logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak ładować naprawione akumulatory Li-Ion z laptopów?

mipix 09 Maj 2003 15:42 121229 61
Najlepsze odpowiedzi

Jak bezpiecznie ładować naprawione ogniwa Li-Ion z laptopów?

Takie ogniwa ładuje się standardowo metodą CC/CV: najpierw stałym prądem około 0,3–0,6C do osiągnięcia 4,20 V na ogniwo, a potem stałym napięciem 4,20 V, aż prąd spadnie do małej wartości i ładowanie zostanie odłączone [#367743][#670761] Nie wolno rozładowywać ich poniżej 2,8 V na ogniwo, a dla niektórych typów napięcie końcowe ładowania powinno wynosić 4,1 V zamiast 4,2 V [#367743] Ładowarki z kończeniem metodą -dV nie nadają się do Li-Ion; poprawny układ musi ograniczać napięcie i wykrywać zanik prądu [#672518] Najprościej użyć dedykowanego układu/ładowarki do Li-Ion, np. z serii TI BQ24007/BQ24010/BQ24014/BQ24201 lub podobnych scalaków do ładowania Li-Ion [#670037][#1530627] Próby ładowania „na skróty”, np. z LM317 i żarówką, są tylko prowizorką i wymagają bardzo dokładnego ustawienia napięcia oraz ograniczenia prądu [#367743][#670761]
Wygenerowane przez model językowy.
  • #1 207327
    mipix
    Poziom 38  
    Posty: 4058
    Pomógł: 490
    Ocena: 1461
    Może komuś to się przyda:
    Mianowicie : miałem spory zapas akumulatorów Li-Ion z laptopów tyle że już zepsute, (nie przyjmowały prądu i miały nieskończony opór) przed wyrzuceniem naszła mnie ochota na rozebranie jednego z nich (ot tak z ciekawości). Użyłem do tego kombinerek i obcążków. tak rozebrane ogniwo potraktowałem woltomierzem a tu 2V (sprawne ma 3,6v). okazało się, że jest przerwa w wyprowadzeniu dodatniej elektrody. Z autopsji doszedłem do tego iż wystarczy rozciąć kopułkę tą wystającą (+) i pod spodem jest membrana która działa jak bezpiecznik. W przypadku zagotowania ogniwa ciśnienie wzrasta i membrana wyskakuje. Wystarczy ją umiejętnie wcisnąć (delikatnie bo to aluminium) i ogniwo jak nowe (prawie, bo ma uszkodzone wyjście +, ale to można zalutować). Teraz brakuje mi pomysłów na to co zrobić z tymi ogniwami:))

    Czy może ktoś wie jak je ładować?
  • #2 207947
    damik
    Poziom 16  
    Posty: 248
    Pomógł: 5
    Ocena: 31
    może kolega nakreśli jakiś rysunek co i jak , byłbym wdzięczny :)
  • #3 211480
    mipix
    Poziom 38  
    Posty: 4058
    Pomógł: 490
    Ocena: 1461
    bardzo proszę, oto pobierzny szkic
    Załączniki:
    • Jak ładować naprawione akumulatory Li-Ion z laptopów? opis.JPG (18.42 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
    • Jak ładować naprawione akumulatory Li-Ion z laptopów? aku2.jpg (46.29 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #4 211533
    mipix
    Poziom 38  
    Posty: 4058
    Pomógł: 490
    Ocena: 1461
    Może Wiesz jak ładować te ogniwa?? Mi jakoś nie udało się nic znakleźć na ten temat.
  • #5 240011
    pawelski
    Poziom 13  
    Posty: 135
    Pomógł: 2
    Ocena: 19
    ja też się podłączę do problem ładowania ogniw li-jon
    może ktoś podzieli się doświadczeniami, schematami?
  • #6 365443
    H3nry
    Poziom 32  
    Posty: 1714
    Pomógł: 165
    Ocena: 287
    mipix =>kawal dobrej roboty niebawem przetestuje a raczej podniose pare ogniw i jak mi sie uda opisze efekty:>.


    ........Do schematow tez sie bym podlaczyl :P
  • #7 367743
    damik
    Poziom 16  
    Posty: 248
    Pomógł: 5
    Ocena: 31
    Na temat ładowania Li-ion...
    generalnie proces ładowania ogniw li-ion przebiega w 2 fazach
    czyli :
    1. ładowanie stałym prądem (0.3-0.6C) aż ogniwo osiągnie 4.20V
    2. ładowanie stałym napięciem 4.20V aż prąd spadnie do zera
    Uwaga , napięcie 4.2V powinno być ustawione bardzo dokładnie !!!
    Dla pewnych typów ogniw Li-ion napięcie musi być ustawione 4,1V na ogniwo

    Na temat rozładowywania...
    Nigdy, pod żadnym pozorem nie powinno się rozładowywać ogniw Li-ion
    do napięcia mniejszego od 2,8V na ogniwo !!!

    Żywotność ogniw Li-ion ....
    przez producentów szacowana jest na około 500 cykli ładowania

    Co do ładowarki , to najprościej jest zrobić sobie stabilizator na LM317 i ustawić (b. dokładnie napięcie na 4.2V na ogniwo) i ładować przez żarówkę 3.6V (w celu ograniczenia prądu)
    To chyba najprostsza metoda ładowania tego ustrojstwa ...

    schemat mogę ew dosłać , dla zainteresowanych ...
    ale nie jest to niestety idealny układ do ładowania tych ogniw , można zastosować ew. specjalizowane ukł. scalone ...
    np. MAXIM robi kilka rodzajów kości do tego celu ...

    Pozdrawiam
    Damian Roter
    Załączniki:
    • lm317_li-ion.zip (4.97 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #8 670037
    mipix
    Poziom 38  
    Posty: 4058
    Pomógł: 490
    Ocena: 1461
    Ostatnio znalazłem specjalizowane układy firmy Texas Instruments do ładowania akumulatorów. Do wyboru i do koloru: Li-ion 4.1v ; 4,2v ; NI-Cd ; NI+MH. Jest to seria BQ24007 ; BQ24010 ;24014 ; 24201 itd
    adres: www.ti.com
  • #9 670761
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48845
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4190
    Co do układu z LM317 - niestety nie tak prosto, bo napięcie na diodzie zależy od prądu,
    jaki przez nią płynie; trzeba by zrobić układ, który sprawdza napięcie bezpośrednio na
    akumulatorze, a nie przez diodę (i żeby prąd nie płynął, kiedy nie ma zasilania, użyć
    MOSFET-a do odłączania). Ograniczenie prądu można zrobić dając układ źródła
    prądowego przed stabilizatorem - a może w ogóle dać inny stabilizator, np. uA723,
    który może działać jako zasilacz z ograniczaniem i napięcia, i prądu? Pewnie wystarczy
    któryś ze standardowych schematów aplikacyjnych tego układu - poza takim drobiazgiem,
    że wypada zabezpieczyć się przed skutkami podłączenia akumulatora kiedy nie mamy
    zasilania - ale wystarczy, jeśli wejście odwracające uA723 podłączy sie do akumulatora
    przez opornik (bez dzielnika), a nieodwracające do dzielnika z VREF (około 7.15V) -
    poza chwilą, kiedy napięcie zasilania będzie za małe, nie powinien pobierać prądu.
    (obejrzałem schemat wewnętrzny; na wypadek, jakby była jakaś dioda pasożytnicza,
    można sprawdzić woltomierzem, czy przy braku napięcia zasilania i podłączeniu przez
    woltomierz 4V do wejścia odwracającego popłynie jakiś wykrywalny prąd - ale raczej
    układy robi się tak, że diody pasożytnicze są do masy, a nie np. plusa zasilania)

    Co do samego ładowania - prąd ładowania przy stałym napięciu nigdy nie spadnie do
    zera, zwykle robi się tak, że po tym jak prąd spadnie do określonej wartości (np. 1/10
    maksymalnego prądu ładowania) trzyma się akumulator pod napięciem przez określony
    czas (np. 3 godziny), a potem odłącza.

    Mam pewną obawę - to, że akumulator nie daje się używać na skutek zadziałania
    zabezpieczenia, zostało zrobione celowo; pytanie, czy próba ładowania jest bezpieczna,
    bo w akumulatorze litowym mogą powstawać substancje wybuchowe, i niewłaściwie
    ładowany wybucha z siła niewiele mniejszą od granatu. Radzę zachować ostrożność,
    i liczyć się z tym, że wybuch może połamać stół, przedziurawić blachę stalową...
  • #10 671241
    Vic384
    Poziom 19  
    Posty: 343
    Pomógł: 14
    Ocena: 39
    Czesc
    Przewaznie przeladowanie konczy sie nie wybuchem, ale wysadzeniem
    uszczelki i wtedy jest problem innego rodzaju : " zapach "
    Moja sugestia: otwrzyc okna , a samemu na spacer. Po godzince czy
    dwu , mozna zamieszkac z powrotem w domu.
    Pozdrowienia
    PS: Do nastepnych ladowan zastosdowac wlasciwa ladowarke.
  • #11 671665
    mipix
    Poziom 38  
    Posty: 4058
    Pomógł: 490
    Ocena: 1461
    Co do "zapachu" to oczwiście zgadam się, lepiej nie rozbierać takiego ogniwa w domu (wiem to z autopsji)
    Ładowanie domowymi metodami też nie należy do najlepszych. Osobiście próbowałem użyć autoamatycznej z detekcją dV , niestety usmażyłem w niej transformator.
  • #12 672518
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48845
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4190
    Akumulatory litowo-jonowe nie nadają się do ładowania z kończeniem metodą delta V
    - przegrzewają się, i to z ryzykiem eksplozji, zanim efekt delta V wystąpi.
    Jedyną poprawną metodą jest ograniczanie napięcia i wykrywanie zaniku prądu.
  • #13 989144
    synkopa
    Poziom 11  
    Posty: 40
    Ocena: 1
    Opiszę swoje doświadczenia ku nauce i przestrodze.
    Ostatnio doszło w moim domu do eksplozji dwóch ogniw Li-Ion. Siła wybuchu jest b. duża! Przestrzegam! Dodatkowo rozrzucona rozgrzana materia powoduje natychmiastowe zapalenie wyposażenia w domu. Ja sam ucierpiałem dostają pozostałymi celami w klatkę. Obolały byłem kilka dni. Strach pomyśleć co stałoby się gdybym dostał w twarz. Akumulatory te ładowałem wielokrotnie i uśpiona została moja czujność co skończyło się prawie tragicznie. Cele były półroczne.
    Inny przypadek:
    Potwierdzam istnienie bezpiecznika ciśnieniowego lecz nie wykonałem prób wciśnięcia go na pierwotne miejsce. Bezpiecznik zadziałał przy prądzie rozładowania ok 0,25C i jest to zupełnie niezrozumiałe dla mnie bo spokojnie powinno wytrzymać conajmniej 1C czyli w moim przypadku 2A. Miałem dwa takie przypadki na dwóch różnych celach.

    Czy ktoś dysponuje zawartością pamięci z akumulatora NP-F550 do kamery Sony? Dokonałem upgradu akumulatora NP-F330 na jak sądze NP-F550 a nawet więcej (ok 2Ah) lecz przydałoby się przeładować pamiątkę, żeby pokazywał czas pracy zbliżony do F550 a nie F330.
  • #14 990055
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48845
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4190
    Jakiej wielkości były te ogniwa, które wybuchły?

    Próbowałem oszacować, jaka może być siła wybuchu ogniwa zawierającego pół grama
    litu - Lit ma masę atomową 7, więc 0.5g to 0.07mol, i do otrzymania tej ilości przez
    elektrolizę potrzeba (chyba 96500*0.07 - na pewno coś koło 10^5)=7kC; niech napięcie
    będzie ponad 4V, to daje 30kJ, i ta energia może rozpędzić 1g masy do v=sqrt(2*E/m)
    =7.7km/s - dla porównania mieszanina wodoru i tlenu ma nieco ponad 5km/s, i była
    kiedyś uznawana za najwydajniejsze paliwo do rakiety, a kilkanaście miligramów
    takiej mieszaniny potrafi rozerwać szklane naczynie; lit ma ~2x większą siłę wybuchu;

    to 30kJ to sporo, nawet jeśli umieści się takie ogniwo tak, by to wyładowało się w jakiś
    materiał - powiedzmy piasek - i powiedzmy, że będzie go 100kg - wybuch nada mu
    szybkość 17m/s, czyli rozrzuci go na średnią odległość ponad 20m!

    To są oczywiście teoretyczne obliczenia, i w praktyce może być dużo mniej, bo nie cała
    energia chemiczna litu zawartego w ogniwie zamieni się przy wybuchu w mechaniczną,
    niemniej jednak, nawet jeśli by to miał być tylko 1%, to i tak taki wybuch w warunkach
    domowych może nieźle zrujnować mieszkanie, cokolwiek by się nie zrobiło, żeby temu
    zapobiec (typu wsypania kilkudziesięciu kg piasku do wanny dla amortyzacji).
    Ja w każdym razie nie mam ochoty na tego typu eksperymenty - szkoda mi mieszkania.

    I przyznaję, że przegapiłem (i pewnie nie tylko ja) ten fakt, że lit zawarty w ogniwie jest
    jednym ze skuteczniejszych środków zapalających - jest aktywniejszy od potasu i cezu.
  • #15 990153
    Filip
    Poziom 23  
    Posty: 521
    Pomógł: 34
    Ocena: 54
    uwaga na "specjalistów". W ogniwie litowym lit NIE występuje w czystej postaci. www.web-ee.com/primers/files/li-ionoverview.pdf A "mądre" obliczenia są warte tyle ile "specjaliści". PS Ogniwo rzeczywiśie wybucha a LiOH jest po prostu żrący.
  • #16 990655
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48845
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4190
    W Li-ion rzeczywiście nie powinno być litu, przynajmniej dopóki jest prawidłowo używane
    - właśnie ze względu na wybuchowe właściwości litu powstającego przy elektrolizie (nie
    wiem, czy lit otrzymany w inny sposób też jest wybuchowy) zaprojektowano akumulatory
    Li-ion inaczej, niż ogniwa jednorazowe, w których lit w czystej postaci jak najbardziej był.

    Przeoczyłem to, że temat był o akumulatorach - myślałem o ogniwie jednorazowym.

    Nie wiem, jak po nadmiernym naładowaniu - być może wtedy lit się wytwarza, i dlatego
    wybucha, i na dodatek odłamki zapalają się po zetknięciu z tlenem z powietrza.
    Powodem wytwarzania litu może być ograniczona pojemność związku, który ma się łączyć
    z litem - akumulatory Li-ion działają w taki sposób, że jony litu przechodzą przez elektrolit,
    i po drugiej stronie łączą się z materiałem elektrody. A jak przejdzie ich za dużo?
    A może ten związek, który tworzy się na elektrodzie, jest taki reaktywny - bądź co bądź
    musi łatwo oddawać lit, żeby akumulator dawał napięcie.
  • #17 1530627
    Sentinel18
    Poziom 17  
    Posty: 283
    Pomógł: 11
    Ocena: 7
    jesli chodzi o ladowarki li-ion to polecam http://shdesigns.org/lionchg.html regulowana ladowarka do li-ion z odcieciem przy spadku pradu ladowania i sygnalizajca LED
  • #18 1565509
    Adam16l
    Poziom 20  
    Posty: 529
    Pomógł: 5
    Ocena: 83
    tak przegladałem posty i natrafiłem na ten- też wpadłem na to kiedyś żeby wcisnąć tą blaszkę a ogniwo otrzyma sprawność- tak wykonana bateryjka w laptopie działa srednio ok. godziny. Jednak ja nie bawie sie w otwieranie metalowego korpusu- tylko biorę wiertło takie 2-3mm i nakładam jakis walec metalowy tak ze wierci maksymalnie 1 mm czyli akurat tyle zeby zrobic dziurke- w tedy precikiem zakonczonym na okrągło (bez żadnych ostrych krawędzi) wciskam blaszke spowrotem- wyższosć tej metody polega na tym ze mozna naprawic tak baterie laptopową bez potrzeby rozcinania blaszek którymi są płączone w szergu:-) czyli jedyne co trzeba rozebrać to obudowę- odpada zgrzeanie bądz jescze gorsze lutowanie ogniw.
    Acha dodam jeszcze ze mozna naprawic tak tylko ogniwa PANASONIC bo Sony czy Sanio sie do tego nie nadają (nie wiem czemu:-)- po prostu nie mozna nic w nich wcisnąć:P )- Jeżeli ktos by chciał takie baterie kupić na na allegro jest cała masa takich baterii z IBM ThinkPan 600- te sie nadają idelanie;P
  • #19 1566314
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48845
    Pomógł: 3198
    Ocena: 4190
    Zapewne należy to rozumieć tak, że firma Panasonic nie chce, by akumulator wysiadał
    niespodziewanie podczas pracy, więc dodaje do niego tę blaszkę, i jak już jest tak zużyty,
    że przy ładowaniu następuje gazowanie, to blaszka wyskakuje i wyłącza akumulator.

    Wciśnięcie jej oznacza, że dalsze użytkowanie akumulatora jest bez zabezpieczenia,
    i że pewnie będzie się zachowywał w sposób, jakiego firma sobie nie życzy, gdyż
    dba o renomę w taki sposób, że chce uniknąć stwierdzeń klientów "działa 20 minut".

    A inne firmy pozwalają wyeksloatować akumulatory do końca bez zabezpieczeń.
  • #20 1567546
    Adam16l
    Poziom 20  
    Posty: 529
    Pomógł: 5
    Ocena: 83
    możliwe ze tak jest, ale mi przy przypadkowym zwarciu tak wcisnieta blaszka odskoczyła spowrotem i akumulator nie działał- czyli jednak nie jest to jednorazowe:-) a kazda tak spreparowana bateryjka działała srednio dobrą godzine- jedyny mankament to to że pisze ze np. jest 50% to w ciagu sekundy spada do np. 5% ale to już normalka w słabszych bateryjakch tak wiec za bardzo nie ma na co narzekać:] a baterie można za grosze dzięki temu zrobić:D
    pozdrawiam
  • #22 1571179
    Łośioo(ó)
    Poziom 15  
    Posty: 190
    Pomógł: 2
    Ocena: 5
    Jestem pod wielkim wrażeniem czytając wypowiedzi(oczywiście pozytywnym) , ale chętnie bym się dowiedział co z bateriami do telefonów?:) mam jedną Li-Ion do 3310 którą kiedyś schrzaniłem.
    I była to moja pierwsza ostatnia pechowa bateria. Otworze ją i lookne
    co w środku :) :P pozdro.....
  • #23 1572691
    Łośioo(ó)
    Poziom 15  
    Posty: 190
    Pomógł: 2
    Ocena: 5
    Na rysunku poniżej jest układ który zapobobiega zwarciom itp. Nie wiem czy w tym kierunku to coś daje ale myśle służy to tylko to stabilnej pracy
    akumulatorka. Niestety nie mogłem zbadać wartości samych rezystorów.
    Gdyż je uszkodziłem podczas regeneracji ( akumulator 12 Volt 6.5 Ah ).
    Zbadałem jednak napięcie samego ogniwa - myślałem że będzie totalnie martwe jednak ze zdzwieniem miernik wskazał wartość około <3 . To oznacza że MOŻE jedno z 4 ogniw mogło ulec uszkodzeniu . Jednak spróuje sam akumulator jakoś "uratować". A forumowiczów prosiłbym o
    podanie danych technicznych układu.
    Załączniki:
    • Jak ładować naprawione akumulatory Li-Ion z laptopów? bateria.JPG (59.73 KB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #24 1573884
    damik
    Poziom 16  
    Posty: 248
    Pomógł: 5
    Ocena: 31
    te zaznaczone elementy to niestety nie rezystory tylko kondensatory SMD
    i są prowdopodobnie sprawne , scalak (układ kontroli prądu i napiecia) chyba dostał zdrowo w łeb ;) trzeba go wymienić na nowy ...
    A ogniwo jest tam tylko jedno 3.6V LI-Ion , te ogniwa mają takie napiecie znamionowe ...

    Pozdrawiam
  • #25 1574658
    Adam16l
    Poziom 20  
    Posty: 529
    Pomógł: 5
    Ocena: 83
    musisz wymienić układ scalony- reszta wyglada ok- a wskazane elementy to rzeczywiście kondensatory- rezystor to ten czarny prostokącik:-)
    Nie wiem czy dostaniesz ten układ- ale podejrzewam że kupno nowego moze byc nieopłacalne zważywszy na aktulane niskie ceny nowych akumulatorów... ....
  • #26 1574694
    Łośioo(ó)
    Poziom 15  
    Posty: 190
    Pomógł: 2
    Ocena: 5
    Jestem ciekaw czy bateria bez tego układu by działała :) nie zamierzam tego układu wogóle naprawiać :) może miałby ktoś schemat tego układu?? wykonałbym powiększoną wersje . pozdro ......
  • #27 1576217
    Adam16l
    Poziom 20  
    Posty: 529
    Pomógł: 5
    Ocena: 83
    bateria bez układu bedzie działać- tylko musiałbyś sobie zbudować odpowiednią ładowarkę do bateri li-jon, sam sprawny układ do niczego by Ci sie i tak raczej nie przydał gdyż musiłabyś go i tak ładowac tylko w fonie bo wątpie zeby ten układ dał radę poza baterią- co do ładowania to stanowczo przesadziłeś z napięciem ładowania- 12V to minimum o połowe za dużo:-) zazwyczaj wystarczy napięcie większe tak na oko o 30% od napiecia akumulatora:-) chociarz i to moze być za dużo :]
  • #28 1576573
    dasko
    Poziom 20  
    Posty: 316
    Pomógł: 29
    Ocena: 72
    Mialem taki akumulatorek w Siemensie C35 i jak mi ten ukladzik siadl to podlaczylem akumulatorek bezposrednio pod styki tak ze ominalem uklad elektroniczny a ladowanie bylo bezposrednio i bateria dzialala mi jeszcze ponad pol roku :)
  • #29 1576591
    damik
    Poziom 16  
    Posty: 248
    Pomógł: 5
    Ocena: 31
    Przy ładowaniu ogniw LI-ION napięcie ładowania NIGDY NIE POWINNO BYĆ WIĘKSZE NIŻ 4.2V NA 1 OGNIWO !!!
    Bo inaczej można sobie zrobić krzywdę jak rozerwie ogniwo...

