logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Forscher 707/ Aneng Q1 - czy multimetr jest warty uwagi.

Jon502 29 Lis 2020 23:18 2601 14
  • #1 19078684
    Jon502
    Poziom 5  
    Posty: 5
    Ocena: 3
    wiem jest już dużo pytań na temat mierników itp.
    ale mam pytanie na temat takiego o którym znalazłem mało opinii i chce wiedzieć czy jest dobry i opłacalny
    FORSCHER 707
  • Pomocny post
    #4 19078782
    spy
    Poziom 27  
    Posty: 770
    Pomógł: 86
    Ocena: 260
  • Pomocny post
    #5 19079330
    CosteC
    Poziom 39  
    Posty: 5301
    Pomógł: 399
    Ocena: 1634
    Ma fajną dziurę w zakresach prądowych :) Już za to bym go nie kupił.
    CAT III 600V. Bardzo ciekawe gdzie bezpieczniki i jakie :) Instrukcji nie ma dostępnej online oficjalnie, rzecz jasna.

    Duży plus za posiadanie polskiego dystrybutora, można próbować go pozwać po wybuchu miernika :)
  • #6 19092036
    spy
    Poziom 27  
    Posty: 770
    Pomógł: 86
    Ocena: 260
    CosteC napisał:
    Duży plus za posiadanie polskiego dystrybutora, można próbować go pozwać po wybuchu miernika


    Jeśli włożę zamiast bezpiecznika 10A np. kawałek śruby albo gwoździa, to co w mierniku wybuchnie albo w jaki sposób on sam to uczyni? Zaryzykuję i napiszę, że multimetr może być dowolny.
  • #7 19092058
    CosteC
    Poziom 39  
    Posty: 5301
    Pomógł: 399
    Ocena: 1634
    spy napisał:
    CosteC napisał:
    Duży plus za posiadanie polskiego dystrybutora, można próbować go pozwać po wybuchu miernika


    Jeśli włożę zamiast bezpiecznika 10A np. kawałek śruby albo gwoździa, to co w takim mierniku wybuchnie? Zaryzykuję i napiszę, że multimetr może być dowolny.


    Nie rozumiem pytania. Na kretynizm obsługi rady nie ma.
    Komentarz był nieco ironiczny, ale chyba można się domyślić, że posiadanie oficjalnego dystrybutora pomaga również w przypadku napraw gwarancyjnych i innych kwestii.
  • #8 19092099
    spy
    Poziom 27  
    Posty: 770
    Pomógł: 86
    Ocena: 260
    W warunkach domowych i w przeciętnym warsztacie (CAT II/III) zgoła niemożliwością jest znalezienie warunków, gdzie przyrząd może wybuchnąć. Wystarczy, że ma bezpieczniki, nawet "zwykłe", szklane. Niepotrzebnie straszysz ludzi.
    I nie chodziło o ironię, ale o wywołanie refleksji.
  • #9 19092131
    CosteC
    Poziom 39  
    Posty: 5301
    Pomógł: 399
    Ocena: 1634
    @spy Zobacz jakie prądy zwarciowe są przewidziane dla CAT III 300V (czyli okolice przyłącza), sprawdź jaki prąd zwarciowy jest spodziewany u ciebie w domu/warsztacie.
    Potem załóż, że zrobisz przypadkiem zwarcie :)

    Miernik sam w sobie raczej nie wybuchnie, fatalny efekt da raczej łuk przy sondach, którego nie zgasi tragiczny bezpieczniczek w ANENGach i innych chłamach. Będzie jeszcze gorzej gdy miernik nie przerwie zwarcia przy napięciu stałym, ale to nie jest już "takie proste" w warunkach domowych.

    Daj chociaż jeden argument za tym, że to dobrze, że producenci typu ANENG kłamią co do bezpieczeństwa ich sprzętu. Albo przestań ich bronić i sugerować, że "w warunkach domowych nie ma ryzyka". Może mniejsze, ale jest.
  • #10 19092991
    spy
    Poziom 27  
    Posty: 770
    Pomógł: 86
    Ocena: 260
    CosteC napisał:
    nie zgasi tragiczny bezpieczniczek w ANENGach i innych chłamach.


    Zgasi, zgasi.

    CosteC napisał:
    Albo przestań ich bronić


    Nikogo nie bronię, tylko uważam, że jesteś mocno uprzedzony i dla Ciebie synonimem dobrego miernika są bezpieczniki. Powinieneś poszukać informacji, na jakich odległościach jest podtrzymywany łuk elektryczny przy 600V, Wtedy zrozumiesz. Duże i drogie bezpieczniki HRC trafiają głównie do sprzętu z ratingiem CAT IV 1000V. Montowanie ich przy niższych ratingach jest overkillem marketingowym, sztucznym podbijaniem pozycjonowania itd. Przy CAT II starczą "zwykłe" szklane F, do CAT III wypada dać już ceramiczne F lub FF.
    Poza tym bezpieczniki są na zakresach prądowych i jestem mocno ciekaw co złego stanie się z drutem robiącym za rezystor pomiarowy, w którego obwodzie jest bezpiecznik np. 10A. Ja twierdzę, że nic. Każdy bezpiecznik F zadziała również wielokrotnie szybciej, niż przewody pomiarowe ten efekt odczują.
    Zrób sobie jakieś testy na biurku, ewentualnie poszukaj na YT np. Joe Smitha, który katuje mierniki podczas testów.

    CosteC napisał:
    miernik nie przerwie zwarcia przy napięciu stałym


    Nie ma czegoś takiego. Zwarcie jest zawsze impulsowe i paradoksalnie przy źródle stałoprądowym bezpiecznik zadziała najszybciej, bo i energia wyzwalana (zamieniana w ciepło) jest największa w czasie. Przy prądzie przemiennym energia zmienia się w czasie, średni prąd jest mniejszy, więc i czas zadziałania będzie dłuższy. Polecam dokładnie poczytać o RMS, zobaczyć jak wygląda całka mocy itp. Można jeszcze rozpatrzyć dłuższe przeciążenia, ale tutaj też tragedii nie będzie, zapewne przy bezpieczniku 10A będzie +/-1...2A, ale i tak tu prędzej coś się może zagrzać niż wybuchnąć. Inną sprawą są wysokie napięcie stałe, gdzie faktycznie powstanie łuk, ale nie taki jak na filmach grozy. Przy tych ratingach spokojnie zostanie wygaszony.

    A tak już na marginesie, jeśli tak Cię ten ANENG uwiera. Cenię sobie AN8008, bo postawiony obok mojego BM869s myli się o 1 na ostatniej cyfrze. A i to zazwyczaj waha się pomiędzy tym, co pokazuje Brymen, a wartością o 1 mniejszą, co na zakresie mV daje błąd rzędu 1uV! To pudełeczko wymiata dokładnością wskazań i szczerze mówiąc gwiżdżę na zastosowane w nim bezpieczniki, bo są w porządku, gdyby nie iniedostępność 200mA w tym rozmiarze. Wolę taki chłam niż przereklamowane UNI-T z bezpiecznikami pomalowanymi farbkami, pozycjonowane na profesjonalne mierniki, obok których mogą co najwyżej stać.
  • #11 19093192
    CosteC
    Poziom 39  
    Posty: 5301
    Pomógł: 399
    Ocena: 1634
    ANENG mnie uwiera bo kłamie. CAT III 600V na obudowie, wewnątrz bezpieczniki 250V AC i to miniaturki. ANENG gardzi użytkownikiem wciskając mu coś co nie ma szans działać. Jak jest CAT III 600 to ma rozłączyć 600 V DC. Tymczasem na pewno tego nie zrobi.

    Przy okazji nie wprowadzaj ludzi w błąd. Zwarcie trwa tyle ile zabezpieczenia pozwolą lub ile magazyn energii pozwala. Zwarcia w układach DC są wyjątkowo trudne do wyłączenia. Jak zewrzesz pakiet baterii z samochodu albo wózka widłowego ANENGiem to zapewne skończysz z poparzeniami 2 i 3 stopnia, bo pakiet baterii to to zadba. Pewnie znowu powiesz, że to OK, bo kto w domu ma auto elektryczne, albo panele fotowoltaiczne.
    Sugerujesz mi, że mam się dokształcić, a pokazujesz totalny brak zrozumienia i dla wymogów dla urządzeń pomiarowych, i dla tematu bezpieczeństwa, i dla zagadnień zwarć czy gaszenia łuku elektrycznego. Weź zacznij od siebie proszę.

    Koniec dyskusji, @spy nie umiesz albo nie chcesz zrozumieć co mi przeszkadza i skupiasz się wyłącznie na dokładności. Fajnie, że jest dokładny. Ale ważniejsze aby był bezpieczny. Gdyby ANENG pisał na obudowie CAT II 250V AC ONLY nie było by tematu.
  • #12 19093406
    rubens
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 3299
    Pomógł: 209
    Ocena: 299
    CosteC napisał:
    ANENG mnie uwiera bo kłamie. CAT III 600V na obudowie, wewnątrz bezpieczniki 250V AC i to miniaturki. ANENG gardzi użytkownikiem wciskając mu coś co nie ma szans działać. Jak jest CAT III 600 to ma rozłączyć 600 V DC. Tymczasem na pewno tego nie zrobi.

    Przy okazji nie wprowadzaj ludzi w błąd. Zwarcie trwa tyle ile zabezpieczenia pozwolą lub ile magazyn energii pozwala. Zwarcia w układach DC są wyjątkowo trudne do wyłączenia. Jak zewrzesz pakiet baterii z samochodu albo wózka widłowego ANENGiem to zapewne skończysz z poparzeniami 2 i 3 stopnia, bo pakiet baterii to to zadba. Pewnie znowu powiesz, że to OK, bo kto w domu ma auto elektryczne, albo panele fotowoltaiczne.
    Sugerujesz mi, że mam się dokształcić, a pokazujesz totalny brak zrozumienia i dla wymogów dla urządzeń pomiarowych, i dla tematu bezpieczeństwa, i dla zagadnień zwarć czy gaszenia łuku elektrycznego. Weź zacznij od siebie proszę.

    Koniec dyskusji, @spy nie umiesz albo nie chcesz zrozumieć co mi przeszkadza i skupiasz się wyłącznie na dokładności. Fajnie, że jest dokładny. Ale ważniejsze aby był bezpieczny. Gdyby ANENG pisał na obudowie CAT II 250V AC ONLY nie było by tematu.


    Rozumiemy Twoje zdanie, ale z puntu widzenia praktycznego jest błędne.
    Mam wiele lat ( naprawdę wiele ) doświadczenia z miernikami - wiele lat temu je naprawiałem w dużych ilościach. Zaczynałem od analogowych, poprzez to co pojawiało się od lat 90 do teraz. I wiesz co - NIGDY nie patrzyłem na CAT czy jest II, III. Przez pewien okres czasu używałem w pracy tzw. żółtego miernika - takiego za 15 zł i wiesz co - nigdy żadem z mierników nie spłonął, nikogo nie poraziło itp. a koledzy w serwisach mieli czasami różne ciekawe pomysły.
    Jedno jest pewne - w tanich miernikach dołączone przewody pomiarowe to nieporozumienie - od razu wymieniam na takie jakie sobie sam zrobiłem.

    W swojej karierze zawodowej naprawiałem - RTV ( dla znajomych), pierwsze w Polsce komputerowe kasy fiskalne ( oparte na 386 - potem ewoluowały) z monitorami CRT, zasilacze, przetwornice napiecia, drukarki, zasilacze komputerowe, monitory CRT, monitory LCD,mierniki analogowe i cyfrowe, generatory, oscyloskopy CRT, obecnie naprawiam przyrządy laboratoryjne, sprzęt przemysłowy, sterowniki i automatykę przemysłową, Audio vintage i wszystko to co znajomi, koledzy itp. przyniosą do naprawy, elektronarzędzia itp..... szkoda czasu na wymienianie.

