W związku z wieloma zapytaniami i dużym zainteresowaniem zamieszczam DIY mojej lampy RGB. Co do samej elektroniki, zasad działania nie będę się za dużo rozpisywał bo w większości konstrukcja jest oklepana
Może odwołam się do stronki autora lampki, Mirleya
Link
Z uruchomieniem układu nie było żadnego problemu
Zasilanie... przywłaszczyłem sobie do tego zwykłą ładowarkę sieciową z przedziału 6-15V 300mA, taką miałem pod ręką
Lampka ma multum różnych funkcji, 3 tryby świecenia itd.
Chciałem jednak powiedzieć co nieco o konstrukcji i wykonaniu tej lampki...
Może zacznę od kilku fotek:
Klosz, o ile mogę to tak nazwać został zrobiony z plexi przeźroczystej około 4-5mm, zrobiłem taki sześcian otwierany na górze. Na boki każdej ściany dałem jakieś suszone liście dla lepszego efektu nocą, zostają fajnie podświetlone i świetnie sie to prezentuje. Za to za dnia gdy lampka jest wyłączona zza papieru nie widać liści
No a no właśnie co do papieru to zostało to oklejone papierem czerpanym cienkim!! papier czerpany z chabrem o ile dobrze pamiętam, lekko zielonkawy.
Klosz został umocowany na kawałku starej antenki radiowej, wszystkie odcinki wysuwane zostały ze środka wywalone zostawiłem 2 części antenki, jedna odrobinę wysunięta tak żeby 1 część trzymała klosz, a druga wchodziła do klosza i przez antenkę zostało puszczone 8 kabli z typowej skrętki internetowej, kable są do sterowania dwoma diodami RGB.
Podstawę stanowi kawałek brzozowego pnia, świetnie pasuje do liści i nadaje całości niepowtarzalny wygląd bo każdy pień jest inny
Na dole pnia została wydrążona dziura, wielkości całej płytki z układem, trzeba się trochę namęczyć ale dla efektu chyba warto?
Przyciski do sterowania zostały wkomponowane na dole pniaka.
Jeszcze fotki z wnętrza:
No i 3 zdjęcia w "nocy" złapane przy trzech z 1000000 kolorów
I to wszystko, dzięki za uwagę.
Fajne? Ranking DIY