logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Przepowiednie opowiadane przed laty o losach świata i Europy

atrix55 25 Lut 2025 19:37 2634 45
REKLAMA
  • #1 21456072
    atrix55
    Poziom 26  
    Posty: 1014
    Pomógł: 67
    Ocena: 202
    Witam.
    Krąży wiele przepowiedni dla losów świata. W latach 70' opowiadano taką oto przepowiednie - (tak w skrócie) "z narodu Polskiego będzie papież, Niemcy się zjednoczą, ZSRR się rozpadnie. W Rosji będzie rządził prezydent (nie sekretarz). Na ulicy nie rozpoznasz kto jest kobietą, a kto mężczyzną. Matka i ojciec stracą szacunek u dzieci.
    Kiedy wybudzą się trzy wulkany w Europie, na wschodzie wybuchnie wielka wojna. Na tronie Piotrowym zasiądzie papież z Afryki. Niedźwiedź (Rosja) zostanie poraniony i wróci w swoje granice. Państwo na wschodzie zostanie zniszczone. Kiedy powstanie gliniane wojsko (Chiny), dlatego na południu wybuchnie wielka wojna. Kamień na kamieniu nie pozostanie. Wiele narodu zginie. Lew na wyspie będzie się przyglądał, a kogut nie zrobi nic. Gliniany żołnierz stanie u wrót Europy. Kiedy góra się rozstąpi wyjdzie wojsko, a prowadził go będzie wielki biały orzeł. Podadzą sobie ręce z glinianym wojskiem na znak pokoju. Tak jak kiedyś sobie podali. Bo ojczyzny ich w tym samym czasie na ziemi powstały. Tron Piotrowy pusty pozostanie."
    Tyle z pamięci.

    Pytałem czyja to przepowiednia. Rozmówcy nie wiedzieli. Ponoć usłyszeli tą przepowiednie około roku 1920-30.
  • REKLAMA
  • #2 21456451
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12510
    Pomógł: 623
    Ocena: 1181
    Dobra przepowiednia nie podaje konkretów.
    Dobra przepowiednia jest wieloznaczeniowa i uniwersalna.
    A jednocześnie ma przekazywać coś, co odbiorcy się spodoba i będzie zgodne z tym co chce usłyszeć.

    W latach 70-tych XX wieku, szczególnie popularne w całym bloku wschodnim były przepowiednie Baby Wangi z Bułgarii.
    Ona lubiła takie przepowiednie o upadającym ZSRR i wojnach.
    Jej popularność była tak duża, że władze Bułgarii płaciły jej pensję jako atrakcji turystycznej i wyznaczyły oficjalny cennik usług.

    W okresie międzywojennym, w Polsce i nie tylko, był ogromny boom na wszelkiej maści okultyzm i spirytyzm.
    Bardzo dużą popularność miały Przepowiednie z Tęgoborzy, dość regularnie publikowane w gazetach, a ich autorstwo było wielorakie. Od Ducha Mickiewicza, po 5-cio letnie sierotki, ale prawdopodobnie były wymysłem redaktorów popularnego "IKaCa", czyli Ilustrowanego Kuriera Codziennego.
    Przepowiadały oczywiście, początkowo upadek zaborców, później ZSRR, a potem oczywiście przerzuciły się na nazistów, którym wieszczono najpierw wzrost, a potem upadek. Oczywiście zawsze Polska miała się odradzać z niedoli większa, silniejsza i wspanialsza i wychodzić najlepiej na politycznych i historycznych turbulencjach. Ale co najważniejsze - zawsze "Kiedyś i Później"...

    BTW - latach 20-30 XX wieku, nikt nie kojarzył Chin z "glinianym wojskiem".
    Ówczesne Chiny to wyniszczony, biedny kraik, targany wieloma konfliktami i na granicy zniszczenia. Źródło nieustannych zamieszek politycznych.
    Armie z gliny odkryto dopiero w 1974 roku.
  • #3 21456610
    Romulus7874
    Poziom 29  
    Posty: 1766
    Pomógł: 109
    Ocena: 457
    Kto więc "miał wiedzę" w tamtym czasie o terakotowej armii zmarłego cesarza i gliniane wojsko przypisał do Chin? Lub nawet dlaczego to pasuje do Chin? Raczej poziom ich armii nie jest "gliniany", bardziej chodzi o określenie - kto.
  • #4 21456733
    atrix55
    Poziom 26  
    Posty: 1014
    Pomógł: 67
    Ocena: 202
    Madrik napisał:
    latach 20-30 XX wieku, nikt nie kojarzył Chin z "glinianym wojskiem".


    Daje więc do myślenia skąd pojawiło się takie nazewnictwo - gliniane wojsko. I to w latach dwudziestych. Skoro odkrycie grobowca to lata 70.

    Romulus7874 napisał:
    Kto więc "miał wiedzę" w tamtym czasie o terakotowej armii zmarłego cesarza i gliniane wojsko przypisał do Chin?


    Też mnie to zastanawia.

    Kto w latach 70 wiedział, że papież będzie Polakiem?
    W tamtych latach rozpad ZSRR, czy zjednoczenie Niemiec było nie do pomyślenia. A jednak.

    Wulkany o których była mowa w przepowiedni, to Etna, Zaste i Plasne. Mogłem coś przekręcić w nazewnictwie.
  • #5 21456978
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6779
    Pomógł: 555
    Ocena: 1232
    Ma dojść do wielkiego najazdu islamu na Europę. Ma to być starcie dwóch wielkich cywilizacji. Cywilizacji Zachodniej z Kalifatem Wielkiego Talibanu - jak nazywał Nostradamus imperium islamskie.

    Do Francji ma napłynąć tylu wyznawców proroka, że kraj ten nie będzie mógł sobie z nimi poradzić. Najpierw ma wybuchnąć wojna domowa we Francji spowodowana przez żyjących w niej muzułmanów, a potem krwawe walki ogarną cały kraj i nastąpi rozpad państwa. Paryż ma spłonąć z rąk swoich muzułmańskich mieszkańców. Od tego momentu mają zacząć się wielkie rewolucyjne zmiany na całym świecie, które Nostradamus określa jako wielki kataklizm.

    Podobny los czeka Hiszpanię i Włochy. Na rycinach widać kierunki ataków hord Mahdiego - tak nazywał Nostradamus wielkiego władcę imperium islamskiego, który najedzie Europę.

    Podobnie tragiczny los spotka także część Niemiec i narody bałkańskie, do których islam od dawna rości pretensje - czasy tureckie.

    Cała Europa Zachodnia ma cierpieć w wyniku wielkiej wojny cywilizacji. Wojna ma mieć charakter religijny, totalny. Zabijani mają być wszyscy. Starcy, dzieci i kobiety. Do Europy powróci niewolnictwo wprowadzone ponownie przez islam.

    III wojna światowa ma stać się wojną religijną chrześcijaństwa z islamem. Wojną na śmierć i życie - któraś z tych religii musi zniknąć, jak pisze Nostradamus. O prześladowaniach chrześcijan przez muzułmanów tak pisze wielki prorok Nostradamus: "To niesamowite, porażające... Nigdy przed III wojną i nigdy po nie było i nie będzie takich okropności."

    Persage I. 13: "Wielkie ogniste zdobyczne grzyby i świetliste strzały spadając z nieba będą towarzyszyły jego pochodowi. Wojna! Wojna! Przybędzie do dumnych i chorych republik Zachodu".

    Ta straszliwa wojna ma potrwać 27 lat. Polska ma być wolna od bezpośredniej okupacji islamskiej, ale ma być pod jakimś wpływem islamu (z naszym kochanym Polskim Rasizmem nawet nie akceptuję takiej możliwości, lol).

    Po III wojnie światowej według Nostradamusa rządzić będą tylko dwa mocarstwa Polska i Francja. Obydwa kraje podzielą Europę - po wygnaniu wojsk islamskich - między siebie. Granica Polski i Francji przebiegać będzie na Łabie. Do Lechistanu - bo tak będzie znowu nazywać się Polska - powrócą stare słowiańskie ziemie przez 1000 lat podbijane przez Niemców.

    Polska ma zjednoczyć wszystkie ziemie Słowian, w tym podbije upadłą Rosję i pod jednym berłem - tzw. III Kraka władcy Niezwyciężonego. Wielkiego dowódcy i stratega, który nie przegra żadnej bitwy. Granice Lechistanu sięgać będą aż do Uralu, Kaukazu i Morza Czarnego.

    W końcu dwudziestego przed Bożym Ciałem,

    Narodzi się biednemu Słowianinowi Trzeci Krak,

    Potomek Wielkiego Królewskiego Rodu Jagiellonów.

    Będzie największy z dwóch przed nim i dwóch po nim,

    Niezwyciężony dowódca, wyzwoli kraj od wpływu muzułmanów.

    Zostanie Królem Polski i dwunastu Narodów Europy - jako przyjaciel króla Henryka!


    Cytat:
    „Jak powiedział stary góral Polska będzie aż po Ural, za Uralem będą Chiny, was nie będzie skur**syny!”


    Aż straszne, jak niektóre przepowiednie się łączą. ;)
  • #6 21457453
    Michał_74
    Poziom 34  
    Posty: 2993
    Pomógł: 184
    Ocena: 621
    Witam.
    Pamiętam jak lata temu w pracy latały potajemnie książeczki z "przepowiedniami królowej Saby (czy Sawy)" Nie pamiętam dokładnie nazwy, ale ludziska w to wierzyli tak samo jak w kościół.
    Z humorem - ale sporo przepowiedziała bajka The Simpson. No poza tym, że prezydentem USA będzie kobieta - ale mają jeszcze czas. :D
    Pozdrawiam.
  • #7 21457559
    Chris_W
    Poziom 39  
    Posty: 8449
    Pomógł: 384
    Ocena: 1044
    Dla mnie dziwne jest, że Francuz żyjący w epoce walk religijnych we Francji (protestanci i katolicy), a islam jest w totalnym odwrocie na zachodzie (Hiszpanie i ich rekonkwista) wspomina o podboju tychże krajów przez Islam. Tymczasem na wschodzie ze strony Turków ten islam naprawdę szedł do przodu... A wróżbita pisze odwrotnie - jakby pochodził z XX w. Pisze o narodach, kiedy takiej koncepcji w jego czasach nie było.
  • #8 21457767
    atrix55
    Poziom 26  
    Posty: 1014
    Pomógł: 67
    Ocena: 202
    Michał_74 napisał:
    Pamiętam jak lata temu w pracy latały potajemnie książeczki z "przepowiedniami królowej Saby (czy Sawy)" Nie pamiętam dokładnie nazwy, ale ludziska w to wierzyli tak samo jak w kościół.


    Ale to normalne, że ludzie w coś wierzą.

    Kiedy dziadek opowiadał co czytali miałem może 9 czy 10 lat. Było to ciekawe. Ojciec natomiast nie wierzył w przepowiednie i tego typu opowiadania. Ale pamiętam jaką zrobił minę jak został papieżem J. P. II. Byłem zawsze ciekawy co oni czytali. Dziadek był z rocznika 1906. Z tego co opowiadał przepowiednia (czy przepowiednie) były rękopisem. Rękopis pochodził prawdopodobnie z Uniwersytetu w Kielcach. Chociaż mógł pochodzić z jakiejś prywatnej biblioteki. Treść miała być przetłumaczona z języka obcego. Czytający był wykładowcą na tej właśnie uczelni. Trzeba dodać, że słuchacze nie byli piśmienni.

    Piszę z pamięci co wtedy słyszałem z opowieści.

    "Turek wróci po kapelusz do kraju białego orła. Kraj orła białego to miała być Polska. Tak sobie tłumaczono nazewnictwo.
    Pytałem dziadka co znaczyły dziwne nazwy krain o których opowiadano i tak oto mi odpowiadał:
    Lew na wyspie - UK.
    Kraj zamorski - US.
    Księżyc - Turcja.
    Kraj wybrany - na bliskim wschodzie.
    Czarny orzeł - Niemcy.
    Czerwona Gwiazda ze wschodu, Niedźwiedź - Rosja.
    Gliniane wojsko, żółta rasa - Chiny.
    Kogut - Francja.
    Piotrowa stolica - Rzym.
    Rybna brama - Gdańsk.
    Biały orzeł, królewskie dzieci - Polska.

    "Kiedy wielka wojna będzie bardzo blisko, światem będą rządziły pieniądze. Syn będzie gotów zabić rodziców za garść srebrników. Podatków będzie wiele. Ostatnim będzie podatek od dymu. Bogaci będą bardziej bogaci, a biedni jeszcze bardziej biedniejsi.
    Dwóch mocarzy dogadają się i będą żyć w zgodzie. Ale nie będzie to trwało długo. W kraju białego orła wybiorą na wodza człowieka z królewskiego rodu. Kiedy będzie się wydawało, że jest pokój, daleko na południu wybuchnie wielka wojna i będzie to ostatnia wojna ludzi. Wtedy wybuchnie ostatni wulkan w Europie.
    Niedźwiedź pójdzie południem Europy i wejdzie do wojny. Gliniany żołnierz pójdzie na zachód. Zniszczy wszystko na swoje drodze. Nikt nie będzie w stanie mu zagrodzić drogi. Będzie szedł do kraju białego orła. Kiedy góra na południu się rozstąpi orzeł go powita. Bo ten jest jego przyjacielem od wieków. Kiedy nie było innych jeszcze państw, oni już istnieli i żyli w wielkiej przyjaźni. Księżyc wróci po kapelusz do kraju orła. Nie z wojną przyjdzie, bo darzy go wielkim szacunkiem. Rzym przestanie istnieć. Wiele krain na południu zamieni się w piasek i kamienie. Niedźwiedź ranny, ale jeszcze silny powróci do swojej krainy. I zostanie jak przed wiekami przy 7 krainach. Wojsko orła białego wojować nie będzie, lecz trupy pójdzie grzebać. A będzie ich mnóstwo. Dzieci orła bunt wzniecą i miedzy sobą będą się bić. Lecz orzeł nie będzie przychylny takim wojnom. Trzepnie mocno skrzydłem by spokój nastał."

    Myślę, że to jest zlepek z różnych przepowiedni. Kiedyś próbowałem przebadać kilka z nich i porównać. Jednak bez rezultatów. Widocznie nie znamy wszystkich źródeł.
  • #9 21457803
    Citizen75
    Poziom 30  
    Posty: 2437
    Pomógł: 155
    Ocena: 470
    Do kompletu przepowiedni można dołączyć Aloisa Irlmaiera. Są one trochę zbieżne z przepowiedniami o. Klimuszki.

    Z kolei znana tylko pod pseudonimem "Podlasianka" kobieta miała "wizję":

    „W roku 1932, ujrzałam plastyczną mapę, ukazaną z lotu ptaka. Zarysy Morza Bałtyckiego i
    Czarnego, charakterystyczna linia Wisły i łuk Karpat przywiodły mi na myśl Polskę, ale
    niedowierzając oczom zapytałam zdumiona: „Cóż to za kraj ogromny?” Usłyszałam słowa Pana:
    – „To Polska”. Gdy ze zdziwienia nie mogłam ochłonąć usłyszałam: – „Kiedyś będzie taka. Mam
    wielkie zamiary względem was – Polaków. Oby tylko wasze grzechy tych zamiarów nie
    udaremniły”.
    -> Link
  • REKLAMA
  • #10 21457875
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12510
    Pomógł: 623
    Ocena: 1181
    Chris_W napisał:
    A wróżbita pisze odwrotnie - jakby pochodził z XX W. Pisze o narodach kiedy takiej koncepcji w jego czasach nie było.


    Najzabawniejsze, że nic takiego w zasadzie nie napisał.
    Nostradamus pisał tzw. czterowierszami, używając wyłącznie metafor.
    Nigdzie nie wspominał o konkretnych narodach, osobach czy miejscach, ani nawet o datach.
    Wszystko to, to są późniejsze interpretacje jego wierszy.
    To późniejsi czytający, dopowiadają sobie całą resztę i interpretują metafory i uznają je za spełnione lub nie.

    Np.

    "Róża stoi pośrodku wielkiego świata.
    W nowym przedsięwzięciu krew ludu nie jest ważna.
    Nie będzie się ust otwierać.
    Zaś gdy będzie potrzebny, późno przychodzi.
    "

    To czytający musi sobie uzasadnić, o jaką Różę chodzi, o jakie przedsięwzięcie, co znaczy, że nie wolno otwierać ust, i kto przyjdzie za późno.
    A ponieważ czytający sam sobie "dopowie" znaczenie wiersza, przepowiednia będzie dla niego znacznie bardziej prawdziwa, niż dla osoby czysto obiektywnej.

    Nostradamus żył w I połowie XVI wieku.
    Obserwował narastające napięcia religijne w Europie.
    Imperium Osmańskie było poważnym zagrożeniem dla Europy.
    Nostradamus był bezpośrednim obserwatorem jak Sulejman Wspaniały kilkukrotnie najeżdżał Europę, a jego armie stopniowo docierały coraz głębiej, choć cofały się potem z przyczyn logistycznych. Raz było naprawdę blisko, by bitwa pod Wiedniem była dużo, dużo wcześniej. A armiom Europy coraz trudniej było go powstrzymywać.
    Ogień spadający z nieba to przecież typowa kara biblijna.

    Nostradamus to perfekcyjny wróżbita. Jego przepowiednie są odpowiednio zagmatwane, wieloznaczne, łatwe do przypisania dla różnych osób, miejsc i sytuacji i nie podają żadnych konkretów.

    Jeszcze nigdy nie było wróżbity, który by napisał:
    "5 października 2009 nowy pieniądz nastanie, którego w ręku nikt nie będzie mógł trzymać, kupcie tanio go ile możecie i sprzedajcie gdy cena do 100 000 dolarów podskoczy po latach kilkunastu."

    Za to wszyscy przepowiadają upadek imperiów i wzrost malutkich, w nieokreślonej przyszłości, wielkie wojny, śmierć milionów, katastrofy i nieszczęścia.

    Nawet w Harrym Poterze, nauczycielka wróżbiarstwa zaliczała uczniom tylko przepowiednie mroczne i nieszczęśliwe, jako jedyne sensowne i musiały być odpowiednio zagmatwane.

    Tak po prostu działa ludzka psychologia, a wróżbiarstwo to nic innego jak określenie oczekiwań tego, co po wróżby przychodzi.

    A czy my nie chcemy żyć we wspaniałym kraju, sięgającym dalekich granic historycznych, któremu wszyscy nasi dawni wrogowie by zazdrościli?
    Czy nie chcemy, żeby nas omijały klęski i czy nie jesteśmy przekonani o tym, że "na Polaka nie ma Cwaniaka"?

    To i takie nam przepowiednie najbardziej się podobają.
    Takie są słynne i rozgłaszane. A inne, po prostu giną między ludźmi...
    Inna sprawa, ile z tych "starych" przepowiedni nie powstało już "post factum"? ;)
  • #11 21457978
    tesla97
    Poziom 20  
    Posty: 507
    Pomógł: 22
    Ocena: 156
    Ja słyszałem jeszcze o morowym powietrzu (ludzie nie wyginą ani od szabli ani od kuli) i o tym jak to człowiek zobaczy ślad stopy ludzkiej i będzie ją całował.
  • #12 21458033
    Romulus7874
    Poziom 29  
    Posty: 1766
    Pomógł: 109
    Ocena: 457
    Można dodać Księgę Objawienia św. Jana.
    Czytając pierwszy raz jako dziecko kilkadziesiąt lat temu, nie mogłem sobie wyobrazić jak może być "trzecia część wód zatruta, powietrza", "trzecia część roślin zostanie spalona", wrzody złośliwe dręczyć będą ludzi i "moc jest w ogonach ich".
    Czyż nie mamy zaśmieconych oceanów? Wód słodkich zatrutych odpadami. Powietrza pełnego dymu, startych opon, pyłu? Raków najróżnistych, bez nadziei? Broni, czołgów, samolotów, rakiet "rażących ludzi"? Jest tego więcej: kto czytał - wie.
  • #13 21458070
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6779
    Pomógł: 555
    Ocena: 1232
    Michał_74 napisał:
    "przepowiedniami królowej Saby (czy Sawy)"

    Saby, domniemana królowa Czech, Czesi po dziś dzień nie mają pewności, czy faktycznie sprawowała władzę, ale jest sporo zabobonów związanych z jej osobą, a jej własności podobno posiadają magiczne właściwości.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Madrik napisał:
    Jeszcze nigdy nie było wróżbity, który by napisał:
    "5 października 2009 nowy pieniądz nastanie, którego w ręku nikt nie będzie mógł trzymać, kupcie tanio go ile możecie i sprzedajcie gdy cena do 100 000 dolarów podskoczy po latach kilkunastu."

    Wróżbity nie, ale pamiętam jak czytałem kiedyś wiersz, który dokładnie wskazywał, że do 2135 na świecie zostaną już sami idioci, bo jest to zależność matematyczna i z dwóch niskich IQ wysokiego nie zrobisz.
  • #14 21458709
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8452
    Pomógł: 258
    Ocena: 2591
    OPservator napisał:
    Wróżbity nie, ale pamiętam jak czytałem kiedyś wiersz, który dokładnie wskazywał, że do 2135 na świecie zostaną już sami idioci, bo jest to zależność matematyczna i z dwóch niskich IQ wysokiego nie zrobisz.


    To bardzo optymistyczne stwierdzenie, jak się popatrzy na dzisiejszą młodzież.
  • #15 21458935
    roman106
    Poziom 28  
    Posty: 1379
    Pomógł: 101
    Ocena: 235
    Madrik napisał:
    Nostradamus pisał tzw. czterowierszami, używając wyłącznie metafor.
    Nigdzie nie wspominał o konkretnych narodach, osobach czy miejscach, ani nawet o datach.

    To jest podstawa wróżbiarstwa - zero konkretów, tylko ogólniki, żeby można było to dopasować na 100 sposobów. Tak samo działają horoskopy w czasopismach.

    - W przyszłym tygodniu czeka cię niespodzianka - Jasiu został zaproszony na imieniny kolegi, Danuta znalazła 20 zł, a Gienek złowił większą rybę od sąsiada. Każdej z tych osób wróżba się spełniła, a więc horoskopy prawdę mówią.
  • #16 21459330
    Jogesh
    Poziom 29  
    Posty: 3681
    Pomógł: 33
    Ocena: 684
    Jest jeszcze Bhavishya Purana. https://en.wikipedia.org/wiki/Bhavishya_Purana. Bardziej społeczne aspekty przyszłości są tam napisane. Ma już coś z 1500 lat.
  • #17 21459502
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6779
    Pomógł: 555
    Ocena: 1232
    roman106 napisał:
    horoskopy prawdę mówią.

    Mmm, ja w Pannie miałem opływać w luksusy, a akurat w tamtym okresie popadłem w mały kryzys finansowy. :P
  • REKLAMA
  • #18 21459627
    DjMapet
    Poziom 43  
    Posty: 16205
    Pomógł: 2134
    Ocena: 1714
    OPservator napisał:
    miałem opływać w luksusy, a akurat w tamtym okresie popadłem w mały kryzys finansowy


    Ale może jakieś inne "wróżby" się sprawdziły? :-)

    Pozdrawiam.
  • REKLAMA
  • #19 21459737
    Michał_74
    Poziom 34  
    Posty: 2993
    Pomógł: 184
    Ocena: 621
    DjMapet napisał:
    Ale może jakieś inne "wróżby" się sprawdziły?

    W okresie gdzieś tam przed wigilią ludzie robią wróżby z łupin cebuli i soli. Ma to przepowiadać kolejne miesiące w nadchodzącym roku.
    Robiła to matka szwagra i mnie to dziwiło. Ale jak usłyszałem od zupełnie obcej osoby te same przepowiednie na konkretne miesiące wakacyjne. Okazało się, że to im się sprawdzało i korzystałem z "przepowiedni" na wakacje. Niestety, wróżki już odeszły w zaświaty.
    Pozdrawiam
  • #20 21460403
    roman106
    Poziom 28  
    Posty: 1379
    Pomógł: 101
    Ocena: 235
    Jak miałam naście lat, czytałem książkę Leszka Szumana "Astrologia i polityka". Między innymi byli tam wymienieni chronologicznie papieże oraz przepowiednie następców. Po JP II miał być murzyn. Nie sprawdziło się.
  • #21 21472610
    Citizen75
    Poziom 30  
    Posty: 2437
    Pomógł: 155
    Ocena: 470
    W różnych portalach typu "teorie spiskowe" można znaleźć informacje, że prezydent USA Eisenhower w 1954 roku spotkał się z przedstawicielami cywilizacji pozaziemskiej. Wówczas przekazali mu oni urządzenie w kształcie małego sześcianu, który zawierał zapis przyszłych i przeszłych wydarzeń na Ziemi. Według niektórych źródeł przedstawiciele cywilizacji pozaziemskiej to Ziemianie, którzy cofnęli się w czasie, aby dokonać "korekty" przyszłości. To mogło by tłumaczyć część "przepowiedni", np. zawartych w "Simpsonach". Ktoś ma wgląd w wydarzenia, które zaistnieją i przedstawia w taki sposób.
  • #22 21472662
    wojtek1234321
    Poziom 36  
    Posty: 3553
    Pomógł: 306
    Ocena: 1127
    Chris_W napisał:
    A wróżbita pisze odwrotnie - jakby pochodził z XXw. Pisze o narodach kiedy takiej koncepcji w jego czasach nie było.
    No a jak ma pisać? Przecież jak zauważyłeś, to "wróżbita", prorok, jasnowidz, on pisze o "niedatowanej" przyszłości, nie o czasach mu współczesnych... Inaczej nie była by to przepowiednia, wróżba, jasnowidztwo...
  • #23 21472848
    roman106
    Poziom 28  
    Posty: 1379
    Pomógł: 101
    Ocena: 235
    Spotkałem się z teorią, że wróżbici nie widzą przyszłości, tylko przeszłość. Historia lubi się powtarzać, cywilizacje rozwijają się, upadają i takie cykle trwają od milionów lat. To tak jak drzewo, które osiąga jakiś wiek i usycha. Na jego miejsce wyrasta młode drzewko, i cykl się powtarza.
  • #24 21472860
    Citizen75
    Poziom 30  
    Posty: 2437
    Pomógł: 155
    Ocena: 470
    Natomiast w przepowiedniach Królowej ze Sabby pod koniec tej przepowiedni znajdziemy wzmiankę o "płaskiej Ziemi". Mianowicie,
    Cytat:
    "Ku samemu ostatkowi powstaną ciemności na całym świecie i skał pękanie, a świat stanie się jedną płaszczyzną, jaką był przed stworzeniem pierwszego człowieka".

    Tutaj pod określeniem "płaska Ziemia" czy też "jedna płaszczyzna" należy rozumieć, że Ziemia stanie się kulą bez wzniesień, gór i dolin jak idealnie okrągła piłka, a nie płaszczyzną jak np. deska.
  • #25 21475653
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12510
    Pomógł: 623
    Ocena: 1181
    Citizen75 napisał:
    Natomiast w przepowiedniach Królowej ze Sabby pod koniec tej przepowiedni znajdziemy wzmiankę o "płaskiej Ziemi".


    Nie w "Przepowiedniach Królowej Saby", tylko w ich tłumaczeniu.
    Był już kiedyś duży temat o wartości interpretacji tekstów starożytnych z ich obecnych tłumaczeń, opartych na tłumaczeniach z innych tłumaczeń.

    Jeżeli chcesz bawić się w interpretację takich tekstów, musisz to robić na oryginalnym tekście, a nie na tym, który jest interpretacją tłumacza, opartą o interpretację innego tłumacza.

    Wystarczy sprawdzić ile jest samych tłumaczeń Biblii.
    Samych polskich tłumaczeń jest ponad 200. I każde nieco inne.
    Autor użył słowa o wielorakim znaczeniu, jeden tłumacz wybrał jedno znaczenie, drugi drugie, a trzeci czwarte, bo mu ładnie brzmiało...
    Opierając się zatem na tłumaczonym tekście, nie wiesz co naprawdę tam zapisano. Wiesz tylko, co tobie chciał przekazać tłumacz.

    Swoją drogą, podobny tekst jest w Biblii i też jest różnie intepretowany.
    Wg aramejskiego zapisu użyto do opisu ziemi słowa opisującego "okrągłą rzecz".
    Ale tłumacze od dawna tłumaczą to jako "okrąg", "kulę", "dysk" itd.
    W rezultacie nie znasz tak naprawdę właściwego sensu, bo sam autor go nie określił, z powodu ubogości ówczesnego języka.

    W efekcie, w twoim przykładzie twierdzenie, że przepowiednie wspominają o "płaskiej Ziemi", jest wyłącznie twoją własną interpretacją odczytanego tekstu, bo takiego znaczenia oczekujesz.
    Tak właśnie działają przepowiednie.
    To nie przepowiednia przepowiada przyszłość. To ty sam interpretujesz przepowiednię, jako pasującą do znanej ci sytuacji.
  • #26 21476284
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6779
    Pomógł: 555
    Ocena: 1232
    No po hebrajsku oryginału raczej nikt z Polski czytać nie będzie. O ile jakiś oryginał się zachował, a nie kopie, w których też któreś nieczytelne słowo mogli źle odczytać. :)
    Swoją drogą, niby wolność słowa, ale są księgi zakazane, za których posiadanie można pójść w odsiadkę - np. oryginalny Mein Kampf pewnego austriackiego akwarelisty.
    O ile rozumiem, bo zakaz propagowania nazizmu, o tyle książki o wspaniałości ZSRR są szeroko dostępne, zresztą o Banderze też.
    Na chwilę obecną w Polsce legalnie możesz posiadać jedynie opracowanie naukowe, które odgórnie sugeruje Ci w jaki sposób masz to rozumieć.
    Wydaje mi się, albo jednak nie każdy "nie jest najostrzejszym narzędziem w szopie" i potrafi myśleć samemu - jeśli interesuję się tematem z pobudek czysto historycznych, to czemu miałbym nie mieć dostępu do oryginału?
    Cecil Morley napisał:
    Właściwym celem książek jest zmusić umysł, żeby myślał po swojemu

    O indeksie ksiąg zakazanych kościoła katolickiego nawet nie wspominam, ponad 4000 pozycji, w tym... "O obrotach sfer niebieskich"... Serio?
  • #27 21477340
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #28 21477650
    clubber84
    Poziom 39  
    Posty: 5117
    Pomógł: 443
    Ocena: 1717
    Madrik napisał:
    Był już kiedyś duży temat o wartości interpretacji tekstów starożytnych z ich obecnych tłumaczeń, opartych na tłumaczeniach z innych tłumaczeń.

    Tak dla przypomnienia o istocie dobrego tłumaczenia:
    Cytat:
    Rozmawia dwóch mnichów, młody ze starszym, na temat zbiorów znajdujących się w tamtejszej bibliotece.
    - Mistrzu, wybacz, że pytam, ale co by się stało gdyby mnich przepisujący księgi się pomylił i jakieś zdanie przepisał błędnie?
    - Nie, to niemożliwe, nikt się nie myli.
    - No, ale jakby się ktoś pomylił, to co by się stało?
    - Mówię ci, że nikt się nie myli, znasz tekst biblii na pamięć? Przyniosę ci jedną z pierwszych kopii i zobaczysz, że nic, a nic nie odbiega od tej z której i ty się uczyłeś.
    - Mnich poszedł po ów tekst i nie ma go godzinę, dwie, trzy... W końcu młody mnich zniecierpliwił się i poszedł szukać mistrza. Znalazł go w bibliotece siedzącego nad dwoma tekstami biblii, jeden z którego się wszyscy uczyli, a drugi ten jeden z pierwszych kopii najbliższych oryginałowi... i płacze.
    - Mistrzu co się stało?!
    - W pierwszym tekście jest napisane: "będziesz żył w celi bracie", a w kolejnych kopiach: "będziesz żył w celibacie".

    😂
  • #29 21478896
    helmud7543
    Poziom 43  
    Posty: 12624
    Pomógł: 1216
    Ocena: 1563
    Madrik napisał:
    Dobra przepowiednia nie podaje konkretów.
    Dobra przepowiednia jest wieloznaczeniowa i uniwersalna.
    A jednocześnie ma przekazywać coś, co odbiorcy się spodoba i będzie zgodne z tym co chce usłyszeć.

    W tej jest więcej konkretów niż w niejednym temacie technicznym na tym forum. Że już nie wspomnę choćby o tematach z zakresu bezpieczeństwa jądrowego czy mitów na temat katastrofy w Czarnobylu (tu mam, bez fałszywej skromności, wiedzę ekspercką) - oderwanie od rzeczywistości znacznie przekracza nawet to, co było w ZSRR czy teraz jest na FB. Przy tym tak sformułowany tekst, jak w tym temacie, to porządna encyklopedia.

    "(...) Lecz Abraham odparł: Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają. Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą. Odpowiedział mu: Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą.(...)". Kto nie chce uwierzyć, nie zaakceptuje żadnego argumentu. Tak zwane "zamknięte umysły". Nie trzeba do tego Biblii. Jak Stalin robił czystki wśród swoich najwierniejszych, to niejeden z nich, idąc na tortury czy śmierć, twierdził, że partia jest dla niego zbyt łaskawa. Albo jeszcze z innej beczki. Przypomniało mi się "Z Archiwum X", pewien fragment, kanoniczny (dotyczący głównego wątku), kiedy podczas przesłuchania sędzia mówi do Scully, że ta nie przedstawiła żadnego wiarygodnego dla FBI dowodu na spisek, masową infekcję nieznanym wirusem (znany "olej") przewożonym w cysternach, eksperymenty genetyczne z użyciem kukurydzy uprawianej na pustyni, pszczół itp. Po czym Scully kładzie Pani sędzi na biurku pszczołę z takich pustynnych eksperymentów, która to pszczoła wcześniej Scully użądliła, zarażając ją pozaziemskim organizmem, niemal posyłając ją na tamten świat, a z jej ciała robiąc pokarm dla rosnącego w niej obcego (i cała historia ze szczepionką, uratowaniem agentki przez Muldera, masową hodowlą embrionów obcych itp). Mówi przy tym "Doniosłość przedstawionych przeze mnie dowodów wykracza poza możliwości FBI" i wychodzi.

    Czy naprawdę potrzebujemy przepowiedni? Może wystarczy sobie zrobić zabawę w "znajdź 10 różnic między postulatami niemałych współczesnych grup, a nazistowską akcją t4"? Albo pomyśl o 56 płciach (stan na 2023 r, teraz to już nawet nie szukam jak to wygląda). a potem o tym, że w przepowiedni było, że chłopa od baby nie odróżnisz? Dzisiaj wszystko może być czymkolwiek. Byle nie tym, czym jest faktycznie. Ot co. Ile i czego jeszcze trzeba żeby zauważyć co się dzieje i do czego dążymy? Co tu można bardziej konkretnie? Że ludzkości całkiem od...la? To też określenie ogólne, niekonkretne, a jednak jakoś tak cholernie trafne. Z resztą, z obecną wiedzą, gdybym był ateistą i tak szybko pewnie się zwrócił ku duchowości, bo nauka nijak nie wyjaśnia nie to, że natury wszechświata, ale sam przebieg ewolucji (bez podważania istnienia samego zjawiska), paradoks młodego słabego Słońca, fakt, że nie mamy nic dokładniejszego działającego niż jeszcze ogólna teoria względności, każe troszeczkę zejść z tonu z tym współczesnym poczuciem zjedzenia wszystkich rozmów. O postępowaniu części polityków, którego nie wyjaśnia żaden profil osobowości i w zasadzie nie wyjaśnia nic, prócz opętania, nie wspomnę. Także ten.

    Co do "metafor" - ciekawy jestem jak miała osoba żyjąca ileś tam lat, czy nawet setek lat, wcześniej opisać wizję z czasów późniejszych jeśli, nie dysponowała odpowiednim językiem? I jak niby coś ma być ponadczasowe bez takich opisów? Ktoś by nazwał iPada "ipadem" jeśli by miał z nim do czynienia zanim w ogóle powstało Apple z tym swoim i-wszystko? Jak by ktoś nazwał troli patentowych zanim powstały big techy oraz słowo "trol" zaczęło znaczyć to, co teraz znaczy? Swoją drogą gdyby opatentować pychę, głupotę, zboczenia i inne dewiacje to by dopiero niektórzy się spruwali o łamanie licencji.

    Możemy sobie podważać wiarygodność tłumaczeń, natomiast przypomnę tylko, że w ciągu niezbyt długiego czasu najpierw osiągnęliśmy poziom techniki umożliwiający niespotykany w znanej historii cywilizacji dostęp do informacji, po czym, teraz, na naszych oczach dzięki sztucznej głu... przepraszam, inteligencji, wszelkim deepfakom, etyce poniżej Rowu Mariańskiego itp właśnie dokonujemy samozaorania tego osiągnięcia i robimy z tego największy w znanej historii ludzkości system dezinformacji. Przypominam też, że wartość ujemna jest mniejsza od zera, dlatego to technologiczne szambo jest zwyczajnie gorsze niż funkcjonowanie na etapie "jaskini" w tym zakresie.

    Więc trochę pokory życzę w tym "krytycznym" rozważaniu rzeczy oczywistych. Tak oczywistych, że jedni nie potrzebują przepowiedni, do innych zaś nie dotrze już nic, żadnym sposobem.
  • #30 21501205
    Citizen75
    Poziom 30  
    Posty: 2437
    Pomógł: 155
    Ocena: 470
    Taką przepowiednią jest moim zdaniem Apokalipsa Św. Jana. Tylko trzeba do jej treści podejść współcześnie, w miarę możliwości naukowo, a nie tylko religijnie. Spójrzmy na ten fragment tekstu Apokalipsy Św. Jana.
    Cytat:
    Oto wielki Smok barwy ognia,
    mający siedem głów i dziesięć rogów
    - a na głowach jego siedem diademów.
    I ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba:
    i rzucił je na ziemię.

    Brzmi z pozoru niedorzecznie. Jak jedna trzecia gwiazd może spaść na Ziemię, biorąc pod uwagę rozmiar Kosmosu i wielkość gwiazd względem Ziemi. Jeśli jednak spojrzymy na ten fragment tekstu Apokalipsy Św. Jana z współczesnego punktu widzenia to smokiem tym może być kometa, która przelatując blisko Ziemi swym ogonem strąci jedną trzecią satelit krążących na orbicie okołoziemskiej.

    Inny fragment Apokalipsy Św. Jana.
    Cytat:
    I piąty anioł zatrąbił:
    i ujrzałem gwiazdę, która z nieba spadła na ziemię,
    i dano jej klucz od studni Czeluści.
    I otworzyła studnię Czeluści,
    a dym się uniósł ze studni jak dym z wielkiego pieca,
    i od dymu studni zaćmiło się słońce i powietrze.

    Ten fragment też z pozoru brzmi niedorzecznie, dopóki nie spojrzymy na niego z współczesnego punktu widzenia. Gwiazdą, która spadła na Ziemie może być asteroida, która utworzy karter uderzeniowy, a wyrzucone w atmosferę pyły spowodują zaciemnienie Słońca. Co ciekawe są inne przepowiednie mówiące o trzech dniach ciemności i zatrutym powietrzu. Być może gazami jakie powstaną na wskutek uderzenia asteroidy w Ziemię. Co ciekawe w ostatnim czasie w portalach typu "teorie spiskowe" pojawiają się informacje, że politycy niektórych państw sugerują gromadzenie zapasów żywności i innych środków przetrwania właśnie na 72 godziny. Oni już wiedzą, że do tego dojdzie, tylko nie mówią o tym publicznie, aby nie wywoływać paniki?

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczyła przepowiedni z lat 70. i wcześniejszych, które przewidywały m.in. wybór papieża z Polski, zjednoczenie Niemiec, rozpad ZSRR, zmiany społeczne i konflikty zbrojne w Europie oraz na świecie. Wspomniano o popularności przepowiedni Baby Wangi, Przepowiedniach z Tęgoborzy oraz wizjach Królowej Saby. Poruszono temat interpretacji tekstów proroczych, takich jak czterowiersze Nostradamusa, Apokalipsa św. Jana oraz Bhavishya Purana, podkreślając ich metaforyczny charakter i wieloznaczność. Wskazano na trudności w dokładnym tłumaczeniu i interpretacji starożytnych tekstów oraz na zjawiska współczesne, które mogą odpowiadać dawnym przepowiedniom, np. zanieczyszczenie środowiska, zagrożenia naturalne (wulkany, asteroidy, komety) i konflikty cywilizacyjne. Wątek "glinianego wojska" odniesiono do Chin, a "kamienny deszcz" do możliwego uderzenia asteroidy lub zjawisk atmosferycznych. Poruszono także kwestie wiary w przepowiednie, ich uniwersalności i subiektywnej interpretacji. Wspomniano o teorii, że niektórzy jasnowidze mogą mieć dostęp do informacji o przyszłości lub przeszłości, a także o wpływie tłumaczeń na odbiór tekstów proroczych. Dyskusja zawierała również humorystyczne odniesienia do współczesnych przepowiedni i ich realizacji.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA