logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Rower miejski dla faceta 180cm wzrostu

OPservator 09 Mar 2022 09:20 783 29
REKLAMA
  • #1 19922239
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6683
    Pomógł: 554
    Ocena: 1219
    Cześć, piszę to w Hydepark, bo wiadomo, nie forum od tego, ale nie raz pomogliście, to pomożecie i z tym.

    Poszukuję na OLX możliwie najtańszego roweru (serwis sobie sam ogarnę, skoro motocykl ogarniam sam, to rower na pewno ogarnę).

    Wzrost 180cm, facet, jazda po Łodzi (chodnik/asfalt/ścieżka rowerowa).

    Powód wiadomy, 8 zł za litr ropy, no sorry, ale nie stać mnie na takie przedsięwzięcie.

    Nie wiem po prostu który typ (górski/miejski etc) ani jaki rozmiar kół będzie pasować pod chłopa mojego wzrostu.
  • REKLAMA
  • #2 19922283
    LightOfWinter
    Poziom 38  
    Posty: 4346
    Pomógł: 363
    Ocena: 918
    Witam

    Proponuję rower typu damka - bardzo wygodne wsiadanie.
    Koła 28 cali, może być miejski lub trekingowy. Pozycja wyprostowana jest korzystna.
    Do wzrostu dobierasz rozmiar ramy - podejrzewam że będzie to 20 lub 21 cali.

    Zmiana biegów może być w tylnej piaście - masz wtedy dodatkowo hamowanie poprzez tzw. kontrę.
    Czyli 3 hamulce w rowerze, bardzo przydatne na mokrej nawierzchni.
    Siodełko - jeśli potrzebujesz wygody to skórzane - dobrze amortyzowane lub wentylowane.

    Przyzwoite zabezpieczenie przed kradzieżą. Proponuję gruby łańcuch - są takie go kupienia na alledrogo.
    Nie jest bardzo ciężki a daje przyzwoity poziom zabezpieczenia.
  • REKLAMA
  • #3 19922375
    puchalak
    Poziom 19  
    Posty: 1285
    Pomógł: 11
    Ocena: 206
    Zależy ile masz do przejechania. Jeśli to są nieduże dystanse, to podobnie jak przedmówca proponował - damka z niezniszczalną przerzutką w piaście. Najlepiej stara, trochę brzydka, żaby nikogo nie kusiła i nie było potrzeby przykuwania jej ciężkim zabezpieczeniem wszędzie.
  • #4 19922385
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6683
    Pomógł: 554
    Ocena: 1219
    15km w jedną stronę, 15km w drugą. Trochę pod górę i oczywiście Łódzkie Dziury wszędzie, nawet na chodnikach.
  • #5 19922428
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11701
    Pomógł: 1328
    Ocena: 3751
    LightOfWinter napisał:
    Proponuję rower typu damka - bardzo wygodne wsiadanie.
    Dokładnie! Stara polska "Wilga" do poszukania od 50zł w górę. A jak koniecznie ma być męski, to jest "Wagant" - koszt podobny. Jeśli oczekujesz roweru o bardzo niskiej masie własnej, to poszukaj czegoś składanego na ramie "Jaguara" albo kup taką ramę i resztę sam złóż. Wszystkie trzy mają spore i wygodne ramy, a kradzieży takich rowerów racze nie musisz się obawiać ;-)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • REKLAMA
  • #6 19922453
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6683
    Pomógł: 554
    Ocena: 1219
    Kradzieży i tak się nie obawiam, bo rower będzie stał w budynku w firmie lub w domu. Chodzi raczej o niski koszt, bo zrezygnuję z roweru jak tylko ceny paliwa wrócą do akceptowalnego poziomu.
  • #7 19922464
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Posty: 17696
    Pomógł: 1568
    Ocena: 6610
    Poszukaj używanej alu holenderki na przekładni planetarnej. 28 cali
  • #8 19922848
    puchalak
    Poziom 19  
    Posty: 1285
    Pomógł: 11
    Ocena: 206
    OPservator napisał:
    .... zrezygnuję z roweru jak tylko ceny paliwa wrócą do akceptowalnego poziomu.

    Nie, no to musisz kupić jakiś solidny, skoro ma być na lata :D
  • #9 19923132
    gaskoin
    Poziom 38  
    Posty: 4159
    Pomógł: 436
    Ocena: 102
    Tydzień temu oddałem za darmo holenderskiego batavusa bo mi gracił a nikt go nie chciał... Dostałem go kiedyś i chciałem przerobić na elektryczny, ale nikt nie był na niego chętny... Tyle, że miał stalową ramę i ważył około 7 ton.
  • #10 19923188
    strucel
    Poziom 36  
    Posty: 3073
    Pomógł: 270
    Ocena: 615
    OPservator napisał:
    Kradzieży i tak się nie obawiam, bo rower będzie stał w budynku w firmie lub w domu. Chodzi raczej o niski koszt, bo zrezygnuję z roweru jak tylko ceny paliwa wrócą do akceptowalnego poziomu.

    Skoro masz moto to po co ci rower do dojazdów(rozumiem że po zimie) .No chyba że moto tyle co auto pali?
  • #11 19923205
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #12 19923226
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6683
    Pomógł: 554
    Ocena: 1219
    strucel napisał:
    No chyba że moto tyle co auto pali?

    Auto pije 6.2 L /100 ropy, moto pije tyle samo, tyle że 95 (chyba że będę uskuteczniać eco-driving, w co wątpię). Oczywiście moto nie porzucam, z dwojga złego wolę żeby auto rdzewiało jak motocykl, ale na moje jeszcze za zimno, ja nie z tych co przy +4 jeżdżą, muszę mieć stałą temp. powyżej 10*C, a ulice muszą już być pozamiatane z syfu po zimie (tona piachu między pasami nigdy nie wróży dobrze na motocyklu). Także moto zostanie raczej na dobrą pogodę, auto na sytuacje awaryjne, a rower do póki litr ON nie będzie bliżej 6 zł jak 10 :v

    Dodano po 2 [minuty]:

    eurotips napisał:
    Za stary już jesteś na rower na takim dystansie.

    Miło mi to słyszeć, bo wszyscy mówią, że za młody na wszystko (24). Koleżanka z roboty 2x pełnoletnia i śmiga jeszcze większy dystans codziennie + zahacza o siłownię.
    Mi z dystansem raczej przeszkadzać będzie tryb życia, bo nie ukrywam, od kiedy zacząłem pracować to wyrobiłem sobie mięsień piwny i straciłem masy mięśniowej.

    Dodano po 2 [minuty]:

    gaskoin napisał:
    Tydzień temu oddałem za darmo holenderskiego batavusa bo mi gracił a nikt go nie chciał... Dostałem go kiedyś i chciałem przerobić na elektryczny, ale nikt nie był na niego chętny... Tyle, że miał stalową ramę i ważył około 7 ton.

    A przytuliłbym, cokolwiek co będzie większe od mojego staruszka na 24" w którym prawie kolanami obijam kierownicę.
  • #14 19923354
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6683
    Pomógł: 554
    Ocena: 1219
    Miejski batavus za 360 złociszy. Za 200 bym jeszcze pojechał, 360 to jednak sporo jak na (mam nadzieję) przejściowy środek transportu.

