Cześć,
Zerkając na wnętrzności wzmacniaczy z lat 90-tych, możemy natknąć się na różne mniej, bądź bardziej zaawansowane konstrukcje, z czego niektóre, wyższe modele posiadają dwa transformatory zasilające (na przykład wzmacniacze Denona, jak PMA-1055R, czy Pioneera A-757,858 czy A-91D).
Wiele osób, czy to na forach internetowych, czy na aukcjach, czy nawet w prasie branżowej, widząc dwa transformatory, pisze od razu, że to jest konstrukcja Dual-Mono.
Jeśli jednak weźmiemy serwisówki od wzmacniaczy, które wymieniłem powyżej (oraz od wielu innych, im podobnych), zobaczymy, że to nie są konstrukcje Dual-Mono, lecz konstrukcje, posiadające niezależne transformatory dla dodatnich i ujemnych gałęzi zasilania wzmacniaczy (wspólne dla obu kanałów). Taki układ można też wstępnie rozpoznać bez serwisówki, patrząc na budowę zasilacza (kondensatory, mostki prostownicze).
O ile rozumiem ideę stosowania niezależnego zasilania obu kanałów (Dual-Mono), to nie bardzo łapię sens stosowania niezależnych transformatorów dla dodatnich i ujemnych gałęzi zasilania, w związku z tym kieruję do kolegów na forum prośbę o wyjaśnienie, co taka budowa wzmacniacza ma na celu.
Pozdrawiam,
Maciek
Zerkając na wnętrzności wzmacniaczy z lat 90-tych, możemy natknąć się na różne mniej, bądź bardziej zaawansowane konstrukcje, z czego niektóre, wyższe modele posiadają dwa transformatory zasilające (na przykład wzmacniacze Denona, jak PMA-1055R, czy Pioneera A-757,858 czy A-91D).
Wiele osób, czy to na forach internetowych, czy na aukcjach, czy nawet w prasie branżowej, widząc dwa transformatory, pisze od razu, że to jest konstrukcja Dual-Mono.
Jeśli jednak weźmiemy serwisówki od wzmacniaczy, które wymieniłem powyżej (oraz od wielu innych, im podobnych), zobaczymy, że to nie są konstrukcje Dual-Mono, lecz konstrukcje, posiadające niezależne transformatory dla dodatnich i ujemnych gałęzi zasilania wzmacniaczy (wspólne dla obu kanałów). Taki układ można też wstępnie rozpoznać bez serwisówki, patrząc na budowę zasilacza (kondensatory, mostki prostownicze).
O ile rozumiem ideę stosowania niezależnego zasilania obu kanałów (Dual-Mono), to nie bardzo łapię sens stosowania niezależnych transformatorów dla dodatnich i ujemnych gałęzi zasilania, w związku z tym kieruję do kolegów na forum prośbę o wyjaśnienie, co taka budowa wzmacniacza ma na celu.
Pozdrawiam,
Maciek