Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Pierwszy samochód - Co kupić

mbbakus88 16 Jun 2013 14:25 7596 41
  • #1
    mbbakus88
    Level 14  
    Witam!

    Na wstępie chciałbym przeprosić jeżeli pisze w nieodpowiednim dziale, ale nie byłem do końca pewien gdzie temat zamieścić.

    Noszę się z zamiarem zakupu pierwszego samochodu i nie jestem do końca zdecydowany, chciałbym się poradzić co będzie najlepszym wyborem.

    Moje wymagania co do samochodu to małe spalanie, możliwie jak najmniejsza awaryjność, niezawodność tania eksploatacja (części itp) i niezbyt duże opłaty. Kwota jaką mogę przeznaczyć ostatecznie to 6000 zł lecz wolałbym mniej gdyż z kasą ciężko.

    Rozglądając się wytypowałem kilka opcji i prosiłbym o wypowiedź kogoś na ich temat awaryjność cena części średnie spalanie itp.
    - Peugeot 306 1.4 benzyna
    - Toyota corolla VII 1.3 benzyna
    - Daewoo lanos 1.4 benzyna (hatchback)
    Jestem też otwarty na inne propozycje

    I średnia cena danego samochodu w dobrym stanie
    (wiem że na portalach można sprawdzić za ile stoją, lecz nie chcę przepłacić dlatego też pytam ile są warte.)
    Ethernet jednoparowy (SPE) - rozwiązania w przemyśle. Szkolenie 29.09.2021r. g. 11.00 Zarejestruj się za darmo
  • #2
    zed71
    Level 23  
    daewoo lanos (duże spalanie) lub daewoo matiz (mniejszy) - za te pieniądze nic lepszego nie kupisz (tzn młodszego). w miare porzadne auta i czesci tanie ale tez niepotrzebne tak czesto jak sie przypuszcza- uwaga tylko na rdzę
  • #3
    ufolufol
    Level 11  
    Mitsubishi space star za 6000 tysięcy da radę kupić. Dobry silnik 1.3 więc na pierwsze auto jak znalazł.
  • #4
    k-sierra
    Level 21  
    zed71 wrote:
    daewoo lanos (duże spalanie) lub daewoo matiz (mniejszy) - za te pieniądze nic lepszego nie kupisz (tzn młodszego)

    Dobry żart :) No trzymajcie mnie w osiemnastu bo nie wytrzymam :D
    Od kiedy to młodszy = się lepszy ? Daewo nie tykaj kijem przez szmatę,wierz mi,nie ma gorszego złomu.
    Żadnych Francuzów ani Włochów. Broń boże skoda felicja.
    Z tego co podałeś to jedynie Corolla, takie moje zdanie, poparte 20letnim doświadczeniem.
    Pomyśl nad golfem III lub Corsa B.
  • #5
    krocze
    Level 25  
    k-sierra wrote:
    Żadnych Francuzów ani Włochów.

    Stereotypy nadal są w modzie, ale ciekawy autem jest Fiat Albea 1.2 16V. W tej kwocie można kupić młody egzemplarz, mało popularny, ale praktyczny i nawet nadający się do jazdy. Jechałem tym autem 8 lat temu po auto do Niemiec i powiem szczerze, że było nerwowe, ale ekonomiczne (ok. 5l/100), pojemne (bagażnik konkretny ok. 500l) i nawet dało się nim pojechać 170km/h. Dziś ma 100tys. km na liczniku i żadnych napraw poza sworzniami i tulejami wahaczy wymienionymi tylko raz, jak i brak korozji. Oczywiście bazuje na starej Sienie, ale w tej cenie kupi się nawet 2004 rok i w dodatku niewyeksploatowany model. Gorzej z Toyotą, nie wspominając o rupciach takich jak stary skorodowany Golf, czy Corsa.
  • #6
    luksik_sk8
    Level 10  
    A ja jestem za dobrym japońskim autem w tej cenie masz duży wybór civiców w zależności co lubisz coś starszego klasyka do tego kupujesz ładną felgę sprężyny i miodzio (nie powiedziane ze stare to trzeba wkładać w niego) albo za 6 tys civica 6 gen od 1996 (ja miałem coupe i był to świetny samochód) nie potrzebowałem 4 drzwi wiec musisz sam zdecydować
  • #7
    mbbakus88
    Level 14  
    zed71 wrote:
    daewoo matiz

    Odpada, poprostu brzydki, nie podoba mi się :)

    Dodano po 57 [sekundy]:

    ufolufol wrote:
    Mitsubishi space star

    Nie ten segment, za duży

    Dodano po 2 [minuty]:

    k-sierra wrote:
    golfem III
    k-sierra wrote:
    Pomyśl nad golfem III lub Corsa B.

    Golf w prawdzie jest to jakieś rozwiązanie i chyba lepszy niż corsa, ale czy to trwałe? jakie tam były silniki?

    Dodano po 3 [minuty]:

    krocze wrote:
    Fiat Albea

    Też całkiem ciekawa propozycja, tylko czy aby 1.2 to nie za słaby silnik do tej budy?

    Dodano po 3 [minuty]:

    luksik_sk8 wrote:
    duży wybór civiców

    Ach te Hanie :D tak tak, civic 5 i 6 gen mi się podobają i słyszałem bardzo dużo dobrych opinii.
    Tylko że problem z nimi polega na tym iż jeżdżą nimi głównie ludzie w moim wieku, młodzi i wiadomo z czym to się wiąże... Ciężko znaleźć zadbany nie klepany i nie zarżnięty egzemplarz
  • #8
    wariato
    Level 43  
    W tej cenie chyba tylko Punto II 1.2 8V - oszczędne i tanie.
  • #9
    krocze
    Level 25  
    mbbakus88 wrote:
    Też całkiem ciekawa propozycja, tylko czy aby 1.2 to nie za słaby silnik do tej budy?

    Volvo V40 mnie nie wyprzedziło, więc słaby nie jest, ale jest jeszcze 1.6 16V 103KM, więcej na masę 1100kg nie potrzeba. W dodatku musiałbyś uważać na zakrętach, bo auto jest podwyższone. Dodatkowa zaleta silnika - pracuje tak cicho, że go po prostu nie słyszysz na postoju. Kwestia potrzeb i upodobań.
  • #10
    mbbakus88
    Level 14  
    Rozglądałem się trochę, poszperałem w necie na temat rzeczonego fiata albea i dowiedziałem się że faktycznie nie koniecznie dobrze się prowadzi ponieważ jak ktoś wyżej pisał jest wysoki. Na jakimś forum ktoś rzucił pomysł obniżenia tego samochodu lecz temat nie został omówiony.
    Jak myślicie, czy to dobre rozwiązanie? Poprawi to właściwości jezdne, warto w to inwestować? Jeżeli tak to o ile takiego fiacika opuścić i ile to może mniej więcej kosztować? Ciekawi mnie to ponieważ albea ma całkiem fajną sylwetkę, mała pojemność, małe opłaty itp. Byłby to fajny samochód tylko martwi mnie to "bujanie w zakrętach"
  • #11
    wichurewicz
    Level 25  
    Fiat Albea to nie jest auto do szybkiego pokonywania zakrętów, od tego jest BMW, Alfa albo Subaru, wszystko poza budżetem i raczej nie polecam dla świeżego kierowcy. Obniżenie oraz utwardzenie zawieszenia mogłoby coś zmienić, ale to takie rzeźbienie w ... no, wiadomo. Przejedź się sam jednym i drugim egzemplarzem i zobacz sam, może nawet nie zauważysz, że coś ci przeszkadza. Dużo zależy od stylu jazdy i oczekiwań.
    A może jednak Punto?

    k-sierra wrote:
    Żadnych Francuzów ani Włochów. Broń boże skoda felicja.
    Z tego co podałeś to jedynie Corolla, takie moje zdanie, poparte 20letnim doświadczeniem.
    Pomyśl nad golfem III lub Corsa B.

    Kolego, przez 20 lat trochę się jednak zmieniło. Nie wiem co robiłeś w tym czasie, ale najwyraźniej sporo ci umknęło.

    mbbakus88 wrote:
    k-sierra wrote:
    golfem III
    k-sierra wrote:
    Pomyśl nad golfem III lub Corsa B.

    Golf w prawdzie jest to jakieś rozwiązanie i chyba lepszy niż corsa, ale czy to trwałe? jakie tam były silniki?

    Beznadziejne benzynowe, a diesel w Golfie III i za te pieniądze będzie miał nakręcone 500k km. Pewnie jeszcze trochę pojeździ, ale co to za jazda rozlatującym się trupem.
  • #12
    mbbakus88
    Level 14  
    wichurewicz wrote:

    Fiat Albea to nie jest auto do szybkiego pokonywania zakrętów, od tego jest BMW, Alfa albo Subaru, wszystko poza budżetem i raczej nie polecam dla świeżego kierowcy. Obniżenie oraz utwardzenie zawieszenia mogłoby coś zmienić, ale to takie rzeźbienie w ... no, wiadomo. Przejedź się sam jednym i drugim egzemplarzem i zobacz sam, może nawet nie zauważysz, że coś ci przeszkadza. Dużo zależy od stylu jazdy i oczekiwań.
    A może jednak Punto?


    Jeżeli chodzi o staż za kółkiem to mam prawie 6 lat, coś tam wiem o zagrożeniu na drodze i potrzebnej wyobraźni. Fakt że staż nabyty bez uprawnień lecz to poza tematem :)
    A co do punciaka to I jakaś taka dziwna trochę, a II nie z tym budżetem raczej.
    A co powiecie na temat peugeota 306 lub corolli VII chodzi mi o części awaryjność spalanie
  • #13
    matieus
    Level 11  
    Jak masz zamiar potrzymać auto trochę czasu to kup Audi 80/Renault Lagune, a jak nie masz zamiaru trzymać długo[zmienisz za rok] to rozważ zakup jakiegoś auta za ok 1000zł byle z ważnym OC.
  • #14
    wichurewicz
    Level 25  
    Nie zmieni, tylko wykosztuje się na utrzymanie trupa, którego potem będzie musiał zezłomować, bo nikt już tego nie kupi.

    Audi 80, czyli ciężka, paliwożerna i stara landara dla młodego kierowcy - brawo.
  • #15
    matieus
    Level 11  
    dlatego napisałem za ok 1000zł. Jak się zepsuje to zezłomuje i odzyska kasę. 80 i Laguna mają dobre blachy, a silniki trawią LPG bez problemu. Lepsza pordzewiała corsa lub wytłuczony golf?
  • #17
    TIGIS
    Level 15  
    Audi 80 jak najbardziej, miałem taką starą landarę z 94 roku z lpg którego paliła max 12l a konkretnie quattro competition ze 140 KM, silnik 2,0 16V (ACE), kupiłem z 280 tyś przebiegu, sam przejechałem prawie 140 tyś przez 3 lata. Był to cudak bo wyprodukowano niewiele sztuk więc o części ze szrotu było ciężko a w ASO szkoda gadać. Jak znajdziesz 80 b4 z LPG z roku 94 lub A4 z początku produkcji (95-98) to bierz mechanika niech sprawdzi stan techniczny i sprawdź czy Ci wygodnie za kierownicą. Do tej pory przerobiłem 7 egzemplarzy Audi, obecnie A6 C5 2,7bt quattro z 2000r. a później prawdopodobnie coś z 4,2l quattro i tylko quattro dla mnie. Pozdrawiam

    PS:
    Teściu ma peugota 206 z 2000 roku, benzyna 1,1, spalanie 5,5 do 7,5 l w mieście, do tej pory poza normalnym zużyciem hamulców czy tarcz do wymiany była belka (koszt 1100pln z wymianą). Możesz jeszcze poszukać w stajni BMW coś zagazowanego lub fiat punto gaz/bez gaz. Seat Ibiza, polo...bardziej w stronę niemców bym się pchał lub japończyków. To tylko moja osobista opinia bo mój szwagier w zeszłym roku w UK (bo tam mieszka i pracuje) zakupił volvo 850 z 95r z 2,5 tdi z full wyposażeniem (skórzane fotele, elektryczne szyby, lusterka, podgrzewane fotele, hak , alufelgi, tempomat, podgrzewanie fotela kierowcy i podgrzewanie lusterka kierowcy i parę jakiś duperelek) z przebiegiem ponad 600 tyś mil, po wymianie silnika w ASO w 2003 roku za 700 funtów dla pracowników budowlanych. Wiem, nie na temat.
  • #18
    andrzej lukaszewicz
    Level 39  
    Na pierwsze auto nie musisz kupować starego 20-letniego złomu z korbami w dzrwiach i przestarzałym silnikiem.
    Proponuje mazde demio . Za 6 tys kupisz 2000-2001 z klima elektryka , fajne pakowne auto i bardzo osczędne. Pojemność silnika tez ma znaczenie przy wysokich stawka OC dla "młodego", a tym mały silniczkiem objedziesz wiekszośc golfów, audi , czy corsy.
  • #19
    ŁukiSzczecin
    Level 26  
    andrzej lukaszewicz wrote:
    a tym mały silniczkiem objedziesz wiekszośc golfów, audi , czy corsy.


    1.35 75KM/121Nm
    1.35 86KM/122Nm

    Mówisz o tych silnikach? Ciekawie go widzę przy moim MK2. Poza tym, jakie znaczenie ma "odejście" jeśli szuka pierwszego samochodu? Na wyścigi jeździł nie będzie, a i ze świateł z golfami, audicami czy corsami nie będzie się sprawdzal jak na mój gust.

    Jako że uczestniczę od dłuższego czasu w grupie VW/Audi będę polecał coś z tych marek - na początek MK3 wydaje się być dobrym wyborem, silniki dobre, tylko blacha no właśnie, mk3 niestety gniją na potęgę, więc warto to dokładnie obejrzeć żeby nie kupić skarbony bez dna. Oczywiście nie wykluczam innych marek, nie to że jestem za VW czy Audi i koniec - po prostu ktoś tam wyżej mocno cisnął na te samochody, a tak jak mówię taki MK3 chociażby jedyną wadą jest blacha. Fajna opcja (jeśli chce większe autko) Passat B3, miałem do czynienia z kilkoma egzemplarzami - miło wspominam. Poza tym jak się dobrze poszuka to można dostać też oszczędnego VW Polo ;)
  • #20
    andrzej lukaszewicz
    Level 39  
    Kolego, a słyszałeś o stosunku mocy silnika do masy auta?
    Poza tym, sa konie niemieckie i sa japońskie...Czyli ich właściwe wykorzystanie.
    A kto jechał autem niemieckim i japońskim wie o czym piszę. I tak to kiedyś pamietam akcje, gdzie kolega 160-konna preludą objeżdżał wszystkie golfy VR6, które to katalogowo miały wieksza moc i moment i mniejsza masę...
    Auta niemieckie, a w szczególności WV, audi, bmw i inne sa znacznie przewartościowane, tylko , że u nas większość ludzi je posiada i nigdy sie do tego nie przyzna.
  • #21
    ŁukiSzczecin
    Level 26  
    andrzej lukaszewicz wrote:
    Czyli ich właściwe wykorzystanie.


    Tak jak mówisz, zależy kto i jak jedzie. Miałem okazję przejechać się Madzią 626, autko nie powiem przyjemne, ale zbierało się nijak, pomimo większej pojemności, mocy, momentu - no fakt, masa również większa. Poza tym jak pisałem, dla autora raczej nie ma znaczenia co i czym będzie w stanie odejść - to pierwsze auto nie zapominajmy, stąd tylko napisałem że kilka starszych modeli od VW nadaje się jako takie pierwsze autko pod warunkiem że w przypadku takiego Golfa MK3 na przykład będzie uważał na korozję - bo technicznie silnik, skrzynia, zawieszenie wytrzymują na prawdę wiele.
  • #22
    andrzej lukaszewicz
    Level 39  
    W japońcach tez blacha nie jest mocna stroną ,, a silniki, skrzynie , czy zawieszenie trudne do zajechania- własnie dlatego wybrałbym taka mazde demio, bo ma 12 lat , a nie 17 i aksamitnie pracujacy silnik, a nie paliwożernego mułowatego tłuka, lub starego diesla, który odpalany rano budzi całą wieś lub pół dzielnicy...
  • #23
    ŁukiSzczecin
    Level 26  
    Kwestia wyboru autora, jak mówilismy nie chodzi o osiągi tylko normalną jazdę, ponadto myślę że serwis starszego MK3 będzie tańszy, ponadto wiele napraw przy odrobinie chęci zrobi sam - kwestia gustu, wybór w takich pieniążkach jest spory, najlepiej gdyby autor przejechał się i jednym, i drugim wtedy sam stwierdzi co bardziej jemu pasuje. Tym bardziej że propozycji (kilka w mojej ocenie nawet godnych) padło też powyżej więc wybierać jest w czym.

    P.S wyżej gdzies padła propozycja BMW - szczerze odpuść sobie nawet z najsłabszym silnikiem utrzymanie będzie drogie, natomiast kiedy przyjdzie zima... świeży kierowca może mieć nie lada kłopot, opanować tylny napęd nawet w przypadku takiej 316 / 318i
  • #24
    andrzej lukaszewicz
    Level 39  
    Jeśli chodzi o wieksze auto to proponuje fiata marea( jest i kombi) w benzynie zaczyna to jeździć od 1,6, ale można i upolować w normalnym stanie diesla JTD, ale opłaty OC będą spore.
  • #26
    cefaloid
    Level 32  
    k-sierra wrote:
    Dobry żart. No trzymajcie mnie w osiemnastu bo nie wytrzymam
    Od kiedy to młodszy = się lepszy ? Daewo nie tykaj kijem przez szmatę,wierz mi,nie ma gorszego złomu.


    Kolego od zawsze młodszy = lepszy. Od zawsze. A najlepiej nowy.
    A że Ciebie akurat na nowy nie stać, to sobie wmawiasz że starszy = lepszy aby zatuszować sam przed sobą smutny fakt że Polaków na nowe nie stać. Taka prawda. Z autami nastoletnimi tak to jest, kolego że 15 letnia Corolla jest lepsza od 15 letniego Lanosa. Wiemy to wszyscy. Ale my tu mówimy nie o tak samo starym ale o aucie tak samo drogim. Obawiam się że 6 tys może nie starczyć na Corollę w stanie choćby zblizonym do Lanosa.

    Golf 3 którego sugerujesz ma obecnie 16-22 lat i jest to zbyt poważny wiek auta. Sam kiedyś miałem Golfa 3 i jak na tamte czasy był dość żywotnym autem - tu przyznam Ci rację. Ale to było 10 lat temu a już nawet wtedy było to auto technicznie przestarzałe - był to Golf II w nowym nadwoziu. Dziś Golfy 3 dogorywają , średni wiek takiego Golfa 3 to jest dziś 19 lat a to oznacza, że trzeba się go moim zdaniem pozbyć, a nie kupić.

    Ja osobiście za 6 tys zrobił bym dokładnie odwrotnie jak sugeruje kolega k-sierra.
    Kupił bym jakieś małe ale za to jak najmłodsze auto. Np to co andrzej lukaszewicz proponuje wydaje sie być ciekawe.
  • #27
    krocze
    Level 25  
    cefaloid wrote:
    Np to co andrzej lukaszewicz proponuje wydaje sie być ciekawe.

    Fiat Albea jest ciekawszą propozycją, bo nie była kupowana do wyrabiania kilometrów przez właścicieli, nie koroduje, na początek w sam raz, bagażnik 500l. Auto to w dużej części kupowali leśnicy na drogę, jako, że lasy dawały zniżki na zakup Fiata, jak i sam Fiat przy ponownym jego zakupie. Wystarczy obdzwonić kilka ogłoszeń, aby się przekonać. Tego auta nie kupowano dla szpanu i pisku opon, więc można kupić naprawdę zadbany młody model, nawet z 2004 roku z elektryką itp. Na pewno będzie w lepszym stanie niż chodliwe punto, czy marea, która z silnikiem 1.9JTD służyła do wojaży po kraju i świecie.
  • #28
    tzok
    Moderator of Cars
    Albea nie jest niestety Włoska tylko Brazylijska, jeśli wystarczą Ci gabaryty Punto to bierz Punto... silnik 1.2 8V - tylko 60KM ale bardzo prosty i trwały, przetrwa nawet poważne zaniedbania albo 1.2 16V - 80KM ale trochę bardziej skomplikowana i co za tym idzie delikatna jednostka.
  • #29
    krocze
    Level 25  
    tzok wrote:
    Albea nie jest niestety Włoska tylko Brazylijska

    Po co wprowadzać w błąd? Jak świat stary tak Albea była w Turcji robiona, podobnie jak Thalia i nie ma to żadnego znaczenia negatywnego. W Brazylii robili Palio (nie mylić z Palio Weekend) i na ich brazylijski rynek, nie Polski. Silnik ten sam co w punto, a auto trwałe, więc niech pytający sam wybierze, po co zniechęcać pisząc banialuki o pochodzeniu.
  • #30
    tzok
    Moderator of Cars
    Racja - w Turcji (w Brazylii też jest produkowana ale jako Siena), co nie zmienia faktu, że Fiaty robione poza Włochami i Polską mocno odstają jakością montażu, dotyczy to też, a może w szczególności Punto II Classic robionego w fabrykach Zastavy... nówki w salonie były spasowane gorzej niż "szczepany" składane z ćwiartek w szopie i nie mówię tu tylko o blachach, tam nawet dywaniki potrafiły być źle skrojone, plastiki odstawały... masakra jakaś. Jak 3 lata temu zmieniałem samochód to oglądałem kilka egzemplarzy w salonie FAP w Bielsku i byłem zszokowany tym co tam widziałem.