Czołem.
Autko niedomaga mi na wtryski - pojazd podłączony u mechanika pod interfejs diagnostyczny "powiedział", że na 2-gim i 3-cim wtrysku dzieje się nieciekawie (korekty +3mg, -2mg - o ile pamiętam). Diagnoza: wtryski do regeneracji / wymiany. Testu przelewowego nie robiłem.
Podzwoniłem, rozpytałem po Poznaniu - okazuje się, że "porządna" regeneracja może kosztować mnie 400-800 (tak!) zł za sztukę. Naturalnie + koszt usługi wymiany
W takim razie postanowiłem podejść do tego "po polsku": kupię dwa nowe wtryski (oferty w internecie od 800 zł) albo komplet używanych, z gwarancją i wymienię samodzielnie.
Nie jestem mechanikiem, jednak od zawsze dłubię w swoich autkach, "pierdołki" typu wymiana sprzęgła czy wymiana i ustawienie rozrządu nie są mi obce, jednak - to mój pierwszy dizel...
W tych silniczkach wszystko ładnie siedzi "na wierzchu", więc wymiana nie wydaje się być specjalnie skomplikowana.
Mechanicznie temat ogarnę, nie urwę sobie również niczego, bo wiem, że przed rozkręceniem CR należy ciśnienie w układzie obniżyć, jednak -
rodzi się ważne i poważne pytanie: czy po wymianie należy kombinować coś ze sterownikiem / komputerem? Jakieś kodowanie wtrysków / adaptacje? Czy też po wymianie i "pojeżdżeniu" sterownik silnika "zorientuje się" co i jak i dopasuje dawki/czasy do nowych wtrysków?
(Autko: 2006 Tucson D4EA 140KM (układ wtryskowy Bosha))
Autko niedomaga mi na wtryski - pojazd podłączony u mechanika pod interfejs diagnostyczny "powiedział", że na 2-gim i 3-cim wtrysku dzieje się nieciekawie (korekty +3mg, -2mg - o ile pamiętam). Diagnoza: wtryski do regeneracji / wymiany. Testu przelewowego nie robiłem.
Podzwoniłem, rozpytałem po Poznaniu - okazuje się, że "porządna" regeneracja może kosztować mnie 400-800 (tak!) zł za sztukę. Naturalnie + koszt usługi wymiany
W takim razie postanowiłem podejść do tego "po polsku": kupię dwa nowe wtryski (oferty w internecie od 800 zł) albo komplet używanych, z gwarancją i wymienię samodzielnie.
Nie jestem mechanikiem, jednak od zawsze dłubię w swoich autkach, "pierdołki" typu wymiana sprzęgła czy wymiana i ustawienie rozrządu nie są mi obce, jednak - to mój pierwszy dizel...
W tych silniczkach wszystko ładnie siedzi "na wierzchu", więc wymiana nie wydaje się być specjalnie skomplikowana.
Mechanicznie temat ogarnę, nie urwę sobie również niczego, bo wiem, że przed rozkręceniem CR należy ciśnienie w układzie obniżyć, jednak -
rodzi się ważne i poważne pytanie: czy po wymianie należy kombinować coś ze sterownikiem / komputerem? Jakieś kodowanie wtrysków / adaptacje? Czy też po wymianie i "pojeżdżeniu" sterownik silnika "zorientuje się" co i jak i dopasuje dawki/czasy do nowych wtrysków?
(Autko: 2006 Tucson D4EA 140KM (układ wtryskowy Bosha))