Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Fabryka prądu
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Komputery oraz Internet w obecnej postaci - po co to komu?

25 Paź 2010 14:05 8195 85
  • Poziom 19  
    Może temat jest kontrowersyjny. W tej sytuacji jaka istnieje w świecie komputerów, uważam, że tytuł jest w sam raz. Przede wszystkim chodzi o komputery klasy IBM PC. Jeżeli ktoś ma jakieś uwagi dotyczące innych rodzajów komputerów, to może pisać.
    Pewnych rzeczy po prostu nie rozumiem.

    Telewizory oraz programy komputerowe.
    Istnieją telewizory, które mają 5 lat gwarancji. W nowoczesnych telewizorach znajdują się różnego rodzaju procesory oraz mikrokontrolery. Te podzespoły się programuje. One posiadają w sobie jakiś program.
    W świecie komputerów PC, uznaje się, że na programy nie ma gwarancji. Na pewnej konferencji dotyczącej wolnego oprogramowania usłyszałem, że dlatego nie ma gwarancji, bo nie wiadomo jak dany program zachowa się na sprzęcie.
    Czy ktoś może mi to wytłumaczyć?
    Czy nie można nic zmienić w komputerach PC ?

    Przerwania IRQ.
    Dlaczego występują konflikty przerwań w komputerach PC ?
    W pewnej mądrej książce wyczytałem, że nie wiadomo dlaczego są konflikty przerwań. Tutaj pozwolę sobie na taką ironię.
    :D Co jest? Komputery zyskują świadomość. Co to jest Terminator? :D
    To jest po prostu żałosne.

    Strony internetowe.
    Czy denerwują Was, strony internetowe w obecnej postaci? Bo mnie osobiście tak. Istnieją strony godne pochwały, dlatego, że widać w nich jakiś artyzm.
    Niestety w większości jest po prostu przeładowanie wszystkich dodatków. Domyślacie się co mam na myśli, że pewne elementy wyskakują lub ruszają się.
    Na wolniejszych komputerach, to jest po prostu uciążliwe. Niezwykłe, jest to, że webmaster, miał wyobraźnię do stworzenia takiej strony.
    Ale nie miał wyobraźni do znajomości parametrów sprzętu oraz problemów z wyświetlaniem jego strony. To już jego nie obchodzi?!
    Jeszcze jeden problem, często strony nie mogą się wyświetlić prawidłowo, bo są błędy skryptów. Naprawdę, nie można tego poprawić?

    Serwery.
    Ostatnio można było usłyszeć, o neonazistowskich stronach, które umieszczono na amerykańskich serwerach. Polacy nie mogli nic w tej sprawie zrobić, bo strona umieszczona została na zagranicznym serwerze. To już jest po prostu śmieszne.
    Naprawdę nic nie można zrobić? Bez paszportu do niektórych krajów się nie można dostać, ale na utworzenie strony internetowej nie trzeba żadnych pozwoleń i dokumentów.

    To na razie tyle. Jak coś mi się przypomni, to jeszcze dopiszę w innych postach. Temat jest jak najbardziej poważny. Proszę odpowiadać. Co o tym sądzicie?
  • Fabryka prądu
  • Poziom 42  
    Code:
    Telewizory oraz programy komputerowe.
    
    Istnieją telewizory, które mają 5 lat gwarancji. W nowoczesnych telewizorach znajdują się różnego rodzaju procesory oraz mikrokontrolery. Te podzespoły się programuje. One posiadają w sobie jakiś program.
    W świecie komputerów PC, uznaje się, że na programy nie ma gwarancji. Na pewnej konferencji dotyczącej wolnego oprogramowania usłyszałem, że dlatego nie ma gwarancji, bo nie wiadomo jak dany program zachowa się na sprzęcie.
    Czy ktoś może mi to wytłumaczyć?
    Czy nie można nic zmienić w komputerach PC ?


    Kolega szuka dziury w całym ? Właśnie dlatego komputer stał się tak powszechnym "meblem" na świecie, ponieważ można na nim używać różnego oprogramowania. Jeżeli Kolega się nauczy podstaw, a potem jakiegoś języka programowania, to zrozumie, że sam może napisać program, który będzie niedoskonały i "nie wiadomo, jak się zachowa" w praktyce.

    Code:
    Przerwania IRQ.
    
    Dlaczego występują konflikty przerwań w komputerach PC ?
    W pewnej mądrej książce wyczytałem, że nie wiadomo dlaczego są konflikty przerwań. Tutaj pozwolę sobie na taką ironię.
    Very Happy Co jest? Komputery zyskują świadomość. Co to jest Terminator? Very Happy
    To jest po prostu żałosne.


