Wydaje się że ma dwa właśnie, a znajomy jaki ten włącznik kupił? Z tego co pamiętam były 8A do klaksonu i 16A właśnie narozruch, jakość tych nowych właczników też różna...
Raczej powinien mieć dwa uzwojenia. Nie bez powodu jeden z zacisków ma oznaczenie 30. Przy odwrotnym podłączeniu przepływałby stale prąd przez uzwojenie. Połączenie uzwojeń musi być wykonane gdzieś pod obudową bakelitową.
Sprawdź jaki prąd pobiera na zacisku sterującym elektromagnesu. W pierwszej chwili (przyciągnięcie) to jest prąd kilkunastu do kilkudziesięciu amperów, przy podtrzymaniu jest to kilka amperów (5–8 A).
Nowe części to niestety jakość tragedia.
Rzeczywiście, oryginalny elektromagnes do R7 to jakiś radziecki komunistyczny wynalazek. Ma tylko jedno uzwojenie przyciągające, pobiera 16 A i działa to jakby chciało a nie mogło.
Nie mam rozrusznika R11. Sprawdzałem natężenie prądu w rozruszniku Boscha, na przewodzie sterującym „w stanie ustalonym” płynęło równe 6 A.
Elektromagnes od R11 wymaga na pewno przerobienia przewodu prądowego, a czy mechanicznie pasuje nie mam pojęcia.
Pobór prądu 16A w tym elektromagnesie jest pewne (tak około oczywiście)?
Jak jest tylko taki prąd to przycisk powinien wytrzymać i wypadało by do cewki chyba wpiąć diody prostownicze do gaszenia łuku? To tylko takie przemyślenia pytanie czy słuszne.
Chyba lepiej zastosować warystor zamiast diody.
Ale... w dawnych czasach nie było z tym problemów, nawet przy odbiorze radia w AM. Tylko dzisiaj jest problem wyprodukować łączniki z porządnymi stykami.
W elektromagnesach z dwoma uzwojeniami jest trochę inaczej, bo impuls z indukcji pomaga odepchnąć rdzeń elektromagnesu.
Tak w ogóle, to czemu odpalanie przerobione na przycisk? Dobrej jakości wyłącznik świec żarowych kupiłem za 20 zł i nie mam z nim problemu. Tylko zasilanie nie leci już przez stacyjkę. Ominięcie przełącznika świec żarowych daje tylko mniejszy o 50 A prąd rozruchu, gdy podgrzewanie nie jest potrzebne latem.
Obecnie i tak każdy zakłada nowy rozrusznik z reduktorem. Cena obecna od 300–350 zł. Rozrusznik wcale nie pobiera mniejszego prądu (moc jest taka sama), tylko jęczy niemiłosiernie przy odpalaniu i po jakimś czasie łamie się zębnik który nie ma podparcia w główce rozrusznika.
Właśnie widzę, że są dostępne tańsze rozruszniki z przekładnią planetarną w cenie 510 zł na Allegro. Marka AP Expert zamiast Setart. Ten przynajmniej kręci jak w samochodzie i ma elektromagnes skierowany jak w oryginale (w C-330 w dół).
Czego chce przycisk to nie znam powodu. Licząc jak c330 odpala to te świece i tak zbędne bez dobrego mrozu. Tak naprawdę zajechać ten rozrusznik R7 czy R11 to trzeba kręcić bez opamiętania z padniętym silnikiem. Gdzie samo zrobienie głowic drastycznie poprawia kondycję silnika, a wcale nie jest drogie. Wtryski też nie duży koszt, a zmieniają dużo.
Ten rozrusznik AP Expert wmiare sprawdzony czy nowość?
Ja mam Setart, kupiony gdy jeszcze były tanie, ale i tak dałem więcej niż teraz kosztuje AP.
To jest rozrusznik wykonany na bazie rozrusznika Magneti Marelli stosowanego w Perkinsach serii 1000, tylko ma zębnik o innej ilości zębów i brak zacisku masowego na tylnej pokrywie rozrusznika.
Działa bez problemów, za wyjątkiem awarii elektromagnesu który został zalany płynem chłodzącym odparowującym z oleju przez odrzutnik. Do szczęścia potrzebuje tylko drobnej modyfikacji, tj. zaślepienia otworu odwadniającego (który w C-330 wypada od góry) i wywiercenia otworków odwadniających przy główce od elektromagnesu, żeby nie został znowu zalany. Kultura pracy (odgłos) dużo lepsza niż przy tanich „Jubanach”, lecz do klasycznych R7, R11 nie ma porównania — one kręcą w zasadzie bezgłośnie.
Na YT mam wrzucone trzy filmiki na jego temat.
W elektromagnesach z dwoma uzwojeniami jest trochę inaczej, bo impuls z indukcji pomaga odepchnąć rdzeń elektromagnesu.
Nie. Po to są dwa uzwojenia (wciągające i podtrzymujące), zeby odciązyć styki zacisku "50", czyli startera. Przez uzwojenie wciągające moze płynąć większy prąd, mocniej wciskając bendiks w koło zamachowe przy kręceniu. Powrót bendiksa na pozycję startową zapewnia spręzyna cofająca rdzeń elektromagnesu.
BANANvanDYK napisał:
Dobrej jakości wyłącznik świec żarowych kupiłem za 20 zł i nie mam z nim problemu.
Dobrej jakości "klamek" to nie ma juz od dobrych 20 lat.
BANANvanDYK napisał:
Właśnie widzę, że są dostępne tańsze rozruszniki z przekładnią planetarną w cenie 510 zł na Allegro. Marka AP Expert zamiast Setart.