    Wiadomo, zawsze mógłbym przerzucić się na komunikację miejską, ale nie dość że półtorek godziny jedzie, to jeszcze jak z workiem z ziemniakami, no dramat absolutny, plecy bolą, a i zachorować łatwiej, bo wszyscy kaszlą.
  • #15 19923401
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Posty: 17696
    Pomógł: 1568
    Ocena: 6610
    Miej na uwadze, że to już nie stanieje.
  • #16 19923992
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11701
    Pomógł: 1328
    Ocena: 3751
    OPservator napisał:
    ...a rower do póki litr ON nie będzie bliżej 6 zł jak 10 :v
    W tej sytuacji raczej szykuj się na wiele lat dojeżdżania rowerem ;-)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #17 19924178
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12139
    Pomógł: 455
    Ocena: 1070
    Z Polskich ciekawa opcja to wagant szczególnie jak jazda po trasie.
    Plus to koła, minus lub plus cienkie opony, plus przerzutki, minus męska rama co już w jakimś tam wieku może być problem szczególnie jak ktoś niezwyczajny..
  • #18 19924222
    gaskoin
    Poziom 38  
    Posty: 4159
    Pomógł: 436
    Ocena: 102
    Mobali napisał:
    OPservator napisał:
    ...a rower do póki litr ON nie będzie bliżej 6 zł jak 10 :v
    W tej sytuacji raczej szykuj się na wiele lat dojeżdżania rowerem ;-)
    Powiem Ci, że swego czasu dojeżdżałem dzień w dzień rowerem po 4 km w jedną stronę do pracy (trzeba było iść na przystanek 30 minut, autobus z reguły zapchany i niepunktualny). Czy śnieg, czy grad, czy upał, czy sztorm - ładowałem na rowerze. :P Niby odległość nieduża, ale jak policzyłem ile czasu i pieniędzy zaoszczędziłem na dojeżdżaniu komunikacją... W większych zakorkowanych miastach w zasadzie nie ma alternatyw jeśli chodzi o dojazd.

    Co prawda po roku rower do remontu, ale koszt w porównaniu z cenami biletów nieporównywalnie niższy. Minusem jest to, że nie zawsze o 6:30 czy 7:00 pierwszą rzeczą na jaką masz ochotę to drałowanie 10 km rowerem. :P
  • REKLAMA
  • #19 19924491
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6683
    Pomógł: 554
    Ocena: 1219
    gaskoin napisał:
    Co prawda po roku rower do remontu, ale koszt w porównaniu z cenami biletów nieporównywalnie niższy. Minusem jest to, że nie zawsze o 6:30 czy 7:00 pierwszą rzeczą na jaką masz ochotę to drałowanie 10km rowerem

    Ale ile taki wysiłek fizyczny z rana oszczędza na kawie czy energetykach, szczególnie jak zobaczysz, że masz jeszcze 5km a zostało 30 minut do roboty i zawał :P
  • #20 19925470
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11701
    Pomógł: 1328
    Ocena: 3751
    Tommy82 napisał:
    Plus to koła, minus lub plus cienkie opony,
    Wymiana opon chyba nie jest problemem? Zresztą te z "Waganta" czy "Wilgi" co prawda nie nadają się na teren, ale są naprawdę doskonałe do jazdy po mieście. Szersze będą wymagały większego wysiłku - w mieście nie ma to głębszego sensu.
    gaskoin napisał:
    ale jak policzyłem ile czasu i pieniędzy zaoszczędziłem na dojeżdżaniu komunikacją... W większych zakorkowanych miastach w zasadzie nie ma alternatyw jeśli chodzi o dojazd.
    Dokładnie! To często niedoceniany aspekt dojazdów. Rower może być w mieście szybszy, a na pewno to pewniejszy i bardziej niezawodny transport. Autobus może "wypaść", ale dobrze przygotowany rower raczej nie ;-)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #21 19938044
    keseszel
    Poziom 26  
    Posty: 4087
    Pomógł: 54
    Ocena: 555
    Jeździłem rowerem do pracy. Dystans 8 km. Miasto- drogi rowerowe, , chodniki, szutry. Teraz hulajnoga elektryczna lub tramwaj.
    Stary rower jest kiepski. Miałem stalową ramę, koła 27. Za 900 kupiłem na OLX Kellysa. Dzień do nocy. Kupno starego śmiecia to udręka. A na hulajnoge przesiadlem się, bo miałem dość męczenia się z ciężkim klocem. Obecnie mam zamiar starucha przerobić na elektryka. Jak się sprawdzi to wypasiaczka też przerobię, a staruch pójdzie na złom.
  • #22 19954342
    phanick
    Poziom 28  
    Posty: 2948
    Pomógł: 65
    Ocena: 2833
    Kup sobie zwykły rower górski, o odpowiednio dużej ramie (180cm = 20 lub 21 cali).
    Z normalnymi przerzutkami (nie żadne planetarki - kto to będize potem serwisował), z hamulcami v-brake.

