logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Koncepcja natywnego 3D bez okularów w telewizorach: czy to możliwe?

fanboy1 24 Lut 2025 22:05 609 21
REKLAMA
  • #1 21454832
    fanboy1
    Poziom 4  
    Posty: 18
    Hej, co myślicie o mojej koncepcji natywnego 3D bez okularów w telewizorach/monitorach przyszłości? Czy możliwa jest realizacja w sposób, w jaki ja to opisałem?

    Według mojej koncepcji w kinematografii 3D wystarczy wyłącznie jedna nakręcona perspektywa dla danej sceny, zamiast dwóch lub więcej następnie nakładanych na siebie w celu wykreowania optycznego złudzenia 3D. Co więcej, efekt 3D będzie dostrzegalny nawet jednym okiem na każdym pikselu wyświetlacza, a żeby tego było mało, każda osoba usytuowana przed 100-calowym wyświetlaczem będzie obserwowała obraz 3D wyłącznie ze swojej własnej perspektywy, czyli inaczej niż sąsiedni telewidz (a'la holografia). Z pewnością szczegółowość i głębia trójwymiaru powinna być na nieosiągalnym dotąd poziomie. W jaki sposób?

    Wszystko rozchodzi się o fizyczną implementację w/na każdym pikselu przezroczystej i giętkiej membrano-soczewki, które to w dynamiczny sposób powinny nieustannie zmieniać swą pozycyjność/formę, od wklęsłej poprzez płaską po wypukłą, w zależności od aktualnie wyświetlanego obrazu na ekranie, tym samym kreując głębię scenerii wyświetlanego obrazu oraz głębię poszczególnych obiektów usytuowanych na każdej z tych scenerii. Algorytmy AI chipa obrazu powinny na bieżąco w stanie automatycznie konwertować 2D na 3D, natomiast dla jeszcze lepszego efektu zarówno gry, jak i filmy będą w dedykowany sposób produkowane, a stare przerabiane. Poza AI twórcy filmowi będą przy produkcji wykorzystywać takie narzędzia jak radary, lidary, czujniki rozlokowane na ciele, do określania dokładnych pomiarów i tworzenia wirtualnych struktur przestrzennych obiektów, jak całego otoczenia, a następnie taki kod danych pomiarowych zawarty w filmie będzie dekodowany przez chip wyświetlacza i dostosowywany do pozycji membrano-soczewek, odtwarzając tym samym trójwymiarowe otoczenie sceny filmowej - im bardziej membrano-soczewka piksela przyjmuje pozycję wypuklejszą, tym bardziej promień światła rozchodzi się w kierunku rozwartym (powiększenie elementu obrazu) i odwrotnie, im bardziej wklęsła, tym promień światła bardziej schodzi się do środka (oddalenie elementu obrazu).
  • REKLAMA
  • #3 21454875
    fanboy1
    Poziom 4  
    Posty: 18
    >>21454870

    Generalnie kojarzę technikę stereoskopii paralaksy czy soczewkowej, więc zakładając ten wątek, raczej nie wychodziłbym z kopią starego pomysłu. W mojej koncepcji każda jedna mikrosoczewka znajduje się na oddzielnym pikselu i jest elastyczna, tzn. jak membrana potrafi dynamicznie zmieniać swą formę od wypukłej poprzez płaską po wklęsłą w zależności od aktualnie wyświetlonego obrazu na ekranie. W moim zamyśle jest tylko jeden wyświetlony obraz zamiast kilku nałożonych na siebie, tylko jedna perspektywa nagranej sceny zamiast wielu nałożonych na siebie, a trójwymiar dostrzegalny jednym okiem - z definicji tego już nie można nazwać autostereoskopią.
  • REKLAMA
  • #4 21454920
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 8101
    Pomógł: 874
    Ocena: 2673
    Myślę, że nie da się zobaczyć obrazu 3D jednym okiem. Jest to po prostu nierealne.
  • REKLAMA
  • #5 21454929
    fanboy1
    Poziom 4  
    Posty: 18
    Plumpi napisał:
    Myślę, że nie da się zobaczyć obrazu 3D jednym okiem. Jest to po prostu nierealne.


    Zamysł mojej koncepcji:

    im bardziej membrano-soczewka na pikselu przyjmuje pozycję wypuklejszą tym bardziej promień światła z piksela rozchodzi się w kierunku rozwartym (powiększenie elementu obrazu) i odwrotnie, im bardziej wklęsła tym promień światła bardziej schodzi się do środka (oddalenie elementu obrazu). Soczewka jest giętka i działa jak membrana zmieniając swą formę od wypukłej poprzez płaską po wklęsłą.

    To "twarde" wymuszone 3d, z tego względu gdyż na każdym pikselu znajdują się fizyczne elementy mikrosoczewek, w dynamiczny sposób na bieżąco zmieniające swe mikropołożenie poprzez zmianę formy soczewki z wypukłej do wklęsłej (w mikropołożeniu soczewka przybliża się do oczów lub oddala), tym samym manipulując przepływem promieni światła wychodzących z piksela a kolorowe światło piksela to element obrazu - jedno oko może nie dostrzeże pojedynczego piksela na ekranie ale już zbiór pikseli składających się na dany element obiektu jak najbardziej, a jeśli giętkie membrano-soczewki pikseli składających się na dany obiekt na obrazie wyświetlacza przyjmą pozycję wypukłą względem membrano-soczewek sąsiednich pikseli otaczających obiekt, to pojedyncze oko już wychwyci tą różnicę że światło wychodzące z pikseli obiektu rozchodzi się w innym kierunku niż te wychodzące z pikseli otaczających obiekt. Promienie światła przechodzące przez soczewkę wypukłą będą rozchodzić się dokładnie jak w szkle powiększającym, zatem element obrazu zostanie przybliżony, a do obserwacji przez szkło powiększające nie trzeba dwojga oczów.
  • REKLAMA
  • #6 21454965
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 8101
    Pomógł: 874
    Ocena: 2673
    No i w jaki chcesz sposób widzieć 3D jednym okiem?
    Widzenie 3D polega na widzeniu obrazu w 3 wymiarach: szerokość, wysokość i głębia.
    Widzenie głębi dla człowieka jest możliwie dzięki stereoskopii. Stereoskopia jest możliwa dzięki temu, że posiadamy dwoje oczu, a obrazy widzimy każdym okiem z nieco innego kąta. Na podstawie tych różnic, nasze mózgi tworzą trzeci wymiar, głębie i są w stanie ocenić odległość.
    Patrząc jednym okiem widzimy obraz 2D czyli tylko i wyłącznie dwuwymiarowo i nie jesteśmy w stanie ocenić odległości (głębi).
    Zamykając jedno oko co prawda możemy się poruszać w znanym obszarze dzięki pamięci obrazów otoczenia, a w zasadzie proporcji widzianych obiektów na obrazie i częściowo pamięci napięcia mięśni rzęskowych oka, które zmieniają ogniskową oka.
    Ale gdybyśmy się znaleźli w obszarze w którym zachowane są całkiem inne proporcje obiektów na widzianym obrazie to nie bylibyśmy w stanie określić odległości.
    Z resztą zrób prosty test.
    Weź piłkę lub inny przedmiot i poproś kogoś o pomoc. Rzucajcie tę piłkę/przedmiot do siebie, próbując złapać. Używając obojga oczu, bez najmniejszego problemu udaje Ci się załapać rzucony przedmiot. Jednak, kiedy zamkniesz jedno oko złapanie tego przedmiotu staje się prawie niemożliwe.
    Nawet nie musisz prosić kogoś o pomoc, a tylko samemu zacznij podrzucać dość wysoko ten przedmiot i go łapać.
  • #7 21454973
    fanboy1
    Poziom 4  
    Posty: 18
    Pewnie, i masz rację. W każdym bądź razie chciałem przedstawić koncepcję natywnego 3D bez okularów według mojego zamysłu "twardego" wymuszonego trójwymiaru, gdzie fizyczne elementy w postaci ponad 8 mln membrano-soczewek (tyle co pikseli) manipulują promieniami świetlnymi wychodzącymi z każdego piksela, tym samym kreując głębię obrazu, co jest bliżej odwzorowania rzeczywistości niż złudzenie optyczne 3D poprzez nakładanie na siebie dwóch lub więcej obrazów.
  • #8 21455090
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 8101
    Pomógł: 874
    Ocena: 2673
    Obawiam się, że Twój pomysł skazany jest na niepowodzenie.
    Tworzenie obrazu 3D polega na tym, aby wytworzyć dwa różne obrazy z różnych ujęć pod dwoma kątami, a następnie każdy z nich przesłać niezależnie do lewego i prawego oka.
    Soczewka natomiast zmienia ogniskową i może jak gdyby obraz przybliżać i oddalać, ale tylko wtedy, kiedy znajduje się blisko oka. Jak zmniejszysz ją do rozmiaru piksela i oddalisz, tworząc z niej ekran to dla oka dalej będzie to tylko i wyłącznie piksel i nieważne czy będzie ta soczewka wypukła czy wklęsła i tak nie rozróżnisz tej ogniskowej. W ten sposób możesz co najwyżej regulować kąt pod którym będzie dobrze widziany obraz oraz , ale nie będziesz widział głębi.
    Z resztą idź do jakiegoś marketu typu Biedronka, Lidl czy Action. Tam masz bardzo tanie okulary po 3-4zł. Kup kilka par o różnej ogniskowej. Co prawda soczewek wklęsłych (minusowych) nie kupisz, bo są to okulary dla krótkowidzów do tzw. dali. Takich okularów nie wolno jest sprzedawać bez wcześniejszego badania oka i doboru odpowiedniej ogniskowej soczewki, ale okularów z wypukłymi soczewkami (plusy) dla dalekowidzów do bliży jest cała masa. Od soczewek +0,25 do chyba nawet +6 dioptrii.
    Kup sobie takie okulary o różnych ogniskowych, a następnie postaw w oddali, a za nimi jakieś tło.
    Zobaczysz, że nawet trudno Ci będzie odróżnić, które okulary mają więcej, a które mniej dioptrii. O zmianie głębi możesz zapomnieć.
    Pamiętaj też, że w Twoim pomyśle w odróżnieniu od tego co będzie tłem w przypadku zabawy z okularami, w przypadku pikseli będziesz miał jednolite tło.

