Ze względów estetycznych do obsługi dzwonka został wybrany przycisk z plakietką nierdzewną, którego producent dopuszcza tylko pracę z napięciem <24V. Od strony pomieszczenia ma natomiast rozbrzmiewać głośny ale "naturalny" dźwięk gongu.
Od lat nie montowałem nikomu instalacji dzwonkowej i po krótkim rozeznaniu ... nie wiem co zrobić.
99% dzwonków i gongów jest zaprojektowane do pracy z napięciem 230V. Te na 8V mają deklarowaną przez producenta głośność o 6-10dB mniejszą niż te na 230V (dlaczego?). Głośne są tylko dzwonki elektroniczne z tandetnymi melodyjkami (odpada).
Do głowy przychodzą mi na razie dwie opcje:
1) Klasycznie - transformatorek dzwonkowy i gong na 8V AC. Zaleta - skrajna prostota. Wady - jałowy pobór mocy przez transformator (czy jest duży?) i mniejsza głośność.
2) Kombinowane - zasilacz 12V DC, przekaźnik, gong 230V. Wady - "partyzantka". Zalety - większa głośność, mniejszy prąd jałowy.
W którą stronę byście szli? Może macie inne, korzystniejsze pomysły?
Od lat nie montowałem nikomu instalacji dzwonkowej i po krótkim rozeznaniu ... nie wiem co zrobić.
99% dzwonków i gongów jest zaprojektowane do pracy z napięciem 230V. Te na 8V mają deklarowaną przez producenta głośność o 6-10dB mniejszą niż te na 230V (dlaczego?). Głośne są tylko dzwonki elektroniczne z tandetnymi melodyjkami (odpada).
Do głowy przychodzą mi na razie dwie opcje:
1) Klasycznie - transformatorek dzwonkowy i gong na 8V AC. Zaleta - skrajna prostota. Wady - jałowy pobór mocy przez transformator (czy jest duży?) i mniejsza głośność.
2) Kombinowane - zasilacz 12V DC, przekaźnik, gong 230V. Wady - "partyzantka". Zalety - większa głośność, mniejszy prąd jałowy.
W którą stronę byście szli? Może macie inne, korzystniejsze pomysły?