logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Układ do buzzera 12 V: automatyczne włączanie po zasilaniu, reset monostabilny

dorianginalski 19 Gru 2025 20:44 480 25
  • #1 21785061
    dorianginalski
    Poziom 2  
    Posty: 2
    Witam kolegów i koleżanki. :)

    Bardzo potrzebuję zrobić bardzo prosty układ do buzzera, który ma pełnić rolę pewnego zabezpieczenia.

    Buzzer ten ma się włączyć po podaniu napięcia. Chcę mieć możliwość wyłączenia go (zresetowania) po wciśnięciu przełącznika monostabilnego NO. Jak dotąd sam nie widzę żadnego problemu - wystarczyłby przekaźnik bistabilny, ale...

    Po zaniku napięcia i ponownym pojawieniu się napięcia chciałbym, żeby buzzer znowu działał. A jak wiadomo, przekaźnik bistabilny nie przełączy się sam z siebie po zaniku i podaniu ponownego napięcia. Czy pomógłby mi ktoś zaprojektować jakiś prosty układ?

    Zasilanie: 12 V.
    Buzzer: 12 V, 10 mA.

    Dziękuję, pozdrawiam.
    AI: Czy po zresetowaniu (wyłączeniu) buzzera ma on pozostać wyłączony aż do zaniku i ponownego pojawienia się zasilania, czy chcesz mieć możliwość ponownego włączenia go bez odcinania zasilania?
    Po zresetowaniu (wyłączeniu) buzzera ma pozostać wyłączony aż do zaniku i ponownego pojawienia się zasilania.
    AI: Czy układ ma być zbudowany wyłącznie na prostych elementach (przekaźniki, tranzystory), czy mogą być użyte układy scalone (np. 555, układy logiczne)?
    Wyłącznie proste elementy (przekaźniki, tranzystory).
  • #3 21785280
    dorianginalski
    Poziom 2  
    Posty: 2
    Można poprosić o jakiś schemat ?
  • #4 21785429
    mam_pytanie
    Poziom 30  
    Posty: 1077
    Pomógł: 164
    Ocena: 259
    Hasło: przerzutnik bistabilny.
    Za schematem z elektrody:
    Schemat przerzutnika bistabilnego z buzzerem, trzema rezystorami i kondensatorem
    Wartości elementów małokrytyczne.
    Tranzystory - dowolne małej mocy, np. bc 547, 327, 337.
    Rezystory:
    R1 - kilkadziesiąt kiloomów. Musi być dostatecznie duży, aby po użyciu przycisku, wyciszyć buzzer (wciąż będzie przez niego płynąć pewien prąd), a jednocześnie nie za duży, aby wprowadzić tranzystor z prawej strony rysunku, w stan nasycenia (patrz uwaga dotycząca R3).
    R3 - kilkanaście kiloomów. Musi być spełniona zależność: R1 / R3 mniejsze od bety prawego tranzystora, najlepiej ze sporym zapasem.
    R2 - kilka do kilkunastu kiloomów. Tu też musi być spełniona zależność, mianowicie: (R2 + R3) / R buzzera (około 1,2 k) mniejsze od bety lewego tranzystora, też z zapasem.
    Kondensator - kilkaset nanofaradów, nawet do mikrofaradów. Większy - dłużej trzeba przytrzymać przycisk, aby wyłączyć buzzer, co może być zaletą chroniącą przed przypadkowym zadziałaniem po omyłkowym, krótkotrwałym użyciu.
  • #5 21785437
    CYRUS2
    Poziom 43  
    Posty: 18111
    Pomógł: 1244
    Ocena: 3548
    dorianginalski napisał:
    (zresetowania) po wciśnięciu przełącznika monostabilnego NO. Jak dotąd sam nie widzę żadnego problemu - wystarczyłby przekaźnik bistabilny, ale ...
    Po zaniku napięcia i ponownym pojawieniu się napięcia chciałbym, żeby buzzer znowu działał.
    A, jak wiadomo, przekaźnik bistabilny nie przełączy się sam z siebie po zaniku i podaniu ponownego napięcia.
    Porzebujesz przerzutnik monostabiny.
  • #7 21785631
    Mariusz Ch.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6181
    Pomógł: 866
    Ocena: 462
    W zasadzie wystarczy cyfrowy RS. Zaraz będzie, że niepotrzebna bramka buforowa, ale lubię jednoznaczne stany logiczne.


    Układ z przerzutnikiem RS zrealizowany na bramkach NAND CD4093 i tranzystorze BC639
  • #9 21786132
    Robewit
    Poziom 26  
    Posty: 679
    Pomógł: 77
    Ocena: 102
    Przekaźnik bistabilny z podtrzymaniem mechanicznym to dla Ciebie chyba najlepsze rozwiązanie.
  • #10 21786172
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49150
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4260
    Jeśli układ ma nie pobierać prądu wtedy, gdy buzer jest wyłączony, to wypada użyć dwóch tranzystorów o przeciwnych polaryzacjach.

    Ale jest jeszcze kwestia: oprócz wyłączenia zasilania, mogą się pojawiać krótkotrwałe spadki napięcia zasilania - kiedy taki spadek ma być uznany za wyłączenie? Układ z dwoma tranzystorami o takiej samej polaryzacji może być mniej podatny na takie spadku napięcia.
  • #11 21786561
    Mariusz Ch.
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 6181
    Pomógł: 866
    Ocena: 462
    acctr napisał:
    Mariusz Ch. napisał:
    lubię jednoznaczne stany logiczne.

    To przerzutnik, jeszcze do tego na bramkach z histerezą, ma jakieś niejednoznaczne stany?


    Tak szczerze mówiąc, mam Ciebie dosyć. Zwykły pozer z mizerną wiedzą i brakiem zdolności analitycznych. Ewidentnie widać to w temacie

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic4155204-60.html

    Cóż bardziej komfortowego, jak robić eksperymenty za cudze pieniądze?

    Jeśli masz wątpliwości, to sięgnij do literatury i uzupełnij braki.

    Kiedyś Elektroda była forum technicznym, teraz zeszła do poziomu Pudelka.

    p.s.

    Teraz można zgłosić post moderatorom. Mam to w głębokim poważaniu.
  • #12 21786632
    mam_pytanie
    Poziom 30  
    Posty: 1077
    Pomógł: 164
    Ocena: 259
    Cytat:
    Po zaniku napięcia i ponownym pojawieniu się napięcia chciałbym, żeby buzzer znowu działał. A jak wiadomo, przekaźnik bistabilny nie przełączy się sam z siebie po zaniku i podaniu ponownego napięcia.

    Cytat:
    Przekaźnik bistabilny z podtrzymaniem mechanicznym to dla Ciebie chyba najlepsze rozwiązanie.

    Po co te wynalazki? Zwykły wystarczy.
    Schemat obwodu z przyciskiem chwilowym, przekaźnikiem i buzzerem
  • #13 21787072
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49150
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4260
    Jeśli to ma być do sygnalizowania, że była przerwa w zasilaniu, a obecnie ono na nowo jest - i w takim zastosowaniu po usłyszeniu alarmu wyłącza się go i sprawdza, jakie urządzenia mogą wymagać resetowania po przerwie zasilania - to zwykle prawie przez cały czas buzer będzie wyłączony, a prąd cewki przekaźnika będzie zużywał energię - i pewnie będzie pobierał znacznie większą moc, niż działający buzer.

    Tutaj prąd buzera ma być 10 mA - dla BC547 producent (Philips, nota katalogowa z listopada 2004 roku) podaje napięcie nasycenia typowe 90 mV, maksymalne 250 mV przy prądzie bazy 0,5 mA - czyli w układzie z #4 można dać R2+R3=22 kΩ. A w ogóle R2 jest zbędny (można dać R2=0 i R3=22 kΩ); R1 może być np. 330 kΩ; proponuję jednak pewną korektę: jeśli przy pojawieniu się zasilania napięcie będzie rosło powoli, albo kondensator nie zdąży się rozładować (a nie bardzo ma jak), to buzer może się nie włączyć - więc wypada dodać opornik równoległy do tego kondensatora, i może wtedy R1=220 kΩ, a ten opornik równoległy 33 kΩ, albo 47 kΩ. Jeśli buzer (do takiego układu potrzebny jest taki z wbudowanym generatorem) nie ma w środku kondensatora, to układ mógłby zadziałać i bez kondensatora, ale na wypadek, jakby był, lepiej dać ten kondensator, np. 22 µF.
  • #15 21787200
    mam_pytanie
    Poziom 30  
    Posty: 1077
    Pomógł: 164
    Ocena: 259
    Cytat:
    pewnie będzie pobierał znacznie większą moc, niż działający buzer

    Niekoniecznie. Porównywalną, a w wersji "monostable" (podmagnesowany rdzeń), nawet mniejszą.
    Cytat:
    kondensator nie zdąży się rozładować (a nie bardzo ma jak)

    Spokojnie. Złącze baza - emiter prawego tranzystora pozwoli na dość szybkie rozładowanie kondensatora do stopnia takiego, aby po ponownym zasileniu układu, na jego kolektorze pojawiło się napięcie wystarczajace do włączenia drugiego tranzystora.
  • #16 21787262
    CYRUS2
    Poziom 43  
    Posty: 18111
    Pomógł: 1244
    Ocena: 3548
    dorianginalski napisał:
    Po zresetowaniu (wyłączeniu) buzzera ma pozostać wyłączony aż do zaniku i ponownego pojawienia się zasilania.
    Układ w poście #7 to robi.
    dorianginalski napisał:
    Wyłącznie proste elementy (przekaźniki, tranzystory).
    Można zaprojektować prosty układ resetujący przekaźnik bistabilny dwucewkowy po załączeniu zasilania.
    (wystarczy pewnie tylko kondensator elektrolityczny.)
  • #17 21787370
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49150
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4260
    mam_pytanie napisał:
    Niekoniecznie. Porównywalną, a w wersji "monostable" (podmagnesowany rdzeń), nawet mniejszą.

    Raczej w bistabilnej. Ale to już są droższe przekaźniki - a koszt elementów elektronicznych do układu tranzystorowego jest poniżej 1zł.

    Nie wiadomo, jak wygląda to włączanie zasilania, jak szybko narasta napięcie; nie wiemy też, jaki czas przerwy ma być uznany za wyłączenie.
  • #18 21787518
    mam_pytanie
    Poziom 30  
    Posty: 1077
    Pomógł: 164
    Ocena: 259
    Standardowe, 140 mW, podmagnesowane, 100 mW, zaś bistabilne jeszcze mniej, bo 70 mW.
    Czas odwzbudzania, bez diody gaszącej, to ok. 10 ms. Z diodą, powiedzmy, że 2 razy dłużej, może 2+. Tak, czy inaczej, zamykamy się w okolicach okresu napięcia sieci, podobnie, jak UPS.
    Tak krótkie przerwy nie powinny zakłócać pracy urządzeń. Jeśli jednak któreś jest wrażliwe, warto najpierw przyjrzeć się jego zasilaczowi.
  • #19 21788280
    CYRUS2
    Poziom 43  
    Posty: 18111
    Pomógł: 1244
    Ocena: 3548
    mam_pytanie napisał:
    zaś bistabilne jeszcze mniej, bo 70 mW.
    Nie. Przekaźnik bistabilny - pobór mocy "0".
  • #21 21788407
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 49150
    Pomógł: 3212
    Ocena: 4260
    Energia jest potrzebna do poruszania, nie do tego, by pozostawały w miejscu. W bistabilnym mogą bez zasilania pozostawać w jednym z dwóch miejsc.

    Ale jest jeszcze kwestia: jeśli przy włączaniu napięcie będzie narastać powoli, to kondensator nie wystarczy, by spowodować włączenie przekaźnika.
  • #23 21788540
    CYRUS2
    Poziom 43  
    Posty: 18111
    Pomógł: 1244
    Ocena: 3548
    _jta_ napisał:
    Ale jest jeszcze kwestia: jeśli przy włączaniu napięcie będzie narastać powoli, to kondensator nie wystarczy, by spowodować włączenie przekaźnika.
    Nie _jta_ .
    Przekaźnik EA2-5T 5V rezystancja cewki 178Ω.
    Wystarczy kondensator 47uF do przełączenia.
    (mam to we wzmacniaczu słuchawkowym)
    Przekaźnik bistabilny 12V ma cewkę o rezystancji 700Ω.
  • #25 21788579
    CYRUS2
    Poziom 43  
    Posty: 18111
    Pomógł: 1244
    Ocena: 3548
    _jta_ napisał:
    To spróbuj z narastaniem napięcia o 1 V/s (V na sekundę)... a nawet i 12 V/s (prąd ładowania kondensatora 47µF około 0,56 mA).
    Po co - nie znam takiego zasilania.

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Dyskusja dotyczy zaprojektowania prostego układu do buzzera 12 V (10 mA), który automatycznie włącza się po podaniu zasilania i może być wyłączony (zresetowany) za pomocą monostabilnego przełącznika NO. Po zaniku i ponownym pojawieniu się napięcia buzzer ma się ponownie włączyć. Proponowane rozwiązania obejmują układy z dwoma tranzystorami (np. BC547, BC327, BC337) tworzące przerzutnik bistabilny, który steruje buzzerem. Schematy z elektrody.pl wskazują na zastosowanie rezystorów o wartościach kilkudziesięciu kiloomów oraz kondensatora (kilkaset nanofaradów do mikrofaradów) wpływającego na czas reakcji przycisku resetu. Dyskutowano również o zastosowaniu przekaźnika bistabilnego z mechanicznym podtrzymaniem, który nie pobiera prądu w stanie spoczynku, ale wymaga impulsu do przełączenia. Wskazano, że kondensator elektrolityczny może służyć do automatycznego resetu przekaźnika po załączeniu zasilania. Poruszono kwestie wpływu szybkości narastania napięcia zasilania na działanie układu oraz odporności na krótkotrwałe spadki napięcia. Wskazano, że układ tranzystorowy jest tani i prosty, a przekaźniki bistabilne mają niskie zużycie energii (np. 70 mW). W dyskusji pojawiły się uwagi dotyczące doboru wartości rezystorów i kondensatorów, a także praktyczne doświadczenia z przekaźnikami EA2-5T 5V i ich rezystancją cewek. Podsumowując, rekomendowane jest użycie przerzutnika bistabilnego z tranzystorów lub przekaźnika bistabilnego z układem resetującym na kondensatorze, aby spełnić wymagania automatycznego włączania buzzera po zasilaniu i możliwości jego wyłączenia przyciskiem.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA