Mam problem, ostatnio kupiłem płytę indukcyjną z jednym punktem grzejnym i jak używałem tej płyty, to poszedł dym z gniazdka. Nie ma na nim żadnego śladu, żeby coś było nie tak, a zapytałem się dziadka, żeby mi to sprawdził (on był elektrykiem 35 lat temu, to się zna). Ponownie podłączyłem płytę i znowu to samo. Proszę o pomoc, co mogłoby być przyczyną tego zjawiska. Z góry dziękuję.