Co nie zmienia postaci rzeczy, ze to ta sama chińszczyna co wszędzie.
Do C330, proponuję szukać starego R11 - często mozna znaleźć po regeneracji. Kręci duzo szybciej niz R7, co w przypadku "ciapka" jest wazne, jako ze to silnik z długim skokiem tłoka.
Po to są dwa uzwojenia (wciągające i podtrzymujące), zeby odciązyć styki zacisku "50", czyli startera.
Oczywiście. Miałem na myśli przepływ prądu przez uzwojenia w każdej fazie działania rozrusznika. Kiedyś była stronka z rysunkami, ale teraz oczywiście nie da się tego odnaleźć (jeden schemat, a reszta to same reklamy elektromagnesów). Gdyby konstrukcja była nieco inna, to elektromagnes by zaciągnął i nie puścił, bo byłby podtrzymywany wyjściem na silnik rozrusznika.
robokop napisał:
Dobrej jakości "klamek" to nie ma juz od dobrych 20 lat.
Tani THM okazał się dobrze zrobiony. Polski był wtedy dostępny za 60 zł, a wykonany identycznie, różnił się tylko wkrętami (DIN 84).
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1969472-30.html#16913030 W dalszej części tematu pokazałem chińską/indyjską podróbę która płyta ze stykami była wykonana z tworzywa termoplastycznego.
Kiedyś kupiłem przełącznik do T25A, tył wykonany z plastiku termoplastycznego. Przy prądzie 5 A (zasilacz laboratoryjny) się stopił. Wewnątrz nie było nawet styków — odcięte kawałki ocynkowanej stali, połączone poprzez zgniecenie z wyprowadzeniami przełącznika. Nie miało prawa to działać poprawnie.
robokop napisał:
Co nie zmienia postaci rzeczy, ze to ta sama chińszczyna co wszędzie.
Pewna polska marka „premium” także rzuca na rynek produkty chińskie, sugerując że to jest polska produkcja.
Do samochodu, albo zagranicznego ciągnika też nie kupisz oryginału produkcji „europejskiej”, tylko „zamienniki”.
robokop napisał:
Do C330, proponuję szukać starego R11 - często mozna znaleźć po regeneracji.
Raczej ciężko znaleźć rozrusznik R11 w dobrym stanie, a taki „po regeneracji” kosztuje więcej niż nowy. Każdy i tak montuje nowy rozrusznik z reduktorem, bo ludzie gadają że mniej prądu pobiera, lepiej kręci i można założyć jeden akumulator od samochodu.
robokop napisał:
w przypadku "ciapka" jest wazne, jako ze to silnik z długim skokiem tłoka.
Wiele silników Diesla w ciągnikach ma skok tłoka wynoszący 120 mm. Jakie to ma znaczenie do łatwości rozruchu? Czy tłok o średnicy 95 mm, albo 110 mm? Może długość korbowodu, albo offset cylindra?
Strumien swiadomosc... napisał:
W C330 masz potężny wyłącznik rozrusznika wytrzymujący 60 A z palcem w 3.
Tylko we fabrycznej instalacji elektrycznej prąd przepływa przez dużo słabsze styki stacyjki (włożony kluczyk).
Raczej ciężko znaleźć rozrusznik R11 w dobrym stanie, a taki „po regeneracji” kosztuje więcej niż nowy. Każdy i tak montuje nowy rozrusznik z reduktorem, bo ludzie gadają że mniej prądu pobiera, lepiej kręci i można założyć jeden akumulator od samochodu.
Pewna polska marka „premium” także rzuca na rynek produkty chińskie, sugerując że to jest polska produkcja.
Do samochodu, albo zagranicznego ciągnika też nie kupisz oryginału produkcji „europejskiej”, tylko „zamienniki”.
Ozywiście ze kupisz oryginał - Bosch, Denso, Hitachi, Delco - te firmy cały czas produkują.
BANANvanDYK napisał:
Raczej ciężko znaleźć rozrusznik R11 w dobrym stanie, a taki „po regeneracji” kosztuje więcej niż nowy. Każdy i tak montuje nowy rozrusznik z reduktorem, bo ludzie gadają że mniej prądu pobiera, lepiej kręci i można założyć jeden akumulator od samochodu.
Wiele silników Diesla w ciągnikach ma skok tłoka wynoszący 120 mm. Jakie to ma znaczenie do łatwości rozruchu? Czy tłok o średnicy 95 mm, albo 110 mm? Może długość korbowodu, albo offset cylindra?
Skoro nie wiesz jakie to ma znaczenie, to moze powinieneś zapytać kogoś starszego, po co w "ciapku" był rozrusznik 3kW identyczny jak w większym C-360 i do tego jeszcze świece zarowe.
✨ W rozruszniku R7 stosowanym w ciągniku Ursus C-330 oryginalny elektromagnes posiada tylko uzwojenie wciągające, bez osobnego uzwojenia podtrzymującego. Próba zastosowania przycisku z rozrusznika C-360, który ma inne parametry cewki, skutkowała przepaleniem cewki z powodu zbyt dużego prądu. Zewnętrznie nie widać wyprowadzenia końca uzwojenia wciągającego łączącego się z wyjściem na szczotki, co potwierdza konstrukcję z pojedynczym uzwojeniem. Zdjęcia rozrusznika R7 dostępne w internecie potwierdzają tę budowę. Wskazane jest stosowanie oryginalnych lub dedykowanych elementów do danego modelu rozrusznika, aby uniknąć uszkodzeń wynikających z różnic w parametrach elektromagnesów. Wygenerowane przez model językowy.