    Znowu brak wiedzy historycznej związanej z rozwojem sprzętu komputerowego. Pewne konstrukcje wynikają z ich poprzednich wersji, sprzęt ewoluuje. Dawniej karty rozszerzeń używały przerwań IRQ (oraz np. portów COM) i trzeba je było zawsze konfigurować, w większości ręcznie. Żałosny jest brak wiedzy na tak podstawowy temat oraz prawdopodobnie te wybitne książki, które cytujesz nie podając ich tytułów.

    Code:
    Strony internetowe.
    
    Czy denerwują Was, strony internetowe w obecnej postaci? Bo mnie osobiście tak. Istnieją strony godne pochwały, dlatego, że widać w nich jakiś artyzm.
    Niestety w większości jest po prostu przeładowanie wszystkich dodatków. Domyślacie się co mam na myśli, że pewne elementy wyskakują lub ruszają się.
    Na wolniejszych komputerach, to jest po prostu uciążliwe. Niezwykłe, jest to, że webmaster, miał wyobraźnię do stworzenia takiej strony.
    Ale nie miał wyobraźni do znajomości parametrów sprzętu oraz problemów z wyświetlaniem jego strony. To już jego nie obchodzi?!
    Jeszcze jeden problem, często strony nie mogą się wyświetlić prawidłowo, bo są błędy skryptów. Naprawdę, nie można tego poprawić?


    Witryna internetowa jest - rzec można - także pewną formą języka programowania, a więc znowu są lepsi i gorsi programiści. Tak jak są lepsi i gorsi krawcy i piekarze. Podstawowa wiedza na ten temat to także rozwój kilku podstawowych przeglądarek internetowych, standardy w3w, itd. Polecam zapoznanie się z jakąś podstawową książką traktującą np. o HTML. We wstępie z reguły jest to elegancko opowiedziane. Oczywiście mam na uwadze publikacje na poziomie, nie poradniki w sieci na temat stworzenia pierwszej stronki.

    Code:
    Serwery.
    
    Ostatnio można było usłyszeć, o neonazistowskich stronach, które umieszczono na amerykańskich serwerach. Polacy nie mogli nic w tej sprawie zrobić, bo strona umieszczona została na zagranicznym serwerze. To już jest po prostu śmieszne.
    Naprawdę nic nie można zrobić? Bez paszportu do niektórych krajów się nie można dostać, ale na utworzenie strony internetowej nie trzeba żadnych pozwoleń i dokumentów.


    Tu jest kwestia międzynarodowych uzgodnień prawnych. Państwa posiadają suwerenne systemy prawne, czasem dopasowanie tych systemów wymaga podpisania wielu umów regulujących opisane powyżej sytuacje.

    Code:
    To na razie tyle. Jak coś mi się przypomni, to jeszcze dopiszę w innych postach. Temat jest jak najbardziej poważny. Proszę odpowiadać. Co o tym sądzicie?
    


    Odnoszę ogóle wrażenie, że Kolega nie ma co robić, pytania są niezwiązane ze sobą, dotyczą wszystkiego i niczego zarazem. Odpowiedzi są łatwo dostępne w szeroko pojętym internecie, wystarczy poszukać, nawet niezbyt intensywnie. Pozdrawiam i życzę dociekliwości po zapoznaniu się z podstawami w danej dziedzinie.
  • Fabryka prądu
  • Poziom 40  
    Czym innym jest system pisany na wiele rodzajów komputerów a czymś innym pisany na jeden konkretny praktycznie model np systemy apple a jeszcze czymś innym oprogramowanie dedykowane dla telewizora dla konkretnej platformy sprzętowej.

    Nie można ścigać czegoś co nie jest gdzieś nielegalne. To znaczy nikt nie będzie ścigał w Polsce strony która na przykład (przykład jest wymyślony) oczernia w czwartek rano cesarza Japonii. Nawet jeśli w Japonii było by to na przykład przestępstwo karane kara śmierci. Ściganie go w Polsce było by bezprawiem bo równe dobrze można by jutro pozamykać wszystkich z parasolkami. I to jest podstawa, umowy międzynarodowe i określone procedury to kolejna sprawa która tez życie komplikuje.
  • Poziom 19  
    yogi009 napisał:

    Kolega szuka dziury w całym ? Właśnie dlatego komputer stał się tak powszechnym "meblem" na świecie, ponieważ można na nim używać różnego oprogramowania. Jeżeli Kolega się nauczy podstaw, a potem jakiegoś języka programowania, to zrozumie, że sam może napisać program, który będzie niedoskonały i "nie wiadomo, jak się zachowa" w praktyce.


    Nie szukam dziury w całym. Nie jest dobrze i nie będzie dobrze.
    Na ten "powszechny mebel" można sobie zamówić dzisiaj, Internet, Telefon oraz Telewizję. Jak Ci się rozwali komputer, to nie masz ani Internetu, ani Telefonu, ani Telewizji.

    yogi009 napisał:

    Znowu brak wiedzy historycznej związanej z rozwojem sprzętu komputerowego. Pewne konstrukcje wynikają z ich poprzednich wersji, sprzęt ewoluuje. Dawniej karty rozszerzeń używały przerwań IRQ (oraz np. portów COM) i trzeba je było zawsze konfigurować, w większości ręcznie. Żałosny jest brak wiedzy na tak podstawowy temat oraz prawdopodobnie te wybitne książki, które cytujesz nie podając ich tytułów.


    O jakiej wiedzy historycznej piszesz? Zobacz, jak się świat komputerów rozwija. Co rok, to nowy sprzęt. Jeżeli masz na myśli, jakieś książki, to nie wiem gdzie ich szukać. Poczytaj sobie niektóre, moje tematy z tego forum, to może coś zrozumiesz. Sprzęt ewoluuje? A co to jest zwierzę? Komputer to zwierzę?
    Podaję tytuł tej książki.
    Scott Mueller, Rozbudowa i naprawa komputerów PC, wydawnictwo Helion.

    yogi009 napisał:

    Witryna internetowa jest - rzec można - także pewną formą języka programowania, a więc znowu są lepsi i gorsi programiści. Tak jak są lepsi i gorsi krawcy i piekarze. Podstawowa wiedza na ten temat to także rozwój kilku podstawowych przeglądarek internetowych, standardy w3w, itd. Polecam zapoznanie się z jakąś podstawową książką traktującą np. o HTML. We wstępie z reguły jest to elegancko opowiedziane. Oczywiście mam na uwadze publikacje na poziomie, nie poradniki w sieci na temat stworzenia pierwszej stronki.


    Nikt przecież nie każe od razu wklepywać z klawiatury wszystkich instrukcji oraz funkcji i procedur systemowych. Podaj mi tytuł takiej książki, bo jakoś nie widzę żadnego tytułu. Na tworzeniu stron www, większość "programistów" kantuje ludzi.
    Większość ludzi chyba nie wie, że można stworzyć stronę html, przez program Word.

    yogi009 napisał:

    Code:
    Serwery.
    
    Ostatnio można było usłyszeć, o neonazistowskich stronach, które umieszczono na amerykańskich serwerach. Polacy nie mogli nic w tej sprawie zrobić, bo strona umieszczona została na zagranicznym serwerze. To już jest po prostu śmieszne.
    Naprawdę nic nie można zrobić? Bez paszportu do niektórych krajów się nie można dostać, ale na utworzenie strony internetowej nie trzeba żadnych pozwoleń i dokumentów.


    Tu jest kwestia międzynarodowych uzgodnień prawnych. Państwa posiadają suwerenne systemy prawne, czasem dopasowanie tych systemów wymaga podpisania wielu umów regulujących opisane powyżej sytuacje.


    Wiesz, jak Ci tzw. prawnicy, utrudnili życie jeśli chodzi o sprawy techniczne.

    yogi009 napisał:

    Odnoszę ogóle wrażenie, że Kolega nie ma co robić, pytania są niezwiązane ze sobą, dotyczą wszystkiego i niczego zarazem. Odpowiedzi są łatwo dostępne w szeroko pojętym internecie, wystarczy poszukać, nawet niezbyt intensywnie. Pozdrawiam i życzę dociekliwości po zapoznaniu się z podstawami w danej dziedzinie.


    Mam co robić. Myślisz, że do czego jest dział Ogólny? Właśnie do takich dyskusji. I proszę mnie nie odsyłać do Internetu. W Internecie nie ma nic wartościowego.
  • Specjalista elektronik
    Nie wiem, czy konflikty przerwań jeszcze występują - mogły występować, jak się ustawiało ręcznie i źle się ustawiło...

    Trudno, żeby autor oprogramowania zapewniał, że będzie ono działać z każdym sprzętem, jaki jakakolwiek firma zrobi.

    A w Internecie jest sporo wartościowych informacji - choćby większość co lepszych publikacji naukowych.
    Jest również bardzo dużo śmiecia, trudno się dziwić, skoro każdy może pisać, a mało kto pisze na dobrym poziomie.
  • Poziom 42  
    Kolego Piotrze, w internecie jest całkiem sporo wartościowych informacji, jest też dużo śmieci, stąd cenną umiejętnością stało się skuteczne wyszukiwanie pożądanej informacji. Twój nihilizm być może jest jakąś metodą na życie, jednak osobiście jej nie popieram. O historii powstawania "języków programowania witryn" oraz o organizacji W3C można znaleźć masę informacji, masz je na przykład tutaj:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/HTML

    Jak widzisz, nawet link jest dość prosty i przewidywalny.

    O przerwaniach IRQ - proszę bardzo, też po polsku:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/IRQ

    Naucz się szukać, to Cię nie będą inni odsyłali do internetu.

    A narzekanie, że świat jest do d..., bo nic nie działa, wszystko się psuje, a entropia rośnie, niewiele wnoszą w ogólny rozwój cywilizacyjny. Życzę Ci więc nieco optymizmu i kończę swoją wypowiedź w tym wątku.
  • Poziom 11  
    Jak dla mnie pomysłodawca tematu chce się wrócić do ARPANet'u, ENIAC'a, RUBINA I innych zabytków.
  • Poziom 25  
    Kolega autor postu widzę chciałby utworzyć jakąś komputerową utopię. Gdzie wszystko wszystkim na każdym sprzęcie będzie działać prawidłowo ?

    Prosty przykład miałeś kiedyś w ręku kalkulator ? Podejrzewam że tak, pomylił się kiedyś ? Źle wykonał obliczenie ? Pewnie nie, dlaczego ?
    Druga sprawa:
    piotr_kadlubowski napisał:
    Przede wszystkim chodzi o komputery klasy IBM PC.

    Chyba nie jesteś świadom tego co to komputer klasy IBM PC, zapewne chciałeś użyć terminu "zgodny z IBM PC" lub "klon"
    piotr_kadlubowski napisał:
    Sprzęt ewoluuje? A co to jest zwierzę? Komputer to zwierzę?

    Czego zwierzę ? Ewolucja kojarzy Ci się tylko ze zwierzętami ?
    z łaciny evolutio – rozwinięcie, rozwój
    Widziałeś jak wyglądały np samochody na początku rozwoju ? I jak wyglądają teraz ? Evolutio ?

    yogi009 to dobrze określił.
    Powiem to i ja Kolego nie masz wiedzy, na tą dyskusję.
  • Poziom 11  
    Bądź jak kto woli: takie czasy :D ...
  • Poziom 31  
    piotr_kadlubowski napisał:

    Serwery.
    Ostatnio można było usłyszeć, o neonazistowskich stronach, które umieszczono na amerykańskich serwerach. Polacy nie mogli nic w tej sprawie zrobić, bo strona umieszczona została na zagranicznym serwerze. To już jest po prostu śmieszne.
    Naprawdę nic nie można zrobić? Bez paszportu do niektórych krajów się nie można dostać, ale na utworzenie strony internetowej nie trzeba żadnych pozwoleń i dokumentów.


    I bardzo dobrze.
  • Poziom 19  
    yogi009. Niestety w Wikipedii, są streszczone informacje. Czy nie widzisz tego? Z Wikipedii, to trochę za mało.

    admm. ARPANET, ENIAC, RUBIN. A wiesz jak to wszystko działało? Dlaczego Rubiny się tak psuły? Jak wyglądała ARPANET? Jak działał ENIAC? Umiesz naprawić komputerową płytę główną? Wydaje mi się, że nie.

    yogi009. Jak tutaj kolega yogi009, zauważył, tak ja się z tym zgadzam, że jakaś wiedza historyczna jest potrzebna. Tylko niech kolega yogi009, wytłumaczy to innym ludziom.

    _jta_. To jest zaskakujące, bo mam system Windows XP z Service Pack 3
    i mam problemy z USB. Podłączam, dwa urządzenia pod USB, to koniec.

    I bardzo, proszę, nie postrzegać mojej wiedzy na podstawie moich postów. Chciałem Wam wspomnieć, o tematach, które poruszałem, dotyczących mitów o komputerach i wokół komputerów oraz wyszukiwarek internetowych.
  • Poziom 40  
    piotr_kadlubowski Może porblem masz z zasilaczem i brakiem wydajności albo coś ci go jeszcze pożera na linii 5vsb. Jak masz zworki to przełącz na zwykłe 5v nie będziesz miał na usbie prądu jak wyłączysz komputer ale na problem z usb może pomóc.
  • Poziom 19  
    Tommy82. Być może, ale wydaje mi się, że to jest wina przerwań. Bo mam jakieś konflikty. Coś z USB oraz kartą graficzną (przerwania). Czasami wyłącza się monitor.

    Ale wracając do tematu.
    Ja z komputerami nie miałem lekko. Miałem komputer, z tego co pamiętam, to chyba taki:
    System operacyjny: Windows 98
    Zasilacz CODEGEN 350W lub 300W.
    Karta dźwiękowa Creative z zestawem głośników 4.1 !!! A to był rok 2001.
    Zewnętrzna karta graficzna GForce.
    Modem analogowy.
    Nie pamiętam, jaką miałem płytę główną. Wiem, że na pudełku od tej płyty pisało Mainboard. To niektórzy skojarzą.
    Drukarka Hewlett Packard DeskJet 640C.

