Witam koledzy.
Mam opinie i pytanie
Mam UPS'a 700VA.
Oryginalnie miał 6,5Ah.
Miał iść na złom po uwalonym aku, ale szczęśliwie dotarł do mnie.
Sprezentowałem mu 2x 18Ah zamontowane na stałe na zewnątrz UPS'a, pociągnąłem nowe przewody (25mm^2) które wlutowałem bezpośrednio, więc jest nacięcie w obudowie i widać kawałek PCB. Przy okazji nie poszczędziłem cyny by wzmocnić ścieżki do mosfetów oraz do przewodów trafa (które zalutowałem, a nie na wsuwkach).
Dodatkowo od spodu wmontowałem 12cm wentylator od PSU ATX, który jest na włączniku.
Efekt
Przy maksymalnym obciążeniu jest w stanie pracować nawet pół godziny (zestaw jaki mam do niego podłączony to 500W bez kilkunastu watów, z resztą utrzymał tyle samo halogen 0,5kW. Przy takim obciążeniu włączam wentylator (jak będę miał czas, to zamontuje automatyczny układ temperaturowy).
Przy mniejszym obiążeniu (jakieś ~150W) pracował ponad 4h, włączony wentylator wymusza obieg wokół radiatorów i ogólnie PCB, wylatuje letnie powietrze, więc moja "symulacja działania" sprawdziła się - jest to niezbędne).
Ładowanie 36Ah zamiast ~7Ah zajmuje bardzo dużo - około 1,5 dnia, lecz wspomagam go prostownikiem do żelówek, i traktuje do napięcia 13,6V (sam ładuje do 13,55V) ,ale i sam daje rade jak wspomniałem.
I teraz pytanie o wspomniane "kwasówki" - jak z napięciem ładowania
Standardowo UPS'y utrzymują napięcie 13,4V - 13,6V przy naładowanym aku - jak w przypadku kwasówki wygląda sprawa
Interesuje mnie konkretnie gazowanie akumulatora "samochodowego" przy tym napięciu.
Będzie bezpiecznie