Megane 3 2.0T benzyna i LPG. To samo na obu paliwach.
Im dłużej się jedzie to jest gorzej. Na początku s miarę ok. Potem coraz częściej błąd na desce. Aż w końcu po godzinie jazdy już ciężko jechać bo szarpie przy dodaniu gazu. Sypie błędami df011 i df1012 w ECU oraz df324 w ABS. W tym momencie sonda zaczyna pokazywać około 0.1v i korekty krótkie lecą na max czyli +35. Na jałowym sonda dobrze pokazuje. Doładowanie w tym momencie jest niestabilne po czym wyłącza jak w załączniku. Czy możliwe, że sonda źle działa w ten sposób? Czy raczej za dużo powietrza? Zawór doładowania wymieniony.
Im dłużej się jedzie to jest gorzej. Na początku s miarę ok. Potem coraz częściej błąd na desce. Aż w końcu po godzinie jazdy już ciężko jechać bo szarpie przy dodaniu gazu. Sypie błędami df011 i df1012 w ECU oraz df324 w ABS. W tym momencie sonda zaczyna pokazywać około 0.1v i korekty krótkie lecą na max czyli +35. Na jałowym sonda dobrze pokazuje. Doładowanie w tym momencie jest niestabilne po czym wyłącza jak w załączniku. Czy możliwe, że sonda źle działa w ten sposób? Czy raczej za dużo powietrza? Zawór doładowania wymieniony.