    Rozmiar ramy dobiera sie tak, że zsiada się z siodełka i trzyma rower między nogami, nogi płasko na ziemi, od ramy do krocza powinno być ok 3 centymetrow

    Jeśli zalezy CI na komforcie jazdy, przedni amortyzator obowiązkowy (amortyzator, a nie atrapa która ugina sie, gdy słoń na nim siądzie). Dodatkowo opony pompowane do średniego ciśnienia.

    Rowerem można jeździć w każdą pogodę, oprócz ulewnego deszczu (tzn. też można, ale ani to zdrowe dla Ciebie, ani dla roweru, ani dla Twoich ciuchów).
  • #23 19954419
    strucel
    Poziom 36  
    Posty: 3073
    Pomógł: 270
    Ocena: 615
    phanick napisał:

    Rozmiar ramy dobiera sie tak, że zsiada się z siodełka i trzyma rower między nogami, nogi płasko na ziemi, od ramy do krocza powinno być ok 3 centymetrow



    A przy damce?
  • #24 19954455
    darts
    Poziom 15  
    Posty: 930
    Pomógł: 5
    Ocena: 8
    strucel napisał:
    phanick napisał:

    Rozmiar ramy dobiera sie tak, że zsiada się z siodełka i trzyma rower między nogami, nogi płasko na ziemi, od ramy do krocza powinno być ok 3 centymetrow



    A przy damce?


    A przy damce kobita musi się zbliżyć szparą do kierownicy i wtedy będzie OK !
    Bo jak zahamuje, to jak spadnie z siodełka to sobie "afy" nie obije.
  • #25 19954511
    Marcin125
    Poziom 29  
    Posty: 4031
    Pomógł: 48
    Ocena: 271
    ...i jaki sens mają przednie hamulce?



  • #26 19954602
    gaskoin
    Poziom 38  
    Posty: 4159
    Pomógł: 436
    Ocena: 102
    phanick napisał:
    Rozmiar ramy dobiera sie tak, że zsiada się z siodełka i trzyma rower między nogami, nogi płasko na ziemi, od ramy do krocza powinno być ok 3 centymetrow
    Przy nowych geometriach możesz nawet nie znaleźć roweru, który spełnia takie standardy... Mierzysz sobie wykrok (odległość krocze-podłoga) i mnożysz przez ~0,57 w przypadku roweru górskiego, choć różne źródła różnie podają. Do tego dochodzi indeks małpy (ape index), czyli stosunek długości rąk do ciała itd itp. To jeszcze zależy od modelu bo jeden Ci spasuje większy, drugi mniejszy. Najlepiej usiąść dupą i się przejechać a i tak dopiero po pewnym czasie zauważysz gdzie Cię gniecie i co by można poprawić. Nie ma się też co bawić w bike fitting na rowerze za 200zł :P

    Marcin125 napisał:
    ...i jaki sens mają przednie hamulce?
    Jeszcze trzeba umieć je używać, tam jest większość siły hamowania. Gość odciążył tylne koło i nacisnął klamkę i masz filmik. Poszukaj filmików z porównaniami drogi hamowania samym tylnym, samym przednim i obydwoma.
  • #27 19954661
    Marcin125
    Poziom 29  
    Posty: 4031
    Pomógł: 48
    Ocena: 271
    gaskoin napisał:
    Marcin125 napisał:
    ...i jaki sens mają przednie hamulce?
    Jeszcze trzeba umieć je używać, tam jest większość siły hamowania. Gość odciążył tylne koło i nacisnął klamkę i masz filmik. Poszukaj filmików z porównaniami drogi hamowania samym tylnym, samym przednim i obydwoma.

