Laser to nazwa dla konkretnego instrumentu optycznego, którego nie da się "wyjąć" z projektora. Niemniej, jak widać na filmie, da się z projektora zrobić coś, co mocno świeci i przy odpowiednim skupieniu może inicjować ogień. Nie jest to żaden typ lasera, ale nieświadomi ludzie lubią nazywać wszystko, co świeci mocniej i punktowej od latarki... laserem.
Człowiek, który nagrał ten film, najwyraźniej użył lamp LED z projektorów LED. Są one bardzo drogie.
Lampa w typowym projektorze DLP/3LCD to zazwyczaj lampa wyładowcza HMI - do jej rozgrzania trzeba kilkudziesięciu sekund, a po wyłączeniu musi być studzona odpowiedni czas.
Jeśli nie masz dostępu do części od projektorów LED, nie zrobisz podobnego urządzenia w sensowny sposób.
Aha, i bierz pod uwagę, że 450W czy 200W to sporo - jeśli ma być to zasilane z akumulatora, to musi być to spory akumulator.