kamil_qamil napisał: O awaryjności mówił nie będę. Tanie spawarki to syf.
Nie zgodzę się. Wszystko jest klepane w chinach. Płacisz za syf, to dostajesz syf. Płacisz za dobry sprzęt to dostajesz dobry sprzęt. A że dobry chiński sprzęt jest dużo tańszy od dobrego "europejskiego", to inna sprawa.
Sam spawam raczej okazjonalnie, i nie są to mosty chociaż zdarzają się półcalowe płyty czy grubościenne rury, dlatego jakiś czas temu szukałem spawarki. Jeżeli jesteś zainteresowany, poszukaj sobie Andeli MCT416, lub Stahlwerk MCT-416 Puls Pro. I to ponownie kwestie chińsko-europejsko-cenowe. Stahlwerk kosztuje 4 tysiące złotych w najwyższej wersji, ja za Andeli z wagonem dodatków i akcesoriów, na promocji na Aliexpress zapłaciłem 8 stów. To są te same urządzenia. Powiem Ci że mocno mnie to urządzenie zaskoczyło. Parametry podane na tabliczce znamionowej to ściema. Napisali 160A, aa ja w trybie ręcznym mam grubo ponad 200A. Typowo 260A, a udało mi się dobić do 280A. Potwierdzone amperomierzem cęgowym
kamil_qamil napisał: Przecież prąd przeładowania bramki tranzystora, pomimo że jest wysoki, to trwa bardzo bardzo krótko, i całą sprawę załatwia po prostu kondensator na zasilaniu. i nikt tam nie wstawia wielkich przetwornic bo nie ma to sensu. Idealnym przykładem jest kondensator bootstrap, przy prądzie przeładowania kilku A, i mosfetach zdolnych przewodzić kilkaset A , jest on w małej obudowie smd, a jednak to wystarcza żeby przeładowywać bramkę za pomocą jego ładunku...
Kondensator sam się nie naładuje. Poza tym patrz na skalę napięć i prądów jakie przełącza porównywalny tyrystor i mosfet. Tyrystor przełączasz 50-100 razy na sekundę, a mosfeta często setki tysięcy razy na sekundę. To już się robi duża moc pochłaniana przez obwody sterowania bramką. Ja u siebie mam obecnie tranzystory, które do pracy przy 70kHz potrzebują 10W na samo przeładowywanie bramki. Tylko że to wielkie dwukilowe kloce.
Kondensator bootstrap ma miliony razy większą pojemność od kondensatora bootstrap, i jest on doładowywany w każdym cyklu.
kamil_qamil napisał: żeby upewnić się że tyrystor jest włączony, trzeba podawać właśnie sygnał dużej częstotliwości.
Czemu dużej częstotliwości? Wystarczy stały sygnał ale nieco dłuższy, by indukcyjność obwodu roboczego pozwoliła na przepływ prądu wystarczającego do zablokowania tyrystora.
]
kamil_qamil napisał: Podsyłam także schemat spawarki.
O proszę, to sprawa ma się coraz lepiej.
Słuchaj, mostek tyrystorowy to nie jedyne co możesz użyć. Fakt, przy AC problemem są diody pasożytnicze w tranzystorach Mosfet (których nie da się pozbyć, znaczy nie da się zbudować mosfeta bez diody pasożytniczej), ale IGBT bez diody równoległej istnieją i mają się dobrze. Z minusów jest to, że IGBT przewodzą w dwie strony gdy są w stanie aktywnym, w przeciwieństwie do tyrystorów.
Ale możesz użyć jednego takiego tranzystora już po stronie DC, dodać wysokoprądową diodę na na wyjściu mostka diodowego, i mówiąc wprost - zrobić zwykłą przetwornicę w topologii buck. Bocznik pomiaru prądu masz w spawarce, dławik masz w spawarce, dodajesz IGBT, diodę, sterowanie IGBT i zyskujesz płynną regulację z kontrolą sterowaną mikroprocesorem.
Dodano po 1 [minuty]: jarek_lnx napisał: Skąd masz takie nieprawdziwe informacje?
nie miałem informacji co do modelu spawarki, więc i nie wiedziałem o jakich tyrystorach mowa. Przyjąłem współczesne, i może nieco mniejsze.