Co zasila wielki UPS przeznaczony dla routerów, kamer i systemu monitoringu? Jakie rzeczywiste parametry ma akumulator ze środka? Czy urządzenie się przegrzewa? Zapraszam na test zasilacza UPS/USV LiFePO4 o deklarowanej pojemności 30000 mAh, oferującego napięcia 5V/9V/12V/POE 24V, czytelny wyświetlacz LCD wymiary 21.1×8.6×13 cm i wagę 1.6 kg.
W zestawie otrzymujemy trzy przewody, jeden sieciowy, zasilający, a dwa z gniazdami DC Jack, rozdzielacze.
Samo urządzenie jest dość duże, ale pojemność to uzasadnia.
Instrukcja szczegółowo opisuje zawartość zestawu oraz sam UPS:
Urządzenie posiada nawet opcję podłączenia PV o ile napięcie wyjściowe panelu jest w zakresie 9 do 22 V (do 18 W).
Zacznijmy od wyświetlacza i pierwszego ładowania. Tu nastąpiło ciekawe zjawisko. Początkowo urządzenie pobierało dobre 50 W, ale potem szybko przedwcześnie zaprzestało ładowania, moc spadła praktycznie do 1 W:
Zostawiłem urządzenie na noc, po czym zdecydowałem się już na właściwy pomiar pojemności. Prąd obciążenia 1.5 A, napięcie 5 V.
Test powtórzyłem dwa razy. Wyniki:
- 14.82 Ah i 69.49 Wh
- 14.87 Ah i 70.08 Wh
14.87 Ah to pojemność na wyjściu USB (chociaż na zdjęciu widać, że pod obciążeniem napięcie spadło do 4.62 V). Żeby obliczyć pojemność dla samych ogniw, zazwyczaj korzystałem z przelicznika uwzględniającego straty - dzieliłem pomiar przez 0.65. Ok, tylko że tutaj są ogniwa LiFePO4, a one z reguły mają napięcie nominalne 3.2 V. W takim razie trzeba to nieco inaczej oszacować.
Załóżmy pomiar w watogodzinach: miernik pokazał około 70 Wh oddanej energii. Skoro obiecane jest 30 Ah (instrukcja podaje 2x 15000 mAh), to przy 3.2 V pakiet powinien zgromadzić 96 Wh. Wydobycie 70 Wh z 96 Wh oznacza sprawność przetwornicy na poziomie 73%. Biorąc pod uwagę podbijanie napięcia i straty, jest to całkowicie poprawny i normalny wynik. Oznacza to, że faktyczna pojemność to rzeczywiście w okolicach 30 Ah. Ale jeszcze sprawdźmy pozostałe rzeczy.
QC działa w porządku - udało mi się załączyć 12 V, wtedy dało się pobrać do koło 1.5 A. Przy 9 V prąd wynosi 2 A, a przy 5 V do 3 A. Smartfon też poprawnie negocjuje wyższe napięcie.
Przy obciążeniu osobnych wyjść udało mi się pobrać do 50 W.
Krótki test nagrzewania - po obciążeniu tym niecałym 50 W przez godzinę.
W środku jest do 50 °C, trudno mi określić z zewnątrz, co tam się tak grzeje. Nie chciałem uszkodzić obudowy.
Można natomiast wyjąć baterie:
Podsumowując, UPS daje radę zapewnić obiecane 45 W, jak również QC działa poprawnie i oferuje obiecane prądy, a wyświetlacz jest przydatny i czytelny. Obawy o pojemność okazały się bezpodstawne - po wzięciu poprawki na napięcie 3.2 V dla LiFePO4 i przeliczeniu oddanych 70 Wh, wynik potwierdza deklarowane 30 Ah. Sprzęt spełnia oczekiwania. Może na pierwszy rzut oka wydaje się dość masywny, ale to zrozumiałe. Na koniec, w docelowym miejscu montażu sprawdziłem też PoE - również zadziałało bez zarzutów. To chyba na tyle - czy korzystacie z tego typu UPSów?
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.