    W sieci były gdzieś zdjęcia co się dzieje przy niewłasciwym ładowaniu tego ustrojstwa , teraz nie potrafię tgo odszukać ...
  • #30 1577437
    Łośioo(ó)
    Poziom 15  
    Posty: 190
    Pomógł: 2
    Ocena: 5
    Adam16l napisał:
    co do ładowania to stanowczo przesadziłeś z napięciem ładowania- 12V to minimum o połowe za dużo:-) zazwyczaj wystarczy napięcie większe tak na oko o 30% od napiecia akumulatora:-) chociarz i to moze być za dużo :]


    Hmmm ja nic nie mówiłem o ładowaniu 12 voltowym akumulatorem :)
    napisałem przy regeracji bo chodziło mi o reanimacje baterii , więc gdy bateria wykazuje zerowe chęci działania ( jest martwa) to wtedy na kilka-kilkanaście sekund ją stykam z tym 12V akumulatorem żeby ją obudziło( metoda bardzo dobra i sprawdzona).

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy metod ładowania i regeneracji uszkodzonych akumulatorów litowo-jonowych (Li-Ion) z laptopów. Użytkownicy opisują, że często problemem jest przerwa w dodatnim wyprowadzeniu ogniwa, którą można naprawić poprzez delikatne wciśnięcie membrany bezpiecznikowej pod kopułką plusa. Proces ładowania ogniw Li-Ion przebiega dwufazowo: najpierw stałym prądem (0,3-0,6C) do napięcia 4,2 V na ogniwo, a następnie stałym napięciem 4,2 V aż prąd spadnie do zera. Napięcie ładowania musi być bardzo precyzyjnie ustawione, a rozładowanie poniżej 2,8 V na ogniwo jest niebezpieczne i skraca żywotność. Proste ładowarki można zbudować na bazie stabilizatora LM317 z ograniczeniem prądu przez żarówkę, jednak bardziej zaawansowane układy, np. firmy Texas Instruments (seria BQ24007, BQ24010, BQ24014, BQ24201), oferują lepszą kontrolę ładowania. Metoda detekcji spadku prądu (zaniku prądu ładowania) jest preferowana nad metodą delta V, która w Li-Ion może prowadzić do przegrzania i eksplozji. Wymieniono także ryzyko wybuchu ogniw przy niewłaściwym ładowaniu i konieczność stosowania zabezpieczeń elektronicznych. Wskazano, że elektronika w bateriach laptopów chroni ogniwa przed nadmiernym rozładowaniem i przeładowaniem, a jej uszkodzenie lub zresetowanie może być trudne i nie zawsze opłacalne. Użytkownicy dzielą się doświadczeniami z reanimacją baterii, m.in. krótkimi impulsami napięcia z zewnętrznego źródła (np. 12 V akumulatora lub ogniw NiMH) w celu podniesienia napięcia martwych ogniw. Poruszono także temat rozbierania baterii IBM ThinkPad T23 i innych modeli oraz problemów z elektroniką zabezpieczającą. Wskazano na konieczność stosowania specjalistycznych ładowarek i urządzeń diagnostycznych do oceny pojemności i stanu ogniw. Podkreślono, że niektóre ogniwa Panasonic można regenerować mechanicznie, natomiast ogniwa Sony i Sanyo są trudniejsze do naprawy w ten sposób. W dyskusji pojawiły się także uwagi dotyczące różnic między ładowarkami Ni-Cd i Ni-MH oraz ich algorytmami ładowania.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA