Erbit napisał: Prawdą jest, że coraz powszechniejsze stają się switche 10Gb/s, które posiadają tylko gniazda SFP+ (czyli światłowód) bez gniazd rj-45 ale obydwaj zdajemy sobie sprawę, że NIE są to switche klasy SOHO.
Obecnie rynek jest stosunkowo wąski (biznes), więc i ceny odzwierciedlają tę sytuację. Ale, jeśli w końcu ruszy lawina prędkości LAN w domu >> 1Gbps, to wtedy masowe rynki się otworzą, więc siłą rzeczy ceny spadną i to znacznie, jak myślę.
Niezależnie, ja jakoś "nie widzę" gigabitowych transmisji w domu na skrętkach U/UTP. Przy takich przepływnościach to jednak jesteśmy już w setkach MHZ w skrętce, a to już zaczyna być "miękkie podbrzusze" tych transmisji z uwagi na zakłócenia.
Oczywiście, obecnie w typowym domu nie ma dużych impulsowych zakłóceń w powietrzu czy ścianach, ale będzie coraz większe tło szumowe i zakłóceniowe, generowane przez coraz większe ilości sprzętów w domu, i to, nie ukrywajmy, coraz pośledniejszej jakości, jeśli chodzi o emisję wszystkiego, co związane jest z EM.
A i silne zakłócenia mogą też być z uwagi na powszechne wejście fotowoltaiki, która potrafi swoimi zakłóceniami demolować wszystko, jak wiemy. A czort wie, czy za chwilę nie wejdzie jeszcze coś nowego spod znaku "eco", co jeszcze się nie dołoży.
Druga sprawa, nawet jeśli kabel U/UTP przeniesie te gigabitowe transmisje to jest duża szansa, że zostaną one "skasowane" na nieekranowanych punktach styków (gniazda, keystony itp.). To tak jak w TV cyfrowej, najlepszy kabel nie pomoże, kiedy jest dupne złącze albo dupnie założone. Dlatego też, z takim uporem maniaka w telewizjach kablowych stosowane są drogie złącza kompresyjne F, dające sensowne ekranowania, w odróżnieniu od tanich złącz nakręcanych F, "cieknących jak durszlak"...
Erbit napisał: Poniekąd zgadzam się z Tobą odnośnie kabla 5e zamiast 6a. Kładzenie 6a jest to kładzenie "lekką górką" ale przyznaj, że przy obecnej różnicy cen kabel 6a przyszłościowo daje większe możliwości "bez kucia ścian" niż 5e.
Jasne, pełna zgoda, ja też zawsze staram się to uświadamiać - budżetowo albo przyszłościowo. Odwieczny dylemat, w zasadzie nierozwiązywalny...