Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer ControlsComputer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Prostownik do ładowania akumilatorów z zasilacza ATX

29 Wrz 2003 20:18 31803 49
  • Poziom 15  
    Czy da sie zrobić takie urządzonko jak w temacie właśnie z zasilacza ATX? Dla napięcia wyjściowego +12V z zasilacza ATX prąd wynosi 13 A napewno wystarczy do ładowania akumulatora chodzi mi jednak o jakiś prosty i mały układzik do regulacji napięcia tego zasilacza. Nie jest to jakiś głupi wymysł ale zasilacz ATX-a można kupić bardzo tanio i jego najwiękasz zaleta - jest leciutki w porównaniu do prostowników transformatorowych a mi właśnie coś takiego potrzeba. Byłbym dźwięczny za wszelkie informacje na ten temat.
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Poziom 18  
    lepiej zasilacz AT tam prad na linii 12V wynosi ok 10A a zasilke kupisz za 10zl
  • Poziom 15  
    Jak chcesz ładować akumulatory samochodowe to 12V to trochę za mało do pełnego naładowania takiego akumulatora. Być może da się przerobić zasilacz na większe napięcie, ale trzeba jeszcze dorobić układ kontroli ładowania, albo przynajmniej ograniczenie prądowe. Może się okazać że prościej wykonać prostownik :?
  • Poziom 15  
    Dziękuweczka GrzesieG o to mi chodziło :)
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Poziom 12  
    Taki ładowacz do samochodu z zasilacza at lub atx jest troche ryzykowny ponieważ elementy te są dostosowane do innych warunków jest to mówiąc krótko zasilacz przystosowany do zasilania płyt i odbiorników komputerowych ,będzie się mocno grzał i co gorsza w momencie uszkodzenia zasilacza może dojść grożne napięcie 220 V na stronę wtórną .polecam rozwiązanie które sam zastosowałem otóż rozebrałem starą drukarkę typ epson z igłowych w środku był transformator 220/17
    odwinąłem z wtórnego parę zwojów dałem prostownik za 8zł mierniczek za 10A za 5zł obudowę z demontażu i chodzi bez zarzutu nawet potrafi podnieśc akumulator w zimie po 10 minutowym ładowaniu prądem 5-6A
  • Poziom 16  
    rsc napisał:
    Taki ładowacz do samochodu z zasilacza at lub atx jest troche ryzykowny ponieważ elementy te są dostosowane do innych warunków jest to mówiąc krótko zasilacz przystosowany do zasilania płyt i odbiorników komputerowych ,będzie się mocno grzał i co gorsza w momencie uszkodzenia zasilacza może dojść grożne napięcie 220 V na stronę wtórną.

    Teoretyzujesz, czy piszesz na podstawie własnych doświadczeń?
    Bo ja mam inne zdanie (wzięte z praktyki)
  • Poziom 11  
    A nie lepij z AT ale i tak to niejest to.
  • Poziom 22  
    rsc napisał:
    Taki ładowacz do samochodu z zasilacza at lub atx jest troche ryzykowny ponieważ elementy te są dostosowane do innych warunków jest to mówiąc krótko zasilacz przystosowany do zasilania płyt i odbiorników komputerowych ,będzie się mocno grzał i co gorsza w momencie uszkodzenia zasilacza może dojść grożne napięcie 220 V na stronę wtórną.
    Czy to jest żart? Szansa że napięcie 220V "przeniesie" się na stronę wtórną jest taka sama jak w przypadku twojego zasilacza, czyli trafo musiałoby dostać przebicia. Co do warunków pracy to są one dla zasilacza bardziej "komfortowe" niż w komputerze (10A*14V = 140W) czyli obciążenie jest dużo mniejsze od maksymalnego, więc na jakiej podstawie twierdzisz że będzie się bardziej grzał?
    No cóż, gdyby twoje teorie były prawdziwe to dziś zamiast przetwornicy w komputerze miałbyś wielkie toroidalne trafo o mocy 300VA i jeszcze większe kondensatory do filtracji napięcia a całość zajmowałaby połowę miejsca w obudowie :)
  • Poziom 24  
  • Poziom 15  
    drążąc dalej temat .....pozostaje fakt iż zasilacz taki pomimo swych zalet ...należy odizolować (metalowa obudowa) oraz uziemnić...
    jeśli nie to nie trzeba ''przebicia'' aby kopało .....aku. ładujemy w garażach,piwnicach a tam niestety jest wilgoć należy wżiąść pod uwagę...
    w przypadku rozwiązań zasilaczy transformatorowych sprawa jest mniej grożna....
    i jeszcze jeden fakt : akumulatory nie lubią być ładowane prądem idealnie prostym....dlatego nie potrzebne kondensatorki wygładzające na wyjściu..
  • Poziom 19  
    Jeśli chodzi o zasilacz np. AT to moc zasilacza to zazwyczaj moc na wszystkich dostępnych wyjściach równierz tych 5 i 3 voltowych
    a co do wilgoci ... panowie nie przesadzajcie . zawsze można sryskać ( lub pomalować ) płytkę jakimś lakierem nie będxzie to IP 65 :D ale w 90 % przypadków wystarczy
  • Poziom 15  
    Zasilacz ATX wyjście 12V idealnie nadaje się do zasilania odbiorników
    samochodowych w trakcie ich sprawdzania lub naprawy.Sam używam
    i jestem zadowolony.
  • Poziom 13  
    Odsyłam kolegę do :

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic73316.html

    Opisałem tam jak to zrobić. Napięcie można regulować do 15 V.
    Są też schemaciki przeróbki.
    Regulację prądu ładowanie można zrobić przez regulację napięcia w miejscu przeróbki w układzie stabilizacji.

    Pozdrawiam !

    Henryk
  • Poziom 10  
    Witam

    Mam takie pytanko odnosnie zrobienia prostownika tej konstrukcji:
    http://gayos.w.interia.pl/ladowarka.html

    Mam takie pytanko

    Do tej konstrukcji jest potrzebny zasilacz na ukladzie LM494.
    Ja mam zasilacz 300W na ukladzie AZ494 AM. Da rade to zrobic.
    Szukalem powiazanie miedzy tymi ukladami ale nie znalazlem nic w googlach.

    Prosze o szybka odpowiedz

    Z gory dzieki
  • Poziom 11  
    W zasilaczach AT i ATX najczęściej stosowany układ to TL494 , produkowany przez wielu producentów z różnymi oznaczeniami. Jezeli jest 16 nóżkowy LM czy inny, z końcówką 494 to prawdopodobnie to samo. Były też KA 7500 jeżeli się nie mylę- dokładny odpowiednik . Występowały też konstrukcje ze "specjalizowanym" do zasilaczy AT/ATX scalakiem, chyba 20 nóżkowym DIL, o innym schemacie aplikacyjnym - wiec nie pasującym do opisanej modyfikacji.
  • Poziom 17  
    Witam

    Również próbuje zmontować coś takiego, ale prostrzą wersję.
    W moim zasilaczu (300W ATX jakiś chińczyk, ma 12V 10A ) siedzi KA7500 czyli 494. Wymontowałem z zasilacza mniej potrzebne rzeczy (z linii 3,3V, 5V), podniosłem napięcie wyjściowe +12V zmieniając potencjometrem napięcie ( na nóżce 1 układu 494 ) tzn sygnału feedback z linii 5V. Do tego zamontuje jakiś amperomierz na linii 12V i szeregowo jakiś rezystor dużej mocy (5W, ) jako ogranicznik początkowy prądu wyjściowego.
    Chciałem ustawić sobie stałe napięcie wyjściowe na ok 15-16V, co spowoduje ładowanie akumulatora do max ok 14,5V
    Jedynym największym problemem jest dla mnie zabezpieczenia zasilacza na scalaku LP3510. Jak reguluję sobie napięcie potencjometrem na pin 1 494 to napięcie wyjściowe lini 12V rośnie mi do ok 14V a potem uruchamia się zabezpieczenie :( które wyłącza wszystko.
    Jak obejść lub odłączyć te zabezpieczenie ? Ktoś się spotkał z tym ?
    W/w układ 3510 na pinie 7 monitoruje linię 12V. Próbowałem odłączać ten pin od linii 12V ale zasilacz wtedy wogóle nie wstaje.


    Ps. dla luk33. LM494 i AZ494 AM to na 98% funkcjonalnie to samo.
  • Poziom 11  
    Może oszukać ten scalak wstawiając mu na te wejście monitorujące 12V zenera też na 12V? Anoda na masę oczywiście. Jeżeli to wejście jest połączone z +12 V przez rezystor rzędu kohm to tyle, jak bezpośrednio to wstawić dodatkowo R.
  • Poziom 17  
    Okazało się, że samo oszukanie linii 12V nie pomaga.
    Wraz we wzrostem napięcia na wyjściu 12V podnosi się napięcie na linii 5V.
    Układ 3510 bada też linie 5V i włączał się (wyłącza zasilacz) jak przekroczyło jakiś poziom pewnie ok 6V.Potencjometrem mogłem dość do max ok 14,2V na linii 12V i wtedy układ wykrywał za dużo na 5V i wyłączał się.
    Oszukałem więc zarówno linię 12V jak i 5V i dopiero poszło. W monitorowanie linii +12V wstawiłem szeregowo razem 3 diody czyli ok 1,8-1,9V spadku napięcia (1 dioda już była). Na monitoringu linii 5V dałem 1 diodę (spadek 0,6V). Moje zabezpieczenie wciąż działa, ale włącza mi się przy ok 15,7V czyli jest chyba do ładowania OK?. W razie czego dołoży się jeszcze po diodzie : aby podnieść napięcie linii 12V.
    Monitoringu 3,3V nie musiałem oszukiwać bo na tej linii mam ok 3V (może się obnizyło napięcie jak podniosłem na linii 12V/5V ?)
    Nie dało się tego zabezpieczenia obejść przez odcięcie ścieżek z pinu 4 ukł 494 i daniu przez 10k na masę. Widocznie działa to jakoś inaczej.
    Z diodami zenera to też jakiś pomysł. Trzeba by wstawić zenerke do monitorowania 12V i drugą na 5V (lub jakieś stabilizatory 78L05, 78L12) . Ale wtedy praktycznie odcinamy całkowicie zabezpieczenie ponadnapięciowe.
    1.Zastanawiam się czy zabezpieczenie nadprądowe (zwarciowe) będzie nadal działało ?
    2.Jak ustawię sobie jakieś napięcie to czasem jakiś drobny ruch np. dotknięcie potencjometru, dotknięcie sondą miernika do jakiejś części powoduje zadziałanie zapezpieczenia i wyłącza mi zasiłkę. Jest na to jakiś sposób ?
    3.Czy możecie podać jakąś tanią, dostępną podwójną diodę która będzie tu pasowała (2 diody w jeden obudowie) ?
  • Poziom 11  
    Do ładowania w zasadzie wystarczy 14,5V jako zalecane końcowe napięcie ładowania. Jeżeli będzie szeregowa dioda Si do ochrony przed odwrotnym podłączeniem aku, to w sam raz.
    Znieczulić zabezpieczenia na impulsy mozna małymi kondensatorami na stosownych wejściach. Ale trudno określić które zadziałało i w którym scalaku. Możliwe że w Tl 494 także któreś działa.
  • Poziom 17  
    Ok, ustawie ok 15V na wyjściu tak aby przy osiągnięciu ok 14,5V na akumulatorze automatycznie doładowywało jakimś małym prądem np.0,5A .
    Teoretycznie mój układ 3510 nadal działa na zwarcie więc chyba przy odwrotnym połączeniu do akku powinien zadziałać ?
    Na obudowie mam napisane 12V 10A (swoją drogą jakieś mizerne diodki prostownicze widzę w linii 12V może max 2-3A więc chyba do zamiany na conajmniej 5A).
    Jaki rezystor dać w szereg do ograniczenia prądu max do ok 8-10A ? przy założeniu, że podpinam akumulator całkowicie pusty czyli pewnie ma ok 10,5V. Wydaje mi się, że ok 1om będzie dobry (ok10W)
  • Poziom 28  
    Ja bym raczej nie dokładał oporników w szereg a pomyślał nad ograniczeniem prądu elektronicznie. TL494 nie na darmo posiada 2 wzmacniacze błędu. I w każdym zasilaczu prąd jest mierzony aby zadziałał układ nadprądowy. Kwestia jego przerobienia - aby nie powodował zatrzaskiwania TL a obniżał napięcie odniesienia.
    Dołożenie rezystora jest jakimś rozwiązaniem, ale niezbyt eleganckim, nie masz wpływu na maksymalny prąd - zmienia się wraz ze zmianą poziomu rozładowania aku.
  • Poziom 17  
    Ok, może jakiś praktyczny schemacik ?
    Domyślam się że np. na wejście 2 ukł 494 trzeba dać jakiś tranzystor który przy wzroście prądu będzie stopniowo się się otwierał i podawał niższe/wyższe ? napięcie odniesienia. W ten sposób na wyjściu spadnie napięcie czyli zmniejszy się prąd.
    Tylko skąd pobrać sygnał jaki mamy prąd na wyjściu ? (jakiś bocznik w linii 12V ?) . Jaki tranzystor itp, więc najlpepiej przydałby się jakiś schemacik poglądowy.

    Pomyślałem, że można by np. wstawić termisor w obwód pinu 2 tzn, rezystor zamienić na termistor. Termistor styka się z odpowniednim rezystorem mocy szerego w linii 12V. CHodzi o to aby po zrobieniu się rezystora ciepłego/gorącego termistor zmienił napięcie na nóżce 2 obniżając napięcie na wyjściu
  • Poziom 17  
    Zauważyłem że najprościej dla tego układu 3510 wyłącza się całkowicie zabezpieczenia odcinając 5V Standby od układu. Chyba chodzi o to odcina się wtedy pin 3 tzn sygnał FPO od tych 5V. U mnie była zwora którą szło 5V standby do całego układu. Jak ją usunełem, nie ma już zabezpieczeń i napięcie mogłem ustawić nawet 20V, prąd chwilowy pociągnełem nawet ponad 25A (1-2s aby nic nie spalić).
    Z zenerkami nie udało mi się za bardzo ominąć zabezpieczenia nadnapięciowego mając jednocześnie zabezpieczenie przeciwzwarciowe.
    Można to jeszcze zrobić wstawiając w szereg w piny monitorujące 5V i 12V diody prostownicze (spadek 0,6V) i wtedy podnosimy sobie zakres zadziałania zabezpieczenia o te 0,6V dla 1 wstawionej diody
  • Poziom 14  
    Ja z zasilacza nie wymontowałem nic. Znamionowy prąd linii 12V to 10A - wystarczy. Napięcie podniosłem zmieniając rezystor w sprzężeniu zwrotnym na nogę 1 układu TL494. Zabezpieczenia nad- i podnapięciowe dla 3,3V 5V i 12V są oparte na 8 nóżkowym scalaku więc trzeba było je trochę opuścić za pomocą diod.
    Wyjście jałowe ustawiłem na 14,7V i właśnie głęboko przeżywam pierwsze ładowanie aku. Planuję jeszcze dodać amperomierz wychyłowy by nie fatygować miernika.
  • Poziom 17  
    napięcie 14,7V może być ale nie naładujesz w ten sposób akumulatora do pełna. Akumulator ładuje się do ok 14,4-7V czyli źródło napięcia musi dawać o conajmniej 1,5-2V więcej. Najlepiej tak je ustawić aby przy osiągnięciu tych ok 14,4V na akumulatorze prostownik ładował jakimś małym prądem np. 0,5A
  • Poziom 17  
    Czy podłączanie klem prostownika ( z ATX) do akumulatora przed podłączeniem sieci do prostownika może coś uszkodzić np. przepalić uzwojenie trafa ?
    Czy lepiej najpierw do sieci i wtedy klemy na których jest napięcie przypinać do akumulatora. Bo ostatnio przyłączyłem do akumulatora jak prostownik nie był połączony do sieci, wiatrak zakręcił ale bałem się że coś moge spalić np. diody, trafo czy jakiś układ 494
  • Poziom 14  
    eit, o tym zapomniałem. Dioda schotky'ego wyjęta z innego ATX'a i włączona szeregowo w obwód ładowania zabezpiecza moją ładowarkę przed zniszczeniem w razie podłączenia akumulatora w czasie gdy zasilacz nie byłby załączony. Bez tej diody zawsze najpierw włącz zasilacz a potem dołączaj akumulator.
  • Poziom 28  
    Moim zdaniem to zbyteczne. Posiadam ładowarkę zrobioną z zasilacza.
    Podłączenie jej do akumulatora bez podłączenia do sieci powoduje pracę wentylatora i grzanie oporników obciążających stronę wtórną przetwornicy.
    Powoduje to oczywiście rozładowywanie aku niewielkim prądem, nic poza tym.
  • Poziom 17  
    Zresztą myśle, że w moim jak i każdym zasilaczu jest dioda schotkiego przed elektrolitem wyjściowym lini +12 i dławikiem. Jest ona zaraz za trafem (do prostowania) czyli to praktycznie tak samo jakby włączyć dodatkową diodę w przewód +.
    Czyli dodatkowa dioda w przewodzie jest chyba niepotrzebna.
    O ile te 12V stałego z akumulatora jakoś nie uszkodzi 494 czy jakiś tranzystor, chodź wydaje się że nie powinno.
    Jak mi się dobrze wydaje, to odwrotne podłączenie akumulatora do zacisków ładowski (bez zabezpieczenia przed odwrotnym połączeniem) może właśnie spowodować uszkodzenie np. przepalenie trafa, uszkodzenie scalaka itd . Czy się nie myle ?