CosteC napisał: ANENG mnie uwiera bo kłamie. CAT III 600V na obudowie, wewnątrz bezpieczniki 250V AC i to miniaturki. ANENG gardzi użytkownikiem wciskając mu coś co nie ma szans działać. Jak jest CAT III 600 to ma rozłączyć 600 V DC. Tymczasem na pewno tego nie zrobi.
Przy okazji nie wprowadzaj ludzi w błąd. Zwarcie trwa tyle ile zabezpieczenia pozwolą lub ile magazyn energii pozwala. Zwarcia w układach DC są wyjątkowo trudne do wyłączenia. Jak zewrzesz pakiet baterii z samochodu albo wózka widłowego ANENGiem to zapewne skończysz z poparzeniami 2 i 3 stopnia, bo pakiet baterii to to zadba. Pewnie znowu powiesz, że to OK, bo kto w domu ma auto elektryczne, albo panele fotowoltaiczne.
Sugerujesz mi, że mam się dokształcić, a pokazujesz totalny brak zrozumienia i dla wymogów dla urządzeń pomiarowych, i dla tematu bezpieczeństwa, i dla zagadnień zwarć czy gaszenia łuku elektrycznego. Weź zacznij od siebie proszę.
Koniec dyskusji, @spy nie umiesz albo nie chcesz zrozumieć co mi przeszkadza i skupiasz się wyłącznie na dokładności. Fajnie, że jest dokładny. Ale ważniejsze aby był bezpieczny. Gdyby ANENG pisał na obudowie CAT II 250V AC ONLY nie było by tematu.
Rozumiemy Twoje zdanie, ale z puntu widzenia praktycznego jest błędne.
Mam wiele lat ( naprawdę wiele ) doświadczenia z miernikami - wiele lat temu je naprawiałem w dużych ilościach. Zaczynałem od analogowych, poprzez to co pojawiało się od lat 90 do teraz. I wiesz co - NIGDY nie patrzyłem na CAT czy jest II, III. Przez pewien okres czasu używałem w pracy tzw. żółtego miernika - takiego za 15 zł i wiesz co - nigdy żadem z mierników nie spłonął, nikogo nie poraziło itp. a koledzy w serwisach mieli czasami różne ciekawe pomysły.
Jedno jest pewne - w tanich miernikach dołączone przewody pomiarowe to nieporozumienie - od razu wymieniam na takie jakie sobie sam zrobiłem.
W swojej karierze zawodowej naprawiałem - RTV ( dla znajomych), pierwsze w Polsce komputerowe kasy fiskalne ( oparte na 386 - potem ewoluowały) z monitorami CRT, zasilacze, przetwornice napiecia, drukarki, zasilacze komputerowe, monitory CRT, monitory LCD,mierniki analogowe i cyfrowe, generatory, oscyloskopy CRT, obecnie naprawiam przyrządy laboratoryjne, sprzęt przemysłowy, sterowniki i automatykę przemysłową, Audio vintage i wszystko to co znajomi, koledzy itp. przyniosą do naprawy, elektronarzędzia itp..... szkoda czasu na wymienianie.
Mam i miałem do czynienia z różnymi modelami - zarówno u siebie w domu jak i pracując w wielu różnych serwisach.
NIGDY nie interesowała mnie CAT która jest napisana na mierniku - kupując mierniki ZAWSZE liczyła i liczy się:
-szybkość działania ( przemiatanie zakresów + szybkość popularnie nazywanego "brzęczyka")
-dokładność ( maksymalna w ramach danej kwoty)
Miałem multimetry laboratoryjne 5,5 6,5 7,5 cyfry ( mam jeszcze wciąż niektóre), mam ogniwa Westona i trochę wzorców rezystancji, pozbyłem się kalibratora Fluke ( zakończyłem zabawę z naprawami i kalibracją mierników).
Dawno temu zrozumiałem że najważniejsze są te dwa wyżej wymienione punkty.
Sanwa PC5000 kupiona naście lat temu wciąż działa perfekcyjnie ( używam jej co dziennie czasami po kilka godzin) - nic się nie uszkodziło ( a nie raz pomyliłem funkcje pomiarowe), za to w Fluke 87 V zniszczył się przełącznik zakresów ( nie kontaktował) były problemy z kontaktem wyświetlacza ( częsta przypadłość różnych Fluków).
Teoretyzowanie o tym, że jak miernik jest jakiejś CAT i przez to nie nadaje się do niczego jest bardzo błędne i nie poparte długoletnim doświadczeniem praktycznym.
Uwierz mi, że nawet w branży w jakiej obecnie pracuję wcale ani super dokładność ani CAT nie ma większego znaczenia, ważna jest szybkość.
Oczywiście są urządzenia które muszą być skalibrowane i zweryfikowane ale od tego są wzorce lub odpowiednie kalibratory, czy zadajniki odpowiednich wartości.
Obecnie mam w domu ( poza kilkunastoma innymi miernikami ( w tym kilkoma laboratoryjnymi z wyższej półki)) Anenga AN8009 i uważam że jest świetny w tej kwocie cenowej, jedyny minus to przewody i to, że jest lekki i się czasami przewraca.
Zawiodłem się za to marką Fluke - NIE SĄ warte swojej ceny, konkurencja Brymen, Sanwa, Appa itp. oferuje podobne ( lub lepsze ) parametry za dużo mniejsze pieniądze, od lat używam Sanwy czy Brymenów a mierniki ( ręczne) Fluke posprzedawałem.
Tyle z realnych i ponad 30 letnich doświadczeń praktycznych, oczywiście żaden miernik z żadną nawet najlepszą CAT nie zwalnia od MYŚLENIA - to ma kluczowe znaczenie.