Witam. Przejdę od razu do sedna. Wczoraj jeszcze swobodnie jeździłem sobie samochodem, zapalał bez żadnego ale.. Dzisiaj wsiadam do samochodu i nic. Ani zipnie. Akumulator najpierw 9 V po chęci włączenia silnika spadł do 8 V. Spotkałem faceta który zlecił mi abym zdzwonił do właściciela sklepu motoryzacyjnego który był o krok. Po dwóch godzinach przyjechał bo był poza Grudziądzem. Obaj stwierdziliśmy że akumulator do niczego. Zakupiłem nowy i samochód śmiga. Jest jednak pewne ale... Ładowanie z alternatora wynosi 13,6 - 13,7 V Uważam że to za mało nawet przy większych obrotach silnika. Mam pytanie, czy trzeba wymienić alternator aby ładowanie było w przedziale 13,6 14,5 V ? Czy można jakoś wyregulować ale wiem że regulator jest na alternatorze.