002...001...000...
Idea
Po zaopatrzeniu komputera w napęd DVD i SB live! wystąpiło zapotrzebowanie na głośniki 5.1. Tu powstał dylemat. Dostępne zestawy w cenie przeznaczonych na to 250 zł nie wzbudzały zaufania. "Woofery" o średnicy kilku cm, cały sub z elektroniką ważący koło 1kg...nieee.
Zrób to sam? Tak!!!
Założenia
- koszt nie przekraczający podanej wyżej kwoty
- sub + 6 wzmacniaczy w jednej skrzynce o wymiarach 23x26x39 cm narzuconych przez miejsce pod biurkiem.
- bass-reflex
- głośno i nisko jak tylko się da, mile widziane trzęsienie ziemi wywołane działaniem
- głośniki przód/centralny/tył - brak założeń, o czym dalej.
Projekt i realizacja
Obudowa z wiórówki to "2 w 1". Górna część - zamykana plexą - to miejsce na elektronikę, dolna część to pudło bass-reflex usztywnione od środka listewkami i wytłumione w 1/3 ocieplaczem ze starej kurtki.
Objętość netto na głośnik wyszła około 11l. Jak ulał dla ARN-150-05/8. Wyniki symulacji w WinISD : fb=47 Hz, f3=44Hz, impuls max 16ms.
Głośnik umieściłem z tyłu skrzyni. Osłona "po starszym bracie" dodaje mu powagi. Tunel znalazł się w ściance przedniej zrobionej z mdf (chodziło o możliwość zaokrąglenia krawędzi). Całość pomalowałem czarnym jedwabistym akrylem.
W części "elektronicznej" przód i tył zrobiłem z ceownika aluminiowego tryśniętego srebrnym sprayem.
Z tyłu umieściłem gniazda wejściowe (jack) i wyjściowe (cinch), z przodu podwójne potencjometry (p, s/c, t) i ledy: niebieski sygnalizujące włączenie i czerwony (na razie bez przeznaczenia) oraz włącznik zasilania.
Wzmacniacz "subowy" to kostka TDA7265 (miałem z płyty jakiegoś złomowego soniaka) połączona w mostek. Daje 40W. Dołożyłem jeszcze wzmacniacz napięciowy na NE5532 aby w prosty sposób móc ustalić poziom wzmocnienia. Zamieszczam schemat bo uważam, że ten układ wart jest polecenia. Chyba nie wymaga opisu, tylko krótko o nodze 5: st-by/mute. Jest to wejście sterujące trybem pracy wzmacniacza. W zależności od napięcia (ujemnego) względem plusa zasilania jego działanie jest następujące:
0-2,5V - oczekiwanie
2,5-6V - wyciszenie
ponad 6V - normalna praca
Z uruchomieniem nie było problemów... z jednym wyjątkiem. Chcąc sprawdzić temperaturę 7265 zwarłem palcem jego nogi i scalak_ odpowiedział ogniem. Na szczęście miałem drugi.
Wzmacniacz kanałów przednich i tylnych to poczwórny TDA7372B, a centralnego: TDA2008, w sumie 5 x 5W/8om.
Wzmacniacze umieściłem na 2 płytkach z laminatu z wyciętymi w miedzi plackami do których polutowane są elementy. Metoda ta - o stopień wyższa od pająka - wynikła z "niechcenia się" zrobienia normalnego druku.
Radiatory: 5cm. profil A4291.
Zasilacz standardowy. Toroid 2x12V 80W, mostek, 2x2x4700mikro,
bezpieczniki 3,15A i ledziki zasilane z + i -.
Symetryczne napięcie (+ - 17,8V) zasila: 7265 i 5532.
7372B i 2008 chodzą tylko z (+).
Koszt
ARN-150-05/8 40
trafo 55
radiatory 25
TDA7372B i TDA2008 15
elektroniczne pozostałe 35
mechaniczne pozostałe 30
TDA7265 miałem
razem 200
Jak już wspomniałem brak mi pomysłu na głośniki p/c/t. Na razie testuję czarną skrzynkę z podłączonymi "mydelniczkami" komputerowymi przypadkowego pochodzenia. Może sklecę pudełeczka z jakimiś średniotonowcami a może... ktoś podsunie pomysł.
Jak to gra
Zacznę od przegwizdywania suba sygnałem z generatora przy dość dużym wysterowaniu. Pierwsze co się rzuca w uszy to szum powietrza w tunelu. Przydałby się większy przekrój, ale mam nadzieję ,że przy normalnej pracy nie będzie to przeszkadzało. Przy zmianach częstotliwości od 100Hz w dół głośnik pobudza do drgań wszystko co może drgać w otoczeniu.
Maksimum efektywności daje się odczuć przy 52Hz: wrażenie zatkanych uszu . Niżej następuje dość szybki spadek natężenia dźwięku.
-3dB to na oko (chyba na ucho) 44Hz, czyli tak, jak wyliczył WinISD. Rezultat nie rewelacyjny, ale co tu wymagać od niewielkiego w końcu suba.
Teraz włączam muzę w konfiguracji 2.1. To działa! I to jak! Efektu wzbogacenia dźwięku basem nie sposób opisać. Łupie aż miło a dodatkowo dmucha z tunelu lepiej niż niejeden wentylator.
Przy "Kiedyś Cię Znajdę" ARN udowadnia, że liczy się nie wielkość lecz technika. I nie wymięka nawet gdy gałka głośności jest na godzinie 4.
"Call On Me" Ja: - Super! Żona: -Chodzi Ci o dźwięk czy obraz? Ehhh...
"Suga Suga" nie wierzę. Ten bas dochodzi chyba gdzieś zza ściany, niemożliwe żeby z takiej skrzyneczki.
I film z DVD. Przy oglądaniu "Granic wytrzymałości" dźwięk powoduje że oglądającemu grunt usuwa się spod nóg a podczas "Gniewu oceanu" odczuwa się potrzebę nałożenia kamizelki ratunkowej.
Konstrukcja jest "jeszcze ciepła", a końcowa ocena brzmienia i funkcjonalności nastąpi z czasem. Na razie więc opis jest taki jaki jest.
Podsumowanie
Czarna skrzynka nie powoduje trzęsienia ziemi. Ale swoim graniem wytwarza moc satysfakcji . Uważam, że nie ustępuje parametrami urządzeniom fabrycznym i jest warta wydanej kasy. Gorzej oceniam stosunek efekt/włożona praca. Sporo dłubaniny...
Dlatego posiadaczy tylko "plastikowych" głośniczków stereo przy komputerze namawiam do uzupełnienia ich opisanym subwooferem. Czyli czarna skrzynka w wersji 2.1.
Efekt gwarantowany!
Idea
Po zaopatrzeniu komputera w napęd DVD i SB live! wystąpiło zapotrzebowanie na głośniki 5.1. Tu powstał dylemat. Dostępne zestawy w cenie przeznaczonych na to 250 zł nie wzbudzały zaufania. "Woofery" o średnicy kilku cm, cały sub z elektroniką ważący koło 1kg...nieee.
Zrób to sam? Tak!!!
Założenia
- koszt nie przekraczający podanej wyżej kwoty
- sub + 6 wzmacniaczy w jednej skrzynce o wymiarach 23x26x39 cm narzuconych przez miejsce pod biurkiem.
- bass-reflex
- głośno i nisko jak tylko się da, mile widziane trzęsienie ziemi wywołane działaniem
- głośniki przód/centralny/tył - brak założeń, o czym dalej.
Projekt i realizacja
Obudowa z wiórówki to "2 w 1". Górna część - zamykana plexą - to miejsce na elektronikę, dolna część to pudło bass-reflex usztywnione od środka listewkami i wytłumione w 1/3 ocieplaczem ze starej kurtki.
Objętość netto na głośnik wyszła około 11l. Jak ulał dla ARN-150-05/8. Wyniki symulacji w WinISD : fb=47 Hz, f3=44Hz, impuls max 16ms.
Głośnik umieściłem z tyłu skrzyni. Osłona "po starszym bracie" dodaje mu powagi. Tunel znalazł się w ściance przedniej zrobionej z mdf (chodziło o możliwość zaokrąglenia krawędzi). Całość pomalowałem czarnym jedwabistym akrylem.
W części "elektronicznej" przód i tył zrobiłem z ceownika aluminiowego tryśniętego srebrnym sprayem.
Z tyłu umieściłem gniazda wejściowe (jack) i wyjściowe (cinch), z przodu podwójne potencjometry (p, s/c, t) i ledy: niebieski sygnalizujące włączenie i czerwony (na razie bez przeznaczenia) oraz włącznik zasilania.
