Nie mam pojęcia. Te różnicówki z 15 lat mają, może już czas na wymianę. Albo elektryk coś spaprał przy montażu skrzynki. W każdym razie nowy blok, więc instalacja też powinna spełniać standardy, wszystko jest, dwie lub trzy różnicówki, nawet zabezpieczenia przeciwprzepięciowe i rozłącznik instalacyjny, a w kuchni mam 3 fazy. Mieszkanie było w 2008-10 jakoś budowane, nie wiem, od którego roku już wszędzie są wymogi na instalacje z PE, różnicówką itd., prawnikiem nie jestem, ale mniemam, że na pewno po przystąpieniu Polski do UE już musiało być wszystko to spełnione. Nie wiem, czy nie jest tam czasem założona różnicówka trójfazowa na instalację 1-fazową. Tak mi się zdawało, jak tam przed laty zaglądałem. Różnicówka 3-azowa, ale przeciągnięte zamiast 3 kabli fazowych było PE, L, N w jakiś dziwny sposób. Może elektryk nie miał właściwej i zrobił jakiś dziwny "patent".
Hah. Właśnie wyłączyłem WSZYSTKIE różnicówki w mieszkaniu. I wiecie co? Wszystko dalej działa! Wszystkie podłączone do sieci urządzenia... Co to ma znaczyć? Co ciekawe, przycisk TEST działa, ale rozłączenie różnicówki nic kompletnie nie daje, prąd dalej sobie płynie przez instalację. Styki się skleiły? Mam zresztą tester różnicówek i już kiedyś to zauważyłem, że coś jest nie halo, tzn. nie wyłączał on ich, ale tego, że prąd dalej będzie płynął, nawet jak wyłączę ją ręcznie, to nie wiedziałem, normalnie szok...
Mam transformator separacyjny, najwyżej przez niego będę wpinał autotransformator do sieci. Aktualnie zwykle go używam do zasilacza sondy różnicowej, ot dla jeszcze lepszego zabezpieczenia.