Pokazane tu miniaturowe zasilacze awaryjne (UPS) zapewniają nieprzerwaną pracę routera 9/12 V, urządzeń USB (5 V) oraz dwóch urządzeń PoE (12/24 V), takich jak kamery monitoringu. Deklarują pojemność akumulatora 10400 mAh. Testowane będą dwa modele - 15 W i 30 W, UPS-15-POE oraz UPS-30-POE. Sprawdzę tu ich faktyczną pojemność, zbadam również wydajność prądową. Wersja 15 W kosztowała 130 zł, a 30 W już tylko 190 zł.
Zacznijmy od zawartości zestawu. W obu przypadkach jest podobna. Urządzenie, przewód zasilania, przewód-rozdzielacz DC Jack (na dwa urządzenia), instrukcja.
UPS ma z przodu włącznik, diody pokazujące tryb pracy i stan naładowania, wyjście USB. Z tyłu jest wejście 100-240 VAC oraz wyjście DC i dwa PoE.
Czytelne zdjęcie instrukcji. Jest w niej informacja o pojemności: 4*2600 mAh, w sumie 10 400 mAh. Powtarza się ona w przypadku obu urządzeń.
Zacząłem od testów obciążenia. Zasadniczo jest w porządku, zgodnie z informacjami na obudowie, choć sprawdziłem tylko wyjście DC i USB. Użyłem do tego sztucznego obciążenia LD35. Z wersji 30 W przy 12 V udało się pobrać ponad 2 A, a z wersji 15 W raptem ponad niecały amper.
W momencie gdy znacznie przekroczymy dozwolony prąd, UPS się blokuje i miga diodami. Odblokować go można tylko wciskając dłużej przycisk.
Potem sprawdziłem pojemność ogniw w środku. Test powtórzyłem kilka razy, bo za pierwszym razem zdarzyło mi się nie doładować w pełni całości (wyjaśnienie w dalszym akapicie).
Dla obu egzemplarzy wychodziły podobne wyniki, uśredniając około 6.8 Ah przy 5 V, czyli 34 Wh. Akumulator w środku miał mieć 10400 mAh, ale to przy 3.7 V. W teorii wychodzi 38.48 Wh, ale jeszcze są straty na przetwornicach. Kiedyś sobie to już szacowałem w temacie o powerbankach:
Test powerbanków Baseus - PPBD10K, PPBD20, PPBD30K - rzeczywiste pojemności
Przyjąłem sobie tam przelicznik - 0.65. 6.8/0.65 = około 10.46 Ah na ogniwach, idealnie.
Dodatkowo sprawdziłem ładowanie - dobre 24 W potrafi to pobrać z sieci:
Dopiero przy naładowaniu spada moc do poniżej 1 W.
Jeszcze mam ciekawą obserwację - UPS przez pewien czas wskazuje, że jest naładowany do pełna a mimo to pobiera zwiększoną moc, czyli w praktyce dalej ładuje.
Podsumowując, UPSy routerowe w pełni spełniają to, co obiecuje producent. Zmierzyłem ich pojemność i z mojego przelicznika wyszło praktycznie 1:1 to, co na etykiecie, a trzeba też pamiętać, że uwzględniłem w nim straty na przetwornicach. Z wydajnością prądową też nie jest źle. Można śmiało podłączać router, kamerę, czy tam być może nawet i małe Raspberry do sterowania automatyką domową, o ile zmieścimy się w tych 2 A z USB bądź użyjemy konwertera step down na wyjściu DC.
Dziwi mnie trochę ten podział na różne moce, skoro pojemność jest taka sama. Czy w środku rzeczywiście są dwie różne przetwornice, jedna tańsza, druga droższa, czy może to tylko zabieg marketingowy? Tego nie sprawdzałem, całość nie jest raczej zrobiona z myślą o wygodnym otwieraniu, a nie chciałem uszkodzić obudowy w widoczny sposób, gdy montowałem je w docelowym miejscu.
A jakiego Wy jesteście zdania? Czy taki UPS dla routera jest przydatny, czy korzystacie z tego typu sprzętów?
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.