Na wstępie zaznaczę, że artykuł zacząłem pisać jeszcze w listopadzie, ale z różnych względów ciągle coś mnie odciągało od jego dokończenia. Pozwolę sobie zachować stary początek, lekko go modyfikując, ponieważ w tak zwanym miedzy czasie zaszły pewne zmiany. A potem będę już kontynuował na bieżąco, że się tak wyrażę.
Trzy dni temu, odwiedził mnie kolega @Artur K i podrzucił mi do testów swój multimetr ANENG Q1 (mój zamówiłem dopiero tydzień temu, bo nie miałem nadmiarowych funduszy, więc dostanę go pewnie za dwa, trzy tygodnie).
Następnego dnia, Artur odwiedził mnie ponownie i dostarczył wzorzec napięcia odniesienia. W międzyczasie, otrzymałem swoje własne "napięcie referencyjne", także przynajmniej w kwestii pomiarów napięcia, nie będziecie mogli się do mnie przyczepić
.
Jak wiecie, w okolicach nowego roku powstał artykuł, o obu tych wzorcach.
Mierniczek urzekł mnie swoim negatywowym wyświetlaczem z podświetleniem w białym kolorze. No i w końcu jakaś odmiana w wyglądzie, czyli brak pokrętła do wyboru zakresów.
Standardowo, zacznijmy od screenshota z aukcji:
Jak widać na powyższym obrazku, multimetr można nabyć za nie całe sto naszych polskich zlotóweczek. Biorąc pod uwagę to co oferuje, cena jest baaardzo atrakcyjna.
Pora na kilka zdjęć, tego co dostaniemy w małej żółtej przesyłce:
Jak widać powyżej, otrzymujemy multimetr, przewody pomiarowe, drugie przewody pomiarowe, z wymiennymi końcówkami, termoparę, oraz całkiem zgrabny pokrowiec. Jest też instrukcja obsługi w języku angielskim. Niestety przewód od termopary jest strasznie sztywny, jakby był wykonany z plastiku.
Od samego początku zastanawiała mnie naklejka widoczna na ostatnim zdjęciu. No bo jak niby można by mierzyć prąd nie przerywając pomiaru napięcia? Najwyraźniej komuś się to udało, bo takie ostrzeżenia nie biorą się znikąd. Naklejka zainteresowała mnie też z innego powodu. Artur wręczając mi multimetr, stwierdził "nie mam pojęcia jak się tym mierzy prąd". I faktycznie, coś w tym było, bo miernik nie ma możliwości ustawienia pomiaru prądu... Niby dziwne, ale jednak genialne. Początkowo sam nie wiedziałem jak tym zmierzyć natężenie, ale coś podejrzewałem, nie wiedziałem tylko na jakiej zasadzie będzie to działało, bo naklejka zasłaniała
. Po usunięciu naklejki już wiedziałem o co chodzi. O tym jednak później...
Teraz czas na kilka kolejnych zdjęć.
Bardzo mi się podoba pomysł z kabelkami zakończonymi gwintem i wymiennymi końcówkami. Obawiam się jednak, że prędzej czy później końcówki się pogubią i będzie problem z dokupieniem zamiennych.
Zajrzyjmy zatem do środka...
Nic ciekawego, poza przekaźnikiem, nie wiem co on tam robi, ale klika przy włączeniu multimetru. Układy odpowiedzialne za logikę to "czarna kropa" i układ scalony bez absolutnie żadnych oznaczeń. Widać, ze nie był szlifowany, tylko wyszedł z fabryki całkiem "goły".
Z drugiej strony płytki jest tylko wyświetlacz, do tego ciężko ja zdemontować, więc to sobie odpuściłem.
Zanim zaczniemy testy wypada podać jakieś parametry tego cudeńka:
Pomiar napięcia AC/DC, prądu AC/DC, rezystancji, pojemności,
częstotliwości, temperatury, NCV, test diody i ciągłości obwodu.
Automatyczne/manualne przełączanie zakresu, true RMS, automatyczne wyłączanie zasilania i sygnalizacja niskiego napięcia baterii.
Dane techniczne:
Nazwa marki: ANENG
Model: Q1
Wyświetlacz: 9999
Test diody: Tak
Test ciagłości: Tak
NCV: Tak
Data hold: Tak
Auto/manual zakres: Tak
Automatyczne wyłączanie zasilania: Tak
Sygnalizacja niskiego napięcia baterii: Tak
Temperatura pracy: 0-40 °
Wilgotność pracy: ≤75% RH Warunki Przechowywania:-20 ~ 60 °
Wilgotność przechowywania: ≤80% RH
Zakres mierzonych Temperatur:-20 ~ 1000°C/-4F ~ 1832°F
Zakres Pojemność: 9.99nF/99.99nF/999.9nF/9.99 uf/99.99 uf/999.9 uf/9.999MF
Zakres napięcia: 999.9mV/9.999 v/99.99 v/999.9 v
Zakres prądu: 999.9uA/99.99uA/999.9mA/10A
Zakres rezystancji: 99.99/999.9/9.999 k/99.99 k/999.9 k/9.999 m/99.99 m Ohm
Zakres Częstotliwości: 99.99 hz/999.9 hz/9.999 khz/99.99 khz/999.9 khz/5 mhz
Współczynnik wypełnienia: 1%-99%
Częstotliwość próbkowania: 3 razy na sekundę
Zasilanie 2x1.5 v AA (Nie dołączone)
Rozmiar produktu: 145x73x30mm
Waga Netto: 170g
Na stronie Gotronik'a znalazłem informację o dokładności tego multimetru i muszę przyznać, że na papierze, robi wrażenie, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę cenę tej "zabaweczki".
Wygląda to tak:
- napięcie stałe ±(0,5%+3)
- napięcie zmienne ±(1,0%+3)
- prąd stały (mA&A) ±(1,0%+3)
- prąd stały (μA) ±(0,8%+3)
- prąd zmienny (mA&A) ±(1,2%+3)
- prąd zmienny (μA) ±(1,0%+3)
- termometr ±(2,5%+5)
- współczynnik wypełnienia ±(0,1%+2)
- częstotliwość ±(0,1%+2)
- pojemność i rezystancja - tutaj dokładność jest zależna od pojemności i rezystancji
. Nie widzę sensu się rozpisywać.
Od siebie, dodam jeszcze, że miernik bardzo dobrze leży w dłoni, ale to szczegół, bo przecież w 99% przypadków pomiary wykonujemy dwiema rekami, a przyrząd lezy na stole.
Zacznijmy zatem testy "organoleptyczne".
Tutaj kolejny update. Mój Q1 nie dotarł, po dwóch tygodniach sprzedawca anulował zamówienie. oczywiście dostałem zwrot pieniędzy. Zamówiłem kolejny u innego sprzedawcy i niedawno przyjechał. Dlatego, oprócz testów, będzie porównanie powtarzalności wyników na dwóch egzemplarzach.
Na początek pomiar prądu, wykorzystamy do tego prezentowany niedawno zadajnik prądu:
Skoro już jesteśmy przy pomiarze prądu, to wypada rozwiązać w końcu zagadkę jak to zrobić, bo "z klawiatury" takiej opcji nie wybierzemy, bo jej po prostu nie ma.
Cała sztuczka polega na tym, że gniazda do pomiaru prądu nie są wykonane z metalowej tulejki, lecz z jej połówek. Po podłączeniu przewodu pomiarowego, zamyka on obwód i multimetr "sam wie", że teraz będzie mierzył prąd. Co ciekawe (i denerwujące), jeśli mierniczek jest w trybie amperomierza ale nie płynie przez niego prąd, to co kilkanaście sekund wydaje z siebie irytujące "pikniecie". Ma to taką zaletę, że przypomina o tym, żeby nie mierzyć np. napięcia w gniazdku 230V, bo mamy amperomierz, ale jednocześnie denerwuje, bo pika
.
Nasunęła mi się jeszcze jedna uwaga, amperomierz "przewodzi" nawet gdy miernik jest wyłączony (początkowo myślałem, że wspomniany wcześniej przekaźnik odpowiada za rozłączenie, ale najwyraźniej pełni on inna funkcję).
Zobaczmy zatem jak się prezentują pomiary napięcia stałego, przy użyciu napięcia referencyjnego.
Tutaj jak widać, obie sztuki wykazały się bardzo zbliżonymi wynikami pomiarów.
W następnej kolejności postanowiłem zobaczyć co tam w sieci... i tutaj coś mnie zaniepokoiło. Obydwa mierniki, po dokonaniu pomiaru i odłączeniu przewodów pomiarowych, pokazywały jakąś wartość - poniżej 10VAC, ale jednak. Skąd to się wzięło? Bo przecież nie z powietrza. Zresztą sami zobaczcie:
W następnej kolejności sprawdzimy jak sobie ten multimetr radzi z pomiarem rezystancji. Do tego celu zakupiłem 9 rezystorów o tolerancji 0,1%. Czemu akurat dziewięć? Bo tylko tyle o sensownych wartościach mieli w sklepie.
Poniżej zamieszczam pomiary tych rezystorów miernikiem Sanwa.
Zobaczmy zatem, co wskażą nam mierniki Q1, oraz jak bardzo różne będą wyniki.
Zobaczmy jeszcze jak sobie radzą z pomiarem pojemności. Niestety nie mam żadnych precyzyjnych kondensatorów, więc użyłem kilka elekrolitów. Kondensatory są nowe.
Przy większych pojemnościach, czas pomiaru się wydłuża i może trwać nawet kilkanaście sekund. Widać jednak, że pomiar jest dość dokładny, jeśli można tak powiedzieć, gdy kondensatory mają tolerancję 20%.
Ciekawą funkcją jak na tego typu multimetr, jest NCV, czyli możliwość wykrywania napięcia w przewodzie. Mało tego, że jest, to działa nieco lepiej niż w multimetrach z którymi się do tej pory spotkałem (i miały ta funkcję - raczej wszystkie były cęgowe), bo ni jest to wskazanie zero-jedynkowe, tylko powiedzmy, że "liniowe". Im bliżej przewodu, tym więcej kresek pokazuje się na wyświetlaczu. Nie "rozkminiłem" tego do końca, ale już mi się podoba. Taka mała rzecz, a cieszy
.
Do tej pory wszystko szło jak po maśle i mierniczek zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Niestety jak to w życiu bywa, nie można mieć wszystkiego, a już na pewno nie za niecałe sto złotych.
Doszliśmy do ostatniego testu mającego na celu sprawdzenie poprawności działania TRUE RMS, no i niestety tutaj wyszło szydło z worka. Co tu dużo pisać, sami zobaczcie.
Ocenę wyników tych pomiarów,pozostawiam do Waszej interpretacji.
Nie da się nie zauważyć, że T-RMS, jakoś tam dział, ale tylko w wąskim zakresie częstotliwości, a przecież dokonując pomiaru, nie wiemy "z czym mamy do czynienia".
Podsumowując.
Jak na zakup poniżej stu złotych, oceniam ten multimetr na bardzo dobry. Jeśli jednak potrzebujemy urządzenie pomiarowego z prawdziwego zdarzenie, na którego odczytach musimy polegać, a potrzebne nam jest "prawdziwe True-RMS", to na tym modelu, możemy się zawieść. Niemniej jednak, do codziennych "standardowych zadań" będzie jak znalazł. Ja już się w nim zakochałem
.
Pozdrawiam.
CMS
Trzy dni temu, odwiedził mnie kolega @Artur K i podrzucił mi do testów swój multimetr ANENG Q1 (mój zamówiłem dopiero tydzień temu, bo nie miałem nadmiarowych funduszy, więc dostanę go pewnie za dwa, trzy tygodnie).
Następnego dnia, Artur odwiedził mnie ponownie i dostarczył wzorzec napięcia odniesienia. W międzyczasie, otrzymałem swoje własne "napięcie referencyjne", także przynajmniej w kwestii pomiarów napięcia, nie będziecie mogli się do mnie przyczepić
Jak wiecie, w okolicach nowego roku powstał artykuł, o obu tych wzorcach.
Mierniczek urzekł mnie swoim negatywowym wyświetlaczem z podświetleniem w białym kolorze. No i w końcu jakaś odmiana w wyglądzie, czyli brak pokrętła do wyboru zakresów.
Standardowo, zacznijmy od screenshota z aukcji:
Jak widać na powyższym obrazku, multimetr można nabyć za nie całe sto naszych polskich zlotóweczek. Biorąc pod uwagę to co oferuje, cena jest baaardzo atrakcyjna.
Pora na kilka zdjęć, tego co dostaniemy w małej żółtej przesyłce:
Jak widać powyżej, otrzymujemy multimetr, przewody pomiarowe, drugie przewody pomiarowe, z wymiennymi końcówkami, termoparę, oraz całkiem zgrabny pokrowiec. Jest też instrukcja obsługi w języku angielskim. Niestety przewód od termopary jest strasznie sztywny, jakby był wykonany z plastiku.
Od samego początku zastanawiała mnie naklejka widoczna na ostatnim zdjęciu. No bo jak niby można by mierzyć prąd nie przerywając pomiaru napięcia? Najwyraźniej komuś się to udało, bo takie ostrzeżenia nie biorą się znikąd. Naklejka zainteresowała mnie też z innego powodu. Artur wręczając mi multimetr, stwierdził "nie mam pojęcia jak się tym mierzy prąd". I faktycznie, coś w tym było, bo miernik nie ma możliwości ustawienia pomiaru prądu... Niby dziwne, ale jednak genialne. Początkowo sam nie wiedziałem jak tym zmierzyć natężenie, ale coś podejrzewałem, nie wiedziałem tylko na jakiej zasadzie będzie to działało, bo naklejka zasłaniała
Teraz czas na kilka kolejnych zdjęć.
Bardzo mi się podoba pomysł z kabelkami zakończonymi gwintem i wymiennymi końcówkami. Obawiam się jednak, że prędzej czy później końcówki się pogubią i będzie problem z dokupieniem zamiennych.
Zajrzyjmy zatem do środka...
Nic ciekawego, poza przekaźnikiem, nie wiem co on tam robi, ale klika przy włączeniu multimetru. Układy odpowiedzialne za logikę to "czarna kropa" i układ scalony bez absolutnie żadnych oznaczeń. Widać, ze nie był szlifowany, tylko wyszedł z fabryki całkiem "goły".
Z drugiej strony płytki jest tylko wyświetlacz, do tego ciężko ja zdemontować, więc to sobie odpuściłem.
Zanim zaczniemy testy wypada podać jakieś parametry tego cudeńka:
Pomiar napięcia AC/DC, prądu AC/DC, rezystancji, pojemności,
częstotliwości, temperatury, NCV, test diody i ciągłości obwodu.
Automatyczne/manualne przełączanie zakresu, true RMS, automatyczne wyłączanie zasilania i sygnalizacja niskiego napięcia baterii.
Dane techniczne:
Nazwa marki: ANENG
Model: Q1
Wyświetlacz: 9999
Test diody: Tak
Test ciagłości: Tak
NCV: Tak
Data hold: Tak
Auto/manual zakres: Tak
Automatyczne wyłączanie zasilania: Tak
Sygnalizacja niskiego napięcia baterii: Tak
Temperatura pracy: 0-40 °
Wilgotność pracy: ≤75% RH Warunki Przechowywania:-20 ~ 60 °
Wilgotność przechowywania: ≤80% RH
Zakres mierzonych Temperatur:-20 ~ 1000°C/-4F ~ 1832°F
Zakres Pojemność: 9.99nF/99.99nF/999.9nF/9.99 uf/99.99 uf/999.9 uf/9.999MF
Zakres napięcia: 999.9mV/9.999 v/99.99 v/999.9 v
Zakres prądu: 999.9uA/99.99uA/999.9mA/10A
Zakres rezystancji: 99.99/999.9/9.999 k/99.99 k/999.9 k/9.999 m/99.99 m Ohm
Zakres Częstotliwości: 99.99 hz/999.9 hz/9.999 khz/99.99 khz/999.9 khz/5 mhz
Współczynnik wypełnienia: 1%-99%
Częstotliwość próbkowania: 3 razy na sekundę
Zasilanie 2x1.5 v AA (Nie dołączone)
Rozmiar produktu: 145x73x30mm
Waga Netto: 170g
Na stronie Gotronik'a znalazłem informację o dokładności tego multimetru i muszę przyznać, że na papierze, robi wrażenie, zwłaszcza gdy weźmiemy pod uwagę cenę tej "zabaweczki".
Wygląda to tak:
- napięcie stałe ±(0,5%+3)
- napięcie zmienne ±(1,0%+3)
- prąd stały (mA&A) ±(1,0%+3)
- prąd stały (μA) ±(0,8%+3)
- prąd zmienny (mA&A) ±(1,2%+3)
- prąd zmienny (μA) ±(1,0%+3)
- termometr ±(2,5%+5)
- współczynnik wypełnienia ±(0,1%+2)
- częstotliwość ±(0,1%+2)
- pojemność i rezystancja - tutaj dokładność jest zależna od pojemności i rezystancji
Od siebie, dodam jeszcze, że miernik bardzo dobrze leży w dłoni, ale to szczegół, bo przecież w 99% przypadków pomiary wykonujemy dwiema rekami, a przyrząd lezy na stole.
Zacznijmy zatem testy "organoleptyczne".
Tutaj kolejny update. Mój Q1 nie dotarł, po dwóch tygodniach sprzedawca anulował zamówienie. oczywiście dostałem zwrot pieniędzy. Zamówiłem kolejny u innego sprzedawcy i niedawno przyjechał. Dlatego, oprócz testów, będzie porównanie powtarzalności wyników na dwóch egzemplarzach.
Na początek pomiar prądu, wykorzystamy do tego prezentowany niedawno zadajnik prądu:
Skoro już jesteśmy przy pomiarze prądu, to wypada rozwiązać w końcu zagadkę jak to zrobić, bo "z klawiatury" takiej opcji nie wybierzemy, bo jej po prostu nie ma.
Cała sztuczka polega na tym, że gniazda do pomiaru prądu nie są wykonane z metalowej tulejki, lecz z jej połówek. Po podłączeniu przewodu pomiarowego, zamyka on obwód i multimetr "sam wie", że teraz będzie mierzył prąd. Co ciekawe (i denerwujące), jeśli mierniczek jest w trybie amperomierza ale nie płynie przez niego prąd, to co kilkanaście sekund wydaje z siebie irytujące "pikniecie". Ma to taką zaletę, że przypomina o tym, żeby nie mierzyć np. napięcia w gniazdku 230V, bo mamy amperomierz, ale jednocześnie denerwuje, bo pika
Nasunęła mi się jeszcze jedna uwaga, amperomierz "przewodzi" nawet gdy miernik jest wyłączony (początkowo myślałem, że wspomniany wcześniej przekaźnik odpowiada za rozłączenie, ale najwyraźniej pełni on inna funkcję).
Zobaczmy zatem jak się prezentują pomiary napięcia stałego, przy użyciu napięcia referencyjnego.
Tutaj jak widać, obie sztuki wykazały się bardzo zbliżonymi wynikami pomiarów.
W następnej kolejności postanowiłem zobaczyć co tam w sieci... i tutaj coś mnie zaniepokoiło. Obydwa mierniki, po dokonaniu pomiaru i odłączeniu przewodów pomiarowych, pokazywały jakąś wartość - poniżej 10VAC, ale jednak. Skąd to się wzięło? Bo przecież nie z powietrza. Zresztą sami zobaczcie:
W następnej kolejności sprawdzimy jak sobie ten multimetr radzi z pomiarem rezystancji. Do tego celu zakupiłem 9 rezystorów o tolerancji 0,1%. Czemu akurat dziewięć? Bo tylko tyle o sensownych wartościach mieli w sklepie.
Poniżej zamieszczam pomiary tych rezystorów miernikiem Sanwa.
Zobaczmy zatem, co wskażą nam mierniki Q1, oraz jak bardzo różne będą wyniki.
Zobaczmy jeszcze jak sobie radzą z pomiarem pojemności. Niestety nie mam żadnych precyzyjnych kondensatorów, więc użyłem kilka elekrolitów. Kondensatory są nowe.
Przy większych pojemnościach, czas pomiaru się wydłuża i może trwać nawet kilkanaście sekund. Widać jednak, że pomiar jest dość dokładny, jeśli można tak powiedzieć, gdy kondensatory mają tolerancję 20%.
Ciekawą funkcją jak na tego typu multimetr, jest NCV, czyli możliwość wykrywania napięcia w przewodzie. Mało tego, że jest, to działa nieco lepiej niż w multimetrach z którymi się do tej pory spotkałem (i miały ta funkcję - raczej wszystkie były cęgowe), bo ni jest to wskazanie zero-jedynkowe, tylko powiedzmy, że "liniowe". Im bliżej przewodu, tym więcej kresek pokazuje się na wyświetlaczu. Nie "rozkminiłem" tego do końca, ale już mi się podoba. Taka mała rzecz, a cieszy
Do tej pory wszystko szło jak po maśle i mierniczek zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Niestety jak to w życiu bywa, nie można mieć wszystkiego, a już na pewno nie za niecałe sto złotych.
Doszliśmy do ostatniego testu mającego na celu sprawdzenie poprawności działania TRUE RMS, no i niestety tutaj wyszło szydło z worka. Co tu dużo pisać, sami zobaczcie.
Ocenę wyników tych pomiarów,pozostawiam do Waszej interpretacji.
Nie da się nie zauważyć, że T-RMS, jakoś tam dział, ale tylko w wąskim zakresie częstotliwości, a przecież dokonując pomiaru, nie wiemy "z czym mamy do czynienia".
Podsumowując.
Jak na zakup poniżej stu złotych, oceniam ten multimetr na bardzo dobry. Jeśli jednak potrzebujemy urządzenie pomiarowego z prawdziwego zdarzenie, na którego odczytach musimy polegać, a potrzebne nam jest "prawdziwe True-RMS", to na tym modelu, możemy się zawieść. Niemniej jednak, do codziennych "standardowych zadań" będzie jak znalazł. Ja już się w nim zakochałem
Pozdrawiam.
CMS
Fajne? Ranking DIY