    Ta... umieć... zwłaszcza w sytucji awaryjnej. Też jeżdże.
    Przy używaniu przedniego w terenie natychmiast tracisz przyczepność przedniego koła czyli sterowanie rowerem. Na asfalcie jak widać na filmiku.



  • #28 19954672
    phanick
    Poziom 28  
    Posty: 2948
    Pomógł: 65
    Ocena: 2833
    To po co sobie tak ustawiać hamulec, że lekkie naciśnięcie przedniej klamki powoduje całkowite zablokowanie przedniego koła? Fizyki nie oszukasz i musi sie to zakończyć podniesieniem tyłu roweru do góry. Ale jak już widzisz że Ci rower unosi, to puszczacz klamkę, a nie trzymasz do końca w nadziei na cud..

    Sam tylny hamulec jest bezużyteczny, 70 albo i więcej procent siły hamowania pochodzi z przedniego.
  • #29 19954694
    Marcin125
    Poziom 29  
    Posty: 4031
    Pomógł: 48
    Ocena: 271
    Bajki. Nie zrobisz ABS ręką.
    Natomiast nawet jak tylne koło się zablokuje to możesz dalej kierować :!: lub położyć rower (lepiej to niż zostawić zęby w asfalcie) albo poderwać przód roweru przed przeszkodą, (przenosząc środek ciężkości do tyłu... żeby w razie zagrożenia pozbyć się roweru) itd ... trochę praktyki :D
  • #30 19954943
    gaskoin
    Poziom 38  
    Posty: 4159
    Pomógł: 436
    Ocena: 102
    Marcin125 napisał:
    Ta... umieć... zwłaszcza w sytucji awaryjnej.
    No właśnie "zwłaszcza". W sytuacji awaryjnej uratuje Cię tylko wyrobiony dobry nawyk używania obu hamulców i odpowiedni balans ciałem na tył. Obejrzałeś porównania długości drogi hamowania czy będziesz cisnął bzdury?

    Marcin125 napisał:
    Też jeżdże.
    Jakbyś "też jeździł" to byś wyłapał co gość na filmiku chciał zrobić, co też sugeruje i tytuł. Nie wyłapałeś i wyciągnąłeś bzdurny wniosek, żeby nie hamować przednim hamulcem.

    Marcin125 napisał:
    Przy używaniu przedniego w terenie natychmiast tracisz przyczepność przedniego koła czyli sterowanie rowerem.
    Jak nie umiesz go używać... Jak myślisz - po co goście jeżdżący w downhillu czy generalnie po górach używają głównie przedniego hamulca? Żeby wybijać sobie zęby czy żeby szybciej hamować?

    Marcin125 napisał:
    Bajki (...)
    Natomiast nawet jak tylne koło się zablokuje to możesz (...) poderwać przód roweru przed przeszkodą, (przenosząc środek ciężkości do tyłu... żeby w razie zagrożenia pozbyć się roweru) itd ... trochę praktyki :D
    No właśnie jak do tej pory bajki to opowiadasz Ty. Jeżeli jadąc w dół ze sporą prędkością potrafisz podbić przednie koło do przodu z zablokowanym tylnym kołem to jesteś jedyną osobą na świecie, która to potrafi zrobić. Dużo prościej i bezpieczniej jednak nauczyć się dociążyć tył i używać zawsze obu hamulców.

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik poszukuje taniego roweru miejskiego na OLX, odpowiedniego dla mężczyzny o wzroście 180 cm, do jazdy po Łodzi. W dyskusji zaproponowano różne typy rowerów, w tym damki, rowery trekkingowe oraz modele takie jak "Wilga" i "Wagant". Rekomendacje obejmują rowery z kołami 28 cali oraz odpowiednią ramą (20-21 cali). Użytkownicy podkreślają znaczenie wygodnego siodełka, solidnych hamulców oraz zabezpieczeń przed kradzieżą. Wskazano również na możliwość zakupu używanych rowerów holenderskich. W kontekście dojazdów, poruszono zalety roweru w porównaniu do komunikacji miejskiej oraz motocykli.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA