logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Budowa buggy z przodu Seicento Sporting 1.1 - jak rozwiązać kwestie techniczne?

cederPie 21 Lut 2025 17:45 1428 56
Najlepsze odpowiedzi

Jak zbudować buggy z przedniej połowy Seicento Sporting 1.1 jako tyłem pojazdu i jak rozwiązać zmianę biegów oraz geometrię zawieszenia?

Lewarek w Seicento jest na linkach, więc biegi nie będą działały odwrotnie — trzeba po prostu zrobić dłuższe linki, podobnie ze sprzęgłem na lince [#21450795][#21456050] Nie spawaj drążków ani innych elementów układu kierowniczego na sztywno, bo przy pracy zawieszenia zmienia się zbieżność i takie „naprawy” układu kierowniczego są niewłaściwe [#21454067][#21454828] Jeśli chcesz użyć całego przodu Seicento jako drugiego końca auta, najrozsądniej zostawić kompletną ramę pomocniczą, maglownicę i McPhersony, a ramę buggy budować pod te elementy zamiast przerabiać wszystko od zera [#21453957][#21457436] Trzeba przewidzieć też dłuższe przewody hamulcowe, mocowania kolumn, pedałów i lewarka oraz sensownie poprowadzić chłodzenie [#21453957][#21457436] Pompa wody powinna sobie poradzić z oddaloną chłodnicą, jeśli obieg będzie prowadzony możliwie prosto, bo to nie jest tłoczenie płynu kilka metrów w górę [#21457436]
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA
  • #1 21450107
    cederPie
    Poziom 6  
    Posty: 25
    Ocena: 2
    Witam, chcę zrobić buggy i pomysł jest taki:
    Przód samochodu Seicento Sporting z silnikiem 1.1 będzie stanowił tył pojazdu.
    Wiem, że będę musiał usztywnić koła i prawdopodobnie przyspawam drążki kierownicze na sztywno, żeby z tyłu koła mieć prosto, no i rodzą się problemy, a mianowicie:
    Jeśli silnik będę miał za plecami, to jak poradzić sobie z biegami? Jak przełożyć lewarek, żeby przypadkiem biegi nie były odwrotnie? 😅
    Felgi założę odwrotnie, więc trochę szerzej będzie to siedziało, chłodnicę trzeba będzie wystawić bardziej z przodu i nie wiem, czy pompa wody poradzi sobie z obiegiem, gdy oddalę chłodnicę od silnika prawdopodobnie o ponad 2 metry. Sporo nad tym wszystkim myślałem i jeśli chodzi o konstrukcję, to ta będzie rurowa, rozstaw osi około 2,2 - 2,4 m, fabryczne hamulce z przodu Seicento mi się nadają na tył (będzie z nich coś na wzór hydrolapy) no i problem jeszcze mam delikatny z tym, że nie wiem, jakie zwrotnice będą odpowiednie. Czy wzorując się na rozwiązaniach znanych na przykład z quadów, będę w stanie samemu wykonać układ kierowniczy? Maglownicę i w ogóle będę miał z Seicento (generalnie będę miał Seicento przecięte na pół, a więc silnik, skrzynia biegów, wszystko najważniejsze będę miał i nie będę musiał się martwić podłączaniem komputera do wtrysków i tego typu problemami). Robił ktoś kiedyś coś podobnego? Jakie jeszcze problemy mogą mnie spotkać i jak temu zaradzić? Z góry dziękuję za nawet błache podpowiedzi.
    AI: Jak planujesz rozwiązać problem z mechanizmem zmiany biegów, aby uniknąć odwrotnego działania lewarka?
    Nie mam doświadczenia praktycznego w tego typu projektach, niemniej jednak myślę, że z niewielką pomocą mogę sobie poradzić.
    AI: Czy masz doświadczenie w budowie podobnych projektów, czy to Twój pierwszy tego typu projekt?
    Nie mam doświadczenia praktycznego w tego typu projektach, niemniej jednak myślę, że z niewielką pomocą mogę sobie poradzić.
  • REKLAMA
  • #2 21450126
    mw1983marcin
    Poziom 25  
    Posty: 758
    Pomógł: 66
    Ocena: 172
    Większym problemem jest to że będziesz miał 4 biegi wsteczne i jeden do przodu
  • REKLAMA
  • #3 21450201
    Jacdiag
    Poziom 30  
    Posty: 1628
    Pomógł: 116
    Ocena: 380
    cederPie napisał:
    będę w stanie samemu wykonać układ kierowniczy?
    cederPie napisał:
    Nie mam doświadczenia praktycznego w tego typu projektach,
    cederPie napisał:
    będę miał Seicento przecięte na pół

    Zbiornik paliwa jest pod tylną kanapą, czyli został na złomowisku...

    cederPie napisał:
    Z góry dziękuję za nawet błache podpowiedzi.
    Zbuduj na początek wózek rowerowy 3-kołowy (rikszę), a potem dopiero może coś większego.
  • #4 21450535
    cederPie
    Poziom 6  
    Posty: 25
    Ocena: 2
    >>21450126
    Właśnie w ten sposób to będzie zrobione, że wszystkie biegi będą normalnie, silnik i skrzynia będą umieszczone w swojej naturalnej orientacji względem kierunku przemieszczania się, dlatego też przód Seicento będzie stanowił tył mojego buggy.
    Jeśli chodzi o zbiornik paliwa, to będę w stanie to jakoś sam sobie wykombinować, łożyskami tylko pompę paliwa od tego samego dawcy części, to da się załatwić.
  • Pomocny post
    #5 21450795
    web69
    Poziom 33  
    Posty: 2147
    Pomógł: 188
    Ocena: 627
    Lewarek w seicento jest na linkach, nic nie będzie odwrotnie. Tylko dłuższe linki trzeba...
  • REKLAMA
  • #6 21453685
    cederPie
    Poziom 6  
    Posty: 25
    Ocena: 2
    >>21450795
    No właśnie, dobrze powiedziane. To jest zaletą. Sprzęgło też jest na linkę, więc jakoś to wykombinuję, żeby przełożyć to wszystko przed silnik. Chcę tylko usłyszeć poradę od kogoś z wiedzą, jak zablokować tylną oś, żeby nie skręcała.
    Czy lepiej zaspawać drążki kierownicze w ustalonej pozycji i elo, czy zrobić własne wahacze z piastami i założyć je w miejsce oryginalnych przednich wahaczy Seicento? Trochę to skomplikowane wszystko, jak się pisze, ale ktoś na pewno musi być na tyle kompetentny, żeby mi dobrze poradzić.
  • Pomocny post
    #7 21453957
    piotrek1313
    Poziom 19  
    Posty: 753
    Pomógł: 30
    Ocena: 146
    Skoro przekładasz cały przód na tył to pewnie razem z ramą pomocniczą itp, więc możesz zostawić również przekładnię kierowniczą i zaspawać na sztywno wystające elementy listwy z korpusu. Kilogramów dużo nie przybędzie a oszczędzisz sobie kombinacji. Sprzęgło i biegi na linkę więc zrobić dłuższe. A przód to na twoim miejscu też dałbym z drugiego Seja, bo czemu nie ;) Wtedy masz wszystko na tych samych częściach, bez rozważania nad konstrukcją układu kierowniczego a w dodatku części do seicento jeszcze jest pełno w dobrych cenach.
    Czyli w zasadzie wystarczą ci dwie ramy pomocnicze połączone ze sobą rurami, wtedy musisz tylko dorobić mocowania kolumn mcphersona (przy okazji trochę podnieść pojazd żeby zrobić trochę większy prześwit), łap silnika, kolumny kierowniczej, lewarka zmiany biegów oraz pedałów i masz w zasadzie gotowy pojazd. Zbiornik, fotel itp to już zamocujesz tam gdzie ci będzie wygodnie - obstawiam, że jak się za to bierzesz to spawać coś tam umiesz, więc dorobienie mocowania do tego czy owego nie będzie stanowić problemu. Przewody hamulcowe kup sobie miedziane gotowe na długość albo kup zestaw z zarabiarką do przewodów. Długość węży nie powinna zrobić dużej różnicy, tylko pewnie buggy będzie upalane często przy niższych prędkościach więc możesz wsadzić trochę większą chłodnicę.
  • #8 21454036
    cederPie
    Poziom 6  
    Posty: 25
    Ocena: 2
    >>21453957 O, w końcu ktoś, kto coś faktycznie doradzi, dzięki za odpowiedź, ale mam jeszcze parę pytań.
    Otóż przekładnię chciałbym zachować i przełożyć na przód, żeby nie musieć dodatkowo dokupywać części, bo wiadomo, jak się da coś zrobić taniej, to czemu nie. Myślisz, że jak drążek kierowniczy utnę jakoś i zaspawam, żeby było sztywno, to będzie dobrze? Z tym pomysłem, aby z przodu zamontować drugiego seja, to brzmi całkiem nieźle, ale nie mam dostępu do drugiego sejacza, więc przełożenie układu kierowniczego jeden do jednego razem ze zwrotnicami jest rozsądne? W sensie: kupić zwrotnice do seja, bo są tanie, i ramę z rur skonstruować tak, żeby to wszystko mogło się zgrać. Górne mocowania amortyzatorów bym ogarnął jakoś, żeby z ramy szły solidne. Chciałbym, żeby też skok zawieszenia przynajmniej z przodu był ciut większy, bo chcę upalać w terenie, to wiadomo, każdy stan nawierzchni może się przytrafić. Z tyłu seryjny skok zawieszenia z seja pewnie wystarczy, bo zamiekki też nie chcę, żeby był, musi się sprawdzać w driftach 😅 (możliwe, że wsadzę takie krążki gumowe pod sprężyny nawet, żeby było z tyłu i trochę wyżej, i zarazem trochę twardziej).
  • Pomocny post
    #9 21454067
    shegipl
    Poziom 26  
    Posty: 680
    Pomógł: 76
    Ocena: 1138
    >>21454036
    Pierwszy problem jaki wystąpi z przednim zawieszeniem z tyłu to zbieżność kół która będzie się zmieniać zależnie od ugięcia zawieszenia (poczytaj sobie o punktach swobody) i będzie to występować nawet po przyspawaniu drążków.
  • #10 21454162
    cederPie
    Poziom 6  
    Posty: 25
    Ocena: 2
    >>21454067
    Wygląda na to, że faktycznie masz rację, poszperałem trochę po internecie, ale ciężko znaleźć coś, co mogłoby mi pomóc. Widzę, że musisz coś o tym wiedzieć, skoro o tym napisałeś. Ja sam kompletnie na to nie wpadłem.
    Jednak trochę pomyślałem i teraz nie jestem pewny: jeśli zaspawam obydwa drążki ze sobą (usunę w ten sposób możliwość rozchodzenia się kół, więc zbieżność będzie ustawiona na sztywno), no i następnie obydwa zaspawane drążki przyspawam jeszcze do czegoś, do czego będę mógł je przyspawać, aby całkiem odebrać kołom możliwość skrętu, teraz pytanie, czy to będzie działało dobrze? Czy przy uginaniu się zawieszenia dalej będzie coś nie tak, jak ma być?
    Dzięki za każdą odpowiedź
  • #11 21454210
    shegipl
    Poziom 26  
    Posty: 680
    Pomógł: 76
    Ocena: 1138
    >>21454162
    Pomagałem budować kiedyś coś na wzór formuły 3 tylko że tam bazą była rozbita cbr1100.
    Wiec wiem ile będzie cięcia spawania cięcia spawania i tak w kółko przy samym zawieszeniu a i tak trzeba będzie poprawiać.
  • #12 21454668
    piotrek1313
    Poziom 19  
    Posty: 753
    Pomógł: 30
    Ocena: 146
    Żeby było trochę wyżej to wystarczy mocowania kolumn zrobić wyżej, ale pamiętaj też, że twoja konstrukcja wyjdzie pewnie z 200 czy 300kg lżejsza więc i samo to zwiększy trochę prześwit. Gumy w sprężyny to wg mnie też bardzo dobre rozwiązanie, jedyny minus to na naszym rynku jest mały ich wybór i czasami ciężko dobrać takie żeby faktycznie robiły robotę.
    Przód, czyli całą ramę możesz dorwać z dowolnego auta na złomie w cenie 1,5-2zł/kg, tyle że jakbyś trafił z seja to będzie i pasował na szerokość i wagowo nie będzie za ciężki, ew szukaj jakieś picanto, yaris, polo, lupo....
    Dwie ramy możesz skręcić ze sobą początkowo w miejscach, w których normalnie są one przykręcone do karoserii (w profile wspawaj tuleje, żeby nie miażdżyć przy skręcaniu), a po ustawieniu przekątnych zacząć obspawywać to rurami.