    Komputer był na gwarancji. To się działo na przełomie 2001/2002.

    I się zaczęły problemy z drukarką. Drukarka drukukowała i nagle w połowie ucinała tekst i zaczynała wypisywać jakieś znaczki. Pobierała wszystkie kartki i zadrukowywała.
    Zawiozłem ją do serwisu. W serwisie, stwierdzili, że drukarka była dobra. No i męczę się z nią kilka miesięcy. Oczywiście moi znajomi, uznali mnie za laika. Nie umiem drukować!!! Akurat.
    Znowu ją wiozłem. Stwierdzili, że drukarka była dobra, a przyczyna leżała w jednostce centralnej. Zabrali też jednostkę. Narobili mi bałaganu i zformatowali dysk C: . Niestety, wtedy moja znajomość systemów operacyjnych była nie najlepsza. Nie wiedziałem co chcą zrobić serwisanci. Nie było mi komu wytłumaczyć.
    I jeszcze trzeci raz wiozę, tym razem drukarkę i jednostkę, bo wiem, że w jednostce leży przyczyna. :-) Domyślałem, się co zrobią, dlatego wszystkie potrzebne pliki przeniosłem, na dysk D. Tu już się zaczęła bezczelność serwisantów. Przyjechałem odebrać sprzęt. No i oczywiście facet, przy mnie drukował, i wmawiał mi, że ta drukarka jest dobra.
    Nikt nic nie zrobił, żeby drukarka nie drukowała tych znaczków (uśmieszki itd.). Oczywiście, kto miał się na tym znać? Ja? Jak to był mój pierwszy komputer.

    Zaprosiłem, znajomego informatyka. I co? Facet posiedział chyba z godzinę, raczej w milczeniu. Szukał przyczyny:
    Wpisał msconfig; wszystko w porządku
    może karta Creative coś miesza, ale chyba nie;
    chciał już nawet użyć małego nośnika CD, ciekawe czy ktoś jeszcze wie, że coś takiego istnieje? Stwierdził, że nie. Co miał na tej płycie to nie wiem?

    I nagle wszedł do BIOSu. Zadzwonił z komórki do jakiegoś znajomego i się zapytał o ustawienia drukarki. Port LPT i jakie są ustawienia? EPP, ECP, seria 1.7 ? O coś takiego się pytał. Okazało się, że te właśnie ustawienia były nieprawidłowe. Mam tę drukarkę do dzisiaj!!! I cały czas drukuje.

    Jeden z serwisantów, był blisko BIOSu, ale się nie domyślił. Wcisnął ten klawisz DEL, ale nic nie zrobił. I co Wy na to? Ja drukować umiałem. Wiedziałem, wtedy, że wystarczy jedno kliknięcie i wszystko się drukuje. Jeżeli wtedy serwisanci nie wiedzieli, jak to naprawić, to co się dzieje dzisiaj? Przecież, serwisanci są najbliżej sprzętu, to chyba oni powinni wiedzieć jak działa komputer?
  • Poziom 40  
    Przecież to od razu wiadomo ze winna była konfiguracja portu LPT szczególnie jak to był 98. I nie miało to nic wspólnego z konfliktem tylko z nie odpowiednim trybem pracy portu.

    I nie dziwie się ze twierdzili ze drukarka była dobra bo jak ja podłączyli do odpowiednio ustawionego portu to działało.

    Mainboard znaczy płyta główna i często tak pisze na pudełkach.

    "Bo mam jakieś konflikty. Coś z USB oraz kartą graficzną (przerwania)."
    A może porostu nie masz zainstalowanych odpowiednio sterowników.
  • VIP Zasłużony dla elektroda
    piotr_kadlubowski napisał:
    Być może, ale wydaje mi się, że to jest wina przerwań. Bo mam jakieś konflikty. Coś z USB oraz kartą graficzną (przerwania). Czasami wyłącza się monitor.


    Dlaczego kolega nie opisze problemu z komputerem w dziale serwisowym: Komputery Serwis, zgodnie z zasadami działu? Na pewno coś poradzą albo pomogą rozwiązać problem. A tak kolega szuka dziury w całym bo wydaje się, że jest konflikt przerwań, a może nie jest i problem tkwi w czym innym.
  • Poziom 19  
    Tommy82 napisał:

    Mainboard znaczy płyta główna i często tak pisze na pudełkach.


