Cześć,
nie ukrywam, że jestem początkujący w kwestiach związanych z prądem, jak również pracach budowlanych.
Aktualnie jestem w trakcie wykończenia mojego pierwszego mieszkania i wraz z ojcem robimy jakieś drobne zmiany w elektryce (przeniesienie gniazdek, punktów świetlnych itd.). Problem pojawił się przy płycie indukcyjnej, ponieważ nigdy tego nie robiliśmy wcześniej. Będzie mi ją później elektryk podpinał, żeby mieć gwarancję, natomiast chciałbym uniknąć narzekania, że "kto to Panu tak zrobił" podczas montażu samej płyty.
Do rzeczy. Grafiki poniżej.
Deweloper umieścił gniazdo na płytę indukcyjną pośrodku boku szafki (na zdjęciach zaznaczyłem czerwoną kropką). Przed gniazdem na indukcję deweloper dał potrójne wago (jeżeli dobrze się orientuję, to złączył wejście, indukcję i gniazdo na piekarnik, który jest pod spodem, a planowo ma być w miejscu niebieskiej kropki).
Muszę je przenieść, natomiast chciałem się dopytać Was o opinię na temat mojego pomysłu.
Chciałem zrobić tak, żeby przenieść gniazdo do płyty indukcyjnej i piekarnika za szafkę (niebieska kropka), tam gdzie będą również gniazda do lodówki, zmywarki i serwo. U góry (w jednej osi) będzie gniazdo na mikrofalę.
Dzięki temu nie miałbym żadnych gniazdek pod zlewem, a wszystko byłoby za jedną szafką. Co o tym sądzicie? Dodatkowo, chciałbym spytać:
1. Czy ma to znaczenie, jak daleko od płyty indukcyjnej jest gniazdo? Słyszałem, że płyta przychodzi z gotowym, zarobionym kablem, który na pewno nie będzie tak długi (musiałby dosięgnąć od zielonej kropki do niebieskiej). Inni znowu mówią, że to nie ma żadnego znaczenia, bo kabel można przedłużyć.
2. Czy mogę przesunąć gniazdo płyty indukcyjnej, wykorzystując zwykłe wago na 2 i chowając go w puszce (puszka będzie ślepa, tam gdzie czerwone gniazdo teraz)? Czy tutaj jest jakaś większa filozofia, czy po prostu pięć zwykłych wago na 2, wszystko do puszki, dekiel i dobranoc?
3. Jaki kabel użyć do przesunięcia na taką odległość, tj. około 1,5 metra? Kabel 5x2,5 mm² wystarczy? Czytałem tutaj, że polecaliście aż 4 mm² chyba, ale może coś źle zrozumiałem, albo przy jakichś większych odległościach (facet miał chyba 8 m instalacji). Mogę kupić grubszy, marginalna różnica w cenie – po prostu pytam, jaki będzie najlepszy.
4. Dokładnie za piekarnikiem wychodzą dwa gniazda (patrz zdjęcie). Praktycznie wszystkie gniazdka w mieszkaniu są "przechodne", wliczając również tamte. Chciałem je usunąć, żeby się nie grzały za piekarnikiem. Czy wystarczy, że połączę tam odpowiednimi wago, dam dekiel na puszkę i "przykryję" piekarnikiem? Czy jakoś muszę to odizolować od piekarnika lub w ogóle jeszcze jakoś inaczej te gniazda usunąć? (Przypominam, że one są przechodnie, więc musi być tam jakoś złączone).
5. W miejscu niebieskiej kropki (na dole) będę miał różne obwody i różne sprzęty podpięte. W kuchni mam trzy obwody (A, B, C), z czego wszystkie trzy byłyby przy dolnej niebieskiej kropce. Sprzęt byłby podłączony następująco:
- [A] piekarnik
- [A] płyta
- [B] zmywarka
- [C] lodówka
- [C] mikrofala (u góry)
- [C] serwo
Nie ukrywam, że odeszłoby mi trochę kucia i zabawy, gdybym lodówkę i serwo podłączył do obwodu A lub B. Ma to sens, czy dać koniecznie C? A może jeszcze inaczej rozplanować? (C to obwód na gniazdka ogólne w kuchni).
