@mrtomjar
Jeśli używasz zbiornika LPG to ja bym dał kołnierz przykręcany w oryginalne miejsce montażu wielozaworu. Kołnierz powiedzmy z blachy #12 i w nim powiercił sobie tyle otworów ile potrzeba a samego zbiornika nie tykał. Oprócz króćców które wymieniłeś potrzebny jest jeszcze jeden KONIECZNIE. Jest to spust wody ze zbiornika. Musi być zamontowany w najniższym punkcie kompresora. W sumie można wykorzystać też rzeczony kołnierz tylko należy dać rurkę sięgającą do dna zbiornika.
Co do przewodu upustowego, to nie ma sensu dawania rurki miedzianej. Wystarczy zwykły tekalan.
Jeśli chodzi o instalacje LPG to tam też się zaprzestaje stosowania rurek miedzianych na rzecz Faro.
Co do spawania, to nie jestem spawalnikiem, ale teraz chyba używa się metody MIG Puls.
Aha, idąc już na całość przy budowie kompresora to chyba bym zrezygnował z tych pasków klinowych obciążających łożyska sprężarek. Przecież po warsztatach i na złomach tyle starych rozrządów leży
Jeśli zdecydujesz się już na stycznik, to dałbym też termik na uzwojenie silnika. Schemat prosty dość. Zasilanie 3 fazowe podłączasz przez wyłącznik główny i stycznik do silnika, zaś w sterowanie cewką stycznika dajesz szeregowo:napięcie po wyłączniku głównym, presostat, termik, czujnik zaniku fazy, czujnik ciśnienia oleju (blokowany zwłoką czasową żeby można było uruchomić sprężarkę).
Jeśli używasz zbiornika LPG to ja bym dał kołnierz przykręcany w oryginalne miejsce montażu wielozaworu. Kołnierz powiedzmy z blachy #12 i w nim powiercił sobie tyle otworów ile potrzeba a samego zbiornika nie tykał. Oprócz króćców które wymieniłeś potrzebny jest jeszcze jeden KONIECZNIE. Jest to spust wody ze zbiornika. Musi być zamontowany w najniższym punkcie kompresora. W sumie można wykorzystać też rzeczony kołnierz tylko należy dać rurkę sięgającą do dna zbiornika.
Co do przewodu upustowego, to nie ma sensu dawania rurki miedzianej. Wystarczy zwykły tekalan.
Jeśli chodzi o instalacje LPG to tam też się zaprzestaje stosowania rurek miedzianych na rzecz Faro.
Co do spawania, to nie jestem spawalnikiem, ale teraz chyba używa się metody MIG Puls.
Aha, idąc już na całość przy budowie kompresora to chyba bym zrezygnował z tych pasków klinowych obciążających łożyska sprężarek. Przecież po warsztatach i na złomach tyle starych rozrządów leży
Jeśli zdecydujesz się już na stycznik, to dałbym też termik na uzwojenie silnika. Schemat prosty dość. Zasilanie 3 fazowe podłączasz przez wyłącznik główny i stycznik do silnika, zaś w sterowanie cewką stycznika dajesz szeregowo:napięcie po wyłączniku głównym, presostat, termik, czujnik zaniku fazy, czujnik ciśnienia oleju (blokowany zwłoką czasową żeby można było uruchomić sprężarkę).