Można wykrywać napięcie zasilające pompę, lub prąd pobierany przez pompę. W razie uszkodzenia (przerwy w pompie, czy przewodzie) napięcie może być podawane (na przewód), ale prąd nie będzie płynąć, więc może lepiej wykrywać prąd. Poza tym, prąd można mierzyć - dla sprawdzenia, czy jest taki, jak zwykle - zmiana będzie sygnałem, że coś jest uszkodzone.
Do wykrywania i pomiaru prądu stosuje się przekładniki prądowe (ich zaletą jest izolacja - wyjście nie ma połączenia z przewodem, a sam przewód powinien pozostać w izolacji) - są tanie przekładniki (ceny od kilku zł) w postaci kółka z otworem (torusa), przez otwór przekłada się jeden z przewodów (nie oba, bo suma prądów zwykle jest zero!), na wyprowadzeniach przekładnika pojawia się sygnał (zwykle wymagane jest dołączenie do nich opornika np. 1kΩ, inaczej może się pojawić spore napięcie; czasem taki opornik jest wbudowany) - trzeba do tego dorobić układ, który sprawdzi napięcie sygnału (a jest to napięcie przemienne - wypada je wyprostować i odfiltrować tętnienia), czy jest w zakresie "zwyczajnym", i sygnalizować: brak, za niskie, normalne, za wysokie.
Przekładnik ma określoną przekładnię - np. 1:1000, 1:5000 - to jest stosunek prądów, jeśli przez przewód włożony do przekładnika 1:1000 popłynie prąd 0,5A, to on na wyjściu da prąd 0,5mA, a ten na oporniki 1kΩ da napięcie 0,5V. To raczej za mało do prostowania, trzeba zastosować jakiś wzmacniacz - zwykle do tego stosuje się wzmacniacze operacyjne (popularne układy LM324 i LM 358 zawierają po 4 i 2 takie wzmacniacze - pewnie się przyda parę sztuk wzmacniaczy, więc chyba lepiej użyć LM324).
Układ z przekładnikiem potrzebuje jakiegoś zasilania - chyba, że do przekładnika zamiast opornika dołączy się mostek z diod i na jego wyjściu LED-a - ale jeśli tam będzie prąd 0,5mA z przekładnika 1:1000, albo co gorsza 0,1mA z przekładnika 1:5000, to świecenie LED-a może być trudne do zauważenia, więc lepiej ten prąd nieco wzmocnić - a wzmacniacz wymaga zasilania. LM324 nie ma dużych wymagań - napięcie może być od 5V do 30V, sam z siebie pobiera prąd do 3mA (jak się podłączy do niego LED-a, to dojdzie prąd LED-a i to pewnie będzie kilkanaście mA).
Jeśli dokładność nie jest istotna, to w roli wzmacniacza można użyć tranzystora - np. jakiegoś BC547 - wyjścia przekładnika do bazy i emitera, między nimi dioda (coś w stylu 1N4148) tak, by w jedną stronę przewodziło złącze baza-emiter, w drugą dioda i opornik (trzeba dobrać, na pierwszą próbę można bez niego, wtedy układ będzie bardzo czuły i może łapać zakłócenia), do emitera -zasilania, kolektor poprzez LED-a i opornik (dobrany tak, by przepuszczał prąd np. do 20mA, bo inaczej tranzystor może puścić taki prąd, że uszkodzi LED-a) do +zasilania. Czyli w sumie: przekładnik, zasilacz, tranzystor, dioda, 2 oporniki, LED - 6 elementów. A z przekładnikiem 1:5000 i tranzystorem BC547A można i bez oporników - 4 elementy.