tzok masz rację w pełni oprócz pytania po co co w ogóle napisałem. Napisałem bo była niedziela, nie wiedziałem o zasadach świecenia i migania CHECKU, chciałem wrócić do domu moim autem bo w okolicy mojego zamieszkania mam większy dostęp do fachowców. Nie chcę potwierdzać żadnej diagnozy, CHCIAŁEM PO PROSTU SPRAWDZIĆ CZY LAMPKA ZAPALA SIĘ NA GAZIE BO WTEDY WRÓCIŁBYM NA BENZYNIE A JEŚLI I NA BENZYNIE BY SIĘ PONOWNIE ZAPALAŁA TO WEZWAŁBYM ASSISTANCE -mam ubezpieczenie dzięki któremu powiedzieliby mi po obejrzeniu auta, (za darmo w ramach polisy) czy mogę wracać do domu z lampką czy zawiozą mnie lawetą. Czy to coś tłumaczy? Nie panikowałem i nie wzywałem od razu pomocy drogowej.
Jeszcze raz powtarzam nie chcę potwierdzać żadnej diagnozy temat rozwinął się samoistnie, a ja dałem kilka odpowiedzi co się dzieje bo są tacy co maja podobne kłopoty i też szukają pomocy, a jeśliby potrzebowali konkretów to do mnie napiszą. Ty pewnie masz pojęcie o elektronice ale wyczuwam, że bardziej Ci zależy na tym by udowodnić, że ktoś się myli (co w ogóle nie prowadzi do rozwiązania sprawy) niż dociec co jest powodem usterki.
W związku z powyższym jak najszybciej wyślę Ci kod błędu, dodam jeszcze, że silnik bierze 1l oleju na 1000km i kopci, po wymianie świec i ponownej regulacji nie szarpie i działa poprawnie, a mimo to zapalił się CHECK. Uważam, że litr oleju na tyś km to za dużo choć znalazłem już wypowiedzi, że to norma, jeśli tak to dlaczego 3 poprzednie moje auta tyle nie brały choć katowałem je tak samo? A może nissan to badziew? Co na to powiesz?