piotrkrakow napisał:
Chodzi mi o zatrzymanie w odpowiednim miejscu łoza z załączonego filmu
za każdym razem może być inne położenie end stop. Zerowanie zostaje zawsze w stałym położeniu.
I z taką prostą konstrukcją nie możesz sobie poradzić?
Kiepsko u ciebie z mechaniką(!)
Odwróć to wszystko, to znaczy: całość włącznie z płytką sterującą i napędem zamontuj na jeżdżącym wózku. Na tym wózku zamontuj też ten twój wyłącznik krańcowy, który obecnie jest po lewej stronie silnika ze śrubą; w to miejsce zamontuj krzywkę dla tego wyłącznika jako sensora położenia zerowego (home position). W innym dogodnym miejscu tej jeżdżącej platformy/stołu (to co ty nazywasz łożem) zamontuj ten drugi wyłącznik krańcowy lub jakiś inny sensor zbliżeniowy wykrywający ten ruchomy lub referowany przedmiot.
Kwestią pozostaje doprowadzenie tylko przewodów z zasilaniem do przesuwanej platformy.
Problem ten rozwiążesz w łatwy sposób stosując tanie i fachowe rozwiązanie w postaci rodzaju ‘łamanego łańcucha’ zaprojektowanego tylko do tego celu. Nie znam polskiej nazwy na to, ale szukaj pod nazwą: ‘Power track’, ‘Gleason track’, albo ‘cable drag chain wire carrier.
W zależności od potrzeb i zastosowania produkowane są z plastyku/nylonu o wymiarach szerokości od kilku milimetrów aż do metalowych, których wymiary sięgają kilkadziesiąt cm dla których potrzebny jest dźwig aby to zainstalować.
Na przykład:
Przez co przewody do tych wyłączników krańcowych, nazwijmy sensorów będą możliwie krótkie.
Na istniejącej podstawie pozostałyby tylko prowadnice (czyli to co powinieneś nazwać ‘łoże’) i wsporniki dla paska zębatego.
Nie jest znane miejsce zabudowy tego urządzenia oraz jego wielkość, więc z tej strony trudno określić konieczność stosowania podwójnej długości tego paska z kołem nawrotnym.
Być może wystarczyłoby ‘rozpiąć’ pasek pomiędzy dwoma wspornikami, obok lub pomiędzy prętami prowadnic w miejsce tymczasowo zamontowanej śruby.
e marcus