    A co do problemów ze zbieżnością to też od razu o tym pomyślałem, ale przecież normalnie autami jeździmy po drogach często powyżej 100km/h i niejednokrotnie na różnych nierównościach zawieszenie potrafi się prawie całkiem rozprostować albo dobić i nagle nie tracimy nad nim kontroli a nawet za bardzo nie musimy niczego korygować. Plusem wykorzystania całej przekładni byłaby możliwość regulowania zbieżności - osobiście w takiej sytuacji zrobiłbym koła zbieżne kilka stopni a zawieszenie nie będzie miało "metra skoku" więc cała praca kół "na boki" raczej nie powinna być odczuwalna.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #13 21454828
    Jacdiag
    Poziom 30  
    Posty: 1628
    Pomógł: 116
    Ocena: 380
    cederPie napisał:
    następnie obydwa zaspawane drążki przyspawam jeszcze do czegoś (...)
    czy to będzie działało dobrze?
    Nie będzie działało :!:
    Spawy to połączenia sztywne, a tu muszą być elastyczne.

    Ogólnie jakiekolwiek "naprawy" elementów układu kierowniczego przez spawanie są niedopuszczalne.
  • #14 21455338
    cederPie
    Poziom 6  
    Posty: 25
    Ocena: 2
    >>21454668
    Dzięki za pomoc, mam do wyboru Audi 80 jako dawcę zwrotnic i układu kierowniczego całego, ale mam też Lupo upatrzone na szrocie. Z przodu, mimo wszystko, chciałbym, żeby zawieszenie dobrze wybierało, a z tyłu to wiadomo, fajniej bokiem lata, jak trochę bardziej twardo jest.
    Tylko zastanawia mnie, czy lepiej się nada w taki off-road Audi 80, czy Lupo.
  • #16 21455897
    piotrek1313
    Poziom 19  
    Posty: 753
    Pomógł: 30
    Ocena: 146
    Jak wsadzisz cały przód z Audi 80 wraz z kolumnami do lekkiego buggy z silnikiem nad tylną osią to przód będzie za bardzo odciążony - zawieszenie będzie rozprostowane, nie będzie za bardzo tłumiło. Poza tym przód będzie moim zdaniem za szeroki jak na tego typu pojazd. Od łupo już lepiej, ale pod warunkiem że to od benzyniaka a nie od diesla (no chyba, że kupujesz osobno nowe sprężyny ale wątpię)
    W obrębie tego co piszesz to chyba powinieneś najpierw pooglądać gdzieś w necie podobne konstrukcje, kupić już coś zrobione przez kogoś i modyfikować pod siebie albo po prostu ustawić to co masz na kołkach i zacząć składać to do kupy na bieżąco dokładając czy dorabiając potrzebne elementy.
    Generalnie jeśli chciałbyś typowe buggy to możesz zapomnieć o wykorzystywaniu gotowych elementów typu cały przód auta - ani to nie będzie miało skoku zawieszenia ani pewnie odpowiedniej wytrzymałości w terenie. Złożyć złożysz i na pewno będziesz zadowolony, że sam coś "ulepiłeś" (tym bardziej frajdy pewnie też nie zabraknie) :)
    Miałem kiedyś coś podobnego, ale zrobione tak po prostu na żywca z auta z przednim napędem - wycięte wszystko zbędne, reszta obspawana rurami, zbiornik paliwa wyjęty spod auta, z tyłu duże koła (żeby belka nie haczyła) a z przodu podkłądki kilka cm pod kolumny i opony "jodełki". Buggy to nie było, ale było zrobione przy małym nakładzie pracy i czasu, było pewne, stabilne, boki robiło się ręcznym a dzięki dobremu rozkładowi masy można było "bezpiecznie" latać 100+ po zabłoconych polnych drogach. Chłodnica lekko w górę, obspawana profilami więc grube krzaki można było walić z rozpędu, reflektory za siatką nad szybą (szyba i wycieraczki zostały - mega wypas z reguły niedostępny w tego typu wynalazkach)... Podjeżdżaliśmy normalnie pod strome wały a póki nie przykleiło się całą podłogą do błota to przejeżdżało przez wszystko. Może zacznij od czegoś podobnego a jak już będziesz ujeżdżał to pomału składaj coś lepszego?
