Ech znów nazewnictwo. Regulacja fazowa odnosi się do regulacji napięć lub prądów w napięciach lub prądach przemiennych 1, 2, 3 i więcej fazowych. Zazwyczaj są to proste regulatory tyrystorowe lub triakowe. Natomiast sterowniki oparte na tranzystorach to już skomplikowane mikroprocesorowe falowniki. Natomiast tutaj kolega zastosował regulację mocy na odczepach transformatora po stronie wtórnej. W której podstawową regulacją jest obniżanie lub zwiększanie napięcia na poprzez dodawanie lub odejmowanie uzwojeń wtórnych transformatora. To prosta metoda zwiększania prądu podczas ładowania akumulatora, jednak muszę uświadomić młodego że niebezpieczna! Pozostawienie akumulatora przy takim prostowniku może skończyć się jego rozerwaniem poprzez ciśnienie gazów a nawet silna eksplozją spowodowaną wydzielaniem się wodoru i zwarciem w celi spowodowanym deformacjami termicznymi wewnątrz cel akumulatora. Aczkolwiek nie mamy podstawowych parametrów prostownika jakim są napięcia na poszczególnych odczepach w stanie jałowym ani pod obciążeniem. Więc trudno określić co to za trafo. Można założyć że maksymalne napięcie to 15.5V, ale tu uwaga- ponieważ stare transformatory były nawijane na niższe napięcie sieci 220V obecnie mamy 230V co na wtórnym może nam dać nawet 17V ! Skończy się to niechybnie przeładowaniem akumulatora i jego zniszczeniem, w skrajnym przypadku rozerwaniem. Także kolego młody nie zostawiaj bez dozoru TEGO prostownika podłączonego do akumulatora. Optymalnym napięciem ładowania akumulatorów kwasowych jest przedział pomiędzy 14 a 15 V za zupełnie bezpieczne określa się 14.5V. Natomiast buforowe 13.8 do 14V. Prądy to już osobna sprawa, zależy jak szybko chcesz ładować. Tu trzeba uważać ponieważ prąd ładowania jest silnie zależny od napięcia ładowania, im większe napięcie tym większy prąd popłynie do akumulatora i odwrotnie. Prąd 0.1C jest optymalny co oznacza ładowanie prądem 10 godzinnym. Na przykład masz akumulator o pojemności 60Ah to prąd ładowania powinien wynosić 6A, przy napięciu końcowym 15V spada praktycznie do zera, czas ładowania 10h.
I jeszcze jedno. Nigdy nie zakładaj że mostek 25Amperowy bez chłodzenia wytrzyma ciągły prąd 6 czy 8A. Kiedy się przegrzeje któraś z diod ulegnie zwarciu co za sobą doprowadzi do pożaru albo transformatora albo przewodów łączących akumulator. Tu powinno się zastosować wpięty szeregowo za mostkiem ręcznie kasowany bezpiecznik termiczny oparty na bimetalu, tzw termik. Natomiast na uzwojeniu pierwotnym zwłoczny bezpiecznik topikowy o mocy 20 do 25% większy od mocy trafa i w żadnym przypadku nie może to być taki chłodzony piaskiem kwarcowym. Pozdrawiam