Witam wszystkich forumiczów, którzy oglądają i oceniają mój subwoofer.
Jest to już moja trzecia konstrukcja, ale najlepsza pod względem wykonczenia, jak i pod względem brzmienia. Pierwsza konstrukcja wcale nie przemyślana - głośnik z giełdy za 50zł i obudowa na oko ładnie wykonczona wyszpachlowana, wyszlifowana ale wytlumiona... styropianem... Grała ładnie - wtedy tak myślałem dopóki głosnik sie nie spalil... nie wytrzymał mocowo, ponieważ obudowa miała aż 48L i do tego dwa wyloty powietrza o śr. 6cm i dł. 12cm... logiczne ze głośnik nie pograł dlugo. Następny głosnik to Alphard SW 803Z - wsadziłem go do tej obudowy i słuchałem, i słuchałem i słuchałem aż sie dosłuchałem twardego basu, że nie sżło wytrzymać, wiec postanowiłem zatkać wyloty noi miodzio

cieszyłem sie wtedy tak jak zapewno Kolumb, gdy okrył Amerykę. Postanowiłem zrbić mniejszą obudowe ale też z br. Stworzyłem sześcian o wym. 36x36x36 z wylotem o średnicy 6cm i dlogosci okolo 25cm, tu już sie zaczął piekny miły bas

słuchałem go całymi dniami. I tak rok później poszłem do kolegi, który miał suba z Tonsila - band pass. Coś mnie pokusiło, żeby skopiować ten subwoofer. Tak zrobiłem. Wziąłem z pywnicy stare płyty, ze starych mebli (stare ale jare, jak to mówi wiele osób) i zacząłem ciać na wymiar : 60x26x38 wyciąłem wystarczająco scianek aby były dwie komory. Zaczęło się sklejanie, i pojawił sie problem , ponieważ przy większych wkretach plyta sie "rochodziła", wiec zastosowałem wkręty takie jak się teraz skręca meble, ale wpierw wywierciłem pod nie dziury, aby plyta sie nie rochodziła. Tak wiec skleiłem Vikolem i skręciłem wkretami obudowe

i uszczelniełem oczywiście. Poczekałem aż klej wyschnał i wziołem się za szpachlowanie, duzo tego było bo były dziury po gwoździah i innych tego typu rzeczach. Ale poradziłem sobie bo wkoncu to juz trzeci raz robiłem

. Wyszpachlowana o raz wyszlofowana obudowa znalazła sobie nowe miejsce w moim pokoju ( wcześniej była w garażu). Wkręciłem głośnik, i zacząłem kombinować w Win Isd długości wylotów. Pierwsza komora (ta w której głosnik jest odwrócony membrana) 21L na wylot o długości 2cm i strojenie 60Hz , druga komora natomiast ma objętość 42L i strojenie 40Hz i wylot ma długość 30cm. Podlączyłem klocka do wzmacniacza - Unitra Tosca 303 2x35w 8 ohm i zaczął grać. Całkiem inny bas niż w BR lub Closed - bas jest niższy dynamiczny i wszędzie go słychać. W jednym miejscu czyję baz na szyi, klatce piersiowej i jelitach - piekne uczucie

. Tak subwoofer zaczął grać ale niegrałem nim zbyt głosno ponieważ nie miał jeszcze wytłumienia. Dwa tygodnie póxniej kupuiłem czarną okleinę i okleiłem moj sobwoofer. Wygląda teraz całkiem przyzwoicie, a nie jak to mój kumpel nazwał : "jakiś taki łaciaty"... Dodam jeszcze że w tej kolumnie jest głosnik Alpharda SW803Z - wielu powie ze głosniek nadaje się tylko do obudowy closed, ale ja powiem tak... grał ten głosnik w obudowie closed i nie miał tak wysokiego spla, tak dyanmicznego jaki i niskiego basu jak w obudowie Band Pass. Więc z niektórych laphardkow można cos jeszcze wymyślić

. Wymiary kolumny to : 60x26x38.
Troche przynudziłem no ale cóż...
Wrażenia odłuchowe ?
Tak jak pisałem wyżej bass nie jest męczący, idzie słuchac praktycznie każdej muzyki i w każdym typie sprawuje się niezle. Uważam że w tej obudowie głosnik gra najlepiej. ^.-
Czas na koszta:
Głosnik - dawno kupiony za 90zł
Plyty - darmo (miałem w pywnicy)
Klej - 5zł
Wkręty - nie wiem bo tata kupił :p powiedzmy ze 5zł
Szpachla - 9zł
Okleina - 90cm 11zł/1m (3m) 33zł
2piwa gdy pomagał oklejac - 10zł
Razem :
około 150zł
Czas na galerie

Oto fotki
[/code]