logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Przenośny hot air WEP 8858, tzw. spawarka do plastiku - testy z płytą główną i pomiary temperatury

p.kaczmarek2 25 Gru 2025 11:54 1455 2

TL;DR

  • Przenośny hot air WEP 8858 / 8858-I, reklamowany jako „spawarka do plastiku” i „stacja lutownicza cyfrowa 100-650 W”, został sprawdzony w testach SMD i pomiarach.
  • Test obejmował wylut z dużej płyty głównej, a temperaturę i pobór mocy mierzono przy 100, 350 i 450 °C oraz pełnym i 50% nadmuchu.
  • Przy 100 °C termopara pokazała około 95–98 °C, a przy 450 °C urządzenie pobierało przez większość czasu około 120 W.
  • Wylut elementów działał, ale wolno: kość Flash zeszła w 2 minuty, cewka w 1,5–3,5 minuty, a 300 °C na pełnym nadmuchu nie wystarczyło po 5 minutach.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA
📢 Słuchaj (AI):
  • Zbliżenie na panel sterowania WEP 8858 ustawiony na 400 °C
    Zaprezentuję tutaj przenośny hot air WEP 8858, reklamowany też często jako "spawarka do plastiku" bądź jako "stacja lutownicza cyfrowa 100-650 W". Sprawdzę, jak radzi sobie on z wylutem elementów z płyty głównej a potem spróbuję pomierzyć jego pobór mocy oraz osiąganą temperaturę i pokazać to w formie przystępnych wykresów. Testy wykonam dla temperatur 100 °C, 350 °C i 450 °C.

    WEP 8858 można sprowadzić z Chin nawet za niecałe 100 złotych. W naszym kraju będzie nieco drożej, widziałem nawet ceny dwukrotnie większe.

    Zawartość zestawu
    Mój egzemplarz oznaczony jest jako 8858-I - Portable SMD Rework Station. Informacje na opakowaniu nie sugerują "spawarki do plastiku", lecz wprost pracę w elektronice z elementami SMD.
    Pudełko kartonowe z nadrukiem przenośnej stacji lutowniczej WEP 8858-I
    Urządzenie jest dość dobrze zabezpieczone na czas transportu. Oprócz samego hot air dostajemy trzy dysze - kwadratową 12 mm x 12 mm oraz okrągłe 9 mm i 7 mm. W zestawie jest też podstawka.
    Stacja hot air WEP 8858-I zapakowana w piankowy wkład z akcesoriami Dysze do stacji hot air WEP 8858 w foliowym woreczku trzymanym w dłoniPlastikowy uchwyt do stacji hot air trzymany w dłoni nad opakowaniem z urządzeniem
    Tabliczka znamionowa:
    Tabliczka znamionowa na obudowie lutownicy WEP 8858 I z parametrami technicznymi
    Polskojęzyczna instrukcja mówi między innymi o kalibracji i wymianie elementu grzejnego. To dobrze, że zostało to przewidziane. Nie polecam kupować jednorazowych produktów.
    Polskojęzyczna instrukcja obsługi stacji lutowniczej WEP 8858 z rysunkiem budowy.
    Zastanawia mnie natomiast jeden wiersz ze specyfikacji. Czy ta stacja naprawdę ma wyświetlacz "LED Nixie"? Chyba, że tu chodzi o "wyświetlacz LED stylizowany na Nixie".




    Testy z płytą główną
    Całość jest prosta i wygodna w użyciu. Nadmuch nastawia się potencjometrem, temperaturę przyciskami. Po skończonej pracy nie odłączamy całości od sieci, bo stacja najpierw jeszcze się sama chłodzi poprzez wydmuchiwanie powietrza bez grzania, tak jak w instrukcji.
    Zbliżenie na końcówkę rękojeści hot air WEP 8858 z widoczną siatką wentylacyjnąWyświetlacz urządzenia WEP 8858 pokazujący temperaturę 400 °C
    Można śmiało testować. Tylko na czym? Wybrałem duże PCB:
    Duża zielona płyta główna z licznymi układami scalonymi i elementami SMD
    Im więcej miedzi, im masywniejsza płyta, oraz im więcej warstw, tym trudniej wylutować element.
    Pewnie jeszcze lepsza byłaby płyta główna z komputera, ale nie miałem żadnej pod ręką.

    Pierwszy test - 300 °C, pełen nadmuch.



    Poddałem się po 5 minutach. Nie udało się wylutować elementu.
    Zwiększyłem temperaturę na 450 °C:



    Element zszedł po 2 i pół minuty. Nie ma rewelacji.

    Drugi test - 400 °C:



    Tu sobie pomogłem topnikiem, element w obudowie takiej jak np. kości pamięci Flash zszedł w dwie minuty. Oznacza to, że w razie czego dałoby się wgrać firmware w sytuacji, gdy klips od CH341 zawodzi. Minimum funkcjonalności jest.