    Wiem, że mainboard znaczy płyta główna. Po prostu nie pamiętam oznaczenia tej płyty głównej. To pudełko było w takiej szacie graficznej jak w załączniku.

    Teraz to na pewno niektórzy to kojarzą. Ale w tej sprawie nie musicie mi odpowiadać.

    Naprawdę, nikt z Was nie uważa, że ten cały sprzęt i Internet staje się jakiś tandetny?

    Była następna sprawa. Kupiłem kolejny komputer. Po 3 miesiącach od zakupu okazało się, że klawiatura mi nie działa oraz mysz. Znowu męczyłem się, z tym kilka miesięcy. Nie było to bez przerwy. Co jakiś czas to się pojawiało.

    I nagle odkryłem, że ten problem wynika, z nieścisłego połączenia wtyczek PS/2. No nie rozumiem, tego. Co jest? Gniazda są za duże? Czy wtyczki za małe? No, ludzie przecież, to jest jeden standard!!! Naprawdę, nikt nie miał takiego przypadku? Piszę, to w dziale, ogólnym, bo to jest wzięte z mojego życia. Co to jest pech? W przesądy nie wierzę.
  • Poziom 26  
    Piotrze Kadłubowski czy ty naprawdę uważasz że świat jest idealny, wszystko idealnie do siebie pasuje, nic się nie psuje i zawsze działa jak należy? Przestań filozofować i pogódź się z tym że tak nie jest. Co z tego że technologia jest rozwinięta jeżeli teraz wszystko produkuje się na ilość, byle więcej i taniej. Może miałeś klawiaturę za 20zł to i wtyczka nie była dokładna.
  • Poziom 36  
    piotr_kadlubowski napisał:

    Ja z komputerami nie miałem lekko. Miałem komputer, z tego co pamiętam, to chyba taki:
    System operacyjny: Windows 98
    ...................................
    Komputer był na gwarancji. To się działo na przełomie 2001/2002.
    To co ty k..a wiesz o komputerach, ja z kumplem zaczynaliśmy ok. 1985r (chyba, nie pamiętam dokładnie..) od ZX81, bez gwarancji, potem skleiliśmy własnoręcznie klona ZXSpectrum (klawiaturę też, z części z BOMIS-u) a potem już pooooooszło.....może już starczy bicia piany.
  • Poziom 40  
    Dwa razy spotkałem się z takim czymś przy wtyczce raz delikwent wyrwał gniazdko z płyty a drugi raz wtyczka była pokrzywiona najprawdopodobniej po tym jak klawiatura zrobiła skok bungee z biurka. Teraz przy laptopach wyrywane gniazdka to norma. W komputerze stacjonowanym było o to trudniej bo był stacjonarny ;)
    Sam nie widziałem ale znajomy który pracował na pewnej uczelni jako administrator opowiadał ze panie w dziekanacie do coma próbowały włożyć wtyczkę odwrotnie i prawie im się udało ale tłumaczyły ze nic nie ruszały i po prostu działać przestało;)
  • Specjalista elektronik
    Cytat:
    Gniazda są za duże? Czy wtyczki za małe? [...] Co to jest pech? W przesądy nie wierzę.
    Mam w pracy kolegę, który podobnie narzeka. Jak mu pożyczyłem klawiaturę, to mi połamał wtyczkę i powiedział, że nie pasowała (a była dobra).
    I widziałem już wkładanie wtyczki USB (np. pendrive) do gniazda Ethernet - ta osoba tłumaczyła, że włożyła prawidłowo, a komputer nie widzi... ;)
  • Poziom 42  
    Kiedyś dostałem telefon w poniedziałek z rana z pewnego biura z żalem, że 5 monitorów padło nagle. Po odwiedzeniu firmy okazało się, że winna była sprzątaczka, która (nie wiedzieć czemu) podczas sprzątania porozpinała przewody sygnałowe monitorów, a potem włożyła !!! te wtyki (w kształcie trapezu !!!) odwrotnie wyłamując szpilki. Jak się chce, to wszystko można zepsuć, a potem się żalić, że nie działa. U ruskich podczas wojny działała tylko cebula, słonina i samogon. I wygrali wojnę :-)
  • Moderator Samochody
    piotr_kadlubowski napisał:


    Naprawdę, nikt z Was nie uważa, że ten cały sprzęt i Internet staje się jakiś tandetny?

    Była następna sprawa. Kupiłem kolejny komputer. Po 3 miesiącach od zakupu okazało się, że klawiatura mi nie działa oraz mysz. Znowu męczyłem się, z tym kilka miesięcy. Nie było to bez przerwy. Co jakiś czas to się pojawiało.

    I nagle odkryłem, że ten problem wynika, z nieścisłego połączenia wtyczek PS/2. No nie rozumiem, tego. Co jest? Gniazda są za duże? Czy wtyczki za małe? No, ludzie przecież, to jest jeden standard!!! Naprawdę, nikt nie miał takiego przypadku? Piszę, to w dziale, ogólnym, bo to jest wzięte z mojego życia. Co to jest pech? W przesądy nie wierzę.


    Dziwne, ja mam komputer HP i wszystkie wtyczki pasują doskonale - nie widzisz zależności cena/jakość? Każdy chce tanio, a tanie mięso to psy jedzą. Kup sobie peceta nie "no name" tylko z wyższej półki, w cenie małego auta to poczujesz różnicę. Nie mam problemów z żadnym urządzeniem peryferyjnym, zasilaczem, bad sektorami na dysku ani kondensatorami na m/b.
  • Poziom 19  
    cirrostrato napisał:
    To co ty k..a wiesz o komputerach, ja z kumplem zaczynaliśmy ok. 1985r (chyba, nie pamiętam dokładnie..) od ZX81, bez gwarancji, potem skleiliśmy własnoręcznie klona ZXSpectrum (klawiaturę też, z części z BOMIS-u) a potem już pooooooszło.....może już starczy bicia piany.


    To gratuluję. Ja niestety nie miałem tego powodzenia, żeby móc poznać tego typu komputery. Nie miałem okazji popracować, na takim typowym komputerze z systemem DOS, lub Windows 3.X. Nie miałem, okazji zobaczyć, pierwszych dystrybucji Linux'a. Czytałem coś o składaniu komputerów. Podobno pierwsze komputery osobiste, powstawały w garażu.


    Tommy82, _jta_, yogi009. Ja za pracę firmy z której kupiłem komputer nie odpowiadam. Z tego co zauważyłem, to traktują te sprzęty po macoszemu. Już sobie powiedziałem, że nic z tej firmy nie kupię. Albo im po prostu nagadam, co myślę o nich i o ich zachowaniu.
    Zapomniałem dodać, że te gniazda PS/2 były już naruszone.


    robokop napisał:
    Dziwne, ja mam komputer HP i wszystkie wtyczki pasują doskonale - nie widzisz zależności cena/jakość? Każdy chce tanio, a tanie mięso to psy jedzą. Kup sobie peceta nie "no name" tylko z wyższej półki, w cenie małego auta to poczujesz różnicę. Nie mam problemów z żadnym urządzeniem peryferyjnym, zasilaczem, bad sektorami na dysku ani kondensatorami na m/b.


    Tu chyba masz rację. Ale wydaje mi się, że to niekoniecznie chodzi o pieniądze. Jeżeli kupuje się sprzęt od jednej firmy, to wtedy wszystko jest zgrane ze sobą. Bo to produkuje jedna firma. Niestety na razie z finansami u mnie jest problem. Poza tym, nie mieszkam sam. Jeszcze się kłócą, ze mną, że niby za dużo czasu spędzam przed komputerem. Co to będzie, jak kupię droższy sprzęt? Chyba kłótnia?!
  • Poziom 35  
    piotr_kadlubowski napisał:

    _jta_. To jest zaskakujące, bo mam system Windows XP z Service Pack 3
    i mam problemy z USB. Podłączam, dwa urządzenia pod USB, to koniec.


    Ciekawe jakim cudem, ja mam komputer w dość "zacnym wieku" do którego na pajęczynie hubów mam podłączone ponad 40 urządzeń USB i nie ma problemu. No z wyjątkiem zasilania tego, ale mam huby z zasilaniem zewnętrznym (znaczy podłączone do nich urządzenia dostają prąd nie z zasilacza PC, a zewnętrznego zasilacza). System ten sam...
  • Poziom 19  
    DVDM14. Teraz pytanie do Ciebie. Skąd wiedziałeś, że koncentratory USB, wymagają dodatkowego zasilania? Mierzyłeś to multimetrem? A może to zgadłeś?

    Teraz zacytuję, kolegę yogi009.
    yogi009 napisał:
    Dawniej karty rozszerzeń używały przerwań IRQ (oraz np. portów COM) i trzeba je było zawsze konfigurować, w większości ręcznie.


    I właśnie dlatego nie mogę zrozumieć komputerów, bo wszystko się dzisiaj samo wykonuje. I jak chcesz coś naprawić w komputerze, to zawsze dochodzi do takiego zgadywania. A może BIOS, a może zasilacz, a może coś z grafiką, a może system operacyjny itd. W większości przypadków na płytach się nic nie mierzy, poza, napięciami z zasilacza. Przypadków nawet spotykanych na elektrodzie.
  • Specjalista elektronik
    Akurat gniazda i wtyczki robią najróżniejsze firmy, i są określone standardy wymiarów, i te wtyczki do gniazdek pasują.
    Problem może być, jak są zrobione przez taką firmę, która nie dba o wykonanie zgodnie ze standardem, albo zrobi
    ze złego materiału; jak również, jeśli to gniazdo zostało przez kogoś uszkodzone (może używany komputer?).
  • Poziom 35  
    piotr_kadlubowski napisał:
    DVDM14. Teraz pytanie do Ciebie. Skąd wiedziałeś, że koncentratory USB, wymagają dodatkowego zasilania? Mierzyłeś to multimetrem? A może to zgadłeś?


    eee przecież to żadna tajemna wiedza. Porty USB można obciążyć do 500 mW. Jak chcesz więcej to musisz doprowadzić dodatkowe zasilanie - i dlatego hub z dodatkowym zasilaniem, tzw. aktywny.

    A skąd wiedzieć ile dane urządzenie pobiera prądu? z nalepki na nim.

    Ot czarnoksięska wiedza.
  • Poziom 19  
    yogi009 napisał:
    Witryna internetowa jest - rzec można - także pewną formą języka programowania, a więc znowu są lepsi i gorsi programiści. Tak jak są lepsi i gorsi krawcy i piekarze.

    Tak, tylko, że dobry programista, powinien przetestować tę stronę na różnych sprzętach. Istnieje taka reguła, że napisanie programu zajmuje dużo mniej czasu, jak testowanie tego programu.

    yogi009. Ja rozumiem, co masz na myśli, na temat wiedzy historycznej. Wiem, rozumiem, ale nie wiem, gdzie jej szukać. Dopiero niedawno doszedłem do takich wniosków. Szanuję Twoje zdanie w tej kwestii. Ale musiałem się bronić.

    Kolejna rzecz. Raz zaniosłem, swoją drukarkę, do zupełnie innego serwisu. Facet na początku stwierdził, że nie bardzo chce ją naprawiać. Ale potem stwierdził, że one się rzadko psują, nie to co te dzisiejsze. W związku z tym, tę drukarkę przyjął. Trochę to zaskakujące, że serwisant, coś takiego powiedział?

    Coś na temat Internetu. Zauważyłem, że w Internecie, nie wszystko można znaleźć. Określam, to zdaniem: Internet ma krótką pamięć.
  • Poziom 40  
    piotr_kadlubowski ile płacisz za tyle masz. Dobry programista to taki któremu dobrze za dobrą prace płacą.

    A co nakłamał Ci? Doceń to ze powiedział ci prawdę. Chcesz tanio masz g..o. Kiedyś komputer był znacznie droższy, dziś trafił pod strzechy dzięki temu z jest tani ale poszło po jakości. Jak już sprzedali dobre i drogie to żeby dalej sprzedawać musieli sprzedawać tanie ale żeby sprzedawać taniej musieli robić gorzej. Ale to nie reguła czasem robi się z klienta wała i sprzedaje się praktycznie to sami pod rożnymi nazwami rożnym klientom jednym drożnej innym taniej.
    Wyjąłem ostatnio stary zasilacz AT podpoiłem płytę 386 i wstała. Wziąłem płytę z pIII którą odkładałem dobrą na półkę i co echo.

    Internet ma średnią pamięć ale dobrze pamięta to co byś chciał zapomnieć a tego czego szukasz nie znajdziesz zgodnie z prawem Murphiego.
  • Poziom 19  
    Tommy82. Ale jeżeli Ci którzy wynajmują programistę, nie wszystko wiedzą o programowaniu, to wtedy, jak to się określa potocznie wychodzi lipa. Czy to ze strony www, czy z programu.
    Niestety, chyba tak jest. Np. jakaś firma budowlana chce mieć swoją witrynę. W takiej firmie to chyba słabo się znają na pisaniu stron internetowych. Najprościej to odwalić lipę i brać ogromne pieniądze. Bez testowania strony i powiedzeniu o tym zleceniodawcy.
    Wydaje mi się, że programiści nie są do końca uczciwi. Bierze kasę i więcej nie powie. A może programiści mają problemy z komunikowaniem się?
    To oczywiście nie jest przykład wzięty z życia. Tak sobie myślę. Może się mylę?

    Z drugiej jednak strony te niemałe pieniądze, mogą się przydać na wszelkiego rodzaju kursy, które kosztują bardzo dużo. Ale programujmy uczciwie.

    To znaczy, że uwierzyłem w kolejny mit: Obecne komputery są bardzo dobre i tańsze, że tylko ceny spadły. Jakość się nie zmieniła.

    Czy gorsza produkcja nie ma związku z ochroną środowiska? Czy to nie chodzi o oszczędność materiałów oraz surowców naturalnych?