Wzmacniacz "subowy" to kostka TDA7265 (miałem z płyty jakiegoś złomowego soniaka) połączona w mostek. Daje 40W. Dołożyłem jeszcze wzmacniacz napięciowy na NE5532 aby w prosty sposób móc ustalić poziom wzmocnienia. Zamieszczam schemat bo uważam, że ten układ wart jest polecenia. Chyba nie wymaga opisu, tylko krótko o nodze 5: st-by/mute. Jest to wejście sterujące trybem pracy wzmacniacza. W zależności od napięcia (ujemnego) względem plusa zasilania jego działanie jest następujące:
0-2,5V - oczekiwanie
2,5-6V - wyciszenie
ponad 6V - normalna praca
Z uruchomieniem nie było problemów... z jednym wyjątkiem. Chcąc sprawdzić temperaturę 7265 zwarłem palcem jego nogi i scalak_ odpowiedział ogniem. Na szczęście miałem drugi.
Wzmacniacz kanałów przednich i tylnych to poczwórny TDA7372B, a centralnego: TDA2008, w sumie 5 x 5W/8om.
Wzmacniacze umieściłem na 2 płytkach z laminatu z wyciętymi w miedzi plackami do których polutowane są elementy. Metoda ta - o stopień wyższa od pająka - wynikła z "niechcenia się" zrobienia normalnego druku.
Radiatory: 5cm. profil A4291.
Zasilacz standardowy. Toroid 2x12V 80W, mostek, 2x2x4700mikro,
bezpieczniki 3,15A i ledziki zasilane z + i -.
Symetryczne napięcie (+ - 17,8V) zasila: 7265 i 5532.
7372B i 2008 chodzą tylko z (+).
Koszt
ARN-150-05/8 40
trafo 55
radiatory 25
TDA7372B i TDA2008 15
elektroniczne pozostałe 35
mechaniczne pozostałe 30
TDA7265 miałem
razem 200
Jak już wspomniałem brak mi pomysłu na głośniki p/c/t. Na razie testuję czarną skrzynkę z podłączonymi "mydelniczkami" komputerowymi przypadkowego pochodzenia. Może sklecę pudełeczka z jakimiś średniotonowcami a może... ktoś podsunie pomysł.
Jak to gra
Zacznę od przegwizdywania suba sygnałem z generatora przy dość dużym wysterowaniu. Pierwsze co się rzuca w uszy to szum powietrza w tunelu. Przydałby się większy przekrój, ale mam nadzieję ,że przy normalnej pracy nie będzie to przeszkadzało. Przy zmianach częstotliwości od 100Hz w dół głośnik pobudza do drgań wszystko co może drgać w otoczeniu.
Maksimum efektywności daje się odczuć przy 52Hz: wrażenie zatkanych uszu . Niżej następuje dość szybki spadek natężenia dźwięku.
-3dB to na oko (chyba na ucho) 44Hz, czyli tak, jak wyliczył WinISD. Rezultat nie rewelacyjny, ale co tu wymagać od niewielkiego w końcu suba.
Teraz włączam muzę w konfiguracji 2.1. To działa! I to jak! Efektu wzbogacenia dźwięku basem nie sposób opisać. Łupie aż miło a dodatkowo dmucha z tunelu lepiej niż niejeden wentylator.
Przy "Kiedyś Cię Znajdę" ARN udowadnia, że liczy się nie wielkość lecz technika. I nie wymięka nawet gdy gałka głośności jest na godzinie 4.
"Call On Me" Ja: - Super! Żona: -Chodzi Ci o dźwięk czy obraz? Ehhh...
"Suga Suga" nie wierzę. Ten bas dochodzi chyba gdzieś zza ściany, niemożliwe żeby z takiej skrzyneczki.
I film z DVD. Przy oglądaniu "Granic wytrzymałości" dźwięk powoduje że oglądającemu grunt usuwa się spod nóg a podczas "Gniewu oceanu" odczuwa się potrzebę nałożenia kamizelki ratunkowej.
Konstrukcja jest "jeszcze ciepła", a końcowa ocena brzmienia i funkcjonalności nastąpi z czasem. Na razie więc opis jest taki jaki jest.
Podsumowanie
Czarna skrzynka nie powoduje trzęsienia ziemi. Ale swoim graniem wytwarza moc satysfakcji . Uważam, że nie ustępuje parametrami urządzeniom fabrycznym i jest warta wydanej kasy. Gorzej oceniam stosunek efekt/włożona praca. Sporo dłubaniny...
Dlatego posiadaczy tylko "plastikowych" głośniczków stereo przy komputerze namawiam do uzupełnienia ich opisanym subwooferem. Czyli czarna skrzynka w wersji 2.1.
Efekt gwarantowany!
Fajne? Ranking DIY