    Trzeci test - 400 °C:
    Następnie coś trudniejszego, cewka od jednej z przetwornic. Taki element jest dość duży i znajduje się na większej wylewce miedzi, która działa jak radiator i pochłania ciepło.



    Grzałem trzy i pół minuty, ale element udało się zdjąć.

    Czwarty test - 450 °C:



    Tym razem cewka zeszła w półtorej minuty.

    Piąty test - 450 °C:
    Malutki element w obudowie QFN.



    Sytuacja jest o tyle trudna, że element jest też przylutowany pod spodem. Udało się w półtorej minuty.

    Szósty test - 450 °C:
    Nieco większy element. Też z masą pod spodem. Widać to po jego ściągnięciu.



    Niecałe dwie minuty.

    Siódmy test - 450 °C - bez dyszy, większy element QFN.



    Dwie minuty.

    Wnioski nieco dalej.

    Pomiary temperatury
    Pomiary zrealizowałem w oparciu o konfigurację z tego tematu:
    Konfiguracja OpenBeken do testów gorącego powietrza - MAX6675, rejestrowanie temperatury i mocy
    Pomiary były wykonywane przy pełnym nadmuchu oraz przy 50% nadmuchu.
    Tutaj przygotowałem dwa zestawy pomiarów:
    - pomiary tylko dla WEP 8858, przy trzech temperaturach, też sprawdzałem różne poziomy nadmuchu
    - zbiorcze porównanie wszystkich stacji, które do tej pory miałem

    Zacznijmy od pomiarów tylko 8858.
    Wykres temperatury i poboru mocy stacji WEP 8858 dla różnych ustawień
    Interaktywna wersja: https://openshwprojects.github.io/hotairwep8858.html
    Pierwsze, co rzuca mi się w oczy to mała różnica pomiędzy grzaniem przy 350 °C i 450 °C. Krzywe tam się przecinają, ale to wszystko jest w granicach błędu. Wygląda na to, że ustawienie 450 °C zbliżyło się do temperatury 300 °C tylko "rzutem na taśmę". Niższe ustawienie, 350 °C, na sondzie dało temperaturę tylko o około 25 °C mniejszą.
    Ktoś by mógł uznać, że w ogóle ustawienie temperatury nie działa - ale nie, widać po wynikach z nastawą 100 °C, że jakiś wpływ to jednak ma. Przy 100 °C wyniki są naprawdę bardzo dokładne. Ustawienie przy pełnym nadmuchu pozwoliło osiągnąć jakieś 98 °C, pół nadmuchu 90-95 °C, też w granicach błędu.
    Różnice pomiędzy pełnym nadmuchem a jego połową są w przypadku moich testów z czujnikiem pomijalne.
    Równie interesujące może być analizowanie pobieranej mocy. Te obiecane 700 W jest tylko na początku. Nawet w przypadku grzania do 450 °C (które swoją drogą jest niezwykle podobne do ustawienia 350 °C) pobierana moc przez większość czasu wynosi około 120 W.

    Można teraz zajrzeć też na zbiorczy wykres. Jest osobno dla dwóch temperatur:
    https://openshwprojects.github.io/hotair/version9/450c.html
    https://openshwprojects.github.io/hotair/version9/350c.html
    Wykres porównawczy temperatury i mocy różnych stacji hot air przy 350 °C, pełny nadmuch
    Nie ma rewelacji, osiągi tej stacji są zbliżone do tych słabszych co testowałem, do JCD 8908, SP-1011DLR, itd. Nawet budżetowa i klasyczna 858 ją przebija.

    Z ciekawości włączyłem na nim trzy ciekawe stacje - Sugon 8630 PRO (wysoka półka, bardzo drogi), 858 (tani, ale dobry hot air) oraz tytułowy WEP 8858. Po samej mocy widać, że na pewno różnica grzewcza jest, bo to moc tutaj się przekłada na ciepło:
    Wykres porównawczy temperatury i mocy różnych stacji hot air przy 450 °C
    Z wykresów każdy może też samodzielnie wyciągnąć wnioski, więc udostępniam wersje interaktywne do wglądu:
    https://openshwprojects.github.io/hotair/version9/450c.html
    https://openshwprojects.github.io/hotair/version9/350c.html
    https://openshwprojects.github.io/hotairwep8858.html

    Podsumowanie
    Rzeczywiście to urządzenie jest w stanie wykonać podstawowe operacje na płycie głównej, można np. wylutować kość pamięci Flash czy tam przebity tranzystor, ale jest to nieco trudniejsze i wolniejsze niż w przypadku innych testowanych stacji. Do produktów z wyższej półki, takich jak testowany wcześniej Sugon czy Quick nie ma sensu 8858 porównywać, ale przykładowo budżetowy hot air 858 też produkt z tego tematu przebija.
    W przypadku temperatury 100 °C nie mam żadnych zarzutów, moja termopara zanotowała wtedy 95 °C więc dosłownie w granicach błędu, idealnie, jedynie dziwi mnie ustawienie 450 °C, które wcale nie wydaje być się znacznie cieplejsze od 350 °C.
    Próbowałem też złapać różnice pomiędzy różnymi nastawieniami nadmuchu, ale moja metoda raczej nie była na tyle precyzyjna, by dało się coś odczuć.
    Czy uważacie, że sprzedający ma rację, oferując ten gadżet jako narzędzie do pracy z SMD, czy powinien zostać jednak przy "spawarka do plastiku"?

    Fajne? Ranking DIY
    Pomogłem? Kup mi kawę.
    O autorze
    p.kaczmarek2
    Moderator Smart Home
    Offline 
    Inżynier programista z wieloletnim doświadczeniem embedded i full stack developer.
    Specjalizuje się w: embedded, Full-Stack Developer
    p.kaczmarek2 napisał 14451 postów o ocenie 12432, pomógł 650 razy. Jest z nami od 2014 roku.
  • REKLAMA
  • #2 21789797
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Posty: 34052
    Pomógł: 3918
    Ocena: 9209
    p.kaczmarek2 napisał:
    dziwi mnie ustawienie 450 °C, które wcale nie wydaje być się znacznie cieplejsze od 350 °C.

    A jak to wygląda przy mniejszym nadmuchu?
    p.kaczmarek2 napisał:
    Czy uważacie, że sprzedający ma rację, oferując ten gadżet jako narzędzie do pracy z SMD, czy powinien zostać jednak przy "spawarka do plastiku"?

    Tu trzeba by spróbować spawania plastiku... ;) Jeśli się sprawdzi - to owszem. Na pewno jednak trzeba by mieć jakieś doświadczenie ze spawaniem by nie ferować wyroków nieuzasadnionych, a z tym może (?) być kłopot.
  • #3 21789814
    p.kaczmarek2
    Moderator Smart Home
    Posty: 14451
    Pomógł: 650
    Ocena: 12432
    Wszystko raczej zależy od konkretnej sytuacji, zarówno stacji jak i płytki, ale ogólnie to ja nadmuch traktuję jak nośnik ciepła - mniejszy nadmuch będzie grzać punktowo mocniej, ale też wolniej, zwłaszcza jak jak jest duża wylewka miedzi. Z tego powodu staram się raczej pracować na większych ustawieniach nadmuchu, bo nie korzystam z podgrzewacza i zależy mi na czasie. Jest to dla mnie najbardziej odczuwalne gdy uruchamiam jakiś układ wymagający wielokrotnego programowania pamięci Flash, czego często nie da się zrobić w układzie, więc każda próba to najpierw wylut SOIC8 z płytki, a potem wlutowanie jej na CH341, a po zaprogramowaniu od nowa, wylut z CH341 i powrót na płytkę.... chyba muszę kupić w końcu te gniazdo do SOIC. Z tego powodu jestem bardzo zadowolony ze stacji Sugon z której korzystam, bo w jej przypadku nie ma problemu z tym, że muszę znacząco zjeżdżać w dół z nadmuchem by móc coś wylutować. Drugą stacją która dawała radę w tych warunkach jest budżetowy 858.

    Nieumiejętne grzanie punktowe, zwłaszcza z wysoką temperaturą i bez topnika też nie jest dobre, łatwo jest "wybrzuszyć" laminat. Po zakupie stacji najlepiej jest potestować sobie wszystko na spokojnie na płytach z elektrośmieci, sprawdzić poszczególne ustawienia, jak zachowuje się stacja w danej kombinacji nadmuch + temperatura.

    Dobrym poligonem doświadczalnym jest też stary sprzęt który jest bezwartościowy, mimo iż dalej działa. Np. stare odbiorniki DVB-t, które już nic sensownego nie odbiorą. Można na nich ćwiczyć wylutowanie i wlutowanie np. procesora w TQFP i po każdej operacji patrzyć, czy dalej sprzęt działa (tj. daje obraz).

    Druga sprawa, że mam troszkę złe doświadczenia z bardzo małymi nastawieniami nadmuchu w najtańszych stacjach. Kilka razy jak testowałem, to na nich grzałka w środku się wręcz "paliła", bałem się o to, że to skróci znacznie jej żywotność, bo nie było dostatecznej ilości powietrza by odbierać od niej ciepło.

    Plastikiem się sam wcale nie zajmowałem, więc w tym kontekście już tego nie ocenię. Jedynie wiem, że temperatura na mojej termoparze bardzo dobrze odwzorowuje ustawienie z wyświetlacza i jest stabilna.

    A jakie jest Twoje zdanie, czy korzystałeś z WEP 8858 bądź z podobnych sprzętów, czy możesz podzielić się wrazeniami na ich temat?
    Pomogłem? Kup mi kawę.
📢 Słuchaj (AI):
REKLAMA