Witam ponownie, dziękuję za dyskusje. Tak ci ludzie mieszkają tam od 30 lat ja od 3ech. Mała działka 800 metrów, na której jest kurnik, kaczki, takie stare swojskie klimaty, to mi nie przeszkadza, - bynajmniej kaczki i kury jeszcze nie fruwają mi na działkę
Gołębie uruchomił pare miesięcy po mojej wprowadzce sprowadził skądś i zrobił gołębnik.
Obok dalej posesja jego córki, na przeciwko brata, więc oni przyzwyczajeni są do zakleksionych dachów.
Niestety rozbudowało się tam osiedle i nowi sąsiedzi przez płot ode mnie też już podpytują czy mam posr..any dach i teren.
Nie chce niszczyć pasji człowieka bo te gołębie nie fruwają non stop jako zwierzaczki mi nie przeszkadzają.
Przeszkadza mi to, że jak je puszcza to mogę dostać z kleksa i fruwają sobie wokól mojego dachu.
Ostatnio z nim rozmawiałem żeby tym kijem machał tak aby w miare możliwości jak najmniej nade mną śmigały bo troche kostke potem ciężko mi domyć. Ale odpowiedział, że tak dokładnie to sie nie da ich nakierować
Mam figurke jastrzebia na cokole zamontowaną i odstrasza tylko siadające ptaki na dachu. Gołębie sobie nic z tego nie robią.
Szukam nieinwazyjnego sposobu, który spowoduje że zaczną latać w drugą stronę nad dachami jego rodziny, która lubi kolorowe dachy;)
Stąd myślałem, że jakiś emiter sygnału zamontowany np przy kominie aktywujący się na czujnik ruchu czy coś w tym stylu je odstraszy. Rozwiązania typu wiatrówka czy rzucanie kota w powietrze;) itp to już wojna na kamienie niestety, bo ponoć te gołąbki są jakieś niby rasowe i bardzo drogie.