Kolego pomyliłeś sie w kazdym stopniu :
-po pierwsze wkręty wkręcone były w drewniany kołek po to by go nie wypchało, rozerwanie petardy następuje w środkowej czesci kartonu ,
-po drugie lont miał 60 cm i palil sie 2 minuty
-po trzecie ładunek wybuchowy to był pył aluminiowy z nadmandganianem potasu,
-po czwarte częrwony proszek to pikrynian potasu służący do detonacji ładunku pyłu aluminiowego.
Na zakończenie to powiem że czarny proch robiłem w wieku 10 lat , więc temat ogólnie znam i wypadków nie miałem bo takie zabawy przeprowadzam rzadko raz na ruski rok.
Na dobite powiem ci ze się wogóle nie znasz na temacie , bo piorunian rtęci nie znajduje sie w zadnej petardzie , bo nie dpouscili by jej w zyciu do sprzedarzy .
Piorunian stosowany jest w splonkach i eksploduje od wstrząsów i uderzeń , zresztą jakbym go tam zgromadził tyle , to wysadziłbym hektarowe pole w powietrze.
Cała prowadzona przezemnie zabawa miala miejsce okolo 2 km od najblizszego domu w terenie otwartym.
Moderowany przez ANUBIS:UWAGA!
Opisana w poście mieszanina nadmanganianu potasu z pyłem aluminiowym jest bardzo zdradliwą mieszaniną .Łatwo wybucha pod wpływem tarcia bądź uderzenia a ponadto może dojść do jej samozapłonu pod wpływem wilgoci zaabsorbowanej z powietrza . W powyższych względów nigdy nie stosowano w profesjonalnej pirotechnice mieszanin zawierających nadmanganiany.
Mieszanina jest szczególnie niebezpieczna , może eksplodować pod wpływem wilgoci a także tarcia bądź uderzenia .