Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Akumulator- co wskazuje że jest do wymiany?

10 Sty 2015 11:56 7263 48
  • Poziom 16  
    Mam taki przypadek że mój akumulator (gigawatt) ma 3 lata i musiałem go już ładować 3 razy. Pierwszy raz po 2 latach (wtedy były silne mrozy), ale potem w ciągu roku aż 2 razy, pierwszy raz jeszcze w listopadzie ubr. przed mrozami, drugi raz wczoraj.
    Akumulator ładuję takim automatycznym marketowym prostownikiem - po 12 godzinach zgodnie z instrukcją, po diodkach widać że akumulator jest naładowany do pełna.
    Mam więc pytanie, czy tak zachowujący się akumulator jest do wymiany (ostatnio wytrzymał bez ładowania tylko 2 miesiące!), czy też należy szukać czegoś w samochodzie.
    Dodam że jeżdżę nim faktycznie nie za dużo i najczęściej dość krótkie trasy.
    Elektryk (po tym listopadowym rozładowaniu) stwierdził że pobór prądu na postoju jest może ciut za duży, ale nie na tyle aby stawiać od razu na winę samochodu. Dokładniejszych badań nie robił.
    No więc czy teraz po kolejnym rozładowaniu i tak zachowującym się akumulatorze przyszedł czas na jego wymianę?
    Czy szukać dziury w samochodzie?
    Pozdrawiam
  • Poziom 19  
    To nie jest jeszcze powód do wymiany. Po pierwsze sprawdzenie elektrolitu w celach. Po drugie zlokalizować trzeba przyczynę rozładowywania jeśli mechanik twierdzi, że "ciut" za duży pobór na postoju. Sprawdzić można też ładowanie.
  • Poziom 43  
    leszelka napisał:

    Dodam że jeżdżę nim faktycznie nie za dużo i najczęściej dość krótkie trasy.
    Elektryk (po tym listopadowym rozładowaniu) stwierdził że pobór prądu na postoju jest może ciut za duży, ale nie na tyle aby stawiać od razu na winę samochodu.

    A konkretnie ile żre?????? Max to 0,05A w porywach w niektórych autach 0,1A.
  • Poziom 16  
    andrzej20001 napisał:
    A konkretnie ile żre?????? Max to 0,05A w porywach w niektórych autach 0,1A.


    Po 10 min było 0,09A.
  • Poziom 38  
    leszelka napisał:
    Po 10 min było 0,09A.

    U mnie przy odłączonej instalacji gazowej, pobór prądu jest rzędu 20 mA (0.02 A), a przy podłączonej to rząd 90mA (0.09 A). Ponieważ obecnie też bardzo mało jeżdżę, więc okresowo doładowuję akumulator (mimo że mam nowy akumulator), a jak wiem że będzie dłuższy postój odłączam instalację gazową.
    Takie okresowe doładowywanie akumulatora prostownikiem z automatyką mu na pewno nie zaszkodzi, a przy jeździe na krótkich odcinkach alternator może nie zdążyć doładować go do pełna.
    Nie zaszkodzi też sprawdzić napięcia jakie utrzymuje alternator, jeżeli tak jak u mnie w granicach 14.0 V, to należy się spodziewać takiej sytuacji, że akumulator będzie niedoładowany.
    Warto, jak jest taka możliwość, okresowo sprawdzać poziom elektrolitu w celach.
    Jak nie ma innych dolegliwości, to ja z wymianą 3-letniego akumulatora bym się wstrzymał.
  • Poziom 29  
    Prawidłowe napięcie ładowania zawiera się pomiędzy 13,8-14,4V.
    Prawidłowa gęstość elektrolitu w akumulatorze to 1,26–1,28 g/cm3. Jeżeli nie jest to akku bezobsługowe- możesz to sprawdzić.
    Napięcie spoczynkowe sprawnego akumulatora to minimum 12,6V. Jeżeli jest niższe- akumulator jest zużyty lub nie doładowany.
    Pobór prądu na postoju sobie możesz sam sprawdzić. U mnie w aucie nie jest niski, bo 0,3A lecz mimo to nie mam żadnych problemów z akumulatorem ani rozruchem :)

    Obecnie akumulatory są tak robione, aby wytrzymały tylko okres gwarancji, jako, że ten ma już 3 lata to niestety może się kwalifikować do wymiany.
  • Specjalista grupy V.A.G.
    Co to za auto?
    90mA to dużo.
    Proponuję odłączyć radio i sprawdzić raz jeszcze - zazwyczaj to wina źle podłączonego radia.
    300mA to już jest mega dużo - to masz około 3.5W więc przy takim poborze to po kilku dniach nie masz akumulatora.
  • Poziom 29  
    Auto to Fiat Cinquecento.

    Niekiedy stoi 2-3 dni i nie ma żadnego problemu z odpaleniem :)
    Akumulator Centra Standard 55Ah roczny.
  • Specjalista grupy V.A.G.
    Pytałem autora tematu:)
    Policz:
    0,3Ax24h=7,2Ah
    3 dni to ju połowa akumulatora a jego prąd rozruchowy będzie już dużo mniejszy niż znamionowy.
    Tak więc najprawdopodobniej popełniłeś jakiś błąd przy pomiarze.
    0,3A to jakieś 3,5W
  • Poziom 16  
    ToJestNick napisał:
    Prawidłowe napięcie ładowania zawiera się pomiędzy 13,8-14,4V.


    I tyle było na sprawdzaniu.

    ToJestNick napisał:
    Jeżeli nie jest to akku bezobsługowe- możesz to sprawdzić.


    No chyba jest...


    grala1 napisał:
    Co to za auto?


    Skoda fabia 1.2
    grala1 napisał:


    Proponuję odłączyć radio i sprawdzić raz jeszcze - zazwyczaj to wina źle podłączonego radia.


    Radio ma wyjmowany panel przedni który zawsze jest wyjmowany przy wysiadaniu.
    Co prawda radio nie jest montowane fabrycznie, podobnie zresztą jak zamek centralny.
  • Poziom 29  
    Weź miernik, podłącz go a następnie odpinaj urządzenia :) Najpierw radio, potem centralkę centralnego zamka... W końcu pobór spadnie, i będziesz miał odpowiedź co go powoduje :)
  • Moderator Samochody
    leszelka napisał:
    grala1 napisał:


    Proponuję odłączyć radio i sprawdzić raz jeszcze - zazwyczaj to wina źle podłączonego radia.


    Radio ma wyjmowany panel przedni który zawsze jest wyjmowany przy wysiadaniu.


    Odłącz radio i sprawdź pobór.

    Sprawdź też ładowanie.

    Wspomaganie masz elektryczne, do 80A jest w stanie wciągać przy zakrętach, wiec krótkie odcinki w mieście są w stanie go rozładować a alternator nie koniecznie musi dawać rade, jak ma swoje lata.

    Moim zdaniem akumulatora w ogóle nie powinno się ładować przy normalnym użytkowaniu.
    Jeśli wymaga ładowania to kwalifikuje się do wymiany, takie moje zdanie.
  • Poziom 16  
    ToJestNick napisał:
    Weź miernik, podłącz go a następnie odpinaj urządzenia :) Najpierw radio, potem centralkę centralnego zamka... W końcu pobór spadnie, i będziesz miał odpowiedź co go powoduje :)


    Muszę przyznać że nie jestem elektrykiem samochodowym...

    domex32 napisał:
    Moim zdaniem akumulatora w ogóle nie powinno się ładować przy normalnym użytkowaniu.
    Jeśli wymaga ładowania to kwalifikuje się do wymiany, takie moje zdanie.


    Otóż to, ten akumulator przy podobnym użytkowaniu pierwsze 2 lata wytrzymał bez problemu i padł dopiero przy mrozie -17 stopni. A teraz pada przy temperaturze +5 stopni po 2 miesiącach. Nigdy wcześniej w żadnym swoim samochodzie nie miałem problemów z akumulatorami młodszymi niż 5 lat.
    Zastanawia mnie tylko to elektryczne wspomaganie. Faktycznie może to być niezły pożeracz...
  • Poziom 29  
    A ja zadam pytanie, którego chyba nikt nie zadał...
    Na jakie dystanse jeździsz?
  • Poziom 16  
    Najczęściej jednorazowo do 10 km, najczęściej nawet 3-5 km.
  • Poziom 29  
    No to wyobraź sobie, że podczas tak krótkich dystansów alternator nie zdąży uzupełnić energii zużytej na odpalenie, akumulator jest ciągle nie doładowany, z czasem się zasiarcza i traci pojemność- zapewne do tego doszło i dlatego teraz musisz go ładować prostownikiem.

    Jak kupisz nowy akumulator, to przy jeździe na tak krótkie dystanse musisz raz na jakiś czas doładować prostownikiem.
  • Poziom 24  
    Moim zdaniem to są zbyt krótkie odcinki by uzupełnić akumulator w energię która pobrałeś z niego w celu uruchomienia samochodu.
    "Ujemny bilans energetyczny"...;-).

    A co do sprawdzenia akumulatora to może warto by było podjechać do kogoś kto dysponuje porządnym testerem do akumulatorów.Pomierzą Ci napięcia w spoczynku,napięcie przy rozruchu,przy okazji napięcia ładowania,tętnienie tegoż napięcia i wtedy się napewno dowiesz czegoś więcej o stanie akumulatora jak i instalacji w samochodzie(w sumie to obwodu ładowania i alternatora).Koszt takiego badania napewno nie przekroczy Ci 10-20% ceny nowego akumulatora,który możesz kupić niepotrzebnie.
    Inna sprawa że producenci coraz częściej wychodzą z założenia że ich produkt ma działać przez okres gwarancji + powiedzmy 3 miesiące.
    I koniecznie trzeba pamiętać o akumulatorze i dbać o niego bo niestety zawsze przypomni nam on o sobie w najmniej spodziewanym momencie.
  • Poziom 29  
    Nawet niekiedy nie do końca gwarancji...
    Kolega kupił akumulator Centra Futura, po 2 miesiącach od zakupu- cisza, rozrusznik ani drgnie. Po oddaniu na gwarancję- odrzucili ją. Podobno zła eksploatacja akumulatora, zakupił więc akumulator Boscha- już prawie rok mija i z rozruchem brak problemów :)
  • Poziom 24  
    ToJestNick napisał:
    Nawet niekiedy nie do końca gwarancji...
    Kolega kupił akumulator Centra Futura, po 2 miesiącach od zakupu- cisza, rozrusznik ani drgnie. Po oddaniu na gwarancję- odrzucili ją. Podobno zła eksploatacja akumulatora...

    Inna sprawa że faktycznie jest dużo reklamacji rozpatrywanych negatywnie.Jeśli jest ewidentna wina użytkownika to ok natomiast zakładając że dbasz o akumulator,masz sprawną instalację w samochodzie i użytkujesz go zgodnie z przeznaczeniem zawsze możesz otrzymać odpowiedź producenta "zła eksploatacja" i udowodnij że są w błędzie :P.
  • Poziom 32  
    leszelka napisał:
    Akumulator ładuję takim automatycznym marketowym prostownikiem.
    Co to za prostownik czy posiada funkcje konserwacji/odsiarczania. Z tego co opisałeś to akumulator jest nie doładowany. Ładuj go częściej aby uniknąć problemów z rozruchem. Ja swój akumulator ładuję średnio co tydzień od trzech lat i nie mam żadnych problemów z rozruchem. Mimo słabego ładowania i akumulator ma 5 lat. Przy sprawdzaniu napięcia miałeś włączone światła? U mnie beż świateł jest max 13,85V z światłami 13,7V i nie mieści się już w zakresie z włączonym nawiewem jest jeszcze mniej.
  • Poziom 29  
    Wydaje mi się, że skoro marketowy, to jest to pewnie ten prostownik:

    Akumulator- co wskazuje że jest do wymiany?

    Przez pewien czas ladowałem akumulatory takim prostownikiem, ale tylko na dworze... Podłączyć to w domu po prostu się bałem :)
  • Poziom 22  
    Aby jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie kolegi @leszelka postawione w poście #1
    leszelka napisał:
    No więc czy teraz po kolejnym rozładowaniu i tak zachowującym się akumulatorze przyszedł czas na jego wymianę?
    należy ten akumulator naładować do oznak jego pełnego naładowania to jest wzrost napięcia podczas ładowania do co najmniej 14,4V przy którym to napięciu po odpowiednio długim czasie ładowania - kilka do kilkunastu godzin powinny być widzialne lub słyszalne wyraźne gazowanie w poszczególnych celach. Po takim ładowaniu akumulator sprawdzić należy testerem, który obciąży go krótkotrwałym prądem kilkuset A i wykaże przydatność tego akumulatora do dalszej eksploatacji.
    Opisywane objawy wg mnie świadczą o pełnej sprawności akumulatora a problemem jest wskazywane przez innych kolegów jego obciążenie i permanentne niedoładowanie. Taki pomiar powinna wykonać każda normalna stacja obsługi za grosze.
  • Poziom 16  
    ToJestNick napisał:
    Wydaje mi się, że skoro marketowy, to jest to pewnie ten prostownik:


    Zgadza się, jest to coś podobnego, tyle że bez tego wyłącznika na obudowie.
    A co w nim jest takiego niebezpiecznego?
    Działa bardzo sprawnie.

    Dziękuję za wszystkie opinie. Jak widać jednomyślności nie ma.
    Bez wizyty u specjalisty się pewnie jednak nie obejdzie.
  • Poziom 29  
    Niebezpieczne w tym prostowniku jest:
    Brak chłodzenia na diodach.
    Wskaźnik ładowania zrobiony ,,w pająku".
    Z tego co pamiętam to brak bezpiecznika po stronie pierwotnej transformatora.
    Bardzo kiepskiej jakości transformator.


    Podjedź na diagnostykę bądź do elektryka samochodowego, on Ci sprawdzi kondycję akumulatora, ja nie płaciłem nic za taki test :)
  • Poziom 22  
    Kolego @leszelka przeczytaj jeszcze raz swój post #1 i zadane pytania
    leszelka napisał:
    No więc czy teraz po kolejnym rozładowaniu i tak zachowującym się akumulatorze przyszedł czas na jego wymianę?
    Czy szukać dziury w samochodzie?

    Otrzymałeś wiele konkretnych i rzeczowych odpowiedzi na zadane pytania. Tylko postaraj się je przeanalizować. Twoje stwierdzenie
    leszelka napisał:
    Jak widać jednomyślności nie ma.
    Bez wizyty u specjalisty się pewnie jednak nie obejdzie.
    mnie osobiście trochę uraziło. Jeszcze raz powtarzam w odpowiedzi na Twoje pierwsze pytanie - udaj się do stacji obsługi z naładowanym akumulatorem i sprawdź tam jego rzeczywistą pojemność. O ile okaże się, że jest w normie to sprawdzaj dalej to co napisali koledzy. Powodzenia.
  • Poziom 16  
    arelektroda napisał:
    mnie osobiście trochę uraziło. Jeszcze raz powtarzam w odpowiedzi na Twoje pierwsze pytanie - udaj się do stacji obsługi z naładowanym akumulatorem i sprawdź tam jego rzeczywistą pojemność. O ile okaże się, że jest w normie to sprawdzaj dalej to co napisali koledzy. Powodzenia.


    Dlaczego uraziło? Przecież taki właśnie wychodzi z tych wypowiedzi wniosek! Że bez dokładnych badań nic konkretnego się nie powie.
  • Poziom 22  
    Dobrze nie uraziło. Posiadasz jedynie możliwość naładowania akumulatora a sprawdzenie powinieneś wykonać w stacji.

    Dodano po 53 [sekundy]:

    I od tego powinieneś zacząć bo takie było Twoje pytanie.
  • Poziom 38  
    pusty20 napisał:
    Moim zdaniem to są zbyt krótkie odcinki by uzupełnić akumulator w energię która pobrałeś z niego w celu uruchomienia samochodu.

    I stopień naładowania zmniejsza się po każdej takiej jeździe.
    pusty20 napisał:
    "Ujemny bilans energetyczny"...

    O ujemnym bilansie energetycznym można mówić wtedy gdy suma prądu pobieranego przez odbiorniki będzie trwale wieksza niż możliwości alternatora, tutaj raczej taka sytuacja nie zachodzi (chyba że nagłośnienie jest 1 kW - przesadziłem). Tutaj chodzi o czas - w czasie rozruchu w krótkim czasie jest pobierany z akumulatora b. duży prąd i żeby to później uzupełnić trzeba odpowiednio długi czas jazdy.
    pusty20 napisał:
    Inna sprawa że faktycznie jest dużo reklamacji rozpatrywanych negatywnie.

    A to między innym z takiego podejścia do problemu
    domex32 napisał:
    Moim zdaniem akumulatora w ogóle nie powinno się ładować przy normalnym użytkowaniu.

    tu od razu nasuwa się pytanie o kryteria normalnego użytkowania - ilość rozruchów dziennie, przebyte dystanse, długość przerw między jazdami).
    Akumulator eksploatowany w samochodzie na bardzo krótkich dystansach i z dłuższymi przerwami jest notorycznie niedoładowany i ulega szybkiemu zasiarczeniu i
    domex32 napisał:
    Jeśli wymaga ładowania to kwalifikuje się do wymiany, takie moje zdanie.

    To już jest trochę za późno - takie jest z kolei moje zdanie w tej materii.
    ToJestNick napisał:
    Przez pewien czas ladowałem akumulatory takim prostownikiem, ale tylko na dworze... Podłączyć to w domu po prostu się bałem

    Też jakieś strachy na lachy - nie bardzo rozumiem dlaczego. Tak gdzie jest zachowany zdrowy rozsądek, to nie powinno się nic stać. Ładowanie akumulatora w zamkniętym pomieszczeniu grozi wtedy wybuchem, gdy się go ładuje z uporem maniaka prądem Q/10 przez 10 godzin (nieśmiertelny mit lansowany na tym forum), gdy akumulator tego nie wymaga i wtedy gazuje, a gazuje idealną mieszanką wybuchową.
  • Poziom 16  
    Ok, to jeszcze jedno pytanie. Czy to że moje ładowanie akumulatora po 12 godzinach (zgodnie z zapisami w instrukcji) powoduje jego pełne naładowanie nie świadczy o jego nadal dobrym stanie? (Tzn. że daje się do pełna naładować). Bo zawsze mi się wydawało, że zmęczonego akumulatora po prostu do pełna naładować się nie daje.
  • Poziom 29  
    Nawet akumulator bardzo zużyty daje się normalnie naładować :)

    Moderowany przez CameR:

    Reg. 3.1.11. Zabronione jest publikowanie wpisów zawierających szkodliwe porady