Z góry dzięki za pomoc i liczę na Waszą wyrozumiałość
Pozdrawiam
nie ukrywam, że jestem początkujący w kwestiach związanych z prądem, jak również pracach budowlanych.
Aktualnie jestem w trakcie wykończenia mojego pierwszego mieszkania i wraz z ojcem robimy jakieś drobne zmiany w elektryce (przeniesienie gniazdek, punktów świetlnych itd.). Problem pojawił się przy płycie indukcyjnej, ponieważ nigdy tego nie robiliśmy wcześniej. Będzie mi ją później elektryk podpinał, żeby mieć gwarancję, natomiast chciałbym uniknąć narzekania, że "kto to Panu tak zrobił" podczas montażu samej płyty.
Do rzeczy. Grafiki poniżej.
Deweloper umieścił gniazdo na płytę indukcyjną pośrodku boku szafki (na zdjęciach zaznaczyłem czerwoną kropką). Przed gniazdem na indukcję deweloper dał potrójne wago (jeżeli dobrze się orientuję, to złączył wejście, indukcję i gniazdo na piekarnik, który jest pod spodem, a planowo ma być w miejscu niebieskiej kropki).
Muszę je przenieść, natomiast chciałem się dopytać Was o opinię na temat mojego pomysłu.
Chciałem zrobić tak, żeby przenieść gniazdo do płyty indukcyjnej i piekarnika za szafkę (niebieska kropka), tam gdzie będą również gniazda do lodówki, zmywarki i serwo. U góry (w jednej osi) będzie gniazdo na mikrofalę.
Dzięki temu nie miałbym żadnych gniazdek pod zlewem, a wszystko byłoby za jedną szafką. Co o tym sądzicie? Dodatkowo, chciałbym spytać:
1. Czy ma to znaczenie, jak daleko od płyty indukcyjnej jest gniazdo? Słyszałem, że płyta przychodzi z gotowym, zarobionym kablem, który na pewno nie będzie tak długi (musiałby dosięgnąć od zielonej kropki do niebieskiej). Inni znowu mówią, że to nie ma żadnego znaczenia, bo kabel można przedłużyć.
2. Czy mogę przesunąć gniazdo płyty indukcyjnej, wykorzystując zwykłe wago na 2 i chowając go w puszce (puszka będzie ślepa, tam gdzie czerwone gniazdo teraz)? Czy tutaj jest jakaś większa filozofia, czy po prostu pięć zwykłych wago na 2, wszystko do puszki, dekiel i dobranoc?
3. Jaki kabel użyć do przesunięcia na taką odległość, tj. około 1,5 metra? Kabel 5x2,5 mm² wystarczy? Czytałem tutaj, że polecaliście aż 4 mm² chyba, ale może coś źle zrozumiałem, albo przy jakichś większych odległościach (facet miał chyba 8 m instalacji). Mogę kupić grubszy, marginalna różnica w cenie – po prostu pytam, jaki będzie najlepszy.
4. Dokładnie za piekarnikiem wychodzą dwa gniazda (patrz zdjęcie). Praktycznie wszystkie gniazdka w mieszkaniu są "przechodne", wliczając również tamte. Chciałem je usunąć, żeby się nie grzały za piekarnikiem. Czy wystarczy, że połączę tam odpowiednimi wago, dam dekiel na puszkę i "przykryję" piekarnikiem? Czy jakoś muszę to odizolować od piekarnika lub w ogóle jeszcze jakoś inaczej te gniazda usunąć? (Przypominam, że one są przechodnie, więc musi być tam jakoś złączone).
5. W miejscu niebieskiej kropki (na dole) będę miał różne obwody i różne sprzęty podpięte. W kuchni mam trzy obwody (A, B, C), z czego wszystkie trzy byłyby przy dolnej niebieskiej kropce. Sprzęt byłby podłączony następująco:
- [A] piekarnik
- [A] płyta
- [B] zmywarka
- [C] lodówka
- [C] mikrofala (u góry)
- [C] serwo
Nie ukrywam, że odeszłoby mi trochę kucia i zabawy, gdybym lodówkę i serwo podłączył do obwodu A lub B. Ma to sens, czy dać koniecznie C? A może jeszcze inaczej rozplanować? (C to obwód na gniazdka ogólne w kuchni).
Z góry dzięki za pomoc i liczę na Waszą wyrozumiałość
Pozdrawiam