    Na szybko znalazłem podobne do proponowanej przez ciebie konstrukcje (może coś po zdjęciach podpatrzysz), ale mnóstwo tego jest (szukaj pod hasłami buggy, szajowóz, dzik itp):
    https://www.olx.pl/d/oferta/ssv-buggy-ramokla...RvRE.html?isPreviewActive=0&sliderIndex=1
    https://www.olx.pl/d/oferta/buggy-opel-astra-...mOqg.html?isPreviewActive=0&sliderIndex=4
  • #17 21455965
    cederPie
    Poziom 6  
    Posty: 25
    Ocena: 2
    Takie coś jak na linkach to bardzo podobne do tego, co bym chciał osiągnąć, chociaż ja chcę po prostu mieć coś, żeby grzać po polach ile wlezie, ale żeby to było możliwe podpięcie przyczepki na hak i żeby coś pomagał taki pojazd, jak będzie trzeba.
    Generalnie z tym przodem gotowym to jest za dużo kombinacji, widzę, a efekt taki sobie, więc lepiej będzie samemu to wykonać, najważniejsze żeby wyszło symetrycznie, ale to jakoś poradzę. Tylko zwrotnice i tak musiałbym kupić odpowiednie z piastą, ogólnie wymagające wyzwanie, ale i tak to zrobię tak, żeby jeździło. A tę przednią oś Seicento przetestuję pod kątem tego, czy sobie poradzi jako tylna napędowa, jak nie to musi się dać coś zrobić, żeby skrzynia od przedniego napędu napędzała tył.
  • #18 21455974
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29412
    Pomógł: 1762
    Ocena: 6359
    cederPie napisał:
    Z przodu, mimo wszystko, chciałbym, żeby zawieszenie dobrze wybierało, a z tyłu to wiadomo, fajniej bokiem lata, jak trochę bardziej twardo jest.

    To kup sobie E36 i będziesz miał gotowe "buggy" do latania bokiem. Bo na razie to porywasz si e na coś, o czym nie masz wiekszego pojęcia. Żeby takie "buggy" jakoś jeździło, musi miec sztywną ramę/nadwozie, do tego dobrane zawieszenie, zupełnie inne do lekkiej ramy, niż do ciężkiego blaszanego nadwozia, do tego pozostaje jeszcze samo wyważenie - w tego typu konstrukcjach silnik umieszcza się centralnie, zaraz za plecami kierowcy.
  • #19 21456043
    cederPie
    Poziom 6  
    Posty: 25
    Ocena: 2
    >>21455897
    Piotrek1313, jeśli zastosuję na przykład coś takiego jak na linku, powinno być okej? Wahacze dorobić i kupić sprężyny bardziej dedykowane do moich potrzeb.
    Zastanawia mnie tylko ciągle kwestia tego, jak prawidłowo przenieść ten napęd. Sporo pomysłów, które miałem, okazały się niewypałem, na szczęście zanim zacząłem coś robić, co oszczędziło prawdopodobnie masę czasu i pieniędzy.
  • Pomocny post
    #20 21456050
    piotrek1313
    Poziom 19  
    Posty: 753
    Pomógł: 30
    Ocena: 146
    cederPie napisał:
    jak nie to musi się dać coś zrobić zeby skrzynia od przedniego napędu napędzała tył

    Ale to już miałeś wyjaśnione przecież - silnik ze skrzynią montujesz tak jak jest "przodem do przodu" a biegi masz na linkach więc niezależnie gdzie będziesz siedział i jak długie będą linki to biegi będą na miejscu.
    Jak chcesz mieć hak to wg mnie odpada przy takiej konstrukcji - za lekki przód. No chyba, że jakaś mała przyczepka żeby przewieźć 100 czy 200kg to może tak, ale podejrzewam, że chodzi ci po głowie bardziej "metr drewna z lasu" ;)
    Jak chcesz grzać po polach ile wlezie to przy tym co chcesz włożyć to wg mnie tylko napęd na przód - będzie najbezpieczniej. Inaczej przy lekkim przodzie jak cokolwiek schrzanisz (a jest co) to może to się szybko skończyć dachowaniem.
    Zresztą zobacz jak łatwo wydachować np mavericka:
    https://www.youtube.com/watch?v=Ldj7iRkSyUY
    Tam jest napisane, że niby przy 100km/h ale to bardziej wygląda na max 70... Przy FWD z prawie całą masą z przodu i bardzo lekkim tyłem żeby takie coś odstawić to by się trzeba trochę bardziej postarać.
    Oczywiście zrobisz jak uważasz, na nic nie namawiam :) Niemniej weź jakiegoś w miarę sprawnego grata, kup dwie jodełki i zobacz jak to "lata", może akurat ci wystarczy (poszukaj na YT - motokoty wstawiali kiedyś takie opony do passata b4 i całkiem nieźle radzili sobie w rajdzie terenowym xD)

    @robokop E36 nie kupi, podobnie jak raczej żadnego innego RWD bo za jakiekolwiek w dobrym stanie zapłaci więcej niż za jakieś gotowe w miarę dopracowane buggy. Dla większości pewnie porywa się z motyką na słońce ale wg mnie niech dłubie tylko żeby sobie krzywdy nie zrobił - zawsze bardziej konstruktywne takie coś niż zamulanie w gry online po 6-8h dziennie.
  • #22 21456374
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 29412
    Pomógł: 1762
    Ocena: 6359
    piotrek1313 napisał:
    @robokop E36 nie kupi, podobnie jak raczej żadnego innego RWD bo za jakiekolwiek w dobrym stanie zapłaci więcej niż za jakieś gotowe w miarę dopracowane buggy

    Jakbyś jeszcze wiedział o czym piszesz? Jakiekolwiek "dopracowane buggy", z prawdziwą ramą-klatką, i prawdziwym, dostrojonym zawieszeniem, hamulcami i układem kierowniczym to koszt wykonania w okolicach kilkunastu tys zł. Chyba że masz na myśli jakiegoś ulepa, z ramą pospawaną z używanych rur CO - tu masz przykład, jak to wyglądać nie powinno - https://www.olx.pl/d/oferta/buggy-sprzedamm-C...7931&utm_medium=cpc&utm_source=google, - . A nie do końca zgniłe e36 - wszystkie poniżej 4 tys zł - https://www.olx.pl/motoryzacja/samochody/q-bmw-e36/?search%5Bfilter_float_price:to%5D=4000
  • #23 21456530
    cederPie
    Poziom 6  
    Posty: 25
    Ocena: 2
    >>21456315
    Skręcanie w tym quadzie całkiem nieźle rozwiązane, ja jednak chciałbym okrągłą kierownicę. Z czego były zwrotnice w nim? Jeśli chodzi o E36, to fajny gruzik, ale chciałbym sobie samemu wykonać jakieś wozidło, najlepiej tanio (tym bardziej jeśli ma nie być idealny), ale potrzebne części mogę kupić bez problemu, opony jodełki tak samo.
    Spróbuję mimo wszystko zrobić tylny napęd, ale jeśli się nie da, to zrobię z tego przodu po prostu przód, a tył zrobię sam, bo to już nie będzie problem. Będę miał wtedy Seicento z customowym tyłem.
    Jutro mógłbym jechać po tego seja i mam pomysł, jak przerobić to zawieszenie na zwykłe tylne, ale to sam zobaczę, czy wyjdzie. Może by mi się udało wyeliminować te problemy ze zbieżnością i byłoby tak, jak ma być. Na razie dzięki za dobre pomysły, pewnie będę ich potrzebował jeszcze dużo.
  • #25 21456872
    piotrek1313
    Poziom 19  
    Posty: 753
    Pomógł: 30
    Ocena: 146
    @robokop za kilka tysięcy e36 to może kupić rozbite, zgnite, albo dojechane. Dobre od 10 wzwyż ale z kolei byłoby szkoda przerabiać na jakiś wynalazki do upalania po polach... I nie napisałem "dopracowane" tylko "w miarę dopracowane" czyli takie, którym już jakoś pojeździ a na pewno byłoby o niebo zwinniejsze niż konstrukcja z kawałków kilku aut, bo z tego co zrozumiałem autor nie ma zamiaru wydawać więcej. Także nawet jakby kupił e36 za grosze to by sobie tylko strzelił w kolano bo za tyle mu nikt niczego dobrego nie sprzeda.
    cederPie napisał:
    Może by mi się udało wyeliminować te problemy ze zbieżnością

    Przy twoim zastosowaniu/skoku zawieszenia nie będziesz miał żadnych kłopotów, wszystko będzie działało jak należy - seryjny wahacz z seryjną przekładnią, drążkami, końcówkami i sworzniami są tak zestrojone żeby się żadne cuda nie działy. Przecież punkt zamocowania drążka jest mniej więcej w tym samym miejscu co wahacza do ramy tylko oddalone do tyłu pojazdu, to samo przy zwrotnicy a wahacz nie pracuje "cały w pionie" tylko po łuku tak samo jak drążek więc proporcja jest mniej więcej zachowana. Wahacz pracując w górę i w dół od poziomu powoduje, że zwrotnica delikatnie przybliża się do osi pojazdu, to samo robi drążek.
    na przód same wahacze ze zwrotnicą ogarnąłbyś bez problemu, sęk w tym, że musisz to zgrać z układem hamulcowym. Owszem - mogłyby to być całe czopy piasty wraz z tarczami kotwicznymi z seicento ale skończyłbyś z hamulcami bębnowymi z przodu, więc raczej musisz poszukać czegoś z tarczami z tyłu.
    Może poczytaj taki np temat na forum:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2182629-2670.html
  • #26 21456903
    cyborg39
    Poziom 29  
    Posty: 2127
    Pomógł: 105
    Ocena: 541
    piotrek1313 napisał:
    za kilka tysięcy e36 to może kupić rozbite, zgnite, albo dojechane. Dobre od 10 wzwyż ale z kolei byłoby szkoda przerabiać na jakiś wynalazki do upalania po polach... I nie napisałem "dopracowane" tylko "w miarę dopracowane" czyli takie, którym już jakoś pojeździ a na pewno byłoby o niebo zwinniejsze niż konstrukcja z kawałków kilku aut, bo z tego co zrozumiałem autor nie ma zamiaru wydawać więcej. Także nawet jakby kupił e36 za grosze to by sobie tylko strzelił w kolano bo za tyle mu nikt niczego dobrego nie sprzeda.

    No ale co ty piszesz.. Chyba wiadomo że jak chce do dobijania po polach to na cholerę mu cukierek za 10k? W zupełności wystarczy gruz za 3000 zł. Spełni zadanie
  • Pomocny post
    #27 21457169
    piotrek1313
    Poziom 19  
    Posty: 753
    Pomógł: 30
    Ocena: 146
    cyborg39 napisał:
    W zupełności wystarczy gruz za 3000 zł. Spełni zadanie
    Niestety prawdopodobnie nie wystarczy, chyba, że masz bardzo dużo szczęścia i czasu. Szczęścia bo uczciwych aut praktycznie nie ma a czasu bo jak jest dobre auto to nawet jak dzwonisz niedługo po wystawieniu ogłoszenia to prawdopodobnie już jedzie po nie handlarz i na drugi dzień możesz od niego auto odkupić za 2k więcej ;) A i tak pewnie będzie trzeba sporo włożyć...
    Nikt o zdrowych zmysłach nie sprzeda sprawnego auta za takie pieniądze, w szczególności bmw, które najczęściej kupują młodzi do upalania a przy ich portfelach to poza samym zakupem ledwo starcza na wahę a co dopiero na jakieś naprawy. Jak kto ma auto warte 3k a jest sprawne to sprzeda znajomemu, sąsiadowi, zostawi sobie jako zapasowe albo do ujeżdżania wkoło komina a na pewno nie odda za grosze żeby inny miał go za frajera. Zauważ, że nawet tu na forum ludzie potrafią pisać, że auto za 10-15 tysięcy się kupuje i po prostu jeździ aż się prawie rozlatuje i sprzedaje za 3k i kupuje następne. Później na rynku używanych 15-20 letnich aut mamy same takie "rodzynki", które wędrują z ręki do ręki najczęściej za pośrednictwem handlarzy, którzy pięknie nawijają makaron na uszy a później kończymy z autem, które albo musimy zrobić za kolejne 1-2 wartości zakupu albo znów sprzedać dalej licząc na to, że kolejne już takie nie będzie... @cyborg39 może cię stać i jeździsz jakimś nowszym autem, albo masz sporo szczęścia, ale te wszystkie tańsze (i nie tylko) auta to najczęściej puszki pandory - w trakcie naprawy jednej rzeczy znajdujesz 3 inne. Tu autor tematu nie wydaje się dysponować "sporym" budżetem, więc zakup "skarbonki" raczej odpada (oczywiście życzę dużo szczęścia przy zakupie potrzebnych podzespołów ;) )
  • #28 21457276
    cederPie
    Poziom 6  
    Posty: 25
    Ocena: 2
    >>21456872
    Okej, Piotrek1313, dodałeś mi nowej nadziei na to wszystko, a więc na teraz muszę pomyśleć tylko, jak dorobić ramę do tego seja i będzie tył napęd. Krok drugi to będzie wykonanie tego przodu, ale jeśli miałyby z przodu być hamulce bębnowe, to chyba nie do końca tak źle, bo tarcze z tyłu (ale wiadomo, z tyłu podczas hamowania nie ma trakcji) - takie bębnowe hamulce bardziej spowalniają niż hamują, ale możliwe, że jeśli ma mi zejść z dwa dni roboty krócej, to myślę, że jestem na to gotowy. Tarcze z tyłu pozwolą mi na zrobienie swego rodzaju hydrołapy.
    Generalnie przeszukałem internet, żeby znaleźć kogoś z takim pomysłem jak ja i co prawda parę osób też chciało przełożyć przód auta na tył, ale każdy się spotykał z komentarzami typu: nie da się, bo to, bo tamto, no ale ja to sprawdzę, czy faktycznie się nie da.
    Wracając do tematu: mam parę pomysłów, jak poprowadzić ramę i myślę, że punkty mocowania do seja będą takie: tutaj, gdzie pas przedni i przednia belka, to wykorzystam każdy gwintowany otwór, żeby wytrzymywało, no i od tyłu jakoś poprowadzę z dwie rury (wydaje mi się, że od spodu jakoś to połapię, te rury wygięte byłyby tak, że szłyby już jako "dach" i dalej łączyłyby się z ramą już na przodzie, przed kierowcą.
    Bak i chłodnicę też dam przed siebie i może uda mi się ostatecznie sprawić, że rozkład masy będzie trochę bliżej 50:50, ale jak o tym myślę, to nie wiem, czy pompa wody da radę pompować płyn chłodniczy takimi długimi rurami na przód pojazdu.
  • #29 21457436
    piotrek1313
    Poziom 19  
    Posty: 753
    Pomógł: 30
    Ocena: 146
    Pompa wody powinna dać radę, węże będą praktycznie proste i nie będzie przecież tłoczyła 2m w górę tylko w poziomie. Te dwa linki do ogłoszeń co ci podesłałem to widziałeś - da się bez problemu (tylko trochę kombinacji ale chyba o to w tym chodzi :) ) Cudów nie będzie ale polatasz na pewno. Z przodu też daj tarcze - raz że bębny szybciej ugotujesz jak będziesz wariował a dwa, że hamulce z przodu musisz mieć mocniejsze niż z tyłu żeby cię tył nie wyprzedzał przy hamowaniu. Dodatkowo wg mnie i tak powinieneś rozważyć montaż korektorów siły hamowania na tył - samą pompą hamulcową nie masz jak wyregulować siły hamowania (chyb że zrobisz hamulec na dwie niezależne pompy). Co do połączenia przodu z tyłem to jak już zaczniesz nie będziesz miał problemu - przy identycznych odległościach ustawiasz tylko przekątne i wtedy wszystko będzie grało i będzie symetryczne.
    Aha, nie wyrzucaj przypadkiem stabilizatora i z przodu jak będziesz coś po swojemu robił to wg mnie też jakiś dorób.
    Coś też wspominałeś o felgach - przełożenie wewnątrz na zewnątrz tak łatwo nie pójdzie - z jednej strony felga ma płaską przylgnię ale z drugiej masz już kołnierz centrujący i stożki, w które wchodzą śruby/nakrętki.

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono kwestie techniczne związane z budową buggy, w którym przód Seicento Sporting 1.1 ma stanowić tył pojazdu. Użytkownik planuje usztywnić koła, przyspawać drążki kierownicze oraz rozwiązać problem z przekładnią biegów, aby uniknąć odwrotnego działania. Wskazano na konieczność przemyślenia układu chłodzenia, gdyż chłodnica będzie oddalona od silnika. Uczestnicy dyskusji sugerują, aby zachować oryginalną przekładnię kierowniczą i zaspawać drążki, a także rozważyć użycie zwrotnic z innych modeli aut, takich jak Audi 80 czy Lupo. Podkreślono znaczenie odpowiedniego zawieszenia oraz geometrii kół, aby uniknąć problemów z prowadzeniem pojazdu. Użytkownik napotkał trudności z uruchomieniem silnika, co związane było z podłączeniem układu paliwowego.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA