorki, taką jak na zdjęciu poniżej) która jest niby uniwersalna i na tabliczce widnieje napis "Output: 3.7V/500mA". Ładowarka odcina ładowanie gdy napięcie na aku osiągnie 4.2V i zawsze się sprawdza z tymi większymi aku 14500. Tak na prawdę z racji tego, że to wszystko to totalna chińszczyzna to nie wiem jaka jest rzeczywista pojemność tych aku i prąd ładowania. Ludzie w komentarzach odnośnie tych aku 14500 pisali że mają faktycznie ok 500mAh, ja tylko mogę powiedzieć że tą ładowarką ładują się do tych 4.2V zawsze mniej więcej 5h. Zamawiając te mniejsze aku pomyślałem, że będę je ładował tą samą ładowarką, jednak teraz jak tak patrzę na przykładowe charakterystyki podobnych ogniw 10440 (konkretnie o tych co kupiłem za wiele informacji nie było, tj. nie było podanego prądu ładowania) to zazwyczaj jest maksymalny prąd ładowania 350mA. I teraz nasuwa się pytanie, czy bezpiecznym będzie ładowanie tych aku 10440 w tej ładowarce? Jeśli nie, to czy można jakoś prosto w tej ładowarce ograniczać prąd ładowania, tak by zachować jej funkcjonalność? Nie chciałbym nadmiernie ryzykować eksplozji aku, mogę chłodzić je podczas ładowania dodatkowo wiatrakiem z PC, tylko czy to coś da?

    Ładowanie akumulatorków Li-ion 10440 3.7V ładowarką 500mA? Ładowanie akumulatorków Li-ion 10440 3.7V ładowarką 500mA?
  • Pomocny post
    Poziom 1  
  • Poziom 5  
    Dzięki. To nie wiem czy jest sens rozwalać tą ładowarkę i patrzeć co tam jest wewnątrz, może lepiej kupić coś do ładowania tych aku. A może wykorzystać jakąś ładowarkę od telefonu o mniejszym prądzie (zobaczę, co mam na stanie)? Jakbym chciał kupić, to co będzie tanie i dobre? Czy lepiej zainwestować i kupić coś z regulacją prądu ładowania, o ile takie istnieją w ogóle?
  • Pomocny post
    Specjalista - zasilacze komputerowe
    A może po prostu zmierzyć rzeczywisty prąd ładowania i na tej podstawie wyciągnąć wnioski co do dalszego użytkowania.
    Wiem, że nie jest to proste, gdyż akumulator włożony w gniazdo uniemożliwia podłączenie amperomierza.

    W takiej sytuacji można posłużyć się kawałkiem papieru po czekoladzie oklejonym folią aluminiową. Dwa paski złożone papierem do siebie (wzajemnie odizolowane) pozwalają wsunąć akumulator a zarazem podłączyć amperomierz.
    Pakiecik należy umieścić pomiędzy końcówką akumulatora a stykiem ładowarki.

    Podobną metodą można (dokładając trzeci pasek) mierzyć napięcie na akumulatorze i przy odrobinie cierpliwości zapisać dane do sporządzenia charakterystyki ładowania.

    Mam prośbę do Kolegi autora. Dzielenie tekstu wypowiedzi na akapity znacznie ułatwia czytanie.
  • Poziom 5  
    Miałem już taki pomysł, by po prostu wziąć kawałek takiej folii przeźroczystej z blistra i pomiędzy nią dać kable od amperomierza. W dzień postaram się zmierzyć.

    Co do prośby OK, będę starał się dostosować.
  • Poziom 5  
    Dziwne rzeczy - wziąłem taki akumulator w miarę naładowany, bo miał 3.9V i miernik pokazał 0.2A :O Później wziąłem ten 10440 rozładowany do 3.65V i miernik pokazał 0.23A... Jednak chińszczyzna to chińszczyzna, tego się można było spodziewać (pisałem o tym w pierwszym poście, ale nie myślałem, że aż tak) .

    Czyli chyba nie ma się co martwić, bo to co na tabliczce to chyba jakaś bujda, nie wiem tylko jak będzie z takim ekstremalnie rozładowanym akumulatorem (do np. ok 1V, bo dla przykładu latarka Q5 do tylu potrafi wyssać akumulator) czy nie będzie dużo większy prąd ładowania, ale po tym co teraz wyszło to chyba tych 350 mA nie przekroczy.

    Najpierw mierzyłem biorąc dwie blaszki i kawałek tekstolitu, ale tu było ciężko, bo to potrafi wszystko wyskoczyć ze względu na gniazdo sprężynowe, a później po prostu wziąłem akumulator do ręki i trzymając jeden przewód przy plusie minusem akumulatora dotknąłem minusa ładowarki i drugim kablem dotknąłem plusa ładowarki i tak bez problemu zmierzyłem.
  • Specjalista - zasilacze komputerowe
    Nie ma w tym niczego dziwnego. Końcowe napięcie akumulatora Li-ion ustalono na 4,2V. Podczas ładowania nie należy przekraczać wartości prądu wynikającej z pojemności ogniwa.

    Zachowując powyższe w-ki można skonstruować prosty zasilacz do ładowania.
    Wystarczy wystabilizować 4,2V i dobrać szeregowy rezystor w celu zmniejszenia prądu. Konstrukcja najtańsza z możliwych.
    Jeśli tak zrobiono to wyniki pomiarów prądu są jak najbardziej do przyjęcia. Prąd maleje w miarę wzrostu napięcia.

    Analogią jest napełnianie zbiornika metodą naczyń połączonych. Szybkość przepływu zależy od różnicy poziomów i maleje do 0 w chwili ich zrównania się.

    Rozładowanie ogniwa do 1V powoduje utratę nominalnych możliwości. Za graniczną wartość przyjmuje się zwykle 2,5V.
  • Poziom 5  
    Chodziło mi bardziej o to, że jest deklarowany na tabliczce prąd 500mA a takiego podczas pomiaru nie było, a był wręcz ponad połowę niższy. Czy zatem mam spodziewać się prądu większego niż te 350 mA jeśli ogniwo będzie rozładowane do tych ok 1V?

    W.P. napisał:
    Rozładowanie ogniwa do 1V powoduje utratę nominalnych możliwości. Za graniczną wartość przyjmuje się zwykle 2,5V.


    To wiem. Tych akumulatorów, których nie wykorzystuję w latarce staram się pilnować, natomiast te co w latarce przesiadują poniekąd "spisałem na straty", gdyż w innym przypadku musiałbym co jakiś czas rozkręcać latarkę i wyjmować akumulatorki i je mierzyć, co byłoby trochę męczące. Ze względu na ich cenę, prościej zaryzykować wcześniejsze zużycie i w razie czego wymienić niż się cackać.
  • Specjalista - zasilacze komputerowe
    Prawdę mówiąc czytając takie znamiona spodziewałbym się źródła prądowego o wydajności 500mA działającego do momentu gdy napięcie na akumulatorze nie osiągnie 4,2V.
    Może to prąd zwarcia, maksymalny prąd jaki popłynie przy włożeniu ogniwa rozładowanego do 0V?
    Można się tylko domyślać. Nie wiadomo co producent miał na myśli.
  • Poziom 5  
    Zmierzę sobie jeszcze dla pewności jaki jest prąd gdy będzie np. 2,5V czy te 1V.
    Ale podsumowując, to chyba mogę śmiało tym ładować te 10440?
  • Specjalista - zasilacze komputerowe
    Ja bym spokojnie ładował bez obaw o uszkodzenie ogniwa z powodu zbyt dużego prądu.
    Prąd maleje w miarę wzrostu napięcia na ogniwie wobec czego proces ładowania wydłuża się.
    Z drugiej jednak strony jeśli nie zależy nam na szybkim ładowaniu a wystarczy np. całonocne, to chyba nie ma się czym przejmować.
  • Poziom 5  
    Wczoraj rozładowałem w latarce akumulatorek do tego stopnia, że aż przestawała świecić. Po wyjęciu z latarki miał ok 1.2V. Odstał całą noc i dziś napięcie na nim wynosiło 2.32V, wykonałem więc na nim test podobny jak poprzednio i miernik pokazał 0.29A. Więc myślę, że mogę tej ładowarki śmiało używać z tymi ogniwami 10440, gdyż prąd ładowania raczej nie przekroczy 300-350mA. Dziękuję wszystkim za pomoc.