U mnie, w miejscowości podobnej wielkości, funkcjonuje serwis telefonów, ale:
a) - nie ma żadnej konkurencji,
b)- działa od wielu lat, jest rozpoznawalny i ma wielu stałych klientów,
c) - działa we własnym lokalu,
d) - wykonuje szerszą gamę napraw (w tym z lutowaniem),
e) - ma dobre dojścia do tanich części,
f) - równocześnie ma też sklep - sprzedaż telefonów nowych i używanych, akcesoria i inne drobiazgi, nie tylko związane z telefonami - ma z tego dodatkowe pieniądze, ale też sprzedaż przeszkadza w pracy, wiec kolega często zostaje po zamknięciu, by spokojnie robić to, przy czym trzeba się bardziej skupić,
Na pewno nie przeskoczysz z dnia na dzień z tego poziomu, jaki masz obecnie
bubuPAWEL napisał: 1500 miesięcznie, a czasem 2.5k
do poziomu, do jakiego jesteś przyzwyczajony
bubuPAWEL napisał: +- 6k miesięcznie plus kasa z telefonów, no to te 8k praktycznie zawsze jest.
, za to od razu pojawią się koszty, jakie lekko Ci zjedzą to, co masz w tej chwili z telefonów.
Żeby mieć
bubuPAWEL napisał: 6-7 klientów dziennie
, musisz obsłużyć ok. 20 osób, bo nie każdy zechce naprawiać telefon, nie każdy zechce go zostawić właśnie Tobie, a i Ty nie każdą robotę weźmiesz. Zwłaszcza, jak nie lutujesz.
trojan 12 napisał: naprawa drukarek, czyszczenie głowic, napełnianie tuszem.
- w to się nie pchaj. Na tym się nie nazarabiasz, a tylko ubrudzisz. A jak coś się stanie z drukarką, zupełnie bez Twojej winy i bez twojego udziału, klient potrafi przyjść i żądać, byś mu odkupił, bo mu tusze nabijałeś. Od 15 lat w ogóle nie przyjmuję drukarek atramentowych na serwis, bo to absolutnie nie ma sensu. Jak już, to szukaj bardziej zaawansowanych usług i bardziej zaawansowanych urządzeń, tam, gdzie i większe pieniądze i lepsi klienci.
Zbych034 napisał: Możesz zarejestrować działalność bez zwalniania się z pracy
- i to bym sugerował na początek. W najgorszym wypadku ryzykujesz, że koszty działalności pożrą Ci przychody z niej, ale nie ruszą wypłaty, gdyby się jednak okazało, że otwarcie oficjalnej działalności nie przyniesie Ci na tyle więcej dochodów, byś mógł zrezygnować z etatu. Za +/- pół roku zobaczysz, czy to ma perspektywy, czy jednak nie i wtedy zdecydujesz mając komfort, że w najgorszym razie wypowiesz lokal i wyrejestrujesz działalność, ale nie będziesz musiał szukać nowej (niekoniecznie lepszej) pracy ani spłacać długów, jakie działalność może wygenerować.