Witajcie. Przychodzę z pytaniem początkującego. W swoim samochodzie nie miałem poprowadzonej poprawnie instalacji do gniazda zapalniczki i postanowiłem to zmienić. Sprawa puszczenia kabli w komorze silnika jest rozwiązana w następujący sposób: dwa przewody 4mm^2 idą sobie szczęśliwie w rurkach "peszel" z dala od silnika (w dedykowanych przepustach) i plusowy jest podłączony przez bezpiecznik w skrzynce na akumulatorze. Myślę że tutaj nie ma co się rozwodzić. Bardziej zastanawia mnie fakt połączeń w kabinie. Cała wiązka grubych przewodów (stały plus z akumulatora) będzie docelowo szła aż do gniazda zapalniczki w bagażniku. Na drodze akumulator- gniazdo zapalniczki w bagażniku chciałbym mieć jeszcze kilka odczepów:
1. wyjście na ładowarki telefonów / kamerkę załączane przez przekaźnik plusem po zapłonie - maksymalnie 4A)
2. Wyjście na elektryczną nagrzewnicę samochodową (także sterowane przekaźnikiem dopiero jak silnik będzie pracował). Tutaj prąd jest większy, bo do 20A.
Teraz pytanie: jak to połączyć? Zdejmować izolacje na grubych przewodach, owijać dookoła przewody na odczepy i lutować? Co będzie najlepszym rozwiązaniem?
Pozdrawiam!
1. wyjście na ładowarki telefonów / kamerkę załączane przez przekaźnik plusem po zapłonie - maksymalnie 4A)
2. Wyjście na elektryczną nagrzewnicę samochodową (także sterowane przekaźnikiem dopiero jak silnik będzie pracował). Tutaj prąd jest większy, bo do 20A.
Teraz pytanie: jak to połączyć? Zdejmować izolacje na grubych przewodach, owijać dookoła przewody na odczepy i lutować? Co będzie najlepszym rozwiązaniem?
Pozdrawiam!