    Mam i miałem do czynienia z różnymi modelami - zarówno u siebie w domu jak i pracując w wielu różnych serwisach.

    NIGDY nie interesowała mnie CAT która jest napisana na mierniku - kupując mierniki ZAWSZE liczyła i liczy się:
    -szybkość działania ( przemiatanie zakresów + szybkość popularnie nazywanego "brzęczyka")
    -dokładność ( maksymalna w ramach danej kwoty)

    Miałem multimetry laboratoryjne 5,5 6,5 7,5 cyfry ( mam jeszcze wciąż niektóre), mam ogniwa Westona i trochę wzorców rezystancji, pozbyłem się kalibratora Fluke ( zakończyłem zabawę z naprawami i kalibracją mierników).
    Dawno temu zrozumiałem że najważniejsze są te dwa wyżej wymienione punkty.
    Sanwa PC5000 kupiona naście lat temu wciąż działa perfekcyjnie ( używam jej co dziennie czasami po kilka godzin) - nic się nie uszkodziło ( a nie raz pomyliłem funkcje pomiarowe), za to w Fluke 87 V zniszczył się przełącznik zakresów ( nie kontaktował) były problemy z kontaktem wyświetlacza ( częsta przypadłość różnych Fluków).

    Teoretyzowanie o tym, że jak miernik jest jakiejś CAT i przez to nie nadaje się do niczego jest bardzo błędne i nie poparte długoletnim doświadczeniem praktycznym.

    Uwierz mi, że nawet w branży w jakiej obecnie pracuję wcale ani super dokładność ani CAT nie ma większego znaczenia, ważna jest szybkość.
    Oczywiście są urządzenia które muszą być skalibrowane i zweryfikowane ale od tego są wzorce lub odpowiednie kalibratory, czy zadajniki odpowiednich wartości.

    Obecnie mam w domu ( poza kilkunastoma innymi miernikami ( w tym kilkoma laboratoryjnymi z wyższej półki)) Anenga AN8009 i uważam że jest świetny w tej kwocie cenowej, jedyny minus to przewody i to, że jest lekki i się czasami przewraca.
    Zawiodłem się za to marką Fluke - NIE SĄ warte swojej ceny, konkurencja Brymen, Sanwa, Appa itp. oferuje podobne ( lub lepsze ) parametry za dużo mniejsze pieniądze, od lat używam Sanwy czy Brymenów a mierniki ( ręczne) Fluke posprzedawałem.

    Tyle z realnych i ponad 30 letnich doświadczeń praktycznych, oczywiście żaden miernik z żadną nawet najlepszą CAT nie zwalnia od MYŚLENIA - to ma kluczowe znaczenie.
  • #13 19093939
    spy
    Poziom 27  
    Posty: 770
    Pomógł: 86
    Ocena: 260
    @CosteC Ciebie to już chyba nic nie przekona, zarówno argumenty teoretyczne, jak i praktyczne, zatem poniższy link dla innych czytających. Przy tych małych gniazdach bezpiecznikowych łuk powstaje przy 3500V (stałe, nie zmienne), czyli daleko poza deklarowanym 600V CATIII:
    https://youtu.be/TSGLA9heboY?list=UUsK99WXk9VhcghnAauTBsbg&t=344

    Ogólnie polecam obejrzeć cały film, podobnie jak ten https://www.youtube.com/watch?v=KHjTEO4gr6g. (Nie)stety eksplozji nie ma, testujący żyje i nie ucierpiał. Szkoda, że nie ma takiego testu o Q1 z tego tematu, jednak pewnie niewiele by się różnił. Ważne jest pamiętać, że te wszystkie fajerwerki wydarzą się w zamkniętej obudowie przyrządu, która chroni użytkownika, nawet przed "niebezpiecznym" tanim bezpiecznikiem 250V AC. Tak wygląda rzeczywistość przy ok. 6000V https://youtu.be/HrcxnbkkhYg?t=1768.

    No ale niech będzie, że to ja jestem ignorantem pisząc, aby nie dramatyzować i nie bać się takich mierników i im podobnych. :)
  • #14 19094134
    CosteC
    Poziom 39  
    Posty: 5301
    Pomógł: 399
    Ocena: 1634
    Widzę, że argument "ANENG okłamuje użytkownika" jest starannie przemilczany. To ustawia nas jako dyskutujących z automatu po przeciwnych stronach barykady. Ja uważam, że PRAWDA jest wartością, wy nie. Mamy postmodernizm ostatnio wiec spoko, prawdy nie promuje też telewizja publiczna, każdy się gdzieś odnajdzie.

    Widzę też, że koledzy o praktyce serwisowej z uporem maniaka nie zauważają istnienia reszty wszechświata oraz banalnego faktu, że nie każdy ma 30 lat doświadczenia w pracy i może się nabrać na głupoty wypisane na obudowie przez ukochanego, acz kłamliwego producenta.

    @spy Twoje teorie mnie nie przekonują, bo są po prostu wadliwe. Co ma napięcie przebicia gniazda do napięcia wyłączanego przez bezpiecznik?
    Przysyłasz filmiki gdzie widać łuk wewnątrz przyrządu podczas testu przepięciowego! A gdyby operator miał wilgotne ręce?
    Nie wiem, może ciebie to przekonuje, mnie nie. Jako jedyny miernik trochę mniej dokładny miernik od BRYMENa, APPY, SANWY etc, gdzie łuku raczej nie zobaczę, bo obudowa jest lepiej zaprojektowana. Albo w ogóle łuku nie będzie bo spali się bezpiecznik tylko. Przynajmniej gdy mam mierzyć coś podłączonego do sieci. Na biurko, do niskonapięciowych rzeczy - ANENG mógłby być. Zresztą, opinia Joe Smitha z filmów, od mojej się nie różni wiele...

    Wasze praktyczne doświadczenia są zapewne duże, tyle, że na na innym polu są już niewystarczające. Nie każdy będzie używał miernika tam GDZIE wy, do TEGO SAMEGO co wy i nie każdy ma tyle samo doświadczenia aby robić BEZPIECZNIE rzeczy sprzętem słabej jakości.

    Nie znoszę wyznawców FLUKE, ale przeciwna skrajność też nie jest dobra. Dzisiaj jest taki wybór na rynku, że każdy znajdzie coś dla siebie: szybkie, dokładne, do HVAC, do elektryki i tak dalej. Ale nie ma miernika dla każdego. Za to każdy dobry miernik ma prawdziwe parametry, a nie zakłamane przez producenta.
  • #15 19095618
    spy
    Poziom 27  
    Posty: 770
    Pomógł: 86
    Ocena: 260
    CosteC napisał:
    Widzę, że argument "ANENG okłamuje użytkownika" jest starannie przemilczany.

    CosteC napisał:
    Za to każdy dobry miernik ma prawdziwe parametry, a nie zakłamane przez producenta.


    Czyli zarzucasz, że Forscher (vide FS702 FORSCHER - http://www.forscher.pl/produkt/fs702-forscher-miernik-uniwersalny/ ) też okłamuje klientów. Grubo.
    Reszty komentować nie sposób. Dziękuję. Nie chce mi się.

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono temat multimetrów Forscher 707 oraz Aneng Q1, z naciskiem na ich bezpieczeństwo i opłacalność. Użytkownicy dzielili się opiniami na temat jakości i funkcji tych urządzeń, wskazując na różnice w cenach, dostępność w Chinach oraz kwestie związane z bezpieczeństwem, takie jak klasy CAT i zastosowane bezpieczniki. Krytyka dotyczyła również rzekomego wprowadzania w błąd przez producentów co do specyfikacji technicznych, zwłaszcza w kontekście napięcia i prądów zwarciowych. Wskazano na potrzebę ostrożności przy użytkowaniu tanich mierników oraz na znaczenie posiadania odpowiednich zabezpieczeń.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA