logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak zbudować ładowarkę do regeneracji akumulatorów żelowych YUASA NPW45-12?

revoltec112 03 Sty 2025 21:14 291 4
  • #1 21375670
    revoltec112
    Poziom 7  
    Posty: 4
    Cześć wszystkim,
    Wiem, że podobne tematy już były, jak nie te same, ale siedzę 2 dzień i nic sensownego nie mogę znaleźć.

    Potrzebuję zrobić ładowarkę do akumulatorów żelowych, ale nie zwykła ładowarka, tylko taka, która podniesie akumulatory, które są do wyrzucenia, mają po 2, 4, 6, 9 V (wiem, że takie już ktoś porobił i działają na forach zagranicznych, i w PL widziałem takie ustrojstwo), ale nie chcą się dzielić informacjami.

    Mam kilkanaście akumulatorów:
    YUASA NPW45-12 12 V, 45 W/Cell, 10 min
    Opisane:
    Akumulator kwasowo-ołowiowy regulowany zaworem, Pb

    Akumulatory pracowały w markowych UPS w szafach rack. Firma wywaliła całe UPS-y, bo nie opłacało im się wymieniać aku, i jeden wpadł w moje ręce, sprawny, działający, i mam możliwość dołożenia aku zewnętrznie 50 A, oprócz 6, które opisałem powyżej, więc będzie mały bank energii do podtrzymania kamer i sterowania piecem oraz internetu.

    Ponadto mam jeszcze trochę akumulatorów 12 V 7 Ah z czasów, jak pracowałem przy teletechnice. Może by mi się udało je podnieść, mają małe napięcia, ale nie są zwarte, i jakieś tam ładowanie zwykłym prostownikiem do AGM coś tam przyjmuje, ale na krótko.

    Może ma ktoś jakiś schemat lub jakieś porady.

    Może być to projekt oparty na Arduino,
    a może być standardowy na kilku tranzystorach i opornikach, aby podniósł i naładował mi te aku i kilka innych.

    Do dyspozycji mam stary prostownik (a więc transformator jest, mostek mam i trochę elektroniki jest).
    AI: Jakie są obecne napięcia na poszczególnych akumulatorach i czy zauważyłeś jakieś widoczne uszkodzenia?
    Od 4 do 9 v, nie nie ma uszkodzeń i nie ma zwarcia
    AI: Jakie masz doświadczenie w elektronice i programowaniu, abyśmy mogli dostosować porady do Twojego poziomu umiejętności?
    Mam dość duże doświadczenie czytam schematy kiedyś trochę programowałem a arduino i smart home, potrafię tworzyć proste układy ze schematów

    Dodano po 2 [minuty]:

    Tak
  • Pomocny post
    #2 21376121
    XMarian
    Poziom 10  
    Posty: 258
    Pomógł: 7
    Ocena: 37
    Szukaj pod nazwą desulfator jest sporo schematów.
    Wiele ładowarek automatycznych ma ten tryb wbudowany ale czy to działa realnie i jest warte stosowania w akumulatorach które nie trzymają napięcia to kwestia mocno dyskusyjna.
  • #3 21376147
    jarek_lnx
    Poziom 43  
    Posty: 22542
    Pomógł: 4165
    Ocena: 6029
    revoltec112 napisał:
    Wiem, że podobne tematy już były, jak nie te same, ale siedzę 2 dzień i nic sensownego nie mogę znaleźć.
    Tematy były, znanych sposobów na odsiarczanie jest kilka, wiadomo na jakiej zasadzie działa każda z konstrukcji, pewnie niejeden zbudowano, a doniesień o sukcesach w ratowaniu "trupów" nie widać, co najwyżej piszą że "szwagier" miał dobry sposób, ale nie wiadomo jaki, albo że próbowali i akumulator w bardzo złym stanie "trochę" się poprawił.

    Jak masz dużo akumulatorów i dużo czasu to możesz przetestować jakąś metodę albo lepiej kilka, opiszesz która lepsza.
  • #4 21377085
    revoltec112
    Poziom 7  
    Posty: 4
    >>21376147 Rozumiem, że znasz taką konstrukcję lub miałeś do czynienia, wiem, że chodzi o impulsowe ładowanie niskim amperażem i wolty nie przekraczają pewnej granicy?
    Może masz jakiś prosty schemat gdzieś pod ręką? Będę wdzięczny.
    Większość tych urządzeń, które nazywają się desulfator, można nabyć na znanym portalu aukcyjnym do 150 zł, podobno nie działa.

    Dodano po 7 [minuty]:

    >>21376147 >>21376121 Cześć, tak, słyszałem tę nazwę, ale te, które są w ładowarkach, przetestowałem 2 rodzaje: droższy i tańszy. Nie działają całkiem, nie widzą nisko rozładowanych akumulatorów. Teraz testuję z sieciówki taki, który na schemacie z tyłu ma sinusoidę podczas ładowania, i jakieś tam efekty osiągam, ale dużo kombinacji. Najpierw ładuję je jako 6 V, później przełączam na 12 V, ale też był problem, że nie widział tego, co ma 2,5 V, więc podłączyłem go pod zwykły prostownik, a przypadkiem miałem przez dzieciaki pospinane klemy od jednego i od drugiego prostownika razem. Okazało się, że to działa, jak są 2 prostowniki razem zapięte: jeden udaje akumulator, a drugi działa z funkcjami sinusoidy. Podczas ładowania przechodzi w tryb podtrzymywania i ładuje. Co ciekawe, nie grzeje się nic, wszystko jest w stałej temperaturze. Nie wiem, o co chodzi, ale od wczoraj testuję ten głupi pomysł i jeden ma już 12 V.
  • #5 21377109
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21882
    Pomógł: 2030
    Ocena: 5142
    revoltec112 napisał:
    mają po 2, 4, 6, 9 V

    To są trupy, szkoda na nie fatygi. Poza tym w AGM niemożliwa jest wymiana elektrolitu.
REKLAMA