    Będąc dzieckiem i później nastolatkiem sporo się bawiłem fotografią. Niestety nie było jeszcze wtedy ekranów 3D, ani aparatów fotograficznych cyfrowych. Zdjęcia się robiło na kliszy fotograficznej.
    Ale już wtedy się bawiłem zdjęciami 3D. Zdjęcia robiło się na kliszy fotograficznej pozytywowej przy użyciu dwóch zsynchronizowanych z sobą i połączonych na jednym stelażu aparatów fotograficznych. Po wywołaniu klisz wycinało się kadry i zamykało w takich specjalnych ramkach tekturowych lub plastikowych, a następnie oglądało w takim specjalnym przyrządzie, nazywanym stereoskopem. Robiło to wtedy wrażenie.
    Powiem Ci, że wtedy także myślałem o tym czy uda się kiedykolwiek stworzyć obraz trójwymiarowy np. wydrukowany na papierze (zdjęcie) czy też stworzyć trójwymiarowy kineskop. Kineskop, bo ekranów LCD jeszcze wtedy nie było.
    Akurat już wtedy mocno się interesowałem elektroniką, budową telewizorów itp.
    Wtedy też właśnie wpadłem na pomysł użycia takich soczewek w kineskopie tak jak Ty. Ale po spędzeniu wielu godzin w bibiotekach, przeczytaniu wielu wypożyczonych książek na temat optyki i zrozumieniu jak działa optyka, szybko ten pomysł wybiłem sobie z głowy, stwierdzając, że nie tędy droga.
    Ale wtedy też na wiele lat przed pojawieniem się telewizji 3D wymyśliłem jak zbudować kamerę oraz okulary 3D do oglądania filmów w trzech wymiarach. Oczywiście kamera filmowa z kliszą światloczułą i z dwoma obiektywami.
    Wymyśliłem to w ten sposób, że w kamerze będzie zespół wirujących luster, poprzez które światło będzie docierało na kolejne klatki kliszy na zmianę raz z prawego, a raz z lewego obiektywu. Obok ścieżki dźwiękowej rejestrowanej także na tej światłoczułej taśmie, będą rejestrowane znaczniki, które później będą odczytywane fotokomórką, określające który obraz jest dla oka lewego, a który dla prawego. Sygnał ten synchronizowałby specjalne okulary wirującą przesłoną, która przysłaniałaby na zmianę lew i prawe oko. Kiedy na ekranie wyświetlany byłby obraz dla oka lewego to prawe oko byłoby przysłonięte. No i adekwatnie dla obrazu przeznaczonego dla oka prawego, przysłaniane byłoby oko lewe.
    Jakież było moje zdziwienie, kiedy kupiłem swój pierwszy telewizor Sony 3D, który działał dokładnie na wymyślonej przeze mnie zasadzie. Tyle, że obraz był generowany elektronicznie, a przesłony w okularach działały na zasadzie ekranu LCD. Ponadto okulary synchronizowane były poprzez odpowiedni zestaw nadajnik-odbiornik podczerwieni.
  • #9 21455258
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5728
    Pomógł: 257
    Ocena: 1982
    Nie ma mowy o widzeniu 3D jednym okiem ani o:
    fanboy1 napisał:
    Według mojej koncepcji w kinematografii 3D wystarczy wyłącznie jedna nakręcona perspektywa dla danej sceny, zamiast dwóch

    Muszą być dwie kamery. Lub jedna "podwójna" oczywiście. Właśnie dlatego 3D się "nie przyjęło" mimo wielu prób wprowadzenia tej innowacji. Są kina 3D ale nie ma filmów bo ich nakręcenie na dwie kamery jest nieopłacalne dla producentów. Nie przyjęła się nawet fotografia 3D, fotoplastikony wymarły. Albo takie przeglądarki slajdów 3D, pamiętam były takie w sklepie harcerskim, wrażenia z oglądania były niesamowite, ale te koszty.
  • #10 21455913
    fanboy1
    Poziom 4  
    Posty: 18
    Zilustruję, o co mi chodzi, to może wtedy sporo osób zrozumie, że kinematografię 3D (być może) można kręcić wyłącznie z jednego ujęcia, prócz kamer wykorzystując przy tym techniki AI oraz urządzenia typu radary, lidary, sonary, czujniki rozlokowane na ciele/stroje z czujnikami. Chodzi o to, by prócz nagranego obrazu stworzyć dokładne pomiary każdej sceny (długość, szerokość, głębokość), rejestrując za pomocą tychże urządzeń pomiarowych dynamicznie zmieniającą się wraz z obrazem wirtualną siatkę przestrzenną 3D zarówno całego otoczenia, jak wszystkich obiektów zlokalizowanych w nim, a następnie taki kod pomiarowy zawrzeć w ścieżce filmowej, by dalej chip wyświetlacza, dekodując obraz, jednocześnie dostosowywał dynamicznie zmieniającą się formę membrano-soczewki każdego piksela do bieżącej sceny filmu, tym samym tak jakby odtwarzając całe trójwymiarowe otoczenie z planu, zatem mam tu na myśli tylko jedną kręconą perspektywę dla danej sceny, a tym samym jeden obraz na wyświetlaczu. Oczywiście algorytmy chipa powinny same w sposób dostateczny poradzić sobie z konwersją obrazu z 2D na 3D, choć wiadomo, że nigdy nie będzie to taki sam efekt jak w przypadku natywnie nagranego wideo - animacja czy gaming to trochę inna już bajka niż realny film.

    W każdym bądź razie dzięki za zainteresowanie się tematem, oczywiście ilustracja jest w sporym uproszczeniu dla zobrazowania całej sytuacji.


    Schemat ilustrujący dynamicznie zmienne membrano-soczewki na pikselach.


    Mniejsza w kwestii nagrywania kinematografii 3D, bardziej mniej interesuje, czy sama forma wyświetlacza natywnego 3D bez okularów, przedstawiona przeze mnie, polegająca na manipulowaniu promieniami świetlnymi poprzez dynamicznie zmienne formy membrano-soczewek na poziomie pikseli, ma jakikolwiek sens?
  • #11 21455975
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 8101
    Pomógł: 874
    Ocena: 2673
    Po pierwsze to wszystko już istnieje i nie potrzeba radarów, lidarów, sonarów i czujników na ciele.
    AI potrafi przekształcić każdy ruchomy film w 2-wymiarowy w 3-wymiarowy.
    Ba.... nawet telewizory 3D sprzed 15-20 lat miały takie opcje, że przetwarzały obraz 2D na obraz 3D.
    Mam nawet takie 2 telewizory, które to potrafią. Oczywiście efekt nie jest powalający, ale jest i był już wtedy.

    To co Ty proponujesz to bardzo skomplikowany sposób, wymagający rejestrowania i przesyłania ogromnej ilości danych.

    Membrano-soczewki po prostu nie będą działać, bo człowiek nie będzie tego widział. Dlaczego nie będzie widział? To już Ci wytłumaczyłem wcześniej. Dla oka ludzkiego taka mikroskopijna i oddalona soczewka nie jest w stanie zmienić głębi obrazu.
    To tak nie działa w mikroskali. Działa tylko w skali makro, kiedy duża soczewka znajduje się tuż przed okiem.

    Wszystkie systemu 3D bezokularowe działają na tej samej zasadzie: tworzenie dwóch obrazów, oddzielnie dla oka lewego i prawego i widzeniu jednym okiem jednego obrazu i drugim okiem drugiego obrazu.

    Ale jest jeszcze holografia, ale ta działa na całkiem innej zasadzie, bo tutaj chodzi o rejestrację interferencji światła spójnego ze światłem odbitym od obiektów. Po oświetleniu takiego zarejestrowanego obrazu na szkle czy kliszy światłem spójnym, możemy zobaczyć pierwotny obraz w 3 wymiarach. Co ciekawsze gdybyśmy potrzaskali taką szybę holograficzną to w kazdym z tych kawałków moglibyśmy zobaczyć pierwotny obraz.
    Ale to inna bajka.
  • #12 21456047
    fanboy1
    Poziom 4  
    Posty: 18
    Właśnie w kwestii holografii.

    Na rynku istnieją spółki pokroju Looking Glass Factory proponujące takowe wyświetlacze, działające na zasadzie opatentowanej technologii pola świetlnego wyświetlającego do 100 perspektyw jednocześnie. Rozumiem, że zasada działania wyświetlacza holograficznego start-upa LGF jest mniej więcej podobna do (*) poniższej ciekawostki, jaką można zastosować już teraz na każdym smartfonie na zasadzie "zrób to sam i ściągnij odpowiednią aplikację", lecz na znacznie bardziej profesjonalnym i zaawansowanych technologicznie poziomie, gdzie wewnątrz tego pola świetlnego przemieszcza się/przecina się miliony takich wiązek, kreujących do 100 perspektyw jednocześnie dla danego obrazu. Oczywiście tutaj obrazu nie można obejść dookoła, lecz wyłącznie oglądać od jednej strony wyświetlacza jak w telewizorze.


    Dwa zdjęcia pokazujące technologię holograficzną. Pierwsze to duży monitor z holograficznym obrazem opakowań i biletów. Drugie to ręce trzymające mniejszy holograficzny wyświetlacz przedstawiający postać lisa.


    Poniżej linki do strony spółki i opisu technologii:
    https://lookingglassfactory.com/
    https://blog.lookingglassfactory.com/unlockin...imension-how-looking-glass-brings-3d-to-life/

    Co sądzisz o przyszłości tego konkretnego rozwiązania?

    (*) Model holograficzny wyświetlany na smartfonie.
  • #13 21456089
    elukam
    Poziom 18  
    Posty: 420
    Pomógł: 11
    Ocena: 195
    Chyba nie ma co komplikować prostych i opanowanych problemów technicznych.
    Żadna symulacja nie zastąpi fizycznego zdjęcia kadru wykonanego z 2 perspektyw. Nawet najlepszy algorytm będzie popełniał błędy, już pomijając sensowność takiego rozwiązania i relatywnie gigantyczne KOSZTY jego realizacji. Po co symulować coś, co jest dostępne w oryginale za darmo???
    Następnie do oglądania obrazu 3D potrzebne są kontrolowane warunki odbioru, w przeciwnym razie obraz 3D jest akceptowalny w zakresie znacznie mniejszym niż odbiorca by oczekiwał. Trzeba pamiętać, że sztuczny obraz 3D jest podawany na wejście złożonego przetwornika neurologicznego, który widzenie 3D de facto sam KREUJE.
    To właśnie było powodem nieprzyjęcia się TV 3D na rynku. Ludzie (kategoria "ludź") oczekiwali więcej niż mogli dostać od technologii, która sama w sobie była super.
    Dopóki nie pojawią się niedrogie I WYGODNE opcje rysowania obrazu bezpośrednio na siatkówce jednego i drugiego oka, żeby kibic-piwożłop na kanapie nic nie musiał zakładać na swe płaskie czoło, obrazowanie 3D pozostanie w sferze zainteresowania pasjonatów, zawodowców i graczy. A to za mały rynek.
  • #14 21456257
    fanboy1
    Poziom 4  
    Posty: 18
    Jakby nie patrzeć, LGF już sprzedaje takie wyświetlacze holograficzne 3D z polem świetlnym. Na ich stronce można zakupić odpowiedni produkt. Koszt tej najtańszej ramki na zdjęcia to 299$, a 16-calowy ekran w rozdzielczości 4K za 4000$, zaś opcje 32 i 65-calowe w rozdzielczości 8K na zamówienie.

    https://lookingglassfactory.com/product-overview


    Swoją drogą ciekawe jakby taki wyświetlacz holograficzny LGF poradził sobie już teraz z bieżącą konwersją 2D na 3D dla dynamicznego obrazu (film, animacja, gra). Nie bez powodu zastosowano tu szybkie matryce OLED z szeroką paletą kolorów i rozdzielczość 4K dla zaledwie 16-calowego ekranu, gdyż jeżeli taki obraz ma zostać wyświetlony do 100 perspektyw na 16-calach, to te małe obrazki na wyświetlaczu oled muszą być w miarę ostre, żeby po ich scaleniu w jeden duży obraz wygenerowany w polu świetlnym nie było zbyt dużego spadku w rozdzielczości a tym samym w jak najmniejszym stopniu spadła szczegółowość. Ponadto efekt hologramu 3D widoczny jest tylko w polu promienia 50-60 stopni względem środka ekranu, także jeśli chciałoby się oglądać to w większej ilości osób to relatywnie należy cofać się coraz dalej od wyświetlacza żeby znaleźć się w polu widzenia.

    Inna sprawa że niekonwertowany obraz 2D na takim wyświetlaczu do hologramów np. w celu gdybyśmy chcieli odpalić na nim Windowsa lub najzwyczajniej oglądać telewizję/VOD, wychodzi na to że musi wyświetlać ten sam obraz niepotrzebnie na dwóch poziomach (większa prądożerność?) - pierwszy niewidoczny dla wyświetlacza OLED/LCD-LED, drugi ten który obserwujemy w polu świetlnym i ne wiadomo czy nie traci na tym rozdzielczość (tej kopuły szklanej z przodu ekranu raczej nie można zdemontować aby został sam wyświetlacz OLED/LCD-LED bo to stały element). Wychodzi na to że najlepiej każdą treść 2D na nim konwertować do 3D.
  • #15 21456762
    stomat
    Poziom 39  
    Posty: 5728
    Pomógł: 257
    Ocena: 1982
    fanboy1 napisał:
    kinematografię 3D (być może) można kręcić wyłącznie z jednego ujęcia, prócz kamer wykorzystując przy tym techniki AI oraz urządzenia typu radary, lidary, sonary, czujniki rozlokowane na ciele/stroje z czujnikami.

    I to będzie tańsze od drugiej kamery? Zrozum że problem nie tkwi w technice tylko w cenie.
  • #16 21459983
    fanboy1
    Poziom 4  
    Posty: 18
    Plumpi napisał:

    Membrano-soczewki po prostu nie będą działać, bo człowiek nie będzie tego widział. Dlaczego nie będzie widział? To już Ci wytłumaczyłem wcześniej. Dla oka ludzkiego taka mikroskopijna i oddalona soczewka nie jest w stanie zmienić głębi obrazu.
    To tak nie działa w mikroskali. Działa tylko w skali makro, kiedy duża soczewka znajduje się tuż przed okiem.


    Chodzi o to, by oczy z większej odległości od ekranu mogły dostrzec ten sam efekt 3D, co widoczny w tym przypadku z odległości centymetrów. Być może przed matrycą z membrano-soczewkami na pikselach należy jeszcze umieścić dodatkową matrycę z pojedynczą soczewką główną o powierzchni całego wyświetlacza, posiadającą wypukłość jednostronną, gdzie od strony płaskiej tejże soczewki przylegałaby cała matryca z membrano-soczewkami. W tym przypadku odległość źródła światła piksela od membrano-soczewki i dalej membrano-soczewki od soczewki głównej powinna być jak najmniejsza (w tym przypadku korygowana w skali mikro), po to aby promienie światła mogły przemierzyć jak najkrótszą drogę, jednocześnie wytrącając jak najbardziej minimalną moc jasności światła. Warto zauważyć, że membrano-soczewki na pikselach wyświetlacza są bardzo maleńkie, także ognisko załamanego światła pochodzące z membrano-soczewek przyjmujących formę wypukłą=skupiającą (powiększające element obrazu), będące zarazem punktem odniesienia dla precyzyjnego umieszczenia soczewki głównej względem całej matrycy z membrano-soczewkami, powinno wprost idealnie wpadać na powierzchnię płaską (wewnętrzną)/do środka/a najlepiej wypukłą (zewnętrzną) soczewki głównej - ognisko z membrano-soczewki skupiającej nie powinno się znajdować przed ani za soczewką główną, także potrzebna byłaby tu bardzo dokładna synchronizacja wszystkich poszczególnych elementów, która powinna się zgrać w jedną całość, stąd wydaje mi się, że bez specjalnych programów komputerowych do symulacji precyzyjnych pomiarów fizycznych tu się nie obędzie. Żeby dodatkowo uprościć cały schemat wyświetlacza, zmniejszyłbym ilość pozycyjnych form membrano-soczewek odpowiedzialnych za budowanie poziomów głębi do po prostu trzech (jeden wypukły, jeden płaski, jeden wklęsły), zamiast pierwotnie siedmiu (trzy wypukłe, jeden płaski, trzy wklęsłe) - patrz moja wcześniejsza wizualizacja. Oczywiście soczewka główna mogłaby w pewnym stopniu również cechować się elastycznością, tym samym pozwalając na konfigurację ustawień osobistych pod kątem stałego poziomu wypukłości jednostronnej (druga strona jest płaska), a tym samym precyzyjnym sterowaniem załamywania promieni światła do wyznaczania odległości "linii efektu wizualnego 3D" (dla której punktem odniesienia jest ogniskowa), w zależności od lokalizacji, w jakiej chcielibyśmy, by znajdowały się nasze oczy od ekranu - oczywiście ognisko to zaledwie punkt, więc tam ten efekt 3D byłby najlepiej=najostrzej dostrzegalny. Sukcesem tejże koncepcji byłoby już ustalenie maksymalnego pułapu "linii efektu wizualnego 3D" na odległości 1 metra od ekranu (wszystko ponad to in plus). Zastanawia mnie, czy ma to sens, czy jednak w praktyce nie będzie to wyglądało tak różowo, jak opisuję, niemniej jak pisałem wcześniej, tutaj należałoby w programach komputerowych do fizyki stworzyć dokładne symulacje z pomiarami dla takiego wyświetlacza 3D, by na ich podstawie wykreować trójwymiarową grafikę wyświetlacza.


    stomat napisał:
    fanboy1 napisał:
    kinematografię 3D (być może) można kręcić wyłącznie z jednego ujęcia, prócz kamer wykorzystując przy tym techniki AI oraz urządzenia typu radary, lidary, sonary, czujniki rozlokowane na ciele/stroje z czujnikami.

    I to będzie tańsze od drugiej kamery? Zrozum, że problem nie tkwi w technice, tylko w cenie.


    Chyba zbyt optymistycznie (może naiwnie) wierzę, że w przyszłości postęp technologiczny tychże urządzeń pozwoli na obniżenie kosztów produkcji w kinematografii 3D. ;)
  • #17 21460087
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 8101
    Pomógł: 874
    Ocena: 2673
    @fanboy1
    Ale w ten sposób nie uzyskasz efektu 3D
    Soczewki w ten sposób nie działają. Już Ci tłumaczyłem jak to sprawdzić. Ty zaś dalej brniesz jak średniowieczny alchemik, próbujący odkryć metodę chemiczną przemiany innych pierwiastków w złoto.
    Dla poprawnego widzenia 3D potrzebne jest nie tylko różne ogniskowanie, ale przede wszystkim przesunięcie obiektów na obrazach widzianych jednym okiem względem drugiego oka.
    Obecna nauka myślę, jest w stanie sobie poradzić z takimi soczewkami od strony technicznej i gdyby to działało to już dawno takie telewizory byłyby produkowane.
  • #18 21460334
    fanboy1
    Poziom 4  
    Posty: 18
    >>21460087
    Czyli rozumiem, że jednak nie wystarczy pikselowe przesunięcie obiektu, tzn. przesunięcie na poziomie pikseli współtworzących tenże obiekt na obrazie. Mówię o zmianach zachodzących w pikselach (kolor RGB, jasność), co w skali makro przekłada się na bieżąco obserwowany dynamiczny ruch obiektów na obrazie. Oczywiście mam tu na myśli wyświetlanie pojedynczego obrazu jak w typowej telewizji 2D, dodatkowy trójwymiar miałyby kreować odpowiednie pozycje membrano-soczewek manipulujące kierunkiem przepływu światła, skupiając lub rozpraszając promienie, z kolei zaś soczewka główna przesuwać "linię efektu wizualnego 3D" na odpowiednią odległość względem wyświetlacza, tak żebyśmy nie musieli być skazani na obserwację obrazu 3D z centymetrów, lecz przynajmniej 1 m.
  • #19 21460379
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8468
    Pomógł: 258
    Ocena: 2601
    fanboy1 napisał:
    Czyli rozumiem że jednak nie wystarczy pikselowe przesunięcie obiektu,


    Nie, nie wystarczy. Zrozum w końcu, że aby Twój mózg mógł zobaczyć 3D, to musi otrzymać dwa RÓŻNE obrazy dla każdego oka. I tego w żaden sposób nie przeskoczysz soczewkami, pryzmatami, czy czym tam sobie wymyślisz.
  • #20 21462031
    fanboy1
    Poziom 4  
    Posty: 18
    Jasne :)

    Jeszcze odnośnie holografii. Słyszałem że w praktycznym/komercyjnym użyciu elementy tego typu rozwiązania mogą być wykorzystane w projektorach przyszłej generacji do zawieszania w powietrzu wirtualnego obrazu 2D, zamiast jak to jest obecnie rzutowania na płaską powierzchnię i to rzeczywiście mógłby być spory przełom praktycznego wyświetlania obrazu bez żadnym immersyjnych wodotrysków. Przyszłe projektory w inny sposób generowałyby też taki obraz. Skoncentrowane wiązki laserowe następnie poprzez zestawy soczewek byłby rozpraszane pionowo w kierunku górnym. Rozproszona powierzchnia laserowa stanowiłaby jednocześnie płaskie dwuwymiarowe pole w którym wyświetlałby się prostokątny obraz 2D w proporcji 16:9 (być może również obraz 3D w postaci dwóch nałożonych na siebie obrazów 2D), zatem informacja generująca projekcję przemieszczałaby się wyłącznie drogą laserową do pewnej określonej wysokości, na której wizualizowałaby się w kolorowy obraz wykorzystując do tego rozproszoną wiązkę laserową RGB, zamiast jak to w obecnych projektorach gdzie wiązka światła rozprasza się w kierunku od obiektywu do powierzchni płaskiej w kształcie ostrosłupa czworokątnego, w którym rzutuje prostokątny obraz 2D wygenerowany na miniaturowym wyświetlaczu LCD wewnątrz projektora (w projektorze nowej generacji nie będzie żadnego wyświetlacza LCD).

    Na pewno celem każdego projektora powinno być jego praktyczne użycie, małego, lekkiego, poręcznego urządzenia, które można zabrać i wystawić wszędzie (może mieć nawet akumulator dołączony do zestawu i wbudowany panel PV), generujący wirtualny obraz w każdych warunkach, domowych czy plenerze, z dostateczną widocznością w jasnym świetle dziennym, skalowalny w różnych rozmiarach, ustawieniach wysokości i poziomego kąta nachylenia, wbudowanymi głośnikami i tunerami. Na pewno celem nie powinno być tworzenie projektora dla purystów obrazu szukających wodotrysków.

    Tworzenie sferycznych hologramów rodem ze sci-fi umieszczonych w realnej przestrzeni to taki trochę immersyjny bajer dla purystów 3D, który może być trudny i skomplikowany w praktycznym/komercyjnym wytworzeniu (koszta przewyższające użyteczność) i o ile coś takiego kiedykolwiek opracują raczej nie trafi do masowej produkcji czy sprzedaży w elektromarketach, bo będzie mega drogie a przy tym niezbyt praktyczne. Kreowanie rzeczywistej siatki modelowej 3D i do tego dynamicznie zmiennej dla całego otoczenia poprzez holografię przy produkcji materiału wideo będzie generowało ogromne zasoby danych i energii (jeszcze trzeba komercyjnie w ten sposób produkować wideo), które następnie trzeba jakoś przesłać a później na wyświetlaczu sferycznym w realnej przestrzeni jeszcze precyzyjnie odtworzyć. Jak mocno w takim wyświetlaczu musiałoby być skoncentrowane światło aby po rozproszeniu sferycznym wewnątrz niego odtworzyć całe dynamicznie zmienne otoczenie i być jeszcze w miarę widoczne dla oka, w końcu ile energii musiałoby na to pójść? Oczywiście, sferyczne światło można zamknąć w szklanej przezroczystej kopule w kształcie odwróconego ostrosłupa czworobocznego, by w jak największym stopniu skoncentrować światło, ale to się już mija z celem poręcznego wyświetlacza, które staje się ciężkie i zajmuje przestrzeń fizyczną, ba i bez tej szklanej kopuły wirtualny obraz sferyczny zajmuje przestrzeń wizualną. Zatem będąc wielkim optymista tego typu sferycznych hologramów, po dogłębnej analizie dochodzę jednak do wniosku że w praktycznym użyciu nie będzie to mieć żadnego sensu, do tego komplikacja i ogromne koszta tejże technologii jak całego ekosystemu z nią związanej, przewyższają doznania z immersyjności przebywania w centrum wydarzeń, które w sumie nie jest czymś bardzo istotnym.

    Teraz już wiem że w postępie technologicznym lepiej dążyć do realnych rozwiązań komercyjnych które można opracować w miarę krótkim okresie czasowym i będą praktyczne w rzeczywistym użyciu dla przeciętnych ludzi, zamiast długookresowo silić się na nie wiadomo jakie sci-fi z nie wiadomym skutkiem realizacji, dlatego niech już lepiej zaczną opracowywać te projektory przyszłej generacji do zawieszania płaskiego obrazu wirtualnego w powietrzu, bo z tego rzeczywiście mógłby wyjść jakiś praktyczny użytek dla Kowalskiego nie wymagający rzutowania na ścianę, zamiast w tej chwili myśleć o immersyjności w postaci wykorzystywania realnej przestrzeni do kreowania sferycznej holografii.
  • #21 21462051
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 8101
    Pomógł: 874
    Ocena: 2673
    Chyba nie rozumiesz czym jest holografia. Holografia nie ma nic wspólnego z rzutowaniem obrazu na płaską powierzchnię.
    Holografia polega na zapisaniu obrazu 3D na płaskiej powierzchni, a następnie na odtworzeniu tego obrazu, który jest widziany poprzez tę płaską powierzchnię.
    W holografii nie ma rzutowania obrazu na jakąkolwiek powierzchnię podczas jego odtwarzania.

    Co prawda na scenach w ostatnim czasie występują nieżyjące osoby, sprawiające wrażenia jak by były i występowały na tej scenie. Szumnie to nazywają holografią, ale nie ma to nic wspólnego z holografią. Jest to po prostu projekcja odbiciowa na specjalnej tkaninie, która jest przezroczysta. Ma dużo wspólnego z systemami HUD stosowanymi w samolotach czy w samochodach.
  • #22 21462622
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8468
    Pomógł: 258
    Ocena: 2601
    Drogi autorze tematu, widać że posiadasz spory zasób mądrych słuch i posiadasz jakąś wiedzę (co w dzisiejszych czasach nie jest standardem, więc się chwali), ale o optyce niestety nie masz pojęcia. Twoje pomysły nie mają racji bytu.

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Dyskusja dotyczy koncepcji natywnego 3D bez okularów w telewizorach, w której autor proponuje wykorzystanie elastycznych membrano-soczewek na każdym pikselu, które dynamicznie zmieniają swoją formę, aby tworzyć efekt trójwymiarowy. Uczestnicy debaty podnoszą wątpliwości dotyczące możliwości widzenia 3D jednym okiem oraz skuteczności proponowanej technologii, wskazując na konieczność posiadania dwóch różnych obrazów dla każdego oka, co jest kluczowe dla percepcji głębi. Wspomniano również o istniejących technologiach holograficznych, takich jak te oferowane przez Looking Glass Factory, które mogą wyświetlać wiele perspektyw jednocześnie. Krytyka koncepcji opiera się na argumentach dotyczących ograniczeń optyki i kosztów produkcji.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA