Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
TermoPasty.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Produkcja wodoru przez rozpad cząsteczki wody - rezonans

Warhard 13 Gru 2004 23:12 123506 259
  • #1
    Warhard
    Poziom 12  
    Witam
    Dziś w pracy spotkałem sie z dośc ciekawym tematem. I szczerze mówiąc sceptycznie do tego podchodze.

    A więc. Produkcja pliwa jakim jest wodór Sprawa polega natym że trzeba cząsteczkę wody wprowadzić drgania, gdy uzyska się częstotliwość rezonansową czasteczki wody ponoć nastepuje rozpad wiązania przczym uzyskujemy wodór i Tlen. Czetotliwośc rezonansowa waha sie w granicach 10khZ do 200khz gdzie taki rozrzut czestotliwości jest wynikiem doświadczeń w róznych warunkach chemicznych jak i fizycznych ( skład wody, temperatura). Do tego celu korzysta sie z elektrod podobnych jak w elektrolizie, przyczym donich podajemy prąd prostokątny o częstotliwości rezonansowej naszej cząsteczki wody a wypełnieniem impulsu regulujemy "zysk" moc naszego urządzenia.

    Temat może i ciekawy ale dlamnie to troszke brzmi jak permetum-mobile.
    Bo z załozenia wynika że niby enegra dostarczona by uzyskać wodór będzie mniejsza niż jego energia uzyskana przez spalanie.

    Jeden z moich oponenótów porównał sprawe do burzenia mostu przez maszerujące wojsko - most wpada w drgania rezonansowe i sie burzy...


    Chyba ze to jest poprostu jedna z tańszych metod produkcji gazu.
  • TermoPasty.pl
  • #2
    stasiekm
    Poziom 29  
    Częstotliwość rezonansowa wody wynosi 2,45 GHz i to zjawisko jest wykorzystywane w mikrofalówkach.
    zerwanie wiązań pomiędzy atomami wymaga znacznie większych energii, niż podgrzanie hamburgera ;)
  • #3
    Paweł Es.
    Pomocny dla użytkowników
    stasiekm napisał:
    częstotliwosć rezonansowa wody wynosi 2,45 i to zjawisko jest wykorzystywane w mikrofalówkach
    zerwanie wiązań pomiędzy atomami wymaga znacznie większych energii, niż pogdrzanie hamburgera ;)


    2.45 GHz oczywiście (2 450 000 000 Hz)
  • #4
    Warhard
    Poziom 12  
    Tak wiem ale ja nie mówie o podgrzaniu wody...
    Bo tak jak Pan powiedział cząsteczka drga dla częstotliwości 2,4GHz wydzielając cieplo ale nie ulega rozpadowi....
  • #5
    stasiekm
    Poziom 29  
    przepraszam za niedopatrzenie (GHz)
    woda ulega podgrzaniu, tylko tyle dostarczono jej energii
    do rozszczpienia czasteczki potrzebna jest znacznie wieksza energia
    teoretycznie gdzyby włączyć idealną mikrofalówkę to po czasie baaaardzo długim rozszczepiła by cząsteczki wody (w formie pary wodnej)
  • #6
    Press
    Poziom 23  
    stasiekm napisał:
    teoretycznie gdzyby włączyć idealną mikrofalówkę to po czasie baaaardzo długim rozszczepiła by cząsteczki wody (w formie pary wodnej)

    Nie wiem czy dobrze rozumiem, ale rozumiem z tego, ze mikrofalówka rozszczepiłaby wodę do postaci pary.
    Jeśli o to chodziło, to trzeba to zdementować ;) Woda przy parowaniu nie ulega rozszczepieniu. Zmienia tylko stan skupienia. Jest to spowodowane zależnością temperatury objętości i ciśnienia i opisane jako prawo Boyle'a. O ile mi wiadomo rozkładu cząsteczki wody można dokonać wyłącznie za pomocą zjawiska elektrolizy.
    Prolem tylko w tym, że do rozkłądu czsteczki wody jest potrzebna energi a większa od tej uzyskanej przy spalaniu wodoru, więc takie zabawy nie są ekonomiczne. Inaczej byłoby to niewyczerpane źródło ekologicznej i taniej energii.
  • TermoPasty.pl
  • #7
    Warhard
    Poziom 12  
    Czyli co ?
    Jesli cząsteczke wody wprowadze w drgania rezonansowe to ją rozczepie by puściły wiązania czy Tylko podgrzeje.... prosze przeczytać mój pierwszy post ja nic nie pisałem o mikrofali bo to dziala i jest sprawdzone wiec raczej niema sensu otym dyskutować
  • #8
    stasiekm
    Poziom 29  
    przeczytałem twój post na początku dyskusji
    niestety, wszystkim chyba umknęlo to, co dwókrotnie powtórzyłem:
    zerwanie wiązań pomiędzy atomami wymaga znacznie większych energii, niż pogdrzanie hamburgera
    tak więc pompujac energię w wodę ze stosunkowo malo wydajnego źródła, jakim jest mikrofalówka, na początek ją podgrzejemy, poźniej odparujemy
    następnie wodę (w postaci pary) będziemy wprawiac w rezonans dalej
    zakładając, ze nasza mikrofalówka jest bardzo dobrze izolowana termicznie, szczelna oraz wytrzymuje bardzo duże ciśnienia uda sie nam doprowadzić do rozszczepienia cząsteczek wody
    przed dakszą dyskusja poproszę znaleźć ciepło właściwe wody, ciepło parowania wody oraz energię wiązania wody
    zestawienie tych liczb powinno wszystko wyjaśnić
  • #9
    staszeks
    Poziom 27  
    na koniec pozostanie drobiazg
    rozdzielenie mieszaniny dwóch gazów na czysty tlen i czysty wodór
  • #10
    h-doc
    Poziom 27  
    staszeks - wodór poleci do góry, tlen osiądzie na dole. Ewentualnie sito molekularne.
  • #11
    Mikolaj_pl
    Poziom 16  
    Trzeba było by jeszcze sprężyć te gazy.
    Ponieważ w słoikach na konfitury nikt tego trzymać nie będzie ;-)
  • #12
    ADI-mistrzu
    Poziom 30  
    Witam!
    Kiedyś widziałem troche inny sposób uzystkiwania wodoru. Niejestem pewnien czy dobrze mówie ale chyba w bulerce były umieszczone 2 elektrody plisko soebie i zalane wodą. Po podłączeniu prądu o wysokin natężeniu i niskiem napięciu powstawało spięcie i ulatniał się wodór.
    Wysglądało to jak, żę między elektrodami było spięcie i się świeciło, a z tamtego miejsca ulatniały sę bombelki wodoru.

    Widział ktoś coś takiego ??
    Miełem kiedyś link do czegoś takiego ale już go nie pamiętam.

    Post był raportowany.
    Popraw błędy i interpunkcję. Użyj przycisku PISOWNIA --> REGULAMIN. [hefid]
  • #13
    marek_Łódź
    Poziom 36  
    Warhard napisał:
    Temat może i ciekawy ale dlamnie to troszke brzmi jak permetum-mobile. Bo z załozenia wynika że niby enegra dostarczona by uzyskać wodór będzie mniejsza niż jego energia uzyskana przez spalanie.

    Jeden z moich oponenótów porównał sprawe do burzenia mostu przez maszerujące wojsko - most wpada w drgania rezonansowe i się burzy...


    Chyba ze to jest po prostu jedna z tańszych metod produkcji gazu.


    Nie chcę dyskutować tematu wodorowego (bo tego typu dyskusje mnie przerastają o głowę). Natomiast parę zdań o rezonansie. Otóz bardzo popularnie - rezonans polega na gromadzeniu dostarczanej cyklicznie energii w układzie drgającym z tą samą (zbliżoną) częstotliwością. Nie ma tu więc mowy o generowaniu energii z niczego, a jedynie o jej gromadzeniu małymi dawkami (niewielka moc), aż do uzyskania ostatecznego efektu. Tak więc zerwanie wiązania w cząsteczce wody w wyniku elektrolizy i w wyniku dowolnego innego procesu (gdyby taki istniał), wymaga dostarczenia takiej samej energii, tyle że rozwalając most metodą rezonansową możemy to zrobić znacznie mniejszą mocą, za to w dłuższym czasie, natomiast po zrzuceniu bomby wyzwalamy np zbliżoną energię w ułamku sekundy.

    Tak więc zakładając funkcjonowanie tego typu urządzenia, nie ma jeszcze w tym momencie mowy o jakimkolwiek oszczędzaniu energii. Możemy co najwyżej zmniejszyć moc kosztem dłuższego czasu reakcji.

    ps mam dosyć hamburgerów. nie dość, że smakują jak tektura, to jeszcze odbija się po nich wodorem...fuuuuuu
  • #14
    darkfenriz
    Poziom 21  
    Należało iść spać zaraz po koncercie Jarra a nie oglądać durne amerykańskie filmiki jak ja :D
    Sam sobie odpowiedziałeś- zasada zachowania energii, ale jak byś takie dwa wodory połączył do helu... Hm to już by był zysk energetyczny. :D
    Fajnie, że piszesz, przed telewizorem myślałem, że albo ja zwariowałem albo cały świat zwariował. Ty przywróciłeś mi poczucie rzeczywistości.
  • #15
    c_04
    Poziom 21  
    witam
    ja kiedys znalazlem schemat przerobienia tak samochodu zeby do baku lac wode... i nawet to gdzies mam ale wydrukowane a nie posiadam skanera:(... chodzi o to ze w samochodzie znajdowala sie specjalna komora w ktorej zachodzila elektroliza i wydzielal sie wodor pomiesznay z tlenem poniewaz jak wyczytalem i tak bezsensem byloby rozdzielenie jeszcze tych gazow... do tego byla jakas elektronika sterujaca cala ta elektroliza oraz poziomem wody w tej komorze tak ze nawet gdyby to mialo wybuchnac (co jest raczej malo prawdopodobne) to wybuchla by tylko jakas bardzo mala ilosc mieszaniny gazow (moze szklanka)...
    czytalem troche o wodorze i bzdura jest ze jest ona gazem ktory potrafi sam wybuchac poneiwaz mieszanine z tlenem ktora moze sama wybuchac tworzy w temp powyzej 500 st C (nie pamietam dokladnie)
    wyczytalem tez jaka jest wartosc energetyczna spalanego wodoru i jest gruuubo wyzsza niz benzyny czy propanu... bylo tam porownanie ze np 9l benzyny to jakies 4l wodoru... cala sprawa niezle mnie zainteresowala a sam projekt byl tak dopracowany ze az bardzo wiarygodny... niestety poki co nie mam mozliwosci sprawdzic tego w praktyce... a mozna by na probe wmontowac to np w jakiegos starego malucha;) w projekcie dopracowane bylo nawet przerobienie glowicy silnika tak zeby ssanie wodoru do cylindra odbywalo sie dopiero po otwarciu zaworow w danym cylindrze...

    wyczytalem tez kiedys taka rzecz ze wodor jako najlzejszy pierwiastek o najmniejszj ;liczbie atomowej jest trudny do przechowywania bo i takl ze wszystkiego ucieknie poniewaz jego czasteczkajest najmniejsza... wiec nasunal mi sie wniosek: po co w takim razie go magazynowac?

    z badan jakie prowadzil zdaje sie mercedes nad zbiornikeim paliwa do samochodu tez wynikalo ze problemem bylo wlasnie przechoywanie wodoru np po zatankowaniu i jakims czasie okazywalo sie ze w baku bylo np 6% paliwa mniej... czyli trzeba za cos placic czego i tak nie jestesmy w stanie zatrzymac...

    z elektroliza jest jeszcze jedne problem... mianowicie jest to korozja elektrod... dzisiaj juz mi wiadomo ze da sie to przeskoczyc;) i jest to dosyc proste...

    heh a nic nie wiemy na tematy alternatywnych zrodel energii z wiadomych przyczyn... jedyne co dociera do swiata ludzi niewtajemniczonych to np ogniwa wodorowe... do ktorych trzeba posiadac zmagazynowany wodor lub alkohol;)

    pozdrawiam
  • #16
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Hel ucieka łatwiej, niż wodór, bo nie tworzy cząsteczek... no, w normalnej temperaturze,
    jako ciekły potrafi stać się nadciekły, i wtedy nabiera naprawdę dziwnych właściwości.

    Stosowanie rezonansu do rozszczepienia cząsteczek: drgania cząsteczki powodują straty
    energii, więc trzeba jej dostarczać szybko, inaczej sporo stracimy bezużytecznie, może
    użycie fotonów o energii równej energii wiązania dałoby jakieś sensowne wyniki.

    Przy elektrolizie powstaje wodór atomowy, chyba że w obecności katalizatora od razu
    łączy się w cząsteczki (np. żelazo jest takim katalizatorem, i obniża napięcie potrzebne
    do rozkładania wody na wodór i tlen), to samo z tlenem... być może użycie rezonansu
    mogłoby to jakoś ominąć, tak żeby dostarczać energii tylko na rozdzielanie wodoru
    i tlenu, tak żeby dostawać od razu cząsteczki, a nie zużywać energię na uzyskiwanie
    atomów, które potem łączą się w cząsteczki wytwarzając ciepło. Tylko jak połączyć
    dwie cząsteczki wody, żeby uzyskać od razu O2 - inaczej wychodzi atomowy tlen...
  • #17
    c_04
    Poziom 21  
    witam
    elektrody z zelaza sie nie nadaja od razu po podlaczeniu napiecia koroduja... z tego co wiem najefektywniejsza jest siatka w dodatku ze zlota;)
    pozdro

    a propos rozszczepiania wodoru np z alkoholu: stosuje sie tutaj platyne ktora jako jedyna potrafi tego dokonac i takie rozwiazania stosowane sa w ogniwach wodorowych
  • #18
    gregorio27
    Poziom 31  
    Cytat:
    ja kiedys znalazlem schemat przerobienia tak samochodu zeby do baku lac wode...

    A po co wodę?? Chyba nie pamiętasz o zasadach zachowania energi! Było by to perpetum-mobile, z tego względu że choćby trzeba dostarczyć jakąś energię z zewnątrz by rozłożyć tą wodę. W czysto teoretycznym założeniu że silnik ma 100% sprawności, pomijamy straty ciepła, opory łożysk, 100% sprawność układu rozkładającego wodę można by skonstruować urządzenie które po dostarczeniu pewnej ilości energi mogło by pracować w nieskończoność w układzie zamkniętym. A gdzie energia do napędzania samochodu?? Inną kwestią jest problem z bezpieczeństwa. Wodór z tlenem tworzy w zakresie 1,5-75% obj. w połączeniu z czystym tlenem tzw. mieszaninę piorunującą o ogromnej prędkości spalania (przewyższającą nawet prędkość rozkładu heksogenu) czyli świetny materiał wybuchowy:D do zainicjowania tej reakcji nawet w niskich temperaturach wystarczy pobudzenie tylko jednej cząsteczki wodoru a więc energia kilku uJ i reakcja przebiega lawinowo. Dlatego mieszanie wodoru i tlenu musi następować tylko i wyłącznie w komorze spalania silnika lub w ogniwie paliwowym. A że pomimo tych różnych problemów istnieje duże zainteresowanie napędem wodorowym wynika z prozaicznego powodu - paliwa kopalne za niedługo wyczerpią się... więc poszukuje się źródeł odnawialnych ponieważ wodór można produkować w wykorzystując energię słoneczną i geotermalną... wodór jest i będzie tylko odnawialnym nośnikiem energi (zamiast kabelka ciągniętego za samochodem:D) dlatego samochody napędzane czystą wodą lub zimną fuzję możemy włożyć między bajki....

    Cytat:
    a propos rozszczepiania wodoru np z alkoholu: stosuje się tutaj platyne ktora jako jedyna potrafi tego dokonac i takie rozwiazania stosowane sa w ogniwach wodorowych

    Nie tylko platyna:) choć po części to prawda w ogniwach paliwowych wykorzystuje się siateczkę rodowo-palladową, tzw gąbkę platynową i mnóstwo innych pierwiastków będących tzw. aktywatorami. Kolega ma na myśli ogniwo paliwowe w którym nie następuje rozszczepienie cząsteczki alkoholu z uwolnieniem wodoru ( metylowego ze względu na prostą budowę molekularną ) ale proces utleniania cząsteczki wodoru tlenem atmosferycznym w wyniku czego powstaje aldehyd metylowy i woda oraz podczas reakcji przeskok elektronu ( jak w każdej reakcji redox) co powoduje przepływ energi elektrycznej. Defacto- ogniwo paliwowe składa się z setek tysięcy-milionów mikro-ogniw. Oj jaki byłbym szczęśliwy gdyby udało się napędzać samochód reakcją przebiegającą na podwodziu mego samochodu:) Rdzewiejąca blacharka to też swego rodzaju miliony ogniw elektrochemicznych:)
    Kwestia podgrzewania pary wodnej w mikrofali w nieskończoność. Czy rozważali panowie w jaki sposób usunąć w tych warunkach poszczególne produkty rozkładu?? Owszem podczas podgrzewania w pewnym momencie para wodna ulegnie rozkładowi, ale jednocześnie będą przebiegać zjawiska syntezy wodoru i tlenu czyli powstanie z powrotem woda:) i mieszanina będzie w stanie równowagi. Przy dalszym dostarczaniu energi otrzymamy czwarty stan skupienia czyli plazmę, idźmy dalej podgrzewajmy tą mieszaninę dalej, nastąpi reakcja termojądrowa czyli synteza jąder helu z jąder wodoru z dodatnim bilansem energetycznym, jakie to proste nie??
    I teraz już wiem co miał przed laty na myśli autor artykułu "Burza w szklance wody" opisując pseudonaukowców którzy postawili świat na głowie twierdząc że udało im się przeprowadzić synteze helu w temp. pokojowej:) Chyba ustawili zbyt długi czas pracy mikrofali gotując w szklance wodę na poranną kawę.......
    Uff, koniec monologu... pozdrawiam
  • #19
    697561640
    Poziom 14  
    Witam
    przepraszam że sie wtrącam
    - ale chyba nie doceniacie chemi i nowoczesnych katalizatorów ( chociaż może nie koniecznie nowoczesnych :) )
    sa znane katalizatory rozkładające wodę i to już w pokojowej temperaturze, jedyna ich wada to żywotność ( - odporność na ztrucie - )
    wiadomości te pochodzą z przed wielu lat (:D)
    rozumiem że na Elektrodzie wszysko najlepiej wykonć "elektronowo" ale nie zawsze jest to konieczne
    pzdr
  • #20
    c_04
    Poziom 21  
    witam
    wiec uklad ktory opisywalem nie jest perpetum mobile i nawet nie ma podstaw zeby mozna go bylo tak okreslic... do baku wlewa sie wode, akumulator w samochodzie zapoczatkowuje proces elektrolizy i wystraczy tutaj tylko tyle wytworzonego wodoru zeby odpalic samochod... kiedy silnik juz pracuje alternator przejmuje funkcje rozszczepiania... ot i cala filozofia... wystaczy zeby w ciagu godziny zostalo rozszczeopine ok 10l gazu (niektore zrodla nawet podaje ze wystarcza juz 4l... nie mam pojecia jak to wyglada kiedy mamy doczynienia z mieszaniana) i to juz wystarcza z nadmiarem do napedzania pojazdu...

    kolego piszesz ze wodor z tlenem tworzy mieszanine silnie wybuchowa... i to wlasciwie mozna miedzy bajki wlozyc (po czesci) poniewaz bedac maly przeprowadzalaem rozne tego typu experymenty majace na celu otrzymanie wodoru... zgadza sie jest to bardzo energetyczna mieszanina wystarczy jej mala ilosc zeby uzyskac snop ognia (co tez mialem okazje uzyskac i sprawdzic na wlasnej skorze - ogien do sufitu) ale co powiesz na kontrolowana reakcje? kiedy scisle wiemy ile tego jest wszystko wtedy staje sie bezpieczne, o duzo bezpieczniejsze nioz jezdzic z bakiem pelnym benzyny czy 200l butla pelna gazu;) na dobra sprawe wodoru potrzebna Ci tylko powiedzmy 100ml a nawet mniej co by mozna obliczyc ile konkretnie biorac pod uwage wszystko to co przy jezdzie samochodem ma wplyw na to ze moze on przyspieszac, zwalniac... itd

    pozdrawiam
  • #21
    gregorio27
    Poziom 31  
    Cytat:
    ale co powiesz na kontrolowana reakcje?
    no właśnie o tym pisałem kontrolowana reakcja jest wtedy kiedy mieszamy wodór z tlenem w komorze spalania nie przed:) A co do słupa ognia, chm....miałeś niebywałe szczęście że byłeś powyżej górnej granicy wybuchowości i miałeś doczynienia tylko z zapłonem, ewentualnie z tzw. wyfuknięciem. Chyba się nigdy jeszcze nie spotkałeś z detonacją:D. Co do opisywanego układu silnika napędzanego wodorem otrzymywanym kosztem energi przezeń produkowanej, jest to perpetum mobile i tu nie zmienię zdania. Kłaniają się podstawy fizyki i bilansu energetycznego. Reakcja rozkładu wody na wodór i tlen jest reakcją strikte endotermiczną czyli potrzeba dostarczyć energię z zewnątrz. Spalanie wodoru egzotermiczną - wydziela się energia ciepło.Reakcje rozkładu i syntezy wody możemy rozpatrywać w kategoriach reakcji redox.Podczas pracy ogniwa wodorowego energię uzyskujemy z przesunięcia się elektronów walencyjnych pomiedzy cząsteczkami tlenu i wodoru. Ale bilans energetyczny jest równy zero, przy założeniu że nie jest oddawana energia do otoczenia.Chyba że mamy bak na dachu i woda przelewa się przez turbinę dostarczając energi:) ale nawet i przy tym założeniu wcześniej trzeba było ją przepompować dostarczając energię kinetyczną. Niestety nie jest tak dobrze. W przypadku reakcji termojądrowych tak jak w syntezie jąder helu z jąder wodoru energię uzyskuje się z ubytku masy. Jeśli kogoś to interesuje możemy zagłębić się w fizykę molekularną:) Owszem co do tankowania wody do baku mogę się zgodzić, ale przy założeniu że woda jest potrzebna jako substrat ułatwiający rozkład i przemianę innych paliw w paliwa łatwo spalalne. Zresztą na tej zasadzie oparta jest konwersja. Swego czasu niemieccy inżynierowie w oświęcimskich zakładach IG Farben produkowali z węgla i wody syntetyczną benzynę (syntinę) co wiązało się z ogromnymi nakładami energi. W przypadku spalań paliw tradycyjnych odzyskujemy z nich ciepło (energię) dostarczoną wcześniej przez słońce podczas przemiany substancji prostszych w węglowodory poczas fotosyntezy. Każda substancja dąży do stanu równowagi energetycznej a więc stanu w którym potencjał energetyczny ma najmniejszy. Dlatego również w chemi działa prawo Murphy`ego "Im więcej energi i wysiłku włożymy w otrzymanie danej substancji tym szybciej on wróci do stanu pierwotnego" i to samo można zastosować do naszych rozważań:) "Im dłużej będziemy robić wywody na temat napędu samochodu wodą, tym szybciej zdamy sobie sprawę że z tego nic nie będzię" Pozdrawiam. Portal elektroniczny zrobił się fizyko-chemiczny:) Zainteresowanych zgłebianiem tajemnic napędu wodą zapraszam na gg lub inne forum:)
  • #22
    c_04
    Poziom 21  
    heh jak cos moze byc perpetum mobile skoro dostarczam energie akumulatora? przeciez tam nic sie samo nei dzieje... robie po prostu konwersje... tutaj tak naprawde woda jest paliwem bo co sie dzieje dalej nikogo tak naprawde nie powinno interesowac tak jak z benzyna tez sie ja leje i nikt nie wnika co dalej - auto ma jechac... nawet gdyby wnikac to i tak zeby silnik pracowal potrzebuje mieszanki wybuchowej

    co do tego wybuchu to nie mialo co tam detonowac az tak zeby mi dom zdemolowalo i tlen byl od razu laczony z wodorem... cale urzadzenie do elektrolizy bylo wielkosci przekznika na wys ok 5 cm i szerokosci ok 3 cm... a podstwa to kwadrat wypelniony w 2/3 woda z sola zasilane z trafa z mostkiem 12V... skoro to dzialalo to czemu samochod mialby nie dzialac?
    gdybym mial fundusze a aktualnie na nic mnie nie stac to bym zbudowal model tak zasilanego silnika a moze nawet cala mini elektrownie

    pozdro
    p.s. zreszta niech kazdy mysli co chce... ja mam pelna dokumentacje wlacznie z budowa komory sprzegniata elektronicznie z pompa regulujaca poziom wody w komorze... elektroniczne sprzezenie pedalu akceleracji z elektrodami itd... calosc to kilkadziescia stron papieru moze mniej moze wiecej - nie liczylem
  • #23
    gregorio27
    Poziom 31  
    Ok:) Właśnie nie perpetum bo dostarczasz energię z zewnątrz, czyli akumulatora. Ale jak wysiądzie cały system pada ponieważ enrgia wyprodukowana w alternatorze pokryje tylko część energi potrzebnej do wyprodukowania następnej porcji wodoru. Chyba że dołożymy baterie słoneczne, a co w nocy?? reaktor jądrowy?? :D. I po co komplikować sobie życie?? Nie prościej założyć silnik elektryczny?? Jeśli dokumentacja posiada odpowiednie wyliczenia, nie gryzie się ze znanymi prawami fizyki:) to jestem w stanie sfinansować całe predsięwzięcie, zatrudnić odpowiednich specjalistów i czerpać w przyszłości nieograniczone zyski:) Dla Ciebie 40% udziałów i nie musiałbyś nawet nic robić:) Dobra, zgadzam się każdy ma swoje poglądy, szanuję to, bo właśnie dzięki takim ludziom rodzą się wynalazki..Tymczasem wracam do świata realnego i jadę zatankować propanu - by przemienić za pomocą odparowalnika i silnika krokowego energię słoneczną w mechaniczną, i nie boję się wybuchu bo mam elektrozawory i tylko 1,4 l gazów w komorach spalania:) Pozdrawiam
  • #24
    c_04
    Poziom 21  
    hello
    kolego ja na Twoim miejscu nie bylbym taki sceptyczny... raczej zastanow sie kto mialby w tym interes zeby to bylo w powszechnym uzytku... wyobraz sobie samochod do ktorego wlewasz wode z kaluzy i jedziesz dalej... w tym momencie wszsytkie rafinerie plajtuja i cala gospodarka pada na ryj...

    wiec chyba nie tedy droga w wysmiewaniu czegos czego do konca nie jestes pewien... a z wsadzeniem silnika elektrycznego to nie jest tak taniej... policz ile by kosztowal silnik o porownywalnej mocy do silnika spalinowego potrafiacy rozpedzic auto do takiej samej predkosci jak spalinowy... pomysl ile energii jest potrzebne do zasilenia takowego silnika i na koncu pomysl ile jeszcze elektroniki by trzeba zamontowac (falownik itd) wiec co jest bardziej oplacalne? zamienic silnik czy tylko zmienic paliwo?
    pozdr
    p.s. jestem pewien ze to by dzialalo chociazby z tego powodu ze robiac experyment o ktorym pisalem uzywalem zasilacza 12V 2A z odcieciem w przypadku przekroczenia takiego pradu a wytworzenie odpowiedniej ilosci mieszaniny trwalo kilka moze kilkadziescia sekund i tak jak pisalem bylo go na tyle zeby plomien siegnal sufitu wiec nie wiem czemu uwazasz ze alternator ktory ma powiedzmy 2kW nie jest w stanie podtzrymywac procesu podczas gdy 24W zasilacza to potrafi... poza tym wodor z tlenem tworzy mieszaniny wybuchowe od 2%... a co kiedy dolozysz jeszcze powietrza atmosferycznego? stanie sie mniej wybuchowy? mniej palny?
  • #25
    august
    Poziom 15  
    Prosze zamiescie schemat tego sterownika do elektrolizy
    Byl na stronie rzeczy niesamowite z opisem strona jest niedostepna
    Temat zaniedbalem bo uklad sterujacy kluczem fet byl niedostepny jak go namierzylem w cenie ok 50 zl to strona umarla i schemat przepadl
  • #26
    c_04
    Poziom 21  
    hello
    niestety... pisalem ze nie posiadam skanera:( jedynie co mi zostalo to tylko wydruk
    pozdro
  • #28
    gregorio27
    Poziom 31  
    Po piersze nie naśmiewam się z "wynalazku". Twierdzę że to nie realne i staram się to udowodnić. Dolna granica wybuchowości wodoru z tlenem to 1,5%, górna 75% obj. 2% w mieszaninie z powietrzem.
    Silnik elektryczny jest urządzeniem o wysokiej sprawności, w przeciwieństwie do silnika spalinowego. Co do ilości dostarczanej energi?? Nie rozumiem pojęcia dużo. Tyle i tylko tyle ile trzeba potrzeba do pokonania oporów i do napędzenia pojazdu więc nie rozumiem stwierdzenia że silnik spalinowy potrzebuje mniej:) Przeciętny samochód ma silnik o mocy 55-85 kW więc jak chcesz dostarczyć potrzebnej energi prądnicą 2 kW. Podczas rozkładu wody dostarczyłeś zasilaczem w ciągu kilku sekund (30s)w przybliżeniu 720 J energi (J-dżul dla niewtajemniczonych) a zapewniam że odzyskując tą energię w ułamku sekundy można uzyskać ogień do sufitu. 2kW alternatorem dostarczysz (gdyby wszystko szło na rozszczeienie wody) ok. 2kJ/s. Samochód potrzebuje do napędu pomijając straty 55-85 kJ/s.
    Spalając litr benzyny uzyskujesz ok. 45372,2 kJ co zakładając że samochód spala ok. 8l benzyny/100km daje po uwzględnieniu strat ok.75kJ/s=moc 75kW. Podczas spalania 1kg wodoru uzyskasz ok.7941500kJ czyli do napędu tego samego autka potrzebujesz tylko 791gram wodoru czyli trzeba by rozłożyć 7,119 kg wody (samochód "spalałby" 7.119 l wody/100km:)). Ale by wytworzyć te 791 gram wodoru potrzebujesz ok. 95737 kJ energi. Twój alternatorek by tyle wytworzyć energi musiałby pracować z pełną mocą 135godz. Co do jednego jestem tylko pewien napęd wodorem zastąpi kiedyś napęd tradycyjny, ponieważ wodór ma największą zawartość enegi w jednostce masy, więc jest świetnym odnawialnym nośnikiem energi. Chm... dywagując...Po co tankować sondy kosmiczne tlenem i wodorem?? nie prościej by wodą?? Tak się zastanawiam czemu ja nie napisałem pracy dyplomowej z entalpi:) Pozdrawiam
  • #29
    c_04
    Poziom 21  
    witam
    gregorio: ogladales powyzsze linki ktore przytoczyl kol entrixx?
    pozdro
    p.s. takowac sondy kosmiczne woda jest bezcelowe z prostego powodu - trzeba by targac w kosmos dodatkowa aparature ktora by dokonywala elektrolizy lub innego rozszczepienia a co za tym idzie zwiekszylaby sie masa co wymagaloby zabrania wiekszej ilosci paliwa (wody) i z kolei przebudowania silnikow ktore wytworzylyby wiekszy ciag etc... i kolko sie zamyka

    wydaje mi sie ze w kosmosie uzywanie do napedzania statkow kosmicznych jest tak samo archaiczna metoda jak wykorzystywanie wiatru do plywania zaglowcem... na moj rozum to jezeli zalozyc ze w kosmosie jest proznia znaczyloby to ze umieszczenie z ktorejs strony statku jakiegokolwiek zrodla energii wywolywaloby jego ruch... a moze by tak swiatlem? albo pole np magnetyczne
  • #30
    gregorio27
    Poziom 31  
    Tak oglądałem. i cały szkopuł w tym ze jest tu pokazana metoda elektrolizy wody energią akumulatora i zasilania ogniwa PEM w celach pokazowych. Nie jest to nic nowego. Wyraźnie w kilku fragmentach jest powiedziane o zasilaniu ogniwa z butli, czyli wodoru wstępnie wytworzonego i zmagazynowanego. Ogniwo PEM działa w określonej temperaturze roboczej. Cały szkopuł w tym że nieuważni oponenci widzą tylko część intalacji do przetwarzania wodoru w samochodzie. A więc po krótce...Standartowy rozruch instalacji z ogniwem wodorowym wygląda tak...Rano wchodząc do garażu włanczamy zapłon i ...wykorzystując energię zgromadzoną w akumulatorze zaczynamy wstępne wytwarzanie gazowego wodoru w elektrolizerze, następnie podajemy ten wodór do ogniwa i zaczynamy jego wygrzewanie. Ogniwo PEM zaczyna pracować i nagrzewać się powoli. Uzyskaną energię kierujemy do elektrolizera uzupełniając prądem z akumulatora. Po kilku minutach ogniwo może już uzyskać pełną moc. Proces elektrolizy jest przerywany i zostaje stopniowo podawany ciekły wodór z butli który po nagrzaniu w odparowalniku w postaci gazowej podawany jest do ogniwa. Mozemy wtedy ruszać w drogę. Ogniwa tego typu posiadają pewną bezwładność więc część energi niewykorzystanej do napędu np. podczas chamowania oddawana jest do akumulatora z którego podczas przyspieszania jest częściowo pobierana.
    No i właśnie przez tą nieszczęsną metodę rozruchu stosowaną przy budowie prototypowych hydro-car`s powstał mit o samochodzie napędzanym wodorem powstałym podczas elektrolizy wody energią z akumulatora:)
    Cytat:
    wydaje mi się ze w kosmosie uzywanie do napedzania statkow kosmicznych jest tak samo archaiczna metoda jak wykorzystywanie wiatru do plywania zaglowcem... na moj rozum to jezeli zalozyc ze w kosmosie jest proznia znaczyloby to ze umieszczenie z ktorejs strony statku jakiegokolwiek zrodla energii wywolywaloby jego ruch... a moze by tak swiatlem? albo pole np magnetyczne

    No i tu się kolego mylisz. Umieszczenie jakiegokolwiek źródła energi z jednej strony statku kosmicznego powoduje jego ruch. Napęd fotonowy ( światłem ) nie jest wcale mrzonką, jest tylko problem z wysokowydajnym źródłem energii. Istnieje i jest przetestowany napęd jonowy, gdzie źródłem energi jest reaktor jądrowy. Powstające w reaktorze jądrowym szybkie cząstki są wyrzucane poprzez specjalne sito molekularne w przestrzeń nadając ruch sondzie. Przyspieszenie jest co prawda niewielkie ale teoretycznie można po pewnym czasie uzyskac prędkości zbliżone do prędkości światła. Czemu twierdzisz że aparatura do elektrolizy w kosmosie musiała by być duża?? Satelita zużywa znikome ilości energi:)
    I to też istnieje. Wykorzystuje się energię słoneczną porzez ogniwa słoneczne do produkcji tlenu i wodoru uzywanego do silników manewrowych:)
    Pozdrawiam